Reklama

By dotrzeć do potrzebujących

2013-02-15 15:06

Z Agatą Deszyńską rozmawia Anna Skopińska
Edycja łódzka 7/2013, str. 5

Anna Skopińska
Agata Deszyńska

ANNA SKOPIŃSKA: - Na czym polega Pani praca w Biurze Wolontariatu?

AGATA DESZYŃSKA: - Wolontariat domowy, którym zajmuję się od niespełna trzech lat, ma na celu niesienie pomocy osobom starszym, niepełnosprawnym oraz chorym przewlekle w ich miejscu zamieszkania. Do zakresu moich obowiązków należy szukanie wolontariuszy, którzy zechcieliby nieść pomoc ludziom należącym do wspomnianej grupy. Na co dzień przyjmuję również zgłoszenia od osób potrzebujących pomocy, tworzę „listy wprowadzeń” wolontariuszy do podopiecznych (jest to tabela, w której przyporządkowuję konkretnego wolontariusza do podopiecznego). Jednocześnie prowadzę także podstawowe szkolenia kierowane do pozyskanej grupy wolontariuszy, które z jednej strony mają uwrażliwić ich na problematykę pracy z osobami starszymi, a z drugiej strony uświadomić wolontariuszom ich prawa i obowiązki względem podjętych przez nich działań. Gdy mam już przeszkoloną grupę wolontariuszy, umawiam ją na pierwszą wizytę u naszych podopiecznych, na którą udaję się wraz z wolontariuszem.

- Czym zajmuje się wolontariusz w domu podopiecznego?

- Ze względu na ogromne zapotrzebowanie na wolontariuszy, do konkretnego podopiecznego mogę odesłać tylko jedną osobę. Będzie ona świadczyła pomoc wyłącznie „socjalną”, tzn. będzie mogła zrobić mu zakupy, posprzątać, załatwić sprawy urzędowe, dotrzymać towarzystwa, ugotować i podać posiłek etc. Nie wykona jednak żadnych czynności pielęgnacyjnych.

- Zdarzają się sytuacje, gdy trzeba szybko pomóc, a nie ma takiej możliwości?

- Takich sytuacji jest bardzo wiele. Trudno jest wartościować problemy, z jakimi zgłaszają się do Biura Wolontariatu nasi podopieczni. Przyjmuję zasadę, że każdy przypadek jest poważny i staram się dotrzeć do jak największej grupy ludzi. Niemniej jednak mam do czynienia z częstymi sytuacjami, kiedy muszę dokonywać wyboru pomiędzy chorym na schizofrenię a chorym na nowotwór. Dylemat, kogo w takim wypadku obdarować wolontariuszem, jest bardzo duży.

- Wolontariusz - jakie powinien mieć cechy charakteru? Jak bardzo być wrażliwym? Jak bardzo chcieć pomagać, by sprostać wymaganiom?

- Za każdym razem, kiedy zgłasza się do mnie „przyszły” wolontariusz, zakładam, że jest to osoba, która chciałaby zrobić coś dobrego dla ludzi potrzebujących pomocy. Niemniej jednak myślę, że każda osoba, która zgłasza się do wolontariatu, powinna być kreatywna, chętna do działania, empatyczna, otwarta na potrzeby drugiego człowieka oraz uczciwa.

- Czy pracę w Biurze Wolontariatu Caritas i pracę wolontariuszy można określić jako swego rodzaju powołanie?

- Myślę, że trudno jest mówić w tym przypadku o powołaniu. Powołanie jest dla mnie pojęciem bardzo głębokim. Trudno jest wartościować motywacje, z jakimi przychodzą do nas różni wolontariusze. Uważam, że każda motywacja jest dobra, jeżeli prowadzi do dobrego celu. Czasami zgłaszają się do Biura wolontariusze, którzy zostali zachęceni do podjęcia konkretnych działań przez swoich rówieśników, a czasami mamy do czynienia z ludźmi, którzy odczuwają zwyczajną potrzebę niesienia pomocy innym.

- Z jakimi problemami musi sobie radzić Biuro Wolontariatu. I jakie jest największe marzenie Koordynatorki wolontariuszy łódzkich?

- Problem, z jakim borykamy się każdego dnia w Biurze Wolontariatu Caritas, to przede wszystkim ogromna liczba zgłoszeń odebranych od ludzi potrzebujących pomocy, która jest nieproporcjonalna w stosunku do liczby wolontariuszy, którymi na co dzień dysponujemy. Brakuje nam osób, które chciałyby podzielić się swoim czasem i umiejętnościami z podopiecznymi czekającymi na taką ofiarność. I takie też mam marzenie - dotarcie z pomocą do jak największej grupy ludzi w ich miejscach zamieszkania oraz wzrost liczby wolontariuszy, którzy pomogą nam to marzenie urzeczywistnić.

Tagi:
wolontariat

Reklama

Polska Pomaga - kampania TVP i Caritas

2019-11-29 12:05

Centrum Medialne Caritas Polska / Warszawa (KAI)

Od 1 grudnia, przez kolejne niedziele Adwentu, Caritas Polska wraz z Telewizją Polską będą zachęcać do świątecznej pomocy. W tym roku główny akcent kampanii „Polska pomaga” będzie położony na interwencje pomocowe na rzecz konkretnych, najbardziej potrzebujących osób, prezentację dzieł miłosierdzia w Polsce, oraz integrację społeczną i zachętę do bardziej solidarnego przeżywania Świąt Bożego Narodzenia.

polskapomaga.tvp.pl

„Polska pomaga” to niezwykła inicjatywa. Publiczny nadawca i największa organizacja charytatywna w Polsce pokazują jak ważne są empatia i wrażliwość na los tych, którzy potrzebują naszego wsparcia, zwłaszcza w tym wyjątkowym czasie.

– Na działalność Caritas składają się wielkie, ogólnopolskie akcje i setki lokalnych przedsięwzięć realizowanych przez Caritas diecezjalne. Chcemy pokazać choć część z nich, opowiadając historie konkretnych ludzi – tych, którzy niosą pomoc i tych, którzy z tej pomocy korzystają. Nie byłoby tak wspaniałych owoców tej pracy bez zaangażowania Polaków, którzy włączają się w nasze działania poprzez pomoc finansową, rzeczową i aktywność w wolontariacie. Programy z cyklu „Polska pomaga” będą z jednej strony podziękowaniem dla tych, którzy pomagają razem z nami, a z drugiej – zachętą dla innych, aby poszli w ich ślady – wyjaśnia ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska. W tym roku kampanię wesprze również Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi. Do zadań tej nowo powołanej instytucji należy m.in. zachowanie dziedzictwa narodowego wsi, badanie i upowszechnianie osiągnięć nauki i kultury oraz kształtowanie postaw patriotycznych wśród mieszkańców obszarów wiejskich.

– Jesteśmy pełni wdzięczności i uznania dla Caritas za wieloletnią pomoc najbardziej potrzebującym, również tym, którzy żyją na terenach wiejskich – mówi Karol Krajewski, dyrektor Instytutu. – Teraz, w odpowiedzi na to dobro, włączamy całą kulturę i dziedzictwo wsi w tę wspaniałą przedświąteczną akcję pomocy – dodaje.

Tym, co wyróżnia kampanię „Polska pomaga” spośród innych medialnych propozycji, poświęconych działaniom charytatywnym, jest jej skala – adekwatna do skali działalności Caritas. Prowadzone na żywo wywiady, połączenia z placówkami Caritas w różnych rejonach Polski – to wszystko zobaczą widzowie TVP na jej ogólnopolskich i lokalnych antenach w grudniowe niedziele.

– Wszyscy znamy święcę Caritas. Od 26 lat jest ona obecna na wigilijnych stołach Polaków. Jest ona symbolem pomagania i będzie znakiem rozpoznawczym kampanii „Polska pomaga” – dodaje ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

W najbliższą niedzielę, 1 grudnia 2019 roku, główne wydarzenia kampanii obędą się w Sanoku (diecezja przemyska). Zostaną przedstawione wybrane dzieła miłosierdzia z udziałem m.in.:

- dzieci i młodzieży z 5 świetlic socjoterapeutycznych oraz wolontariusze Szkolnych Kół Caritas,

- niepełnosprawnych z Warsztatów Terapii Zajęciowej, Środowiskowego Domu Samopomocy, Niepublicznego Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego i Domu Pomocy Społecznej dla mężczyzn z niepełnosprawnością intelektualną,

- seniorów z Domów Dziennego Pobytu, Klubu Seniora, Domu Dziennej Opieki Medycznej,

- pracowników i wolontariuszy hospicjów, Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego o profilu ogólnym, Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego o profilu psychiatrycznym, Domu Pomocy Społecznej dla osób z zaburzeniami psychicznymi,

- pracowników i opiekunów Domu Matki i Dziecka, noclegowni dla bezdomnych mężczyzn, jadłodajni dla ubogich,

- przedstawicieli przedstawiciele władz samorządowych, którzy opowiedzą o współpracy z Caritas (Centra Integracji Społecznej, spółdzielnie socjalne, Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społecznej).

Kampanię "Polska Pomaga" mozna wesprzeć poprzez:

- SMS charytatywny o treści POLSKAPOMAGA pod numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT)

- Świecę Caritas dostępną w parafiach

- Wpłaty na konto CARITAS POLSKA, ul. Okopowa 55, 01-043 Warszawa, 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na dyskotekę w Adwencie?


Edycja warszawska 49/2005

Graziako/Niedziela

„Koleżanka zaprosiła mnie na osiemnastkę do modnego klubu. Impreza odbędzie się w Adwencie. Wiem, że będą tańce przy głośnej muzyce. Bardzo chciałabym pójść, ale nie wiem, czy mogę. W końcu Kościół nakazuje w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach”.
Martyna z Piastowa

Odpowiada o. Tomasz Wytrwał, dominikanin

W dzieciństwie, każdy z nas uczył się na pamięć katechizmu. Między innymi - przykazań kościelnych. I pewnie niewielu z nas uświadamiało sobie wtedy, że Kościół może coś w tej materii zmienić. Jak wielu z nas musiało być zaskoczonych, gdy dowiedziało się, że trzeba na nowo uczyć się przykazań kościelnych, że Katechizm Kościoła Katolickiego wprowadził nowe przykazania kościelne (por. KKK n. 2041-2043).
Dlatego przypomnijmy sobie brzmienie przykazań kościelnych w nowym sformułowaniu:
1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy św. i powstrzymać się od prac niekoniecznych.
2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię św.
4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach.
5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.
Nas szczególnie interesuje czwarte przykazanie kościelne.
Wszyscy wierni są zobowiązani do pokutowania za swoje grzechy. Jest to wyraz naszej pobożności. Dlatego Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, aby wierni podejmowali pokutę nie tylko samodzielnie, ale także we wspólnocie.
Czasem pokutnym w Kościele są poszczególne piątki całego roku i czas Wielkiego Postu.
Czynami pokutnymi są: post, modlitwa i jałmużna. Ponadto uczynki pobożności i miłości, umartwienia, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post. Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązuje wszystkich, którzy ukończyli 14. rok życia we wszystkie piątki i Środę Popielcową oraz jest zalecana, ze względu na polską tradycję, w Wigilię Bożego Narodzenia. Post (jeden posiłek do syta i dwa skromne) obowiązuje w Środę Popielcową i w Wielki Piątek wszystkich między 18. a 60. rokiem życia.
Powstrzymywanie się od zabaw obowiązuje we wszystkie piątki i w czasie Wielkiego Postu. Oznacza to między innymi, że w piątki całego roku, a więc także w okresie Adwentu, nie można chodzić np. na dyskoteki, urządzać zabaw etc.
Z powyższych zmian powinniśmy zapamiętać, że Adwent nie jest czasem pokutnym, a radosnym oczekiwaniem na spotkanie ze Zbawicielem.

(Oprac. Michał Gawryszewski)

O. Tomasz Wytrwał jest dominikaninem, duszpasterzem rodzin w klasztorze św. Jacka na ul. Freta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem, pamiętam, czuwam – dziś 66. rocznica Apelu Jasnogórskiego

2019-12-08 13:46

it / Częstochowa (KAI)

Dziś przypada 66. rocznica Apelu Jasnogórskiego. W tej formie jako wieczorna modlitwa kierowana do Maryi, Królowej Polski i Matki Kościoła w intencji Ojczyzny i Kościoła rozpoczęła się 8 grudnia 1953 r. Dziś to jedna z najbardziej znanych jasnogórskich modlitw, gromadząca każdego wieczoru o godz. 21.00 tysiące pielgrzymów w Kaplicy Matki Bożej i kolejne tysiące dzięki transmisji na cały świat.

Marcin Mazur/episkopat.pl

Genezy Apelu jasnogórskiego można dopatrywać się w wydarzeniach z 4 listopada 1918 r. kiedy polscy żołnierze z 22. Pułku Piechoty, dowodzeni przez podporucznika Artura Wiśniewskiego, wyzwolili Jasną Górę spod okupacji austriackiej i o godz. 21.15 stanęli, wraz z paulinami przed Cudownym Obrazem Królowej Polski, dziękując za odzyskaną wolność po 123 latach niewoli narodowej i zaborów.

Inny przekaz mówi o kapitanie Władysławie Polesińskim, pilocie zmarłym w 1939 r., trochę „wadzącym się z Bogiem”, który podczas próbnego lotu usłyszał nagle jakby wewnętrzny rozkaz: „zniż lot, ląduj!” Wylądował szczęśliwie. Po opuszczeniu samolotu nastąpiła jego eksplozja. Była godzina 21.00.

Gdy po powrocie do domu opowiedział swojej żonie o tym wydarzeniu, ona zapytała go, którego to było dnia i o której godzinie to się stało? Okazało się, że właśnie tego dnia o godz. 21.00 polecała go Matce Bożej. Kapitan stanął „na baczność”, zasalutował i zwrócił się do Matki Bożej Jasnogórskiej, meldując się Jej jako swemu Dowódcy, od którego otrzymał ten wewnętrzny nakaz ratujący go od śmierci. Odtąd czynił to codziennie.

Kapitan Władysław Polesiński nawrócił się, zmienił życie i założył wśród oficerów polskich katolicką organizację - „Krzyż i Miecz”. Członkowie tej organizacji mieli w zwyczaju codziennie o godzinie 21.00 meldować się na apel przed Matką Bożą Częstochowską.

Podczas okupacji hitlerowskiej ks. Leon Cieślak, pallotyn, szerzył tę praktykę w Warszawie wśród młodzieży akademickiej na tajnych kompletach i w sodalicjach mariańskich. O godzinie 21.00 młodzież modliła się do Matki Bożej Jasnogórskiej i odmawiała akt zawierzenia się Maryi.

W tym samym czasie na Jasnej Górze o. Polikarp Sawicki, paulin, gromadził różne grupy akademickie, najczęściej członków sodalicji mariańskiej, na wieczorową modlitwę przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej.

Po otrzymaniu wiadomości o internowaniu kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski w późnych godzinach nocnych 25 września 1953 r., paulini na Jasnej Górze podjęli z pielgrzymami specjalne modlitwy o jego rychłe uwolnienie.

Prymas podczas swego internowania w Stoczku Warmińskim – w okresie stalinowskiego terroru – postanowił dokonać osobistego Aktu oddania się w niewolę miłości Matce Bożej, zawierzając Jej całkowicie swój los. Oddał się Maryi w uroczystość Jej Niepokalanego Poczęcia 8 grudnia 1953 r. W tym samym dniu rozpoczęto na Jasnej Górze wieczorową modlitwę, zwaną Apelem, w jego intencji o godz. 21.00.

Papież Pius XII w tym czasie ogłosił początek Maryjnego Roku Jubileuszowego.

Na Jasnej Górze z tej okazji ks. biskup Zdzisław Goliński, ordynariusz częstochowski, w otoczeniu kapituły katedralnej, paulinów i licznie zgromadzonych wiernych celebrował Mszę św. pontyfikalną 8 grudnia 1953 r. wieczorem - w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Podczas tej Mszy św. kazanie wygłosił przeor Jasnej Góry o. Jerzy Tomziński, w którym między innymi zapowiedział: „Staniemy dziś wszyscy na jasnogórski apel. Co to jest? Nic trudnego! Codziennie o godz. 9.00 wieczorem przeniesiemy się myślą i modlitwą na Jasną Górę, do cudownej kaplicy. Są rodziny, które o tej porze przerywają rozmowę, pracę i stają w milczeniu albo na czele ze swym ojcem odmawiają dziesiątkę różańca. Są całe zastępy polskiej młodzieży akademickiej, które to czynią. Gdy powiedziano o tym Księdzu Prymasowi Kardynałowi Wyszyńskiemu, odniósł się życzliwie do tego, potem jednak, kiedy przemyślał tę sprawę, powiedział parę miesięcy temu, że codziennie o godzinie 9 wieczorem przenoszę się myślą na Jasną Górę, modlę się i błogosławię całemu Narodowi. Wszyscy, jak nas jest przeszło 30 milionów na całym świecie; wszyscy o jednej godzinie, gdziekolwiek będziemy, czy w pracy, czy na ulicy, czy w kinie, czy na zabawie; wszyscy zbratani jedną myślą, jednym polskim sercem, staniemy przy naszej Pani i Królowej, przy Matce i Pocieszycielce, aby prosić i żebrać za Polskę, za Naród...”.

Zgodnie z tą zapowiedzią i pod jego przewodnictwem zgromadziła się w kaplicy Matki Bożej o tej wieczornej porze grupka osób, w tym paulini – o. Teofil Krauze, o. Aleksander Rumiński oraz kilka pań z Instytutu Prymasowskiego z Marią Okońską na czele, by polecić szczególnej opiece Maryi internowanego Prymasa Polski. Postanowili zbierać się codziennie o godzinie 21.00, by odmawiać modlitwy do Matki Bożej przed zasłoniętym Cudownym Obrazem.

To było oficjalne zapoczątkowanie jasnogórskiego Apelu. Paulini wzywali rodaków, by sercem, myślą i modlitwą stawać przed Obliczem Jasnogórskiej Pani o godz. 21.00 i modlić się o uwolnienie Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Nowe impulsy dla apelu jako wieczornego nabożeństwa maryjnego dały Jasnogórskie Śluby Narodu złożone 26 sierpnia 1956 r., zawierające program religijno-moralnej odnowy życia narodowego. Odtąd Apel jasnogórski stał się modlitwą wieczorną w intencji Narodu. Prymas Wyszyński o godz. 21.00 błogosławił całej Polsce, a za jego przykładem czynili to inni biskupi, a zwłaszcza ks. biskup Lucjan Biernacki, biskup pomocniczy prymasowskiej archidiecezji gnieźnieńskiej, który za wierność współpracy z kard. Wyszyńskim został usunięty przez władze komunistyczne z Gniezna i przebywał na wygnaniu na Jasnej Górze.

Do upowszechnienia praktyki Apelu jasnogórskiego przyczyniła się przede wszystkim peregrynacja kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej (od 1957 r.). We wszystkich parafiach, gdzie był Obraz Nawiedzenia, utrwalała się praktyka Apelu jasnogórskiego o godzinie 21.00. Paulini, prowadzący misje przed nawiedzeniem kopii Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w Człuchowie i okolicy, zaczęli wprowadzać już w 1961 r. praktykę jasnogórskiego apelu każdego wieczora. Spotkało się to z ogromnym zainteresowaniem, bo wierni wypełniali świątynie po brzegi. Niektórzy z nich urozmaicali apel przeźroczami o tematyce jasnogórskiej.

Apel jasnogórski miał różne melodie i był śpiewany w różnych wersjach. Autorem najbardziej znanej i rozpowszechnionej melodii jest ks. Stanisław Ormiński, salezjanin, który skomponował ją w 1956 r.

W późniejszych latach melodię do apelu skomponował także ks. Marian Michalec CM. Młodzież zwykle śpiewa swój własny apel, nawiązujący w swej treści do jej zadań na nowe Tysiąclecie i wyrażający prośbę uświęcenia siebie i rodziny.

Jak wynika z zapisów kronikarskich, Apel wszedł już na stałe do programu nabożeństw maryjnych na Jasnej Górze, zwłaszcza w uroczystości odpustowe - od 1960 r.

Z okazji rozpoczęcia tzw. „Czuwań soborowych” w 1962 r. ówczesny przeor Jasnej Góry o. Anzelm Radwański podjął decyzję, aby tę praktykę wieczorowego spotkania z Królową Polski jeszcze bardziej ożywić i pogłębić. Postanowiono więc na tę szczególną chwilę spotkania z Maryją odsłaniać Cudowny Obraz i nadać temu nabożeństwu bogatszą oprawę. Najczęściej od Apelu zaczynały się czuwania modlitewne wiernych w intencji prac ojców Soboru Watykańskiego II. Tak pomyślana i zaplanowana modlitwa maryjna zaczęła gromadzić nie tylko pielgrzymów przybyłych na „Czuwania soborowe”, ale także mieszkańców Częstochowy.

Po powrocie kard. Stefana Wyszyńskiego na stolicę prymasowską (28 X 1956 r.), Apel wzbogacił się o specjalne modlitewne rozważania i intencje. Odtąd Prymas Polski błogosławił o godz. 21.00 całej Polsce, a także Polonii rozsianej po wszystkich kontynentach.

Do spopularyzowania modlitwy Apelu jasnogórskiego przyczynił się przede wszystkim kard. Wyszyński. Prymas Polski, który nie tylko na Jasnej Górze, ilekroć był obecny, ale wszędzie, nawet w swojej prywatnej kaplicy, gromadził domowników na to wieczorne spotkanie z Matką Bożą, Królową Polski i osobiście prowadził rozważania i modlitwy apelu. Wiele z nich zostało nagranych na taśmę magnetofonową i stanowi dziś bogaty zbiór modlitw w intencji aktualnych spraw Kościoła i Ojczyzny. Te modlitwy i rozważania ks. Prymasa pogłębiły znaczenie i wartość apelu. Przypomniał on, że Maryja, Królowa Polski, jest nam dana jako skuteczna pomoc i obrona dla naszego Narodu. Kard. Wyszyński wciąż zaświadczał, że wszystko postawił na Maryję. Apel jasnogórski - w ujęciu Prymasa - to modlitwa zawierzenia się w opiekę macierzyńską Maryi. Jego rozważania nawiązują do najbardziej aktualnych problemów społecznych w Polsce, do potrzeb Narodu zagrożonego w swej wierze i suwerenności, a także do zwykłych, codziennych spraw ludzkich. Ich treść wyrastała przede wszystkim z Jasnogórskich Ślubów Narodu, z duchowych mocy Wielkiej Nowenny, z owoców nawiedzenia kopii Obrazu Jasnogórskiego, a w następnych latach z Milenijnego Aktu Oddania w macierzyńską niewolę Maryi, z przeżyć Tysiąclecia Chrztu, „Społecznej Krucjaty Miłości” i przygotowań do jubileuszu 600-lecia Jasnej Góry.

Kard. Stefan Wyszyński rozmiłował się w tej maryjnej modlitwie, nadał jej właściwy charakter i treść oraz stał się jej szczególnym propagatorem. On pozostawił pewien model rozważania modlitewnego przy Apelu. - Jest to godzina czuwania przy Pani Jasnogórskiej, godzina rachunku sumienia i składania u Jej królewskich stóp naszego dorobku. Jest to godzina modlitwy, zjednoczenia przez miłość i błogosławieństwo – mówił podczas jednego z Apeli kard. Wyszyński.

Wzorując się na przykładzie kard. Stefana Wyszyńskiego i jego sposobie prowadzenia Apelu, przeor jasnogórski o. Józef Płatek wprowadził od 1975 r. krótkie rozważania modlitewne - spontaniczną modlitwę do Królowej i Matki Polaków, nawiązując do aktualnych potrzeb Ojczyzny. Następnie od 28 marca 1978 r. jako generał zakonu, przez kolejne 12 lat osobiście prowadząc Apel, utrwalił już na stałe taki styl prowadzenia jasnogórskiego Apelu, nadając mu przez to charakter serdeczny i zarazem rodzinny. Podobnie jak w dobrej rodzime wszyscy wieczorem gromadzą się wokół matki, tak samo czciciele Maryi stają po dziś dzień przed Nią jako Matką i Królową.

Największym promotorem i animatorem Apelu jasnogórskiego stał się św. Jan Paweł II. On bowiem ukazał najgłębszą treść ewangeliczną i zarazem narodową, zwłaszcza podczas swych pielgrzymek na Jasną Górę, ale i także podczas swych spotkań z Polakami. Chętnie śpiewał Apel ze swymi rodakami i nawiązywał do jego zobowiązującej treści. Wskazywał na historyczny i rycerski charakter Apelu i jednocześnie ukazał, że śpiewając czy odmawiając go, stajemy jakby „na baczność”, meldując się Maryi z oświadczeniem swego oddania: jestem cały Twój i do Twej dyspozycji! Jest to więc spotkanie z Maryją ubogacające i zarazem zobowiązujące.

Wielką zasługą papieża z Polski pozostanie na zawsze to, że jasnogórskiemu Apelowi VI Światowego Dnia Młodzieży na Jasnej Górze nadał charakter uniwersalny i zarazem eklezjalny. Jak podkreśla o. Józef Płatek, paulin „nie była to próba jakiejś polonizacji, ale raczej chrześcijańska postawa dzielenia się tym, co nasze z innymi w ich własnym języku i kulturze”. Papież w swym przemówieniu (14 sierpnia 1991 r.) zwrócił uwagę młodzieży na trzy słowa: jestem – pamiętam – czuwam. Są to kluczowe słowa apelu, które stały się programem życia dla młodego pokolenia całego świata. Dzięki inspiracji wypływającej z Ewangelii apel nabrał charakteru międzynarodowego, światowego i uniwersalnego i stał się nie tylko programem, ale i modlitwą do Maryi Matki Kościoła i Królowej świata.

Po Światowym Dniu Młodzieży z udziałem Jana Pawła II na Jasnej Górze, w dniach 14-15 sierpnia 1991 r., swą działalność rozpoczęło archidiecezjalne częstochowskie Radio „Fiat”. Ono pierwsze podjęło transmisję Apelu z Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej.

Od 25 marca 1995 r. przekazuje Apel już na stałe i codziennie Radio „Jasna Góra”.

Radio „Maryja” podjęła początkowo transmisję we wszystkie soboty od adwentu 1996 r. Na mocy umowy tej rozgłośni z Radiem „Jasna Góra”, od 2 lutego 1997 r. Radio „Maryja” transmituje codziennie Apel na całą Polskę i poza jej granice bezpośrednio z kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Od 5 grudnia 1997 r.- dzięki „Radiu Jasna Góra” - tysiące osób może w godzinie Apelu jasnogórskiego przekazywać swoje intencje kierowane do Jasnogórskiej Bogarodzicy Maryi. Jedni czynią to za pomocą telefonu (w godz. 20.30-21.00), a inni przesyłają swoje intencje drogą mailową, sms-ową lub pocztową.

W specjalnej księdze, którą nazwano „księgą modlitwy apelowej”, są zapisywane prośby i podziękowania. Księga ta jest też po części obrazem religijności Polaków, którzy bezgraniczną ufność pokładają w przemożnym wstawiennictwie Maryi i pragną się łączyć w modlitwie Apelu, stając duchowo przed obliczem Jasnogórskiej Królowej Polski. Tę księgę modlitwy apelowej składa się w czasie Apelu na ołtarzu. Księga pozostanie dla potomnych świadectwem miłości naszych rodaków z Polski i zagranicy – do swojej Matki i Orędowniczki.

Na to niepowtarzalne spotkanie modlitewne z Królową Polski składają się: pradawna pieśń „Bogurodzica Dziewica”; trzykrotnie śpiewany hejnał: Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam!; modlitewne rozważanie na tle tajemnic życia Maryi, Jej udziału w misterium Chrystusa, Kościoła i Narodu; dziesiątka różańca; antyfona „Pod Twoją obronę”; wezwania: „Królowo Polski, módl się za nami!”; błogosławieństwo, którego udziela prowadzący rozważanie, albo któryś z dostojników kościelnych; pieśń do Matki Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem