Reklama

Biznes po chrześcijańsku

2013-05-16 13:19

Rozmawiał Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 20/2013, str. 6-7

ANDRZEJ TARWID

ANDRZEJ TARWID: - Należy pan do organizacji, która skupia bogatych chrześcijan. Jak przyjęliście słowa papieża Franciszka o tym, że pragnie Kościoła ubogiego?

JOHN ROTH: - Twórcą Legatusa jest Tom Monaghan, który zbudował od podstaw sieć restauracji Domino’s Pizza. Kiedy sprzedawał firmę, była ona warta 3 mld dolarów. Tom zawsze podkreślał, że bez wiary w Pana Boga nie odniósłby sukcesu w biznesie. I właśnie tym doświadczeniem chciał się dzielić. Powiedział o tym Janowi Pawłowi II, który poradził mu założenie organizacji dla przedsiębiorców.
Legatus skupia dzisiaj ok. 5 tys. chrześcijańskich przedsiębiorców, którzy kierują się wskazaniami Ewangelii na co dzień. W zakresie pomocy ubogim jest to głównie wspieranie organizacji charytatywnych czy budowa kościołów m.in. tam, gdzie miejscowa ludność ma mniej pieniędzy. Krótko mówiąc dzielenie się bogactwem jest ważne dla członków Legatusa, choć nie lubimy o tym mówić. Bo jak znasz Dziesięć Przykazań i Siedem Cnót Głównych to wiesz, co jest słuszne. I co powinieneś robić oraz dlaczego nie powinieneś się tym chwalić.

- Powiedział Pan o działalności charytatywnej. A jakie wartości musi przestrzegać chrześcijański przedsiębiorca w swojej pracy, w sposobie prowadzenia biznesu?

- Trzeba kierować się przykazaniami miłości do Boga i miłości do bliźniego. Na partnerów w biznesie, kontrahentów, klientów i oczywiście na pracowników musimy patrzeć jak na ludzi, którzy są nam powierzeni przez Pana Boga.

- Taka optyka patrzenia na pracowników zapewne utrudnia prowadzenie biznesu w konkurencyjnym świecie. Szczególnie tam, gdzie inne firmy nie płacą podatków, a zatrudnionym wypłacają minimalne pobory...

- Rzeczywiście tak jest. Niemniej to zawsze decyzja każdego przedsiębiorcy czy będzie rozszerzać działalność, czy też postanowi więcej wypłacać swoim pracownikom. I właśnie po to jest Legatus. Wszyscy bowiem zmagamy się z podobnymi problemami. A dzięki przynależności do organizacji możemy spotkać się z ludźmi podobnie myślącymi i ich zapytać: poradź mi co mam zrobić, bo miałeś podobną sytuację?
Przynależność do Legatus wzmacnia więc nas, chrześcijańskich przedsiębiorców i pokazuje drogę, jaką chcemy iść w biznesie.

- A kiedy sytuacja jest naprawdę dramatyczna, gdy np. firmie grozi bankructwo. To co wówczas?

- Cóż to spotkało także mnie. Razem ze wspólnikiem prowadziliśmy firmę w branży energetycznej. Wiodło nam się bardzo dobrze, a nasi pracownicy zarabiali więcej niż u konkurencji. Jednak po ataku na World Trade Center w Nowym Jorku, ludzie poczuli się bardzo niepewnie. Przed 11 września 2001 r. mieliśmy do kilkudziesięciu zamówień tygodniowo na produkty kosztujące od tysiąca do 300 tys. dolarów. Po ataku zostaliśmy bez zamówień. Pracownikom cały czas wypłacaliśmy wynagrodzenia, ale mijały miesiące a pracy nie było. Po naradach podjęliśmy zamknąć firmę. To była jedna z najtrudniejszych decyzji w naszym życiu, bo odpowiadaliśmy za los 70 osób, którzy dla nas pracowali. Zaczęliśmy dzwonić do znajomych z innych firm. I udało się. Razem z kolegą załatwiliśmy wszystkim naszym pracownikom pracę w innych przedsiębiorstwach.

- Członkiem Legatusa może być członek zarządu korporacji lub przedsiębiorca, którego firma ma minimum 4 mln dolarów obrotu. Dlaczego do waszej organizacji nie może wstąpić np. właściciel sklepu zatrudniającego 2-3 osoby?

- Chodzi o to, żeby osoba będąca członkiem danej organizacji mogła wymieniać się doświadczeniami z ludźmi borykającymi się z podobnymi wyzwaniami. Dlatego są organizacje dla mniejszych przedsiębiorców. Natomiast Legatus grupuje tych przedsiębiorców i menagerów, którzy ponoszą dużą odpowiedzialność za wielu pracowników i za duże pieniądze w biznesie. To nas łączy a jednocześnie pomaga wypracować wspólne rozwiązania.

- Jak wygląda formacja duchowa w Legatusie?

- Swoją działalność opieramy się na lokalnych oddziałach. Członkowie takiego oddziału spotykają się raz w miesiącu. Każde spotkanie rozpoczyna się modlitwą różańcową. Następnie jest Mszą św. Potem są spotkania i obiad. Na koniec jest wystąpienie zaproszonego gościa. Osoba ta wygłasza konferencje na tematy związane z wiarą w kontekście prowadzonych przez nas przedsięwzięć.
Ponadto raz do roku wszyscy członkowie Legatusa w danym kraju spotykają się na kongresie. Trwa on trzy dni i jest wypełniony wieloma prelekcjami, wykładami i szkoleniami. Na tych spotkaniach dominuje oczywiście tematyka religijna i biznesowa. Na doroczne spotkanie zaproszony jest też zawsze jakiś ważny mówca. Może być to naukowiec, polityk lub właściciel międzynarodowej firmy. Jakiś czas temu takim mówcą był badacz Całunu Turyńskiego Barrie Schwortz, a niedawno prezydent G. W. Bush.

- Dla osoby wierzącej ważna w życiu jest rodzina, a przecież prowadzenie działalności gospodarczej jest czasochłonne. Jak staracie się to godzić?

- (śmiech) W moim przypadku jest akurat tak, że prowadząc biznes miałem więcej czasu dla rodziny niż wcześniej, kiedy służyłem w wojsku. Będąc żołnierzem (J. Roth był generałem - przyp. at) niejednokrotnie wyjeżdżałem na wielomiesięczne misje. A prowadząc firmę spóźniałem się co najwyżej na kolacje.
Przechodząc jednak do meritum pytania, to w Legatusie jest tak, że jeśli ty wstępujesz do organizacji, to automatycznie członkiem zostaje twoja żona. Obydwoje macie te same prawa. W praktyce często jest tak, że to właśnie współmałżonkowie mają więcej czasu i to oni prowadzą działania oraz organizują pracę oddziału. Legatus pomaga więc małżonkom wykazać się na płaszczyźnie działań społecznych.

- Tom Monaghan powołał Legatusa pod koniec lat 80 XX w USA. Dzisiaj jesteście organizacją międzynarodową, gdzie są wasze oddziały?

- W USA i Kanadzie jest 81 oddziałów. Ponadto są jeszcze oddziały w Irlandii. Mam również nadzieję, że niedługo Legatus powstanie w Polsce. Jakiś czas temu w tej sprawie skontaktował się z nami pan Jerzy Jamont z Mikołowa. Zorganizowaliśmy kilka konferencji, m.in. w Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Poznaniu. Z tych rozmów wyłoniła się potrzeba powołania Legatusa w Polsce. Jednocześnie zauważyliśmy, że nie da się tego zrobić kopiując wzorce amerykańskie czy irlandzkie. Wynika to z bariery językowej, innego poziomu rozwoju oraz innego prawa lokalnego. Niemniej złożyliśmy odpowiednie dokumenty i czekamy na aprobatę sądu. Mamy nadzieję, że do końca roku to będziemy gotowi od strony formalno-prawnej do rozpoczęcia działalności.

- Co radziłby Pan osobom młodym pragnącym założyć swój własny biznes?

- Najważniejsza jest cierpliwość we wszystkim co robicie. Jak mówi polskie przysłowie - nie można się rzucać z motyką na słońce. Ważna jest zasada małych kroków. Postaw sobie cel, osiągnij go i wtedy stopniowo postaw sobie cel wyższy. Zanim jednak zaczniesz robić biznes, wpierw dokładnie przeanalizuj, co chcesz robić. Na początku z reguły inwestuje się własne pieniądze, trzeba więc dokładnie rozważyć, jak to wpłynie na rodzinę, na nasze życie. A potem jak już zaczniecie pracować na swoim, to pamiętajcie, aby Pan Bóg był zawsze obecny w waszej pracy. Ja wszystko robię dla Chrystusa i mojej rodziny. Ale to Pan Bóg jest na pierwszym miejscu. Dla Niego pracuję i Jemu ufam w swojej codzienności.

- Powiedział Pan, że wiara stawia wyższe wymagania w zarządzaniu przedsiębiorstwem. A czy wiara pomaga w prowadzeniu biznesu, przezwyciężaniu kryzysów?

- Bez wątpienia pomaga. Mówił o tym wspominany Tom Monaghan, a inny z moich znajomych - a chodzi o właściciela bardzo dużej firmy - po wstąpieniu do Legatusa napisał na stronie internetowej swojej firmy: „Dzięki wspaniałości Wszechmocnego Boga my istniejemy”. Wiele osób mu to odradzało, bo to niepoprawne politycznie. Ale napis ten stał się symbolem wielkiej dumy dla pracowników. Jest kryzys, ale jego firma notuje 15 proc. wzrost.

Tagi:
biznesmen

Reklama

Kielce: konferencja „Biznes i Ewangelia” podczas SacroExpo

2016-06-18 10:09

dziar / Kielce / KAI

Konferencja „Biznes i Ewangelia” z udziałem o Macieja Zięby OP i Andrzeja Sadowskiego z Centrum Adama Smitha odbędzie sie podczas tegorocznych, 17. Międzynarodowej Wystawy Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SACROEXPO. Spotkanie, w którym wezmą udział także przedsiębiorcy duszpasterstwa Talent, odbędzie się we wtorek 21 czerwca. Trzydniowe Targi SacroExpo startują 20 czerwca z udziałem blisko 300 wystawców

Jak informuje ks. dr Rafał Dudała - duszpasterz przedsiębiorców w diecezji kieleckiej i organizator wydarzenia - dominikanin Maciej Zięba z Instytutu Tertio Millennio mówić będzie o elementach Ewangelii, które można odnieść do prowadzonej przez człowieka działalności gospodarczej. Andrzej Sadowski, szef Centrum im. Adama Smitha skupi się na etyce w biznesie.

Przewidziana jest także prezentacja Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent” oraz dyskusja panelowa.

W ramach Targów SacroExpo Duszpasterstwo Talent zaprasza do stoisk wystawienniczych zlokalizowanych w Hali F. Z kolei działająca przy Centrum Duszpasterskim WESOŁA54 Szkoła Pisania Ikon przygotowuje Oratorium ikonograficzne w sali G2.

Oratorium z prezentacją ikon otwarte będzie przez czas trwania SacroExpo.

Duszpasterskie spotkania „Talentu”, prowadzone przez księży sercanów – warsztaty, rekolekcje, dni skupienia, pielgrzymki, wykłady, konferencje – gromadzą od 16 lat setki osób związanych z małym i średnim biznesem w całym kraju. W skali roku jest to ok. tysiąc osób.

Środowiska „Talentu” spotykają się cyklicznie w Krakowie, Warszawie, Lublinie, Kielcach, Piekarach Śląskich, Koszycach Małych k. Tarnowa, Dębicy, Bielsku-Białej, Kotlicach, Gdańsku i Wrocławiu. Do spotkań ogólnopolskich należy adwentowa pielgrzymka do Łagiewnik, majowa do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu oraz zagraniczna – do sanktuariów Włoch, Ziemi Świętej itp.

W diecezji kieleckiej z oferty w sposób stały korzysta kilkadziesiąt osób.

17. Międzynarodowa Wystawa Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SACROEXPO trwa w Targach Kielce od 20 do 22 czerwca, z udziałem 275 wystawców.

Wystawa przyciąga do kieleckich targowych hal zwykle blisko 5000 zwiedzających, dając możliwość zapoznania się z najnowszymi trendami sztuki sakralnej i dewocjonaliów, wyposażenia kościołów, nowymi technikami w budownictwie sakralnym, czy w dziedzinie konserwatorskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: ogród oliwny i nabożeństwo Getsemani w sanktuarium Jana Pawła II

2019-10-22 10:10

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

16 października w sanktuarium Jana Pawła II w Krakowie zainicjowano nabożeństwo Getsemani, a 22 października abp Marek Jędraszewski zasadzi pierwsze drzewko oliwne, które da początek ogrodowi oliwnemu. – Chcemy tu uczyć autentycznej modlitwy prośby, która zawsze kończy się słowami Jezusa z ogrodu Getsemani: „nie moja wola, ale Twoja niech się stanie” – mówią duszpasterze papieskiego centrum na Białych Morzach.

Ks. Paweł Kummer
Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie

22 października, w liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II, o godz. 17.00 mszę św. odpustową w sanktuarium dedykowanym papieżowi Polakowi sprawować będzie abp Marek Jędraszewski. Po Eucharystii metropolita krakowski zasadzi na terenie papieskiego centrum na Białych Morzach drzewko oliwne, które da początek ogrodowi na wzór biblijnego Getsemani.

16 października, w 41. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na stolicę Piotrową, duszpasterze papieskiego sanktuarium zainicjowali nabożeństwo Getsemani, które będzie odtąd oprawiane każdego 16 dnia miesiąca.

Idea nowego nabożeństwa i stworzenia ogrodu Getsemani ma związek z charakterem próśb i podziękowań, które zostawiane są przez pielgrzymów w sanktuarium Jana Pawła II. Jak informuje ks. Ryszard Gacek, jest ich już w papieskim centrum na Białych Morzach ponad 600 tys. – To są prośby, które pokazują cierpienia ludzi, osamotnienie w różnych życiowych problemach. To przypomina sytuację Pana Jezusa w ogrodzie oliwnym, gdy w czasie dialogu ze swoim Ojcem wypowiedział słowa: „nie moja wola, ale Twoja niech się stanie” – mówi duszpasterz sanktuarium.

– Chcemy tu uczyć autentycznej modlitwy prośby, która zawsze kończy się słowami Jezusa z ogrodu Getsemani – mówi ks. Gacek i dodaje, że taką otwartością na wolę Bożą w papieskim sanktuarium wyproszono wiele łask – najczęściej są to cudowne poczęcia dzieci, albo uzdrowienia z różnych chorób.

Jak podkreśla ks. Gacek, drzewo oliwne doskonale wyraża także charakter łask wypraszanych przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II, ponieważ oliwka jest symbolem szczególnego błogosławieństwa, życia i płodności.

Uczestnicy comiesięcznych nabożeństw będą mogli zabrać ze sobą poświęcone listki drzewa oliwnego. Jak tłumaczą duszpasterze sanktuarium, ten listek ma pomóc w uświadomieniu sobie tego, jaka powinna być modlitwa chrześcijanina: ufna, wytrwała, otwarta na Boże działanie. – Modlitwa Jezusa w Getsemani była najpiękniejsza, bo Syn wyraził w niej chęć pełnienia woli Ojca do końca – mówi ks. Gacek.

Oficjalny kult Jana Pawła II na tzw. Białych Morzach w Krakowie rozpoczął się 11 czerwca 2011 r., kiedy kard. Stanisław Dziwisz uroczyście erygował papieskie sanktuarium powstające w ramach Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się!”. Po beatyfikacji do sanktuarium trafiły relikwie Jana Pawła II – najcenniejszą z nich jest ampułka z krwią Ojca Świętego. Pielgrzymujący do sanktuarium mogą uzyskać odpust zupełny w liturgiczne wspomnienie patrona, czyli 22 października, a także raz w roku podczas pielgrzymki do tego miejsca, zgodnie z kościelnymi wymogami pod zwykłymi warunkami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: zmarł prof. Jacek Łuczak, twórca polskiej opieki paliatywnej

2019-10-22 21:41

ms / Poznań (KAI)

W Poznaniu 22 października zmarł prof. Jacek Łuczak, profesor nauk medycznych, założyciel i długoletni prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej. Miał 84 lata.

poznan.pl

Prof. Łuczak był twórcą hospicjum Palium w Poznaniu i pierwszej poradni walki z bólem w Polsce.

„Był człowiekiem niezwykłej ofiarności, zawsze blisko chorego. Prawdziwy lekarz, dla którego hospicjum było domem, a człowiek chory, cierpiący miał uprzywilejowane miejsce w jego sercu” – mówi o zmarłym abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański wielokrotnie odwiedzał prowadzone przez prof. Łuczaka hospicjum.

„Profesor zawsze zwracał uwagę na relacje, które powinny nawiązać się pomiędzy chorym a lekarzami i pielęgniarkami oraz kapelanami hospicjum. Podkreślał nieustannie konieczność szacunku wobec człowieka, zwłaszcza umierającego” – zauważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Profesor Jacek Łuczak urodził się w 1934 r. w Poznaniu, ukończył studia na Wydziale Lekarskim poznańskiej Akademii Medycznej. Jest autorem ponad 400 prac naukowych, był specjalistą i konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny paliatywnej.

W 2019 r. prof. Jacek Łuczak został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem