Reklama

Nie matura, lecz chęć szczera

2013-05-20 15:07

Przemysław Caban
Niedziela Ogólnopolska 21/2013, str. 39, 41

Bożena Sztajner

Podobno życie zaczyna się po czterdziestce. Co jednak, gdy wiek średni minął nam już dwadzieścia lat temu? Co robić, gdy człowiek jest za stary, by pracować, ale zbyt młody, by siedzieć w domu?

Jedną z alternatyw są Uniwersytety Trzeciego Wieku. Aby stać się ich studentem, nie potrzeba świadectwa maturalnego, choć dojrzałość jest mile widziana. Studenci tego rodzaju uczelni mają nierzadko przyprószone siwizną fryzury i noszą okulary z pokaźną liczbą dioptrii.

Człowiek uczy się całe życie

Ta zapoczątkowana w latach 70. ubiegłego wieku inicjatywa powstała z myślą o aktywizacji społecznej osób w podeszłym wieku. Mimo że pierwszy polski UTW powstał już 38 lat temu, to dopiero stosunkowo niedawno placówki te zaczęły cieszyć się ogromnym zainteresowaniem. Okazuje się bowiem, że nauka na uczelniach wyższych dla seniorów to interesująca, a przede wszystkim potrzebna alternatywa. Chodzi zarówno o tych, którzy powiedzenie „człowiek uczy się przez całe życie” biorą dosłownie, jak i o tych, którzy chcą podnieść swoje kwalifikacje w celu znalezienia dodatkowej pracy.

Uniwersytety Trzeciego Wieku w Polsce przeżywają drugą młodość. Podczas gdy na przełomie lat 80. i 90. istniało jedynie kilkadziesiąt takich placówek, to dzisiaj mamy ich już prawie 400. Największy przyrost uczelni wyższych dla osób starszych zanotowano w roku 2007 - w jednym roku powstało więcej UTW niż przez ostatnie 25 lat.

Reklama

Między starością a radością

Czego zatem seniorzy mogą nauczyć się na danej uczelni? Zajęcia obejmują naukę obsługi komputera i korzystania z Internetu. W dobie powszechnej cyfryzacji umiejętność ta staje się nie tyle przydatna, ile niezbędna. W ofercie niemal wszystkich uniwersytetów znajduje się także nauka języków obcych. Starsi studenci mogą wybrać najczęściej spośród kilku najpopularniejszych języków: angielski, francuski, hiszpański, włoski i rosyjski. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się zajęcia sportowe. Gry zespołowe, basen, gimnastyka, pilates, aerobik - to tylko niektóre z nich. Organizowane są także wycieczki nordic walking. Aktywność ta, mimo że w Polsce dopiero raczkująca, zyskała już ogromną liczbę zwolenników.

Okazuje się jednak, że nauczanie nie jest nadrzędnym celem działalności UTW. Wiele placówek jako równie ważne zadania wskazuje stworzenie seniorom możliwości aktywnego spędzania czasu, nawiązywania nowych znajomości czy zachęcanie ich do uprawiania sportów. Rozwój wpisany jest przecież w naszą naturę od początku do końca życia. A jaki miałoby to sens, gdyby nie można było podzielić się nim z innymi? Uniwersytety Trzeciego Wieku dają możliwość nie tylko rozwijania się w różnych kierunkach, ale mogą także sprawić, że między „starością” a „radością” pojawi się w końcu znak równości.

Reklama

Portoryko: tragiczna śmierć polskiego misjonarza

2019-08-19 14:19

vaticannews / San Juan (KAI)

W Portoryko tragicznie zginął polski misjonarz ks. Stanisław Szczepanik ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Wiele wskazuje na to, że poniósł śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Okoliczności bada jednak policja, ponieważ nieprzytomnego kapłana znaleziono leżącego na chodniku z rozbitą głową. Obok stał rower, którym misjonarz jechał na poranną Eucharystię. Nie było żadnych świadków zdarzenia. Do wypadku doszło 16 sierpnia w Ponce, gdzie ostatnio pracował. Dwa dni później zmarł w miejscowym szpitalu. Zgodnie z ostatnią wolą ks. Szczepanika, zawartą w testamencie napisanym zakonnym zwyczajem przed wyjazdem na misje, jego narządy przekazano do przeszczepu.

pixel2013/pixabay.com

„Był człowiekiem niezwykle przyjacielskim, otwartym na ludzi, którym służył, ale i braci, z którymi dane mu było pracować” – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Jarosław Lawrenz, którego zmarły kapłan wprowadzał w realia pracy misyjnej w Zairze. Następnie w 2000 r. razem zakładali placówkę misyjną na Haiti.

"Ks. Stanisław przede wszystkim był otwartym człowiekiem, poszukującym zawsze najlepszego rozwiązania dla dobra drugiego. Był bardzo pracowity i bardzo od siebie wymagał. Zawsze chciał się dobrze przygotować do pełnionej funkcji. Pamiętam, jak kończył pracę w terenie i poproszono go, żeby poprowadził kierownictwo duchowe w seminarium w Kinszasie. Zwrócił się wówczas do przełożonych, by wysłali go na studia. I w Paryżu u jezuitów skończył duchowość. Z kolei gdy szedł do buszu uczył się lokalnego języka, by móc z się porozumiewać z ludźmi, którzy zostali mu powierzeni. Pamiętam, że gdy w 2000 roku razem wyjechaliśmy na Haiti, zajął się klerykami będącymi na początku formacji. Pierwszą rzeczą, od której zaczął tych ludzi przygotowywać do kapłaństwa i otwierać na sens i bogactwo powołania było Słowo Boże i liturgia. Dla niego Eucharystia była bardzo ważna i myślę, że ktokolwiek go z tego czasu pamięta, to będzie wskazywał na znaczenie kaplicy w jego życiu. Dla niego miejsce spotkania z Panem było bardzo ważne. Zawsze odwoływał się do łaski Pan. Mówił, że jeżeli Bóg nas tutaj wysłał i jeżeli Bóg chciał byśmy tu byli, to On nam pomoże” - wspomina w rozmowie z papieską rozgłośnią ks. Lawrenz.

Ks. Szczepanik miał 63 lata. W 1981 r. wstąpił do Zgromadzenia Księży Misjonarzy, a w 1985 r. przyjął święcenia kapłańskie. Rok potem wyjechał na misje najpierw do dawnego Zairu (obecnie Demokratyczna Republika Konga), a następnie na Haiti, Dominikanę i do Portoryko. Współbracia wspominają go jako oddanego ludziom kapłana, niestrudzonego spowiednika i kierownika duchowego. Był też wielkim promotorem kultu Bożego Miłosierdzia. Wolą misjonarza było zostać skremowanym i spocząć w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja Katolicka włącza się w modlitwy przebłagalne w związku z profanacją obrazu Najświętszej Maryi Panny

2019-08-20 12:18

Ryszard Furtak – prezes Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

Na zaproszenie duszpasterzy z Gorzowa Wielkopolskiego, również członkowie AK włączą się czynnie w modlitwy ekspiacyjne przed uroczystością NMP Częstochowskiej.

Archiwum R. Furtaka

Dokładny czas i miejsce modlitw w dniach 23, 24 i 25 sierpnia został przedstawiony na ogłoszeniach parafialnych w gorzowskich parafiach. W czasie gdy tak wiele jest ataków na święte wizerunki, które czcimy w Kościele katolickim, gdy dochodzi do profanacji i aktów przemocy wobec kapłanów, bardzo ważna jest mobilizacja wszystkich do modlitwy. Inicjatywa duszpasterzy dekanatów gorzowskich to zachęta wiernych do odpowiedzialności za Kościół, nie tylko w wymiarze diecezjalnym ale też ogólnopolskim. AK w naszej diecezji sprzeciwia się „marszom równości” organizowanym przez środowiska lesbijek, gejów, osób biseksualnych oraz trans płciowych, które sieją pogardę dla wszystkiego co związane jest z wiarą katolicką. Precyzyjną informację na temat taktyki środowisk LGBT możemy znaleźć m.in. na stronie Akcji Katolickiej w Polsce (http://ak.org.pl) pod artykułem „Widzieć, ocenić, działać” z 09.08.2019 r. w opracowaniu redaktora Marcina Przeciszewskiego. Wynika z niego, że w bieżącym roku zaplanowano o 40% więcej marszy równości w Polsce w stosunku do roku poprzedniego. Marsze te mają oswoić nasze społeczeństwo z planami wprowadzenia w przyszłości małżeństw homoseksualnych i adopcji przez te pary dzieci. Oczywiście na przeszkodzie takim rozwiązaniom stoją tradycyjne poglądy większości naszych obywateli ale też obecny większościowy skład Parlamentu i będącej w przewadze partii broniącej tradycyjnej rodziny. Dlatego tak bardzo ważne będą wyniki wyborów w październiku 2019 r.!

Akcja Katolicka, na swojej pielgrzymce do Pani z Jasnej Góry w czerwcu tego roku, pod hasłem „Z Maryją idziemy w przyszłość” oraz w modlitwie dziękczynno-przebłagalnej w czasie tej pielgrzymki, wyraziła zatroskanie wobec ataków na kapłanów oraz znieważaniem symboli religijnych. Skomasowanemu atakowi ideologii LGBT na Kościół, stawimy czoła jeśli wszyscy się zjednoczymy. Przykład jedności na modlitwie dekanatów gorzowskich powinien oddziaływać na całą naszą Diecezję.

Króluj nam Chryste!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem