Reklama

Życie na ulicy

2013-12-12 10:54

Anna Buchar
Edycja wrocławska 50/2013, str. 6-7

Bożena Sztajner/Niedziela

O bezdomnych zaczynamy myśleć kiedy zbliża się zima, a temperatura spada poniżej zera. Wiosną – dla wielu problem znika. Tymczasem bezdomność to zagrożenie, przed którym wbrew pozorom stoi każdy z nas

Na wrocławskich ulicach codziennie spotkać można bezdomnych. Mimo to większość ich nie zauważa. O ludziach nie posiadających własnego kąta zakłada się, że są „zbieraczami puszek”, alkoholikami, mieszkańcami dworca, którzy winni są swojej społecznej degeneracji. To błędny, stereotypowy opis. Ci ludzie, to nie tylko alkoholicy, narkomani, czy osoby z patologicznych rodzin. Bezdomność często jest wymuszona przez trudności, z którymi nie są w stanie sobie poradzić. Bezdomnym może stać się każdy. Problem bezdomności dotyczy praktycznie każdego większego miasta. Zima jest czasem szczególnie trudnym dla osób bez dachu nad głową. Są jednak instytucje, które udzielają pomocy potrzebującym. Wrocławskie Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta prowadzi pięć ośrodków dla osób bezdomnych – dwa dla kobiet oraz trzy dla mężczyzn. Stałych miejsc noclegowych w tych ośrodkach jest ok. 450 – mówił w wywiadzie dla tuWroclaw.com prezes Koła Wrocławskiego, Aleksander Pindral. Natomiast nie jest to wystarczająca liczba miejsc jesienią i zimą. W tym okresie uruchamiamy substandardowe miejsca, tzw. dostawki – materace i łóżka, wystawiane na korytarzach i świetlicach – dodaje.

Wielkimi krokami zbliżają się święta Bożego Narodzenia. W każdej placówce w tym okresie organizowane są wigilie dla bezdomnych. Aby zapewnić potrzebującym posiłek, Stowarzyszenie organizuje kwestę na wrocławskim Rynku, gdzie wolontariusze rozdają Talerze Miłosierdzia. Kupiona cegiełka to ciepły, wigilijny posiłek dla jednej osoby – mówi Barbara Jarząbek, kwestarz Stowarzyszenia. W tradycję polskiej Wigilii na stałe wpisane jest ustawienie na stole dodatkowego nakrycia dla niezapowiedzianego gościa. Talerz Miłosierdzia obecny w Państwa domu będzie potwierdzeniem, że uczyniliście zadość tradycji, tzn. zapewniliście posiłek osobie biednej i samotnej – przeczytać można na www.bratalbert.wroc.pl. Oprócz Talerzy Miłosierdzia na kiermaszu będzie można zakupić ozdoby świąteczne własnoręcznie wykonane przez osoby mieszkające w schroniskach. – Wykonują ręcznie liczne prace plastyczne, ozdoby choinkowe i świąteczne, by pokazać, że także chcą pomóc w organizacji świąt – dodaje pani Jarząbek.

Bezdomność w dzisiejszych czasach jest coraz większym problemem społecznym. Brak miejsca zamieszkania, jedzenia i ubrań to codzienność dla wielu osób szukających schronienia we Wrocławiu. Błąkają się po ulicach w poszukiwaniu pomocy. Wigilia to nie jedyny czas, kiedy bezdomni otrzymują wyżywienie. Jedną z wielu działających w stolicy Dolnego Śląska jadłodajni jest czynna od szesnastu lat kuchnia charytatywna ojców franciszkanów, działająca przy parafii św. Antoniego na Karłowicach. Codziennie, oprócz niedziel, przygarnia wielu chętnych, wydając każdego dnia przeszło 450 posiłków. Tym samym karłowiccy zakonnicy realizują ideę miłosierdzia konkretnym czynem. Z zupy korzysta w niej regularnie poważna liczba mieszkańców Wrocławia czy okolic. Często po jedyny posiłek w ciągu dnia przychodzą tu ludzie starsi, bezdomni, osoby uzależnione i rodziny wielodzietne – przeczytać można na www.franciszkanie.com. Wielu podopiecznych kuchni wyraża wdzięczność za opiekę przez pomoc w jadłodajniach, polegającą na rozładunku produktów spożywczych, obieraniu warzyw, drobnych prac remontowych i ogrodowych. W wolontariat angażują się ludzie w różnym wieku i co ważne i cenne, bardzo często młodzież. Każdy nowy dzień jest okazją, aby miłować, aby darzyć dobrem innych. Te słowa wypowiedziane przez św. Ojca Pio stanowią codzienną definicję działania kuchni charytatywnych.

Reklama

* * *

Cinema Albert Production

W schronisku dla mężczyzn przy ul. Bogedaina powstał zespół filmowy o nazwie Cinema Albert Production. Mieszkańcy schroniska do tej pory stworzyli sześć filmów: „Sie masz Wiktor”, „Pielgrzym”, „Skopani”, „Mój Manhatan”, „Historia Kazia” oraz „Człowieka który morza nie widział”. „Skopani” to film, który ukazał się w wielu polskich miastach. Zakwalifikował się na 34. Festiwal Filmów Fabularnych w Gdyni. Został zrealizowany na podstawie faktów, które miały miejsce w 2006 r. Dwóch młodych ludzi skopało dwóch bezdomnych, w wyniku czego jeden z nich zmarł – mówił dla tuWroclaw.com reżyser filmu, Dariusz Dobrowolski. Idea tworzenia filmu przez osoby bezdomne jest ewenementem na skalę światową.

Agnieszka Zwiefka nakręciła dokument o zespole filmowy działającym przy schronisku św. Brata Alberta – Albert Cinema. Film dokumentalny reprezentował Polskę w Meksyku, projekcja miała również miejsce na Łódzkim Festiwalu Mediów oraz na Festiwalu Filmu Polskiego w Chicago.

* * *

Jadłodajnie, schroniska oraz noclegownie dla osób bezdomnych w powiecie wrocławskim:

Schronisko dla Bezdomnych Mężczyzn – 95 miejsc (d. 105)
55-095 Szczodre, ul. Trzebnicka 28, tel. 71 399 86 12
Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta

Zespół ds. Osób Bezdomnych i Uchodźców przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej we Wrocławiu
53-643 Wrocław, ul. Zachodnia 3, tel. 71 782 35 87

Centrum Socjalne – Jadłodajnia – ok. 1000 posiłków dziennie
50-234 Wrocław, ul. Słowiańska 17, tel. 71 372 19 86
Caritas Archidiecezji Wrocławskiej, tel. 71 327 13 00

Kuchnia Charytatywna – ok. 300 posiłków dziennie
53-439 Wrocław, ul. Grabiszyńska 103, tel. 71 783 37 91
Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Elżbiety

Kuchnia Charytatywna – ok. 320 posiłków dziennie
50-448 Wrocław, ul. Worcella 5a
Caritas Archidiecezji Wrocławskiej, tel. 71 327 13 00

Kuchnia dla Ubogich – 200 posiłków dziennie
51-681, Wrocław, ul. Monte Cassino 64, tel. 71 348 32 30
Parafia Rzymskokatolicka pw. Świętej Rodziny

Kuchnia Charytatywna Franciszkanów – ok. 540 posiłków dziennie
51-137 Wrocław, al. Jana Kasprowicza 26, tel. 71 327 35 93
Prowincja św. Jadwigi Zakonu Braci Mniejszych OFM
(Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Antoniego).

Punkt wydawania posiłków – 200 dziennie (od ul. Miłej)
50-351 Wrocław, ul. Sępa Szarzyńskiego 29, tel. 71 322 34 61
Zgromadzenie Sióstr Św. Jadwigi

Schronisko dla Bezdomnych Mężczyzn – 116 miejsc (d. 6)
50-514 Wrocław, ul. Bp. B. Bogedaina 5, tel. 71 336 70 07
Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta

Noclegownia dla Bezdomnych Mężczyzn – 120 miejsc (d.100)
50-084 Wrocław, ul. Małachowskiego 15, tel. 71 717 34 25
Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta

Schronisko dla Bezdomnych Kobiet i Matek z Dziećmi – 60 miejsc
53-611 Wrocław, ul. Strzegomska 9, tel. 71 355 44 66
Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta

Noclegownia dla Bezdomnych Kobiet – 16 miejsc (d. 12)
53-611 Wrocław, ul. Strzegomska 9, tel. 71 355 44 66
Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta

Ogrzewalnia dla Osób Bezdomnych – 70 miejsc
50-084 Wrocław, ul. Małachowskiego 11, tel. 539 400 403
Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta

Ośrodek Interwencji Czasowej dla Bezdomnych – 50 miejsc (d. 10)
50-445 Wrocław, ul. Pułaskiego 26 oficyna, tel. 71 342 00 68
Stowarzyszenie Pomocy „Pierwszy krok”

Dom dla Rodzin i Matek z Dziećmi – 30 miejsc
50-537 Wrocław, ul. Pieszycka 32, tel. 71 392 59 12
Stowarzyszenie Osób Bezdomnych „Nadzieja”

Dom Socjalny dla Mężczyzn – 25 miejsc (d. 4)
50-225 Wrocław, ul. Reymonta 10, tel. 71 329 08 06
Stowarzyszenie Pomocy „Ludzie ludziom”

Dom Socjalny dla Osób Bezdomnych Zakażonych Wirusem HIV – 15 miejsc (dod. 2)
50-225 Wrocław, ul. Reymonta 8, tel. 71 329 10 39
Stowarzyszenie „Plus minus”

Ośrodek Interwencji Kryzysowej (Ośrodek Interwencji Kryzysowej i Specjalistyczny Ośrodek Wsparcia) – 20 pokoi dla kobiet i matek z dziećmi w sytuacji kryzysowej, które posiadają ostatni adres zameldowania na terenie miasta Wrocławia lub doświadczających przemocy w rodzinie z terenu woj. dolnośląskiego
51-210 Wrocław, ul. Bora Komorowskiego 31, tel. 71 352 94 03
Stowarzyszenie Pomocy „Akson”

Tagi:
bezdomni

Reklama

Z miłości do człowieka

2019-07-24 11:33

Ks. Wojciech Kania
Edycja sandomierska 30/2019, str. 2, 4

Nowy dom dla osób bezdomnych w Jankowicach, prowadzony przez Wspólnotę „Chleb Życia”, powstał dzięki wielu ludziom dobrej woli. Głównymi fundatorami wyposażenia tego miejsca są Anna i Maciej Formanowiczowie, właściciele Fabryki Mebli Forte. Palcówka pomieści 35 pensjonariuszy. Pierwsi bezdomni będą mogli zamieszkać w nowym budynku pod koniec lipca

Archiwum
Otwarcie nowego domu

Biskup Krzysztof Nitkiewicz poświęcił kaplicę w placówce ośrodka dla osób bezdomnych oraz sprawował Mszę św.

Fundacja „Chleb Życia” siostry Małgorzaty Chmielewskiej, chcąc zapewnić swoim podopiecznym miejsce do życia, zaadoptowała na początku budynek szkoły w Jankowicach. W celu stworzenia odpowiednich warunków zwiększającej się liczbie osób starszych i chorych, zdecydowano o budowie nowego schroniska. Jak mówi siostra Chmielewska, do tej budowy namówił ją pewien „człowiek o dobrym sercu”. „Siostro – powiedział – ja mam środki, a Wy znacie potrzeby. Zróbmy więc wspólnie coś dobrego” – relacjonuje spotkanie siostra Małgorzata. I tak zaczęła się budowa nowoczesnego schroniska dla ludzi bezdomnych. Chcę dodać, że naszym zamiarem od początku nie było stworzenie „przytułku”, ale pięknego domu dla ludzi bezdomnych, w którym czuli by się jak u siebie oraz aby mieli w nim zapewnione miejsce do godnego życia – mówi siostra Chmielewska.

Otwarcie nowego domu odbyło się 14 lipca. Wziął w nim udział bp. Krzysztof Nitkiewicz, dotychczasowi mieszkańcy schroniska oraz sponsorzy i ofiarodawcy przedsięwzięcia.

Bp Nitkiewicz podkreślał w homilii konieczność realizacji w życiu przykazania miłości Boga i bliźniego. W miłości do Boga zawiera się miłość do tego, który jest moim bliźnim. Jeśli chcę, żeby miał on przynajmniej tyle, co sam posiadam, to już jestem na dobrej drodze. „Kochać Chrystusa, to natychmiast otrzymać od Niego mniejszą lub większą cząstkę daru pasterskiego. Bóg powierza każdemu jedną lub kilka osób (...) Każdy ma w sobie odrobinę pasterskiego serca, w każdym są niepowtarzalne dary” – mówi Brat Roger z Taize. Kiedy oddałeś całe Twoje serce Bogu, On ci powierza wszystkich i wszystko, co stworzył, przede wszystkim człowieka, ale także zwierzęta, rośliny, morza, rzeki, wszystko – mówił kaznodzieja. Nawiązując do Ewangelii o miłosiernym Samarytaninie bp Nitkiewicz powiedział: Jezus Chrystus odrzucony przez współczesne sobie elity jako społecznie niebezpieczny, uważany przez ówczesnych ekspertów od Pana Boga za heretyka, nie bał się zabrudzić sobie rąk, żeby opatrywać rany i nieść wyzwolenie oraz ulgę każdemu. Chrystus bez wahania daje całego siebie, daje swoje życie apostołom, słuchaczom, osobom spotkanym po drodze i wrogom (nazywa ich przyjaciółmi, zaczynając od Judasza). Tym, co kwalifikuje kogoś do udzielenia mu pomocy są jego potrzeby, sytuacja w jakiej się znajduje. W gruncie rzeczy każdy człowiek jest takim potrzebującym. My biedni grzesznicy, poobijani, słabi i uginający się pod ciężarem różnych problemów, doświadczamy tego nieustannie. (...) Ta nowa placówka, podobnie jak inne domy prowadzone przez Wspólnotę „Chleb Życia” przy wsparciu dobrych ludzi (chwała im za to), świadczy o tym, że kochanie Boga całym swoim sercem, a bliźniego jak siebie samego, jest możliwe. Powiedziałbym nawet, że jest bezwarunkowo konieczne jeśli przyznajemy się do Chrystusa. Bo przecież, „miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy, niż wszystkie całopalenia i ofiary” (Mk 12,33). Nie oznacza to, że mamy traktować drugoplanowo praktyki religijne albo rozmywać naszą chrześcijańską tożsamość, czy dla świętego spokoju unikać trudnych tematów. Potrzeba jednego i drugiego. Jesteśmy darem dla innych jako uczniowie Chrystusa. Powinniśmy dawać świadectwo naszego credo w codziennej postawie: modlitwą, słowem i czynem. Nie można oddzielić miłości Boga od miłości bliźniego. Niech dom dla ludzi bezdomnych w Jankowicach o tym przypomina – podkreślał bp K. Nitkiewicz.

W trakcie Mszy św. Biskup Ordynariusz poświęcił ołtarz, ściany kaplicy, ambonkę Słowa Bożego oraz tabernakulum.

W nowym domu w Jankowicach miejsce znajdzie 35 podopiecznych, których stan zdrowia nie pozwala na samodzielne poruszanie się. Dotychczasowy budynek pozostanie w dalszym ciągu miejscem dla osób bezdomnych, którzy nie potrzebują aż tak dużej opieki. Łącznie w obu domach może przebywać 70 osób. Osoby ze Wspólnoty „Chleb Życia” będą sprawować opiekę nad bezdomnymi oraz domem. Będzie to małżeństwo, które zamieszka wraz z nimi w schronisku, bo takie są zasady w naszej Wspólnocie. Mieszkańcy będą pod opieką, medyczną i psychologa. W wielu pracach będą pomagać sami, o ile będzie im na to pozwalał stan zdrowia – dodaje siostra Małgorzata Chmielewska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weigel: proces kard. Pella przypomina procesy stalinowskie

2019-08-22 13:46

vaticannews / Waszyngton (KAI)

Zaskakująca i niezrozumiała decyzja o odrzuceniu apelacji kard. Pella budzi bardzo poważne wątpliwości co do jakości wymiaru sprawiedliwości w Australii – uważa czołowy katolicki publicysta George Weigel. Jego zdaniem po tym, co się wydarzyło w stanie Victoria, nie można mieć pewności, czy jakikolwiek kapłan oskarżony o nadużycia seksualne będzie mógł liczyć na sprawiedliwy proces.

Ks. Cezary Chwilczyński

Weigel przypomina, że choć sędziowie odwoływali się do faktów i materiału dowodowego, to w tej sprawie nie było żadnych faktów ani dowodów. Kard. Pell został skazany wyłącznie na podstawie zeznań domniemanej ofiary, a zeznania świadków obrony zostały arbitralnie zakwestionowane, uznano, że nie mogą oni dobrze pamiętać tamtych wydarzeń. W opinii biografa Jana Pawła II sytuacja jest bardzo niebezpieczna. „Coś poważnego dzieje się z prawem karnym w stanie Victoria, gdzie postępowanie sądowe przypomina to, co działo się w Związku Radzieckim za rządów Stalina. Tam również zarzuty uznawano za wiarygodne wyłącznie na podstawie niepotwierdzonych zeznań” – pisze Weigel.

Zauważa on, że proces kard. Pella budzi też poważne wątpliwości w środowisku prawniczym w Australii, niszczy on bowiem reputację wymiaru sprawiedliwości w tym kraju. Wielu prawników, w przeciwieństwie do ideologów, liczyło na pozytywne rozpatrzenie apelacji. Teraz natomiast rozsądni ludzie będą się zastanawiać nad stanem australijskiej praworządności, nad tym, czy bezpiecznie jest podróżować i robić interesy w Australii, w takim klimacie społecznym i politycznym, w którym histeria tłumu może w oczywisty sposób wypłynąć na ławę przysięgłych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Między niewolą niemiecką i sowiecką

2019-08-22 21:45

Łukasz Krzysztofka

W przeddzień Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu, który obchodzony jest 23 sierpnia, na pl. Piłsudskiego w Warszawie otwarto plenerową wystawę pt. „Ściany Totalitaryzmów. Polska 1939-1945”.

Łukasz Krzysztofka

Wystawa ma formę instalacji inspirowanej dwoma ścianami, oznaczającymi dwa totalitaryzmy - III Rzeszę i Rosję Sowiecką. Teksty na wystawie można przeczytać w języku polskim, angielskim, rosyjskim i niemieckim. Osią narracji jest wybuch II wojny światowej, jego tragiczne konsekwencje oraz walka Polaków o wolność z dwoma okupantami. W dramatyczne realia wojny wprowadzają teksty kuratorskie i fotografie, umieszczone na zewnętrznych ścianach instalacji.

W uroczystym otwarciu wystawy uczestniczyli ambasadorzy Litwy, Łotwy, Niemiec, Ukrainy, Portugalii, przedstawiciele ambasady Estonii i Węgier, duchowni, posłowie i samorządowcy. List do uczestników uroczystości skierował premier Mateusz Morawiecki, który podkreślił, że wystawa jest ważnym wyrazem troski o prawdę historyczną i rozwijanie wiedzy o losach Polski czasów wojny. Szef polskiego rządu zaznaczył, że dzięki umieszczeniu ekspozycji w jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc stolicy, na pl. Józefa Piłsudskiego, zwiedzający z całego świata będą mogli bliżej poznać ważne karty naszych dziejów. „Wojna rozpętana przez dwa totalitaryzmy odebrała życie ponad sześciu milionów polskich obywateli. Dziś już w silnej i niepodległej Polsce wspominamy ich imiona, czcimy pamięć tych, którzy pozostawili nam w spadku wielki skarb - niepodległą i wolną ojczyznę. Wierzę, że dzięki tej wystawie dzieje Polski walczącej z nazizmem i komunizmem utrwalą się w narodowej pamięci” – napisał premier.

Otwierając wystawę dr Jarosław Szarek, prezes IPN-u zwrócił uwagę na fakt, że pakt Ribbentrop-Mołotow, zwany paktem Hitler-Stalin, dla Polski był czwartym rozbiorem. - W tajnym protokole znalazł się zapis, że interesy obu stron w przyszłości zadecydują, czy istnienie niepodległej Polski jest pożądane. Historia pokazała, że nie było. Porozumienie podpisane ponad narodami, które miało służyć złu przetrwało wiele lat. Niestety znaleźli się później przywódcy już wolnego świata, którzy poszli tym tropem. Bo II wojna dla narodów tej części Europy nie kończyła się wolnością – powiedział prezes IPN-u.

Ambasador Litwy Eduardas Borisovas podkreślił, że 80 lat temu dobiegł kresu porządek światowy ustanowiony na mocy traktatu wersalskiego. - Świat nie zdawał sobie sprawy, że odliczamy ostatnie minuty do wybuchu jednej z największych katastrof w historii ludzkości - II wojny światowej. Los Polski, Litwy, Łotwy i Estonii został tym samym przypieczętowany. Później Europa, a za nią cały świat, znalazły się na skraju przepaści. Oparty na nieludzkim prawie haniebny porządek ustanowiony na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow zastąpił stary porządek – zwrócił uwagę ambasador Litwy.

Na ścianie wystawy poświęconej okupacji niemieckiej zaprezentowano: terror wobec ludności cywilnej, Polskie Państwo Podziemne, w tym ruch oporu w obozach koncentracyjnych i raport Pileckiego, stosunki polsko-żydowskie - Żegotę, w tym misję Jana Karskiego i powstanie w getcie warszawskim, Powstanie Warszawskie, Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie - Bitwę o Monte Cassino, Bitwę o Anglię, 1. Dywizję Pancerną gen. Maczka, Cichociemnych i wywiad.

Na ścianie poświęconej okupacji sowieckiej przedstawiono: wywózki, Katyń, łagry i epopeję Armii Andersa, jak również ustalenia jałtańskie, które usankcjonowały instalowanie reżimu komunistycznego w Polsce.

Na wewnętrznych płaszczyznach ścian umieszczone są cytaty ze wspomnień z czasów wojny i fotografie odwołujące się do życia codziennego podczas okupacji, naznaczonego represjami i zbrodniami. Efektem takiego rozwiązania jest pokazanie, że okupacyjna rzeczywistość była dla obywateli polskich ciągłą walką o byt, w warunkach wszechobecnego terroru. Poprzez zbudowanie atmosfery oddziałującej na emocje zwiedzający odwołają się do uniwersalnego doświadczenia tragedii II wojny światowej.

Wystawę IPN-u, którą honorowym patronatem objął prezydent RP Andrzej Duda, oglądać można do 30 września.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem