Reklama

Światło, które zbawia

2013-12-18 09:21

Henryk Tomczyk
Edycja łódzka 51/2013

Henryk Tomczyk

Odmówieniem Modlitwy Pańskiej rozpoczęto konferencję zatytułowaną „«Lumen fidei» – encyklika Roku Wiary”, która odbyła się 30 listopada w święto św. Andrzeja Apostoła, w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. Program tego szczególnego wydarzenia, dopełniającego zakończony 24 listopada Rok Wiary, wypełniły dwa wykłady oraz dyskusja. Pierwszy wykład pt. „Uwagi na temat pojęcia «światło wiary»” wygłosił o. prof. Jacek Salij OP z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, drugi pt. „Wiara a teologia. Wobec Tajemnicy Boga” przedstawił ks. prof. Jerzy Szymik z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego.
Uczestników konferencji, a wśród nich arcybiskupa metropolitę łódzkiego Marka Jędraszewskiego oraz czcigodnych Prelegentów, przywitał rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi – ks. dr Marek Marczak. Następnie prorektor WSD ks. dr Mariusz Rucki wprowadził zgromadzonych w tematykę konferencji.

Cztery pojęcia światła

W swoim wystąpieniu o. Jacek Salij OP odniósł się do czterech różnych pojęć światła: jednego pojęcia w sensie dosłownym i trzech w sensie przenośnym. Światło w sensie dosłownym to światło materialne, tzn. ta część fal elektromagnetycznych, którą rozpoznaje siatkówka naszego oka. Bark tych fal sprawia, iż jesteśmy pogrążeni w ciemności. W ramach trzech pojęć w sensie przenośnym, idąc za św. Tomaszem z Akwinu, o. Salij wyróżnił światło rozumu, światło wiary i światło chwały. Na tej ziemi jedynie ludzie posiadają światło rozumu, które pozwala rozpoznać prawdę, a także rozróżnić dobro i zło. Podkreślił też, że światło rozumu może zostać zmącone, przyćmione przez nieuporządkowanie moralne. Ciemność grzechów, która wypełnia duszę ludzką, jest przeciwieństwem nie tylko światła wiary, ale także światła rozumu. Zdumiewa to, że wielu ludzi przywykło do swoich ciemności i obca jest im tęsknota za światłem.

Środowisko światła wiary

O. Salij zwrócił uwagę, że wiara według św. Tomasza z Akwinu jest to sprawność duchowa, mocą której zaczyna się w nas życie wieczne, a która to sprawność duchowa czyni nasz umysł przylegającym do tego, co nieoczywiste. Wiara jest darem Bożym, który sprawia, że mając za przykład św. Pawła Apostoła można powiedzieć: „żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus”. Ojciec Święty Franciszek w encyklice „Lumen fidei” napisał: „Wiara nie tylko patrzy na Jezusa, ale patrzy z punktu widzenia Jezusa, Jego oczami: jest uczestnictwem w Jego sposobie patrzenia” (LF 18). Papież podkreśla także, iż „Wiara bez prawdy nie zbawia, nie daje pewności naszym krokom. Pozostaje piękną baśnią, projekcją naszych pragnień szczęścia, czymś, co nas zadowala jedynie w takiej mierze, w jakiej chcemy ulegać iluzji” (LF 24). Światłem wiary jest sam Chrystus. On rozświetla drogi naszego życia, a światło wiary jest wszechogarniające.

Reklama

Światło chwały

Św. Tomasz rozumie światło chwały jako uzdolnienie pozwalające oglądać Boga najdosłowniej bezpośrednio, czyli bez pośrednictwa jakichkolwiek obrazów. Jest to coś, co w naszym obecnym poznaniu jest kompletnie niemożliwe. Światło chwały jest tym, co czyni zbawionych – Bogokształtnymi. Zdaniem o. Salija spojrzenie św. Tomasza na światło chwały genialnie harmonizuje ze stwierdzeniami Apokalipsy: „I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą – Baranek. (...) A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków” (Ap 21,23; 22,5).

***

Ks. prof. Jerzy Szymik mówił o związku między wiarą i teologią wobec tajemnicy Boga. W tym kontekście zwrócił uwagę na cztery cechy, które powinny przenikać teologię. Pierwsza z nich to służba wierze, druga – pozwolenie na mówienie Bogu, trzecia – myślenie z perspektywy Syna i czwarta – osobista świętość.

Służba wierze

Teologii jest dana łaska wiary, dlatego też teologia ma służyć wierze. Ta służba jest wypełnieniem zadania wobec tajemnicy Boga. Teologia służy wierze od strony rozumu. Służba rozumu wobec wiary, to teologia w swej najgłębszej istocie. Rozum i wiara wzajemnie się wspierają, a teologia jest doskonałą przestrzenią, która to pokazuje. Teologia jako nauka jest znakiem współpracy dwóch rzeczywistości: rozumu i wiary. Nie jest możliwe zastąpienie wiary nauką, ani czymkolwiek innym. Jako sposób poznania wiara nie jest zastępowalna. Jest ona bowiem poznaniem jedynym w swoim rodzaju. Nauka nic nie traci współpracując z wiarą, a jedynie zyskuje i teologia jest tego świadectwem.

Pozwolić Bogu mówić

W autentycznej teologii mówiącym jest Bóg. Nie dzieje się to kosztem zamilknięcia podmiotu ludzkiego, człowieka teologa. Pozwolić Bogu mówić, nie oznacza przekreślenia siebie. To podstawowy błąd nowoczesnego ateizmu czy agnostycyzmu, że jeśli się zbliżymy za bardzo do Boga, to się „poparzymy”. Im więcej miejsca w swoim życiu człowiek przeznaczy dla Boga, tym bardziej uwydatni samego siebie. Bóg nie musi niknąć, by wzrastał człowiek. Im więcej jest miejsca dla Boga, tym bardziej czysta jest teologia i dochodzi do głosu to, co jest we mnie naprawdę wielkie.

Myśleć z perspektywy Syna

Wszelkie poznanie Boga i teologia godna tego poznania jest zależna od Syna. W tym znaczeniu prawdziwe poznanie Boga jest zawsze poznaniem związanym z naśladowaniem Jezusa, z próbą życia tak, jak On. To zakłada naśladowanie Jezusa, podążanie za Nim. Bóg może wejść prawdziwie i skutecznie w pole widzenia poznającego tylko wówczas, gdy ten zaangażuje się własnym życiem w doświadczenie teologii. To bardzo ważna zasada. Nie wystarczy ciekawość. Doświadczenie Boga związane z poznaniem Boga nigdy nie odbywa się bez udziału człowieka, bez zaangażowania jego życia w tę sprawę.

Pytać o Boga świętych

Wielkość danej teologii nie zależy od naturalnego geniuszu teologów, ale od świętości jej twórców, nieważne czy kanonizowanych. Św. Tomasz nazywał teologię dyscypliną, która jest podporządkowana świętości i w swej istocie od niej zależna. Od teologa wymagany jest ten właśnie rodzaj pokory, by jego teologia nie była trucizną. To nieodzowny kierunek rozwoju dla każdego interpretatora wiary. Przekształcanie własnej woli w tę, którą proponuje Najwyższy.

***

Konferencję zwieńczyła uroczysta Msza św. sprawowana w bazylice archikatedralnej pod przewodnictwem arcybiskupa metropolity łódzkiego Marka Jędraszewskiego. Na zakończenie Eucharystii kanclerz Kurii Metropolitalnej Łódzkiej ks. prał. dr Zbigniew Tracz odczytał dokument Ojca Świętego Franciszka, na mocy którego metropolita łódzki abp Marek Jędraszewski został włączony na okres pięciu lat do Kongregacji Wychowania Katolickiego.

Tagi:
konferencja Encyklika

Człowiek „Drogą Kościoła”

2019-02-27 10:36

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 9/2019, str. 10-11

Adam Bujak, Arturo Mari/Biały Kruk

Słusznie nieraz słyszymy i tego doświadczamy, że prawdy najbardziej oczywiste, jak: Bóg, człowiek, świat – są najtrudniejsze. Dlatego muszą być ciągle i wszędzie przypominane. Tak jest również z osobą, życiem i posłannictwem św. Jana Pawła II. Twórca personalizmu uniwersalistycznego – integralnego ks. prof. Czesław Stanisław Bartnik tak opisywał na łamach „Niedzieli” z 5 października 1996 r. dar jego osoby: „Jest to obecność ze wszech miar błogosławiona, twórcza, ewangeliczna, subtelna, pełna miłości, zapraszająca w lepszą przyszłość...”.

Myślę, że nie można było wybrać lepszej syntezy obecności i posługi Papieża Polaka, kiedy w tym artykule mamy się pochylić nad jego pierwszą encykliką – „Redemptor hominis”, z racji 40. rocznicy jej przesłania (4 marca 1979 r.).

Oryginalność

Trzeba to wyraźnie zaznaczyć, że pierwsza encyklika Jana Pawła II – jako dokument światowy Kościoła powszechnego – została napisana w oryginale w języku polskim, czego dowód mamy w faksymile z charakterystycznym pismem Karola Wojtyły. Z pewnością uważny czytelnik teolog dostrzeże w niej echa myśli polskiej, od XV wieku do czasów współczesnych, podkreślającej godność osoby ludzkiej oraz rolę społeczności Kościoła Chrystusowego łączącą się z prawami każdego narodu (RH 17). Jedną z cech tej encykliki jest fakt odejścia od pewnych reguł na rzecz prostoty i formy spotkania. Chodzi tutaj o pominięcie – już w samym tytule – średniowiecznego zwrotu o patriarchach, prymasach, kardynałach, metropolitach... A na to miejsce pojawia się zwrot „bracia w biskupstwie”. Po raz pierwszy w tego rodzaju dokumentach papieskich odnotowujemy zwracanie się do kobiet – „córek Kościoła” oraz do „rodzin zakonnych” i ogółu „synów i córek Kościoła”.

Może w naszym pokoleniu przyzwyczailiśmy się do określenia „ja”, zamiast majestatycznego papieskiego „my”, co w czasie wydania encykliki było również przełomem. Gdy czytamy tekst nawet po 40 latach, jesteśmy zaproszeni do dialogu w kierunku prawdy, którą Bóg objawia człowiekowi w Chrystusie i we wspólnocie Kościoła. Jednocześnie jest w tym tekście otwarcie na innych, którzy szukają, nieraz po omacku, owych ścieżek prawdy prowadzącej do zbawienia.

Idee wiodące

Encyklika „Redemptor hominis” została pomyślana jako program pontyfikatu Jana Pawła II, realizujący naukę Soboru Watykańskiego II, z otwarciem na przygotowanie adwentu Kościoła roku 2000. Te drogi skierowane są ku jednemu celowi, którym jest przeprowadzenie współczesnego człowieka ku Chrystusowi („ad Christum...”). To On jest w centrum rzeczywistości tego świata, jak zaznaczy autor Listu do Hebrajczyków: „Jezus Chrystus – wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (13, 8). Za Soborem Watykańskim II św. Jan Paweł II podkreślił: „On, Syn Boży, przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. (...) Chodzi tutaj o człowieka w całej prawdzie, w pełnym jego wymiarze. Nie chodzi o człowieka «abstrakcyjnego», ale rzeczywistego, o człowieka «konkretnego», «historycznego». Chodzi o człowieka „każdego – każdy bowiem jest ogarnięty Tajemnicą Odkupienia, z każdym Chrystus w tej tajemnicy raz na zawsze się zjednoczył” (RH 13). W tym tekście odnajdujemy moc Bożego Ducha, który prowadzi Kościół Chrystusowy, który idzie ku Chrystusowi „drogą każdego człowieka”. Ewangelia zatem, którą głosi Kościół na krańcach świata – według Jana Pawła II – to nic innego jak głoszenie wielkości człowieka odkupionego Krwią Chrystusa i potwierdzonego Jego zmartwychwstaniem.

Istotnym ogniwem w łączeniu Chrystusa z ludźmi jest osoba i macierzyńskie pośrednictwo Maryi. Spełniła Ona tę rolę głównie w stosunku do Jezusa, ale czyni to analogicznie – po matczynemu – w odniesieniu do każdego człowieka. Dlatego nie dziwi fakt zakończenia encykliki odwołaniem do Maryi, „Matki naszego zawierzenia”.

Niezmiernie wielkiej wagi nabiera – zwłaszcza dzisiaj, po 40 latach ogłoszenia encykliki – sprawa przestrzegania prawa do życia człowieka, która nie jest sprawą konfesyjną czy światopoglądową, ale prawem ludzkiej natury. Dlatego Papież z rodu Polaków upomina się szczególnie o prawo wolności sumienia i religii (nr 17). To ostatnie oznacza praktycznie „prawo do najbardziej osobistego spotkania człowieka z Chrystusem” (nr 20).

W zakończeniu pragnę wskazać na jeszcze jedno światło płynące z encykliki „Redemptor hominis”. Jest nim bardzo wyraźny personalizm, będący „zanurzeniem” w tajemnicy Trójcy Świętej: Ojca, Syna i Ducha Świętego, oraz znak widzialny, którym jest Kościół jako „wspólnota osób” zjednoczonych z Bogiem i między sobą. Zwieńczeniem tego artykułu niech będzie dziękczynienie Bogu za dar osoby i posługi Kościołowi i światu Jana Pawła II, który to, co napisał i mówił, realizował sobą z pomocą łaski Boga.

Abp Wacław Depo
Metropolita częstochowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś rocznica urodzin Karola Wojtyły

2019-05-18 00:11

KAI

Grzegorz Gałązka

Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920 w Wadowicach, niedaleko Krakowa jako drugie z trójki dzieci Karola i Emilii Kaczorowskiej. Jego rodzeństwo dość szybko zmarło, wcześnie też osierociła go matka.

Karol Wojtyła rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1938 roku, lecz przerwał je wybuch II wojny światowej.

Podczas okupacji hitlerowskiej pracował fizycznie, a pod koniec wojny zaczął się kształcić w podziemnym seminarium duchownym. Święcenia kapłańskie przyjął 1 listopada 1946 z rąk kard. Adama Sapiehy w katedrze wawelskiej i wkrótce wyjechał na studia do Rzymu.

Po powrocie do kraju w 1948 był przez pół roku wikarym w wiejskiej parafii w Niegowici, potem w krakowskim kościele św. Floriana.

Od 1954 pracował jako profesor akademicki na KUL-u , prowadził duszpasterstwo akademickie, razem ze studentami wyjeżdżał na spływy kajakowe i wyprawy w góry. Sakrę biskupią przyjął 28 września 1958 r., a 13 stycznia 1964 r. papież Paweł VI mianował niespełna 44-letniego bp. Wojtyłę arcybiskupem metropolitą krakowskim. Ten sam papież powołał go w skład Kolegium Kardynalskiego 26 czerwca 1967 r.

Kard. Wojtyła brał czynny udział we wszystkich sesjach Soboru Watykańskiego II, jeździł po świecie, odwiedzając przede wszystkim środowiska polonijne.

Wraz z prymasem Polski kard. Stefanem Wyszyńskim złożył we wrześniu 1978 historyczną rewizytę z ramienia episkopatu Polski w RFN.

6 października 1978 na konklawe w Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie 111 kardynałów wybrało 58,5-letniego arcybiskupa krakowskiego 264. Biskupem Rzymu. Przybrał imię Jana Pawła II. Był pierwszym od 1523 r. nie-Włochem na tym urzędzie, pierwszym Polakiem i Słowianinem.

Jego pontyfikat był najbardziej rekordowym, np. pod względem liczby podróży zagranicznych – 104 i odwiedzonych podczas nich krajów – 129, przemierzonych kilometrów – prawie 1,3 mln, przeprowadzonych beatyfikacji – 148 i kanonizacji – 51 oraz ogłoszonych podczas nich błogosławionych – 1343 i świętych – 482. Jan Paweł II zmarł po długiej chorobie 2 kwietnia 2005 roku w Watykanie. Jego pogrzeb odbył się 8 kwietnia i zgromadził miliony wiernych z całego świata.

1 maja 2011 roku podczas uroczystej Mszy świętej na Placu św. Piotra w Rzymie nastąpiła beatyfikacja Jana Pawła II. Błogosławionym ogłosił papieża Polaka jego następca na Tronie Piotrowym papież Benedykt XVI w obecności kilku tysięcy kardynałów, arcybiskupów i biskupów z całego świata.

27 kwietnia 2014 roku papież bł. Jan Paweł II został wspólnie z papieżem bł. Janem XXIII ogłoszony świętym. Kanonizacja odbyła się w obecności dwóch następców Jana Pawła II – urzędującego Franciszka oraz papieża-seniora Benedykta XVI.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pierwsza Komunia Święta

2019-05-20 10:52

Marian Florek/Niedziela

Miesiąc maj jest miesiącem Pierwszych Komunii Świętych. W całej Polsce w kościołach i szkołach odbywają się próby aby godnie przygotować się do tego sakramentu.

Studio TV Niedziela

Pierwsza Komunia Święta wprowadza dziecko w pełnie chrześcijańskiego życia, a przygotowanie do tego sakramentu jest dla niego, dla całej rodziny szansą na pogłębienie przyjaźni z Bogiem oraz na odnowienie życia zgodnie z zasadami Ewangelii. Angażuje nauczycieli, wychowawców i katechetów, buduje wspólnotę ludzi zaangażowanych w życie wiarą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem