Reklama

Człowiek specjalnej troski

Są wśród nas. Nie zawsze w szpitalu. Czasem za ścianą. Chorzy. W tegorocznym orędziu na XXII Światowy Dzień Chorego, którego temat brzmi: „Wiara i miłosierdzie: «My także winniśmy oddać życie za braci» (1 J 3, 16)”, papież Franciszek zwraca się w szczególny sposób do ludzi dotkniętych chorobą, ale też do wszystkich, którzy się nimi opiekują i ich leczą. „Kościół dostrzega w was, drodzy chorzy, szczególną obecność cierpiącego Chrystusa” – podkreśla Ojciec Święty

Niedziela Ogólnopolska 6/2014, str. 44-45

Dominik Różański

I naucza, że nie można kochać Boga, jeśli nie kocha się bliźniego. Zwłaszcza tego „maluczkiego”, nieszczęśliwego, dotkniętego chorobą. Światowy Dzień Chorego jest dniem symbolicznym, bo przecież wiemy, że powinien trwać cały rok. Zresztą, nie trzeba być chrześcijaninem, żeby to rozumieć. Wystarczy być humanistą. Przecież nawet już urodzony pół wieku przed Chrystusem Eurypides, jeden z najwybitniejszych dramaturgów starożytnej Grecji, mówił: „Miłość to wszystko, co mamy; to jedyny sposób, w jaki możemy sobie nawzajem pomóc”.

Wiara chrześcijańska jest nacechowana wielkim humanizmem i uczy wrażliwości na drugiego człowieka. Uczy też, że tym, co najważniejsze między ludźmi, jest bezinteresowność. W dzisiejszym konsumpcyjnym świecie, żyjąc w błyskawicznym tempie na jednoosobowych atolach, coraz trudniej nam to pojąć. Czasem z biegu wyłącza nas choroba. Wówczas zaczynamy uświadamiać sobie, że zgubiliśmy busolę.

Gra na zwłokę

Człowiek chory szuka pocieszenia. Jeśli akurat przebywamy w szpitalu, myślimy: Jak dobrze, że jest tu kaplica. Jak dobrze, że z wizytą duszpasterską przychodzi do nas kapłan. Opieka i pociecha duchowa w czasie choroby są bezcenne, pomagają unieść ciężar dolegliwości, wyciągnąć z poczucia beznadziei, pomagają też obudzić ducha walki do zmagania się z chorobą. Bywają przepustką do zdrowia. Empatia jest wpisana w istotę zawodu lekarza i pielęgniarki. Nie da się jej przeliczyć na pieniądze – jest bezcenna. Ale czy w kołowrocie medycznych procedur i horrendalnych kolejek jej okazywanie jest możliwe, jeśli zamiast nad pacjentem, dłużej trzeba pochylać się nad wypełnianiem formularzy niezbędnych do szczegółowych rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia?

Reklama

System polskiej opieki zdrowotnej przez swoją niewydolność nie sprzyja choremu. Tak go zbiurokratyzowano, że został odhumanizowany. Pomieszały się wartości, języki i pojęcia. Pacjenta zastąpiono świadczeniobiorcą, lekarza – świadczeniodawcą, a leczenie – świadczeniem usług medycznych. Od miesięcy trwają przepychanki między Ministerstwem Zdrowia a NFZ o to, kto zapłaci za leczenie osób nieubezpieczonych, którym z mocy konstytucji RP, jako obywatelom, leczenie się należy. Chodzi o 700 mln złotych tzw. nadwykonań dla tej grupy osób. Szefowa NFZ Agnieszka Pachciarz postawiła się ministerstwu i zażądała od resortu pieniędzy, których domagały się od Funduszu szpitale. Gdy resort odmówił, jako płatnik oddała w grudniu 2013 r. sprawę do sądu. Zapłaciła za to stanowiskiem.

Jej następca Marcin Pakulski pozew z sądu wycofał, tłumacząc, że skarga jest bezzasadna, ponieważ... minister zdrowia powołał zespół, który ma wypracować nowe mechanizmy finansowania leczenia osób nieubezpieczonych, a objętych finansowaniem z budżetu państwa. To wyraźna gra na zwłokę, na której stracą pacjenci, ponieważ na leczenie będzie mniej pieniędzy.

Gra na zwłokę to specjalność resortu zdrowia pod rządami PO-PSL. Zamiast poprawy leczenia mamy nowe zespoły i kolejne miesiące zmarnowanego czasu. Już po raz trzeci w Sejmie poddano pod głosowanie wniosek o odwołanie z urzędu ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Siłą arytmetyki nie odwołano go przewagą 18 głosów. Ale tym razem głosowała przeciw niemu zgodnie cała opozycja. Podczas niedawnej rekonstrukcji rządu spodziewano się, że Arłukowicz będzie pierwszą osobą do wymiany. Po Warszawie rozeszła się wieść, iż ocalał tylko dlatego, że PO, nie chcąc spychać go na boczny tor z wdzięczności za to, że zastąpił ostro krytykowaną minister Kopacz, będzie go chciała wystawić jako kandydata z województwa zachodniopomorskiego w wyborach do Europarlamentu. Jednak premier Donald Tusk dał ministrowi trzy miesiące na zlikwidowanie kolejek do specjalistów i zabiegów szpitalnych, które, jak wyliczono, w ciągu ostatniego roku wydłużyły się o 40 proc. Dopiero wtedy powołano zespół pracujący nad... skróceniem kolejek. Zatem zespół goni zespół, a Arłukowicz chwali się w Sejmie, że w rok 2014 pacjenci weszli bezboleśnie, gdyż gabinety lekarskie nie były pozamykane na kłódki. Szkoda tylko, że nikomu z posłów nie przyszło do głowy wytknąć mu, iż pacjenci w ostatnim kwartale 2013 r. znów nie mieli szans dostania się do lekarza z powodu wyczerpania limitów. Brak limitów już w trzecim kwartale to przecież norma, według Tuska.

Reklama

Nie ma takiej „procedury”

Od dwudziestu lat w ochronie zdrowia trwa ostra jazda bez trzymanki, ponieważ zerwane zostały budujące więź i zaufanie tradycyjne relacje między lekarzami a chorymi. Stały zespół terapeutyczny, który towarzyszył pacjentowi podczas procesu zdrowienia, w bardzo wielu przypadkach został zastąpiony „lotnymi podmiotami działalności gospodarczej”, skrzykiwanymi do operacji i świadczącymi procedury. Maria Ochman z Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” twierdzi, że w obecnym, skomercjalizowanym systemie pacjent stał się PESEL-em, zdrowie – towarem, a szpital – przedsiębiorstwem takim jak fabryka guzików.

Etyk i filozof medycyny prof. Zbigniew Szawarski mówi, że pacjent dla systemu stał się abstrakcją, a przecież abstrakcją nie jest: – Ból, cierpienie, rozpacz, poczucie beznadziei nie mieszczą się w znanych klasyfikacjach lekarskich i nie dają się wyliczyć w takich lub innych procedurach. Kto dzisiaj w medycynie mówi np. o współczuciu? Nie ma takiej „procedury”. Od lekarza nie oczekuje się współczucia – za współczucie nikt nie płaci. Ale czy można uczciwie praktykować medycynę lub zarządzać sektorem medycznym, nie będąc zdolnym do współczucia? – pyta profesor w rozmowie z Iwoną Schymallą i Mariuszem Gujskim. Życie, choroba, cierpienie pacjenta schodzą na plan dalszy. A są to przecież imponderabilia.

Winą za taki stan rzeczy profesor obarcza wprowadzenie do opieki zdrowotnej jako terapii naprawczej zasad gospodarki rynkowej. Teraz w ochronie zdrowia, tak jak w przedsiębiorstwach, wszystko trzeba skalkulować, rozliczyć każdą czynność, zwaną procedurą, każdy element składający się na pomoc świadczoną pacjentowi w chorobie. Organizatorów ochrony zdrowia interesują wyłącznie koszty, zyski i biurokracja. – Pacjent stał się ogniwem zbędnym w systemie – twierdzi Maria Ochman. – Bywa „rentowny”, jeśli procedura – jak w przypadku operacji zaćmy czy zabiegów kardiologicznych – jest dobrze przez NFZ wyceniana, i „nierentowny”, gdy jest generatorem „nadmiernych wydatków” szpitala i przyczynia się do zadłużania placówki. Dlatego sprywatyzowane szpitale dla osiągnięcia większego zysku niczym rodzynki z ciasta „wyjmują” z koszyka NFZ co lepiej płatne świadczenia, zostawiając te mniej atrakcyjne cenowo szpitalom publicznym, które, nie mając szans „się zbilansować”, popadają w długi, po czym wystawiane są na sprzedaż, o ile samorząd terytorialny nie przyjdzie z finansową pomocą. Jeśli zaś wystąpią u pacjenta pooperacyjne komplikacje, prywatne lecznice i tak podrzucają go placówkom publicznym, bo dalsze leczenie jest już dla nich nieopłacalne.

I to jest chore, bo system rynkowy, który sprawdza się w przypadku dystrybucji towarów, gdyż opiera się na racjonalności konsumenckich interesów – zdaniem profesora Szawarskiego – całkowicie zawodzi w sytuacji dystrybucji świadczeń niezbędnych do leczenia pacjentów: ratowanie zdrowia i życia nie jest świadczeniem usług fryzjerskich, a szpital nie jest warsztatem usługowym, naprawiającym samochody.

Kto tu rządzi?

Szef sejmowej Komisji Zdrowia Tomasz Latos twierdzi, że krajowym systemem opieki zdrowotnej nikt na dobrą sprawę nie kieruje. Funkcjonuje on na zasadzie tzw. spychologii. – Z jednej strony mamy ministra zdrowia, który mówi: „Ja nie odpowiadam, NFZ podejmuje te różne niekorzystne dla pacjentów decyzje”, z kolei przedstawiciele NFZ tłumaczą: „My jesteśmy tylko płatnikiem. Nie jesteśmy od kreowania polityki zdrowotnej, niech robi to ministerstwo, ewentualnie cały rząd bądź Sejm”. De facto nie rządzi nikt – nie ma instytucji wiodącej. Zdaniem Latosa, to jedna z przyczyn tego, że system jest w dużym stopniu zarządzany nieracjonalnie. I trzeba to w najbliższym czasie zmienić.

Już dawno przekonaliśmy się, że ochrona zdrowia – a chodzi przecież o zdrowie narodu – nie jest priorytetem dla rządu PO-PSL. Jego członkowie z leczeniem problemu nie mają. Wiemy dobrze, że w razie choroby wyleczą się w wybranych „lecznicach rządowych”, czyli najlepszych szpitalach klinicznych. Były minister zdrowia Marek Balicki wyjaśnia, dlaczego premier i jego najbliższe otoczenie nie chcą konkretnych zmian naprawczych w ochronie zdrowia. – Im nie chodzi o dobro chorych ludzi, lecz o polityczne kalkulacje. Platforma przestała już dawno gremialnie pielgrzymować na wspólne rekolekcje wielkopostne pod okiem telewizyjnych kamer. Postawiła na inny medialny przekaz. Nie miejmy więc złudzeń, że przejmie się orędziem papieża Franciszka na Światowy Dzień Chorego o empatii i miłości bliźniego. Chyba że za podszeptem swoich piarowców Tusk, tak lubiący ostatnio gospodarskie wizyty, zrobi ustawkę w zaprzyjaźnionym szpitalu z „zaklepanym”pacjentem...

Skąd ta niechęć do naprawy? – Jakakolwiek reforma wprowadzająca dalej idące zmiany, zwłaszcza w organizacji i finansowaniu, musiałaby, przynajmniej w początkowym okresie, spowodować zamieszanie i powszechne poczucie pogorszenia sytuacji. Tak się dzieje przy każdej większej zmianie. Reforma musiałaby także wywołać jakieś konflikty społeczne, bo nie da się przeprowadzić poważniejszych zmian bez naruszania czyichś interesów. A pozytywne efekty, na które zwykle trzeba poczekać, mogłyby przyjść dopiero po wyborach i być już wyłącznie sukcesem następców. Tymczasem dzisiaj sytuacja jest w miarę spokojna. „Białym miasteczkiem” nikt nie grozi, a pacjenci przecież nie zastrajkują. Odłożenie sprawy wydaje się więc mniejszym ryzykiem politycznym. Jeśli kłopot jednak będzie, to rząd zajmie się nim po wyborach. A być może będzie to już kłopot całkiem innego rządu – twierdzi Balicki.

Przy takim cynizmie i obojętności rządu i całej koalicji PO-PSL trzeba się jeszcze bardziej skupić na wypracowaniu dobrych relacji na linii pacjent – lekarz. Mimo wszystko. System, w jakim te dwie skazane na siebie grupy funkcjonują, jest wybitnie konfliktogenny. A pacjent w tym duecie jest stroną słabszą. Ruch należy do środowiska lekarzy i medycznych korporacji. Aby określenie „biała znieczulica”, jakie padło pod ich adresem po tragedii we Włocławku, wynikłej ze śmierci nienarodzonych bliźniąt, nie położyło się na tych relacjach trwałym cieniem. Wszak parę lat temu Tusk obu środowiskom zgotował „biały szczyt”, a potem „biały szkwał”. Może wystarczy?

2014-02-05 12:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski wydał szczegółowe rozporządzenie ws. celebracji liturgii w Wielkim Tygodniu

2020-03-30 15:41

[ TEMATY ]

Wielki Post

Wielki Tydzień

Episkopat.pl

Triduum Paschalne bez „ciemnicy”, grobów pańskich, święcenia pokarmów w kościołach oraz z błogosławieństwem parafii Najświętszym Sakramentem po liturgii paschalnej lub rezurekcji. Prymas Polski abp Wojciech Polak wydał specjalne rozporządzenie dotyczące celebrowania liturgii w Wielkim Tygodniu i w Niedzielę Wielkanocną.

Publikujemy pełny tekst rozporządzenia metropolity gnieźnieńskiego abp. Wojciecha Polaka wydanego dnia 30 marca br.

Mając na uwadze dokumenty Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z dnia 19 i 25 marca 2020 roku oraz Wskazania Prezydium Konferencji Episkopatu Polski z dnia 21 marca 2020 roku przekazuję Rozporządzenie szczegółowe dotyczące celebracji liturgii w Wielkim Tygodniu oraz podczas Triduum Paschalnego.

I. Uczestniczenie w liturgii

Zgodnie z zarządzeniem władz państwowych nadal obowiązuje prawo na podstawie którego w liturgii nie może uczestniczyć więcej niż 5 osób, wyłączając z tej liczby osoby sprawujące posługę. Przypominam, że Msze Święte mają być sprawowane bez udziału innych wiernych, a jedynie z uczestnictwem osób związanych z intencją danej Mszy Świętej. W Liturgii Wielkiego Piątku niech uczestniczą przedstawiciele grup parafialnych (maksymalnie 5 osób).

Przypominam o udzielonej przeze mnie dyspensie wszystkim wiernym archidiecezji gnieźnieńskiej od uczestnictwa w Mszach Świętych niedzielnych i świątecznych.

W Wielkim Tygodniu i podczas Triduum Paschalnego zalecam utrzymanie tradycyjnych godzin zaplanowanych w parafii celebracji. Należy powiadomić parafian o czasie ich rozpoczęcia, ażeby mogli włączyć się duchowo w modlitwę w swoich domach, korzystając również z organizowanych transmisji. Dostępna będzie również transmisja z Katedry Gnieźnieńskiej na stronie internetowej naszej archidiecezji (Msza Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek i Liturgia na cześć Męki Pańskiej w Wielki Piątek o godz. 18.00, Wigilia Paschalna o godz. 20.00, Msza w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego godz. 10.00).

Gorąco zachęcam do jedności w modlitwie i do przeżywania w duchowej łączności liturgii tych dni. W Wielki Piątek zachęcam do adoracji Krzyża w domach.

Liturgie Triduum Paschalnego mogą być sprawowane wyłącznie w kościołach parafialnych. Wyrażam zgodę, aby liturgie te mogły być sprawowane również w kaplicach domów zakonnych, Seminarium Duchownego, jednak bez udziału wiernych przychodzących z zewnątrz. W ciągu dnia kościoły winny być otwarte, aby wierni mieli możliwość ich nawiedzenia i adoracji Najświętszego Sakramentu.

II. Niedziela Palmowa czyli Męki Pańskiej i Wielki Tydzień

Upamiętnienie wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy powinno być obchodzone wewnątrz kościoła. Należy zastosować trzecią formę przewidzianą przez Mszał Rzymski. Przypominam, że na wypełnienie przykazania kościelnego dotyczącego przyjęcia Komunii Świętej w okresie wielkanocnym jest czas do Uroczystości Trójcy Przenajświętszej (7 czerwca 2020 roku). Dlatego proszę, aby wierni wzięli pod uwagę możliwości parafii oraz zdrowie szafarzy sakramentu pokuty i roztropnie zaplanowali przystępowanie do spowiedzi i jeśli to możliwe przystąpili do niej w czasie późniejszym.

Korzystajmy z daru odpustów. Stolica Apostolska wiernym dotkniętym chorobą zakaźną spowodowaną koronawirusem, a także pracownikom służby zdrowia, członkom rodzin i wszystkim tym, którzy w jakimkolwiek charakterze, także poprzez modlitwę, opiekują się nimi, udziela daru specjalnych odpustów (Dekret Penitencjarii Apostolskiej odnośnie przyznania specjalnych odpustów dla wiernych w obecnej sytuacji pandemii, z dnia 20 marca 2020 roku).

III. Wielki Czwartek

Z powodu zaistniałej sytuacji Msza Krzyżma będzie celebrowana w późniejszym terminie. Tym niemniej zachęcam kapłanów do modlitwy za siebie nawzajem i do prywatnego odnowienia przyrzeczeń kapłańskich.

Proszę nadal korzystać ze świętych Olejów pobłogosławionych przed rokiem. Zgodnie z najdawniejszą tradycją Kościoła w Wielki Czwartek nie wolno odprawiać Mszy Świętych bez udziału ludu. Na mocy Dekretu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z dnia 25 marca 2020 roku, w tym roku kapłani mają wyjątkowo możliwość odprawiania Mszy Świętej w odpowiednim miejscu, bez udziału ludu.

IV. Triduum Paschalne

Msza Wieczerzy Pańskiej

Obmycie stóp, które jest już opcjonalne, należy pominąć. Na zakończenie Mszy Świętej należy również pominąć procesję, natomiast Najświętszy Sakrament należy przechować w tabernakulum.

W związku z powyższym należy konsekrować dodatkową hostię (do wystawienia w monstrancji), a podczas śpiewu Baranku Boży należy przynieść cyborium z tabernakulum. Po Komunii należy pozostawić Najświętszy Sakrament na ołtarzu (umieszczając konsekrowaną hostię w cyborium).

Po modlitwie po Komunii kapłan klęka przed ołtarzem. Wszyscy śpiewają hymn „Sław, języku, tajemnicę”. Po zakończeniu śpiewu kapłan otrzymuje welon i zanosi Najświętszy Sakrament do tabernakulum. Następnie w ciszy udaje się do zakrystii. W tym roku nie przygotowuje się Ciemnicy.

Liturgia na cześć Męki Pańskiej

W modlitwie powszechnej, jako przedostatnie wezwanie, proszę zawrzeć intencję za znajdujących się w sytuacji zagrożenia, chorych i zmarłych (zob. Załącznik 1).

Należy zastosować pierwszą formę ukazania Krzyża przewidzianą przez Mszał Rzymski. Akt adoracji Krzyża przez pocałunek należy ograniczyć wyłącznie do celebransa. Wszyscy obecni niech adorują Krzyż, trzymany przez celebransa, przez dłuższą chwilę klęcząc i śpiewając jedną z pieśni zaproponowanych w Mszale Rzymskim.

Po Komunii należy pozostawić Najświętszy Sakrament na ołtarzu. Po modlitwie po Komunii kapłan klęka przed ołtarzem. Wszyscy śpiewają Suplikacje. Po zakończeniu śpiewu kapłan odmawia modlitwę „Panie Jezu Chryste, nasze zmartwychwstanie i życie”. Następnie otrzymuje welon i zanosi Najświętszy Sakrament do tabernakulum. Po krótkiej adoracji w ciszy udaje się do zakrystii.

W tym roku nie przygotowuje się Grobów Pańskich. Z uwagi na możliwość jedynie indywidualnego nawiedzenia kościoła i osobistej adoracji nie wystawia się Najświętszego Sakramentu w monstrancji.

Wielka Sobota

Nie wolno organizować tradycyjnego obrzędu błogosławienia pokarmów. Zamiast niego proszę, aby wierni przed śniadaniem wielkanocnym w gronie rodzinnym uczestniczyli w uroczystym błogosławieństwie, które niech poprowadzi ojciec rodziny lub inna osoba (zob. Załącznik 2).

Duszpasterzy proszę o umieszczenie tekstu błogosławieństwa na stronach internetowych parafialnych lub ewentualne powielenie go i wyłożenie w kościołach.

Wigilia Paschalna w Wielką Noc – Niedziela Wielkanocna Zmartwychwstania Pańskiego

Liturgia światła – należy opuścić przygotowanie i rozpalenie ogniska. Kapłan stojąc przed ołtarzem rozpoczyna liturgię jak zwykle. Poświęca ogień palącego się np. znicza, przygotowuje paschał i zapala go mówiąc „Niech światło Chrystusa…” Opuszcza się procesję. Po wypowiedzeniu powyższych słów zapala się wszystkie światła w kościele, a paschał umieszcza się na świeczniku. Następnie ma miejsce śpiew orędzia wielkanocnego.

Liturgia słowa – Należy odczytać dwa lub trzy czytania ze Starego Testamentu. Nie można opuścić czytania z 14. rozdziału Księgi Wyjścia (3. Czytanie). Dalej odczytuje się Epistołę oraz Ewangelię.

Liturgia chrzcielna – w tej części Wigilii Paschalnej należy dokonać tylko Odnowienia przyrzeczeń chrztu (Mszał Rzymski, Wigilia Paschalna p. 46) bez pokropienia.

Zakończenie – gdy nie ma Rezurekcji, w tych nadzwyczajnych okolicznościach należy dokonać wystawienia Najświętszego Sakramentu, odśpiewać hymn „Ciebie Boga, wysławiamy”. Po zakończonym śpiewie kapłan winien odmówić modlitwę przewidzianą przez Mszał Rzymski (Wigilia Paschalna p. 62) i pobłogosławić, a następnie wyjść z Najświętszym Sakramentem przed kościół i pobłogosławić parafię.

Rezurekcja - Niedziela Wielkanocna Zmartwychwstania Pańskiego

Tam, gdzie odprawia się Rezurekcję, należy na rozpoczęcie wykonać uroczysty śpiew na cześć Chrystusa Zmartwychwstałego i dokonać wystawienia Najświętszego Sakramentu na ołtarzu. Po chwili adoracji w ciszy należy zaśpiewać „Wesoły nam dzień” lub „Chrystusa zmartwychwstan jest”, a następnie „Przed tak wielkim Sakramentem”. Po zakończonym śpiewie kapłan winien odmówić modlitwę przewidzianą przez Mszał Rzymski (Procesja rezurekcyjna rano p. 70) i pobłogosławić, a następnie wyjść z Najświętszym Sakramentem przed kościół i pobłogosławić parafię.

Następnie celebrans z miejsca przewodniczenia, opuściwszy akt pokuty, wprowadza wiernych w liturgię (Mszał Rzymski, Procesja rezurekcyjna rano p. 72), po czym ma miejsce śpiew hymnu „Chwała na wysokości Bogu”. Hymn „Ciebie Boga, wysławiamy” należy zaśpiewać po Komunii.

Choć w tym roku będziemy przeżywali Pamiątkę Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa w sposób tak niezwykle ograniczony, to jednak głęboko wierzę, że będzie to dla nas wszystkich święty czas. Kiedy kobiety przyszły do grobu po szabacie i zastały go pustym, były zaniepokojone i pełne obaw, dopóki nie usłyszały słów aniołów. My już wiemy, że pusty grób nie jest powodem do lęku, lecz znakiem Zmartwychwstania Pańskiego. Niech zatem nie smuci nas owa ograniczoność w celebracji liturgii, a słowa naszego Pana – gdzie dwaj albo trzej zbierają się w imię moje, tam jestem pośród nich (por. Mt 18, 20) – niech w tym szczególnym czasie napełniają nasze serca otuchą i nadzieją.

Postanowienia Rozporządzeń z dnia 19 i 25 marca 2020 roku zostają utrzymane w mocy, o ile nie stoją w sprzeczności z postanowieniami niniejszego Rozporządzenia.

† Wojciech Polak Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Polski

CZYTAJ DALEJ

Naukowcy z Politechniki Częstochowskiej drukują przyłbice ochronne dla szpitali

2020-04-06 17:13

[ TEMATY ]

koronawirus

fb.com/politechnikaczestochowska

W laboratoriach druku 3D Politechniki Częstochowskiej powstają przyłbice ochronne dla ratowników i medyków.

Pracownicy Politechniki Częstochowskiej od kilku dni pracuję nad drukiem przyłbic ochronnych dla szpitali. Codziennie powstaje w laboratoriach kilka osłon twarzy. Mogą one służyć jako bariera w kontakcie z koronawirusem.

Przyłbice mogą używać lekarze, pielęgniarki oraz ratownicy. Pierwsza partia zostanie przekazana w najbliższych dniach do Szpitala Specjalistycznego im. NMP w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję