Reklama

Felietony

O tym mamy zapomnieć

Każda władza ma jedno zadanie, no może dwa. Pierwsze to niczym wykonawca zamówienie – wywiązać się z umowy zawartej z obywatelami w kampanii wyborczej, drugie to działanie zgodnie z prawem, czyli po prostu z zasadami.

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeśli wyborcy chcą bardzo rozliczyć poprzednią władzę, to nawet jeśli nie jest ich większość, to rządzący mają prawo powoływać się na ich oczekiwania. Nie może to jednak odbywać się kosztem całej reszty wyborców, w tym tych, którzy postawili na ugrupowania opozycyjne. To są oczywistości, których nie trzeba byłoby powtarzać gdyby, no właśnie – tymi oczywistościami były. Ostatnio jest z tym poważny problem i można odnieść usilne wrażenie, że dla władzy ze wszystkich złożonych obietnic (ich liczba co najmniej 100) liczy się tylko jedna, nigdzie nie zapisana: Zemsta, zemsta, zemsta.

Gdyby jednak przyjąć, że to jest tak istotna obietnica, że wszystkie inne można złamać, to nadal nic nie usprawiedliwia łamania przy tym prawa. Ktoś powie: obiecali rozliczenia, ale nikt nie powiedział, że prowadzone zgodnie z prawem. Bardzo śmieszne, ale mówiąc całkowicie serio – to nie są standardy, które należy wprowadzać do polskiej demokracji, ale też praktyka szkodliwa dla zwykłych obywateli. Jeśli sądy zapychane są politycznymi sprawami, wyroki sądów (tych niezależnych od władzy) są negowane, a nowi sędziowie nie są wybierani przez prezydenta RP, bo rząd nie uznaje Krajowej Rady Sądownictwa, która ich wskazuje, to w oczywisty sposób tracą na tym obywatele, którzy nie tylko idą do sądu po sprawiedliwość, ale też chcą ją szybko uzyskać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Konflikt z sądownictwem a życie

Reklama

Komuś może się wydawać, że wojna rządu z Sądem Najwyższym i Trybunałem Konstytucyjnym nie dotyczą Kowalskiego i Nowaka, ale nic bardziej błędnego. Na przykład ponad pół roku temu, a dokładnie 4 czerwca 2024 r. Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie korzystne dla blisko 200 tys. emerytów (sprawa o sygn. akt SK 140/20). Dzięki temu wyrokowi świadczenia od 150 do 200 tys. seniorów mogą wzrosnąć nawet o 1200 zł; każdy może też otrzymać 64 tys. zł wyrównania. Nie jest to jednak możliwe, dopóki wyrok TK nie wejdzie w życie, co - zgodnie z wykładnią ZUS - następuje w momencie ogłoszenia go w Dzienniku Ustaw, a że obecna władza sądów od siebie niezależnych nie uznaje, to i wyroków TK nie publikuje. Utrudnia to w realny sposób emerytom skorzystanie z korzystnego dla siebie rozwiązania. Polityczna krucjata i zacietrzewienie są ważniejsze.

Reklama

Kolejna kwestia to działania prokuratury. Wszyscy śledczy są zmuszeni do posłuszeństwa wobec uzurpatora, kim według przepisów prawa, potwierdzonych wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, czyli człowieka, który Prokuratorem Krajowym nie jest, czyli Dariusza Korneluka, a to wszystko na podstawie „dekretu Tuska”, który na X opublikował rzecznik PK. Cała zaś prokuratura zaprzęgnięta została nie do walki z przestępczością (kryminaliści na podstawie podważania statusu sędziów zaczynają wychodzić na wolność), tylko adwersarzami politycznymi. Ostatnio ruszyła maszynka immunitetowa, w końcu premier Donald Tusk ogłosił polowanie na Jarosława Kaczyńskiego, Mariusza Błaszczaka, Patryka Jakiego, Pawła Szefernakera, Patryka Jakiego, a ostatnio Dariusza Mateckiego, który został nawet zatrzymany i to w drodze do PK, bo przecież nie chodziło o to, że on stawił się przed oblicze prokuratora, ale żeby w świetle kamer móc go zatrzymać. A kto się zajmuje sprawą szczecińską, która dotyczy posła Prawa i Sprawiedliwości? Niejaki Dariusz Ślepokura, prokurator, który mógłby spokojnie zrzucić służbowy uniform i zapisać się do Platformy Obywatelskiej, na której zresztą demonstracji w czerwcu 2023 roku dzielnie maszerował. Jego media społecznościowe pełne są politycznej agitacji, co najlepiej pokazuje, że jego szef, Adam Bodnar nie mógł znaleźć żadnego obiektywnego prokuratora, więc musiał wybrać wyznawcę i to mimo ryzyka, że ostatecznie przegra sprawę właśnie na podstawie podważenia bezstronności Ślepokury.

Codzienne problemy w cieniu politycznych igrzysk

W całym tym politycznym zamieszaniu umyka jednak coś znacznie ważniejszego – sprawy zwykłych obywateli, których codzienne życie nie toczy się wokół sejmowych korytarzy i politycznych przepychanek. Władza, niezależnie od barw politycznych, powinna pamiętać, że jej nadrzędnym celem jest służenie społeczeństwu, a nie realizowanie osobistych vendett. Tymczasem zamiast zajmować się poprawą jakości życia obywateli, rozwiązywaniem problemów ochrony zdrowia, edukacji czy systemu emerytalnego, rządzący zdają się poświęcać całą swoją energię na walkę z politycznymi przeciwnikami.

Nie jest przypadkiem, że w czasach niepokojów społecznych i ekonomicznych władza chętnie sięga po spektakularne akcje, które mają odciągnąć uwagę od rzeczywistych problemów. Polityczne igrzyska – zatrzymania, komisje śledcze, medialne widowiska – zastępują realne działania na rzecz poprawy warunków życia obywateli. Tymczasem problemy pozostają nierozwiązane. System ochrony zdrowia nadal boryka się z brakami kadrowymi i długimi kolejkami do specjalistów, sytuacja w edukacji nie ulega poprawie, a inflacja i rosnące koszty życia uderzają w najbiedniejszych.

Warto zadać sobie pytanie: czy przeciętnego obywatela bardziej interesuje polityczna walka na szczytach władzy, czy może fakt, że coraz trudniej mu związać koniec z końcem? Czy senior, który czeka na wyższe świadczenie, czuje satysfakcję z medialnych pokazówek, podczas gdy jego sprawa utknęła w biurokratycznym klinczu? Rządzący, sami zajęci polowaniem na politycznych przeciwników, zajmują tym również media, żebyśmy wszyscy zapomnieli, że to nie ich osobiste obsesje, lecz dobro obywateli powinno być na pierwszym miejscu. Pytanie kiedy z powrotem sobie o tym przypomnimy.

2025-03-08 00:19

Oceń: +8 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie dajmy sobie zepsuć święta, spotkajmy się 6 sierpnia!

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Nie ma żadnych podstaw do kwestionowania wyników wyborów, a konkretniej – nie ma żadnych znanych, realnych dowodów na to, aby uznać, że wydarzyło się cokolwiek na skalę kraju, co pozwalałoby wątpić w wyniki wyborów. Oczywiście, czysto hipotetycznie, gdzieś mogą takie dowody teoretycznie istnieć, jednak chcąc żyć w świecie realnym, a nie urojonym, musimy opierać się na znanych faktach i dowodach.

Z drugiej strony można by powiedzieć, że wynik owszem, powinien być inny, ale nie w stronę, którą dziś gardłują niektórzy. Wynika to z bezprawnego pozbawienia finansowania Prawa i Sprawiedliwości, a więc ugrupowania, które wspierało Karola Nawrockiego. Machina władzy stojąca za Rafałem Trzaskowskim zwiększyła tym samym jego szanse, zmniejszając możliwości najsilniejszej konkurencji. Do tego dochodzi oczywiście kwestia nielegalnego finansowania spotów w internecie, debata w Hali Sportowej w Końskich, organizowana i opłacona przez TVP „w likwidacji”, a także uruchomienie całej siły służb i NIK przeciwko Nawrockiemu. Ostatecznie rozstrzygnięcie było na jego korzyść, ale gdyby nie „dopalacze” dla kandydata Koalicji Obywatelskiej, jego wynik byłby jeszcze gorszy.
CZYTAJ DALEJ

Panie, daj mi mocną wiarę, abym nie wątpił w Twoją pomoc!

2026-08-10 12:31

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Wiara mówi, że Bóg jest szczęśliwy, kiedy człowiekowi powodzi się dobrze. Że nie jest On Bogiem, który by zazdrościł szczęścia człowiekowi. Jest gotów przyjść mu z pomocą, kiedy jest o nią proszony. Nie narzuca się, ale też nie odmawia pomocy, kiedy człowiek zwraca się o nią do Boga.

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami». Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela». A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi». On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów». Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.
CZYTAJ DALEJ

Biskupi rzeszowscy zapewniają o modlitwie za zmarłych i poszkodowanych w wypadku na Węgrzech

2026-08-16 15:45

[ TEMATY ]

Rzeszów

biskupi

bp Jan Wątroba

bp Krzysztof Chudzio

PAP

W wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zginęło 12 osób

W wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zginęło 12 osób

Biskupi z Rzeszowa - bp Jan Wątroba i bp Krzysztof Chudzio opublikowali komunikat, w którym zapewnili o modlitwie za zmarłych i poszkodowanych w wypadku autokaru z pielgrzymami na Węgrzech.

Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym znajdowali się między innymi pielgrzymi z diecezji rzeszowskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję