Reklama

Głosy z Watykanu

2014-02-11 15:46


Niedziela Ogólnopolska 7/2014, str. 6-9

Ks. Paweł Rytel-Andrianik

„Niedziela” towarzyszyła polskim biskupom podczas wizyty „Ad limina apostolorum”, przekazując na swoich łamach i w Internecie na www.niedziela.pl relacje z audiencji poszczególnych grup biskupów u papieża Franciszka oraz z wizyt w urzędach watykańskich, a przede wszystkim – spotkań modlitewnych przy grobach Apostołów i w rzymskich bazylikach. Publikujemy fragmenty wypowiedzi biskupów, które zebrał na gorąco ks. Paweł Rytel-Andrianik z „Niedzieli”

W ojcowskim klimacie

Abp Józef Kowalczyk, prymas Polski

Cieszę się, że Ojciec Święty stwarza klimat ojcowski, jak to czynił Jan Paweł II. Bez dystansu, bez tremy, bez bizantynizmu. Kiedy przedstawiałem grupę, Ojciec Święty powiedział: „Usiądź, usiądźmy sobie wszyscy spokojnie, tu nie ma się czym denerwować ani nie trzeba wpadać w emocje. Mówmy o rzeczach konkretnych, które nas interesują”. Ojciec Święty zapytał m.in. o katechizację dorosłych i sprawowanie sakramentu pojednania. Wyznał też, że jego ukazywanie miłosierdzia jest związane z s. Faustyną Kowalską. Na ręce moje, Prymasa Polski, Papież złożył również podziękowanie za dar Papieża Polaka dla całego świata.

W atmosferze szczerości

Abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Reklama

Papież Franciszek tworzy atmosferę szczerości, bliskości, bezpośredniego kontaktu, chętnie słucha, zadaje pytania dotyczące zarówno życia księży, zakonów, jak i życia Kościoła w Polsce. Dzielił się z nami uwagami na temat trudności i problemów świata zewnętrznego, a spotkanie zakończył bardzo ciekawym stwierdzeniem, że dzisiaj świat jest chory i mocno zraniony, widać ataki na moralność, widać kryzysy rodzin i relacji międzyludzkich. Mówił również o tym, że trzeba ludziom głosić miłosierdzie Boże.

Abyśmy byli świadkami Jezusa w dzisiejszym świecie

Kard. Stanisław Dziwisz, Kraków

Dzisiaj, przy grobie Apostoła Piotra, przy grobach błogosławionych, a wkrótce świętych Następców Piotra – Jana XXIII i Jana Pawła II, odnawiamy naszą osobistą wiarę. Odnawiamy nasze osobiste pragnienie i przyrzeczenie służenia Jezusowi Chrystusowi i Jego sprawie, dla której przyszedł na ziemię. Modlimy się za sprawujących władzę w naszym kraju, aby sprawowali ją mądrze, w duchu służby. Modlimy się za Europę, aby pozostała wierna swoim chrześcijańskim korzeniom. Modlimy się za bratni naród ukraiński.

Papież Franciszek wiele nauczył się od polskich świętych

Bp Wojciech Polak, sekretarz Konferencji Episkopatu Polski

Nasze spotkanie z Ojcem Świętym odbywało się w bardzo braterskiej atmosferze. Po przywitaniu z każdym biskupem Ojciec Święty najpierw wysłuchał sprawozdania Księdza Prymasa dotyczącego tej części Polski, z której przyjechaliśmy jako pierwsza grupa biskupów, czyli z metropolii gnieźnieńskiej, poznańskiej i łódzkiej oraz greckokatolickiej. Potem rozpoczęła się rozmowa. Najpierw Papież bardzo ciepło i serdecznie mówił o świadectwie wiary Polaków, wskazywał także na świadectwo świętych. Bardzo mocno podkreślał, że Polska jest tym krajem, w którym święci są przykładem dla innych. A potem była rozmowa o wielu aspektach, które przedłożył w swoim wystąpieniu Prymas Józef Kowalczyk. M.in. Ojciec Święty pytał o katechezę, także o katechezę dorosłych, pytał również o sprawowanie sakramentu pojednania i pokuty oraz o to, czy wielu ludzi w Polsce się spowiada. Wspominał, oczywiście, także o formacji kapłanów do sprawowania tego sakramentu. Ojciec Święty mówił, że dużo zawdzięcza świętym, szczególnie wiele nauczył się od św. s. Faustyny Kowalskiej. Papież Franciszek wspomniał, że ona rzeczywiście jest także dla niego osobą ważną, bo swoje biskupie zawołanie zainspirował przesłaniem miłosierdzia Bożego.

W poczuciu braterstwa

Abp Marek Jędraszewski, Łódź

Nasze spotkanie z Ojcem Świętym było przeniknięte bardzo dużą serdecznością i poczuciem braterstwa. Odczuwało się, że przybyli do Ojca Świętego bracia w biskupstwie, odpowiedzialni za swoje diecezje. Niemniej jednak jest to spotkanie, które wpisuje się we wspólną refleksję na temat sytuacji Kościoła w całym świecie i oczywiście w odniesieniu do sytuacji Kościoła w Polsce, przedstawioną zresztą bardzo obszernie w sprawozdaniu wstępnym Księdza Prymasa.

Kościół Chrystusa będzie trwał do zakończenia świata

Bp Wiesław Mering

Kard. Gianfranco Ravasi to kardynał żyjący naprawdę sprawami kultury, chcący ocalić w tej kulturze to, co jest najistotniejsze, czyli w naszym rozumieniu – wartości chrześcijańskie. Ksiądz Kardynał na nasze uporczywe pytania odpowiadał z dużym spokojem i ten spokój się nam udzielał. Wyszliśmy z tego spotkania w Papieskiej Radzie ds. Kultury jakby silniejsi, z większą nadzieją, że te lewicowe trendy pojawiają się, ale też prędzej czy później miną. Natomiast Kościół Chrystusa będzie trwał do zakończenia świata.

Zaczerpnęliśmy z czystego źródła Kościoła

Bp Andrzej Jeż, Tarnów

Jesteśmy bardzo szczęśliwi wraz z biskupami pomocniczymi z tego, że mogliśmy – idąc za myślą bł. Jana Pawła II z „Tryptyku rzymskiego” – wrócić niemal w górę strumienia, do źródła sukcesji apostolskiej, spotykając się z samym Ojcem Świętym Franciszkiem, następcą św. Piotra. Mogliśmy zaczerpnąć z czystego źródła Kościoła, bowiem im bliżej do źródła, tym woda jest bardziej czysta. Ważne jest to, że doświadczyliśmy ojcowskiego przyjęcia, jak gdyby objęcia nas przez Ojca Świętego.

Kościół w Polsce modli się za Papieża

Abp Stanisław Budzik, Lublin

Mieliśmy okazję uczestniczyć w środowej audiencji ogólnej. Ojciec Święty delegację Episkopatu bardzo serdecznie przywitał i wyraził nadzieję, że ta nasza wizyta przyniesie dobre i bogate owoce dla Kościoła w Polsce. Mieliśmy już okazję zamienić z nim parę słów, zapewnić o modlitwie. Ojcu Świętemu bardzo zależy na naszej modlitwie. Zapewniłem go, że Kościół w Lublinie modli się w jego intencji, również Kościół w Polsce wspiera go w modlitwie i myślę, że od tej modlitwy zależą też owoce wizyty „Ad limina apostolorum”.

Blisko wiernych

Abp Józef Kupny, Wrocław

Papież Franciszek wnosi swoim pontyfikatem styl Kościoła latynoamerykańskiego, w którym ważne jest bycie blisko wiernych, wychodzenie do ludzi. Zwraca uwagę, że sztuczne i nieprawdziwe jest przeciwstawianie polskich biskupów papieżowi. Ten problem nie dotyczy tylko i wyłącznie Polski. Uświadomiono nam, że podobnie dzieje się w innych krajach. Tymczasem u grobów Apostołów każdego dnia doświadczamy tego, że stanowimy jedność. Nieuprawnione są próby przeciwstawiania Franciszka jego poprzednikom. Kiedy spojrzymy na nauczanie ostatnich papieży, zauważymy, że nauczanie Franciszka jest bardzo podobne: Bóg jest w jego centrum, a fakt poznania Chrystusa i życia Nim jest źródłem ogromnej radości.

O egzorcyzmach i sakramencie pokuty

Bp Stefan Regmunt, Zielona Góra, Gorzów

Egzorcyzmy i sakrament pojednania – to tylko niektóre z tematów, o których biskupi rozmawiali w Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Dzisiaj widzimy coraz częstsze zjawisko, polegające na tym, że z Mszą św. łączone są praktyki udzielania egzorcyzmów. Mówiono także o sprawach sakramentu pojednania, o tym, że często podczas praktyki spowiedzi próbuje się włączać do tego osoby trzecie, przygotowujące tych, którzy nie mieli przez dłuższy czas kontaktu z sakramentem pokuty. Kardynał Prefekt powiedział, że są tzw. sprawy wewnętrzne, do których nie powinniśmy dopuszczać osób trzecich. Natomiast jeśli chodzi o to dalsze przygotowanie, wskazanie na pewne sprawy związane z istotą sakramentu, to osoby trzecie mogą w tym uczestniczyć. Ale nie może to być otwieranie sumienia danej osoby – to mogą czynić tylko osoby uprawnione do udzielania sakramentu pokuty.

Przygotujcie dobrze Światowe Dni Młodzieży

Bp Damian Muskus, Kraków

Podczas audiencji generalnej poprosiłem Ojca Świętego o błogosławieństwo dla mnie i dla wszystkich, którzy są zaangażowani w organizację Światowych Dni Młodzieży w 2016 r. w Krakowie. Ojciec Święty udzielił tego błogosławieństwa z wielką radością i powiedział do mnie na końcu: „Prepari bene” (przygotujcie dobrze), z wielkim uśmiechem i nadzieją, że Światowe Dni Młodzieży w Krakowie zostaną dobrze przygotowane i przede wszystkim przyniosą błogosławione owoce.

Sprawa beatyfikacji rodziny Ulmów

Bp Mieczysław Cisło, Lublin

Dzisiaj, jako przewodniczący Rady Episkopatu ds. Dialogu Religijnego, razem z biskupami odpowiedzialnymi uczestniczyłem w spotkaniu z kard. Jeanem-Louisem Tauranem. W ramach spotkania eksponowałem sprawę procesu beatyfikacyjnego rodziny Ulmów z diecezji przemyskiej. Ktoś ich zadenuncjował, wskutek czego Niemcy rozstrzelali osiem osób, w tym matkę w ciąży. W tej chwili trwa proces beatyfikacyjny na poziomie Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Prosiłem kard. Taurana o poparcie tej sprawy – jest on odpowiedzialny za dialog międzyreligijny. Wprawdzie za dialog z judaizmem odpowiada kard. Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, ale działalność tych dwóch instytucji watykańskich w jakiejś mierze się nakłada. U kard. Kocha byłem rok temu na zjeździe odpowiedzialnych przy Konferencji Episkopatu i tam również poruszałem sprawę Polaków ratujących Żydów w nadzwyczajnych okolicznościach. W Polsce za jakąkolwiek pomoc Żydom groziła kara śmierci. To była nie tylko groźba, ale w wielu przypadkach egzekucje zostały wykonane. Dlatego dziękuję ks. prof. Pawłowi Rytlowi-Andrianikowi za dokumentację tego problemu.

Jak Ojciec Święty usłużył gościowi z Gdańska

Abp Sławoj Leszek Głódź, Gdańsk

Kiedy skończyłem swoją prezentację, Ojciec Święty mówi do mnie: „Może Ekscelencja chciałby trochę wody, bo gardło niedomaga...”. Odpowiedziałem: Chętnie. I Ojciec Święty poderwał się – a ja za nim – poszedł w drugi koniec sali, otworzył drzwi barku i wyjął butelkę wody. Wziął plastikowy kubek, dał mi do ręki i obaj tak szliśmy przez salę z powrotem do miejsca spotkania z biskupami. Powiedziałem: – Dziękuję Ci, Ojcze Święty, za tę samarytańską szklankę wody. Zostaliśmy przez Ojca Świętego potraktowani po ojcowsku. Na koniec odśpiewaliśmy tę naszą polską pieśń: „Jak szczęśliwa Polska cała,/ w niej Maryi kwitnie chwała./ Od Bałtyku po gór szczyty/ kraj nasz płaszczem Jej okryty./ Matko Boska Królowo polska,/ o Pani nasza, Częstochowska”. I powiedziałem Ojcu Świętemu: „Pozostało jeszcze z pięć zwrotek, ale pozostawimy to na inny czas”.

To nie kontrola, ale wymiana darów

Bp Antoni Pacyfik Dydycz, Drohiczyn

Wizyta ta to – i dla „centrali”, i dla przestrzeni, w której się to wszystko dokonuje – odświeżająca wymiana darów, a nie kontrola, którą sobie wyobrażamy. My te dary przywozimy od was, od wszystkich katolików w polskich diecezjach. Bo biskup nie przyjeżdża na tę wizytę od siebie, ale od wszystkich ludzi: od młodzieży, od dzieci, i od tej młodzieży, która różnie patrzy na Kościół, od rodziców, od zdrowych i od chorych, od rolników i robotników, od sióstr zakonnych, od kapłanów – żeby za pośrednictwem Stolicy Apostolskiej podzielić się tym z całym chrześcijańskim Kościołem.

Na co dzień z ludźmi

Bp Wiesław Lechowicz, Tarnów

Ojciec Święty podzielił naszą troskę o emigrantów polskich żyjących za granicą. W tym kontekście Papież przywołał historię tych emigrantów, którzy zginęli w wodach u wybrzeży Lampedusy. Podał też przykład abp. Konrada Krajewskiego, który z wielkim oddaniem i poświęceniem przez cały dzień towarzyszył ratownikom wyciągającym ciała topielców, błogosławiąc ich. Ten przykład towarzyszenia i bycia w takich tragicznych chwilach pociągnął wszystkich ratowników i policjantów do przystąpienia do spowiedzi św. Ojciec Święty Franciszek posłużył się tym przykładem, by pokazać, że duszpasterze w każdych okolicznościach życia powinni towarzyszyć ludziom. Przy okazji chciałbym podziękować redakcji „Niedzieli” za to, że interesuje się tematyką związaną z duszpasterstwem polskich emigrantów. Często na łamach „Niedzieli” pojawiają się artykuły związane z duszpasterstwem polskiej emigracji czy też z życiem Polaków i Polonii za granicą.

W Watykanie znają nasze problemy

Bp Roman Pindel, Bielsko-Biała

Papież Franciszek doskonale wie, jakie są problemy emigrantów, bo jak sam zaznaczył, pochodzi z rodziny emigrantów włoskich. Papież wzrastał w Argentynie, ale jego babcia bardzo kultywowała język włoski i religijność. Wspomniałem o problemach, o których wiem, że nurtują Polaków przebywających za granicą, i było widać, że jest to Papieżowi znane jakby z autopsji, z własnego doświadczenia czy doświadczenia Włochów, którzy też z powodów ekonomicznych od dawna wyjeżdżają za granicę.

Głosy biskupów dotarły z Watykanu dzięki „Niedzieli”

Abp Wacław Depo, Częstochowa

Chciałbym bardzo podziękować redaktorowi naczelnemu „Niedzieli” ks. inf. Ireneuszowi Skubisiowi za ideę przysłania do Rzymu ks. Pawła. Jego kontakt ze wszystkimi biskupami z Polski, którzy tutaj przybyli z wizytą „Ad limina apostolorum”, relacje zdjęciowe oraz wywiady poszerzają spektrum widzenia tego wydarzenia. „Niedziela” jest pismem, które od wielu lat ma mocny głos w kształtowaniu sumień i w ukazywaniu rzeczywistości Kościoła. Dlatego uważam, że te wywiady są bardzo potrzebne nawet samym biskupom, aby pokazali szeroką panoramę Kościoła. Oczywiście, edycje „Niedzieli”, których jest 19, prezentują wydarzenia z konkretnych terytoriów diecezjalnych, ale wydaje mi się, że wizyta „Ad limina apostolorum” pokazała, iż „Niedziela” jest jednym z głównych pism, które rzetelnie przekazują nauczanie biskupów. W Radzie ds. Środków Społecznego Przekazu, mówiąc o roli czasopism katolickich, pokazałem „Niedzielę” na pierwszym miejscu. Mimo że są trudne wyzwania w tym względzie, „Niedziela” ma swoje ważne miejsce i ważną misję do spełnienia.

Wypowiedzi zebrał ks. Paweł Rytel-Andrianik/„Niedziela”

Tagi:
ad limina

Reklama

Białoruscy biskupi u papieża: Franciszek dał nadzieję, że przyjedzie

2018-02-01 17:59

RV / Watykan (KAI)

Episkopat Białorusi rozpoczął wizytę ad limina. Dziś białoruscy biskupi byli u papieża Franciszka. Czuliśmy się, jakby ojciec rozmawiał ze swymi dziećmi – powiedział po audiencji abp Tadeusz Kondrusiewicz metropolita mińsko-mohylewski.

ACKI/pixabay.com

„Trzeba było przedstawić informacje, osiągnięcia, problemy. Jak powiedzieliśmy, co było 25 lat temu, a co jest dzisiaj, że było 60 księży, a dziś jest 500, że są nowe struktury, parafie, silne media, to papież tylko kiwał z podziwu głową. A potem papież powiedział: «Zadawajcie pytania, ja będę zadawał pytania». I w ten sposób minęły dwie godziny jakby to było 15 minut. Było to bardzo ciekawe. Papież najbardziej interesował się duszpasterstwem, duszpasterstwem młodzieży i rodzin. Interesował się formacją duchowieństwa, stałą formacją, a także w seminariach. Po prostu powiedział nam: «Bądźcie bliżej księży!». Oczywiście, rozmawialiśmy o relacjach Kościół-państwo. Z jednej strony, te relacje są poprawne, bo otrzymujemy pozwolenie na budowę kościołów, na pielgrzymki i nabożeństwa, choć trzeba pochodzić za tym. Ale są też problemy, problemy przede wszystkim z księżmi z zagranicy, z pozwoleniami na pobyt.

Papież był bardzo zdziwiony. Powiedział: «To jak w Chinach! A przecież świat jest zglobalizowany, Kościół się wzbogaca, gdy ktoś przyjedzie z zagranicy». A dla nas jest to wielki problem. Oczywiście, zapytaliśmy, kiedy wreszcie noga Następcy św. Piotra stanie na ziemi białoruskiej. Papież odpowiedział, że w tym roku jest to niemożliwe, bo planu są już zaklepane. «Ale bardzo bym chciał nawiedzić tę ziemię. Prezydent mnie zaprosił» – powiedział Franciszek. Dał nadzieję, że przyjedzie. Bez żadnych uwarunkowań. Bardzo ciekawiły go też relacje z innymi wyznaniami, szczególnie z Kościołem prawosławnym. Pojawiają się niekiedy jakieś małe problemy, ale trzeba powiedzieć, że większych problemów nie mamy. Bardzo był z tego zadowolony” – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Kondrusiewicz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słowo Biskupa Świdnickiego w związku z tragiczną śmiercią śp. Kristiny

2019-06-16 15:44

Bp Ignacy Dec

Drodzy diecezjanie,
wszyscy jesteśmy poruszeni i wstrząśnięci tragiczną śmiercią śp. Kristiny należącej do parafii Matki Bożej Królowej Polski w Mrowinach. Jako wspólnota diecezjalna przekazujemy wyrazy współczucia pogrążonej w bólu najbliższej rodzinie. Zapewniam o swojej modlitwie w intencji śp. Kristiny i Jej bliskich.

Ks. Sławomir Marek

Bardzo proszę, by we wszystkich kościołach diecezji w najbliższą niedzielę w ramach modlitwy wiernych włączyć intencję za śp. Kristinę i Jej rodzinę.

Niech Bóg, Źródło życia i nadziei udzieli pogrążonym w żałobie siły i pociechy w tym trudnym czasie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzechu, dziękujemy!

2019-06-16 21:13

Agata Pieszko

Weszłam dziś do małej, dusznej kaplicy na Bujwida. Dawno mnie tu nie było. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to piękne, polne kwiaty, które stały przed ołtarzem na drewnianych pniach. Następnie tłum ludzi, w tym studenci siedzący starym zwyczajem na czerwonym dywanie w czarne kropki. Nazwaliśmy go kiedyś „arbuzem”. Za chwilę rozbrzmiała pieśń do Ducha Świętego i rozpoczęła się jubileuszowa Msza Święta. Msza kapłana, który służy Bogu i ludziom od 55 lat!

Agnieszka Bugała
Ks. Stanisław Orzechowski, bp Andrzej Siemieniewski i najmłodszy z braci Orzecha wraz z małżonką

–Tak na oko, to wszystkich Was znam – mówił do wiernych ks. Stanisław Orzechowski – Ze wszystkich rzeczy, które spotkały mnie na świecie, najlepszą jest Msza Święta. Cieszę się, że mogę w tej Mszy Świętej Was przygarnąć i polecić Panu Bogu.

Dziś spotkaliśmy się na styku pokoleń. Orzech faktycznie nas wszystkich zna. Kojarzy studentów, którzy przychodzili do duszpasterstwa 55 lat temu, poznał ich dzieci, które swoją drogą niejednokrotnie też zadomowiły się w „Wawrzynach”.

Dzisiejszy dzień jest uroczystością Trójcy Świętej. O. Piotr Bęza zastanawiał się, jak połączyć Orzecha z tą niezwykłą tajemnicą.

–To, co jest ważne w Trójcy Świętej, to relacja. Jak patrzymy na życie Orzecha, to jego relacja z Panem Bogiem wychodzi na pierwszy plan, ale także relacje z drugim człowiekiem. Ja zwracam uwagę na to, że Orzech ma niezwykłą pamięć i jak na początku Mszy Św. powiedział, że wszystkich tutaj zna, to nie kłamał. On troszczy się o relacje – mówił o. Piotr Bęza CMF, Prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów

– Mam powiedzieć kazanie na 55-lecie kapłaństwa Orzecha, a ja nawet nie żyję tyle lat. Większość z nas pewnie chciałaby dziś usłyszeć właśnie jego, bo przez wiele lat karmił nas swoimi kazaniami, więc wpadłem na genialny pomysł-będę go cytował – powiedział na rozpoczęcie homilii o. Piotr.

Ojciec Piotr przez 6 lat pomagał Orzechowi w prowadzeniu studentów. Przez ten czas zdążył zapisać wiele jego złotych myśli oraz wiążących się z nim zabawnych sytuacji, którymi podzielił się z nami z ambony. Każdy cytat Orzecha wywoływał albo poruszenie, albo salwy śmiechu.

Każdy z nas zebranych dziś w kaplicy na Bujwida mógłby się podzielić co najmniej jednym szczególnym wspomnieniem z Orzechem. My przywołaliśmy na pamięć np. dyżury kuchenne na Białym Dunajcu, które wzbudzały niepokój szczególnie u studentek.

– Jedna ze studentek na Obozie w Białym Dunajcu po dyżurze kuchennym podeszła do mnie i powiedziała: Proszę Ojca, ja się już nie boję żadnej rozmowy kwalifikacyjnej. Wystarczyły trzy dni dyżuru z Orzechem – wspominał o. Piotr.

Fakt. Orzech jest wymagający. Czasem szorstki. Nie szczędzi ostrych słów. Ja właśnie za to go cenię. W duszpasterstwie zrozumiałam, że życie takie jest. Czasem szorstkie, nie szczędzi gorzkich słów i nieustannie wymaga.

Orzech jest wymagający, ale przede wszystkim wobec siebie. Uczył nas nie tylko tego, że trzeba pracować nad sobą, ale sam przez całe swoje życie pracował fizycznie, pracował z nami. Uczył dziewczyny jak oskubać gęś, a chłopaków, jak po wykopkach usypać kopiec z ziemniaków. Pokazywał, że trzeba wziąć się do ciężkiej pracy, żeby to wymagające życie było piękne.

„Wawrzyny”. Miejsce, w którym muzyczni się mylą, ktoś przejęzycza się przy ogłoszeniach, a ksiądz krzyczy z ambony. I co z tego? Właśnie nic! Tutaj można być nieidealnym, tutaj można się pomylić, tutaj Orzech nauczył nas, że nie można być „dudusiem”, albo „pudelkiem mamusi”, tylko pracować nad sobą i żyć blisko Boga, przyjmując nawet krytyczne uwagi. W jednej chwili zrozumiałam, dlaczego było mi tu tak dobrze. Tutaj mogłam być sobą, bo Orzech swoją postawą pokazał mi niezwykły dystans.

Dzisiejsza Eucharystia była taka, jakiej Orzech by chciał. Nie był w centrum. W centrum stał jak zwykle Jezus Chrystus w Trójcy Najświętszej i ukochana Matka Boska, która jak sam stwierdził „doskonale do Nich pasuje”. Uwielbienie było pełne tańca, a schola zaśpiewała jedną z jego ukochanych pieśni „Wody Jordanu”.

Orzechowi na koniec jubileuszowej Mszy Świętej oficjalnie dziękowali obecni Prezydenci Duszpasterstwa, Wspólnota Rodzin „Wiosna”, chór „Szumiący Jesion”, członkowie „Solidarności”, „Ruch Rodzin Nazaretańskich”, animatorzy Seminarium Odnowy Wiary, natomiast poza oczami odbyło się jeszcze wiele czułych rozmów, padło dużo ciepłych słów, pocałunków i uścisków. Jubileusz „Orzecha” przeżywał z nim jego najmłodszy brat z małżonką oraz bp. Andrzej Siemieniewski.

Oprócz mnóstwa kwiatów, owoców i słodkości Orzech otrzymał kołpaki jako zadatek na nowy samochód. Zbiórka na nowe, niepsujące się auto dla Orzecha ma potrwać do końca czerwca. Zbiórka na samochód dla Orzecha.

Po Mszy Świętej był czas na spotkanie, wspólne zdjęcia, wspomnienia i rozmowy przy cieście. Nie przy cateringu w dobrej restauracji dla wybranych. Spotkaliśmy się wszyscy. Po swojsku. Jak zwykle, bo tak chciałby nasz ukochany Wielkopolanin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem