Reklama

Rodzinne sekrety biskupa Józefa Sebastiana Pelczara

2014-03-20 13:24

Natalia Janowiec
Edycja rzeszowska 12/2014, str. 6

Natalia Janowiec
Figura Matki Bożej Różańcowej ufundowana przez rodzinę Pelczarów, kapliczka Matki Bożej Różańcowej w Jaśle

W dniu 28 marca minie kolejna rocznica śmierci wielkiego biskupa, św. Józefa Sebastiana Pelczara. Podziwiam tego wspaniałego człowieka, który niezwykle bogato wypełnił swe życie wszechstronną pracą, modlitwą i zjednoczeniem z Bogiem. Niedawno miałam okazję spotkać się z jedną z członkiń rodziny bp. Józefa Sebastiana Pelczara. Nasza rozmowa okazała się bardzo interesująca

Św. Józef Sebastian Pelczar wywodził się z wiejskiej rodziny o bogatej pobożności. Pelczarowie wyróżniali się szczególnie na tym tle spośród innych. Najbardziej godny uwagi jest fakt, iż brat biskupa, Jan Pelczar, wzniósł kapliczkę ku czci Matki Bożej Różańcowej. Obiekt znajduje się przy ul. Lwowskiej w Jaśle. Początkowo władze miasta podjęły starania związane z przeszkodą realizowania planów Jana, dlatego też kapliczka została wzniesiona w 1870 r. przy pomocy braterskiej interwencji biskupa. W środku na głównym planie widnieje figura Matki Bożej Różańcowej, ufundowana przez rodzinę Pelczarów. Corocznie uczestniczy ona w oktawie Bożego Ciała w parafii pw. Chrystusa Króla w Jaśle. Istota Pięknej Pani osnuta jest wielką tajemnicą. Do dnia dzisiejszego sekret rodzinny związany z Jej postacią nie został ujawniony. Wokół ustawione są wazony ze sztucznymi kwiatami. Wzrok nieustannie przyciąga stary krzyż z wizerunkiem Jezusa Chrystusa, wykonany przez syna Jana Pelczara – Wojciecha, który z zamiłowania był stolarzem. Skonstruował także drzwi i okna obiektu.

Według opowiadań wnuczki Jana Pelczara, przed laty w kapliczce odprawiane były Msze św., święcono też pokarmy z okazji Świąt Wielkanocnych, w maju śpiewano pieśni maryjne i Litanię Loretańską. W czasie odprawianych nabożeństw obiekt wypełniony był rzeszą wiernych, którzy za wstawiennictwem Maryi doznali licznych łask. W roku 1998 z inicjatywy ks. Mariana Gwizdaka przeprowadzono generalny remont kapliczki. Od kilku lat obiekt znajduje się w wykazie zabytków architektury miasta Jasła sporządzonym przez Państwową Służbę Ochrony Zabytków Oddział Wojewódzki w Krośnie 8 marca 1995 r. Obecnie stanowi symbol zawierzenia Maryi. Jest także pięknym znakiem wdzięczności za otrzymane łaski świadczące, że tutaj żyją ludzie, dla których wiara stanowi największy skarb, wartość której się nie wstydzą. Wśród rodzinnych tajemnic Pelczarów kryje się także ta, iż jasielska kapliczka stanowi wotum wdzięczności za powołanie do życia duchownego Józefa Sebastiana Pelczara.

Tagi:
sylwetka

Reklama

Dobry pasterz

2019-09-10 13:00

Ewa i Tomasz Kamińscy
Edycja lubelska 37/2019, str. 4

Ks. Dariusz Jaworski pracował na misjach w Ekwadorze, gdzie dzięki jego talentom powstała jedyna w tym kraju Kalwaria, sanktuarium Męki Pańskiej. W 2019 r. powrócił do ojczyzny i objął urząd proboszcza na lubelskiej Ponikwodzie

Ewa Kamińska
Powitanie nowego proboszcza przez parafian

Każdy proboszcz powołany jest do uczestnictwa w pasterskiej trosce Chrystusa o swoje owce – podkreślał abp Stanisław Budzik podczas wprowadzenia proboszcza do parafii pw. Chrystusa Króla na lubelskiej Ponikwodzie. Został nim dotychczasowy misjonarz ks. dr Dariusz Jaworski. Nowy proboszcz przejął parafię po ks. Marku Warchole, który przepracował w niej 27 lat.

Przyszedł z daleka

Ks. Dariusz Jaworski przyszedł z bardzo daleka, choć urodził się w Lublinie w 1965 r., na terenie parafii pw. Miłosierdzia Bożego. W 1991 r. skończył lubelskie seminarium i rozpoczął kapłańską pracę jako wikariusz w Baranowie. Następnie podjął studia dogmatyczne na KUL; pomagał też w Zagłobie i był wikariuszem w rodzinnej parafii. Po obronie doktoratu w 2000 r. wykładał w Instytucie Wyższej Kultury Religijnej KUL oraz w Polskim Centrum Katechetycznym w Wilnie. W 2003 r. wyjechał do pracy misyjnej w Ekwadorze.

– Na początku ubiegłego roku odwiedzałem misjonarzy lubelskich w Brazylii i Ekwadorze. Miałem okazję przypatrzeć się działalności duszpasterskiej ks. Dariusza. Podczas spotkania ze wspólnotą parafialną mogłem usłyszeć od wiernych i zobaczyć, jak wiele mu się udało dokonać w parafii Matki Bożej w Selica, gdzie pracował. Dokończył tam budowę kościoła, w jednej z wiosek wybudował kaplicę. Dzięki jego talentom organizacyjnym w parafii powstała jedyna w Ekwadorze Kalwaria, sanktuarium Męki Pańskiej. Wybudował 14 stacji drogi krzyżowej w 12 kaplicach; kościół parafialny był kościołem stacyjnym w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Kalwaria została poświęcona i ogłoszona jako sanktuarium w listopadzie 2016 r. 2 czerwca br. ks. Dariusz, tuż przed powrotem do ojczyzny, mógł się radować uroczystością konsekracji świątyni – przedstawiał nowego proboszcza abp Stanisław Budzik. Podkreślił on, że ks. Dariusz szybko opanował język hiszpański, opracował szereg tekstów liturgicznych i opublikował kilka książek po hiszpańsku, które przybliżają tajemnice wiary chrześcijańskiej. Wykładał w tamtejszym seminarium i szkole dla katechetów. – Dzisiaj podejmuje kolejne, ważne zadanie. Księże Dariuszu, Chrystus Pan cię posyła, abyś tej wspólnocie hojnie rozdawał Jego Słowo, Jego Ciało i Jego przebaczenie; abyś ten Boży lud prowadził „do miasta Boga żywego, do Pośrednika Nowego Testamentu, Jezusa” – mówił Pasterz.

Ojcowskie zwierzchnictwo

Przedstawiciele parafii powitali chlebem i solą proboszcza ks. Dariusza Jaworskiego. – W tych czasach być proboszczem, troszczyć się o zbawienie powierzonych sobie parafian oraz o dobro materialne parafii, jest zadaniem trudnym i odpowiedzialnym. W imieniu wszystkich parafian, wspólnot, młodzieży i dzieci, chcemy powiedzieć, że przyjmujemy twoje ojcowskie zwierzchnictwo i pragniemy pod twoim kierunkiem wzrastać w wierze i dążyć do świętości. Zapewniamy, że będziemy cię wspierać modlitwą, pomocą i pracą. Niech Chrystus Król będzie dla ciebie siłą w posłudze, a Maryja Matka Kapłanów otacza swym macierzyńskim płaszczem – powiedziała Marianna Lipniewska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah na Jasnej Górze: Bóg znika z horyzontu ludzkości

2019-11-15 15:34

it / Jasna Góra (KAI)

Na Jasnej Górze trwa 30. Ogólnopolskie Forum Szkół Katolickich. Gościem specjalnym spotkania jest dziś kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. - Bóg Abrahama znika dziś z horyzontu ludzkości, Jezus Chrystus jedyny Zbawiciel i Odkupiciel jest eliminowany - mówił kardynał podczas Mszy św. Podkreślał, że każdy z nas jest odpowiedzialny za swoją wieczność.

Bożena Sztajner/Niedziela

Zwracając się do nauczycieli kard. Sarah zachęcał, by mieli zawsze w sercu pragnienie przekazywania swoim uczniom tego słuszne, dobre i piękne, obierając za przykład patrona dnia dzisiejszego, nauczyciela Tomasza z Akwinu św. Alberta Wielkiego. Podkreślał, że zadanie wychowawcy jest piękne, delikatne, ale i trudne.

- Przypomina trud wieśniaka, który uprawia jałową niekiedy ziemię, zarośniętą chwastami po jesiennych zasiewach – zauważył kaznodzieja. Jednak zachęcał: „nigdy nie traćcie nadziei co do swoich uczniów, ufajcie, być może są wśród nich nowi Tomasze z Akwinu, postępujcie więc jak św. Albert Wielki dajcie swoim uczniom i studentom przykład umysłu ciekawego odkrywania świata i pasjonującego się mądrością”.

Prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podkreślał, że „katolicki nauczyciel ukazuje swoim nauczaniem harmonię ludzkiej wiedzy a swoim życiem rozumienie zaangażowania w służbę prawdzie Ewangelii”.

Kard. Sarah zauważył, że w naszych czasach ewangelizacja przechodzi przez dialog z obecnie istniejącą kulturą. - Jak stwierdził papież Benedykt XVI uczniowie Chrystusa uznają i chętnie przyjmują autentyczne wartości kultury naszych czasów, takie jak: wiedza naukowa i rozwój technologii, prawa człowieka, wolność wyznawania religii, demokracja, nie jest im też obca niebezpieczna kruchość ludzkiej natury, która stanowi zagrożenie dla drogi człowieka w każdym kontekście historycznym – mówił w kazaniu.

Dodawał, że człowiek „docenia znaczenie tej kruchości, przede wszystkim nie lekceważy wewnętrznych napięć i sprzeczności naszej epoki, dlatego dzieło ewangelizacji nigdy nie jest zwykłym przystosowaniem do różnych kultur, lecz zawsze jest także oczyszczeniem, odważnym zerwaniem, które staje się dojrzewaniem i uzdrawianiem, otwarciem, które umożliwia narodziny nowego stworzenia będącego owocem Ducha Świętego”.

Gość Forum podkreślał, że współczesny człowiek nazbyt często żyje zanurzony w obecnym świecie wcale nie zabiegając o Królestwo Boże, tymczasem trzeba bardzo uważnie obserwować znaki czasu i czuwać. - Prośmy o łaskę stanu czujności, stanu modlitwy zarówno w studiowaniu jak i nauczaniu – mówił kaznodzieja.

Odnosząc się do Cudownego Obrazu matki Bożej kardynał zauważył, że „Ewangelia przypomina czym różni się ikona, która kieruje nas ku Bogu, od idola, który zwraca ku sobie wszystko czego dotknie”. - W jasnogórskim sanktuarium Matka Boża trzyma Jezusa i kieruje na Niego nasze spojrzenia. Niech Maryja uczyni z nas ikony Boga, byśmy swoich uczniów prowadzili do Boga i nieśli Chrystusa otaczającym nas ludziom" - zakończył kazanie gość z Watykanu.

Tematem Forum Szkół Katolickich jest powołanie chrześcijanina do dawania świadectwa, które buduje Kościół. W dwudniowym spotkaniu uczestniczy ok. 500 dyrektorów i nauczycieli. Wpisuje się ono też w jubileusz 25 lat istnienia Rady Szkół Katolickich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Otwarto watykańską noclegownię, która „szokuje pięknem”

2019-11-15 18:50

Beata Zajączkowska/vaticannews.va / Watykan (KAI)

Tuż przy placu św. Piotra otwarto watykańską noclegownię dla bezdomnych. Schronienie znajdzie w niej ok. 50 mężczyzn i 15 kobiet. Noclegownia powstała z inicjatywy papieskiego jałmużnika, a opiekować się nią będą wolontariusze ze Wspólnoty św. Idziego.

Vatican News

Noclegownia mieści się w historycznym pałacu, który rzymska rodzina Migliori w 1930 r. podarowała Stolicy Apostolskiej. W czteropiętrowym budynku m.in. mieszkały siostry zakonne, był nowicjat i bursa dla dziewcząt. Z czasem został opuszczony i popadał w ruinę. W rozmowie z Radiem Watykańskim kard. Konrad Krajewski wyznaje, że gdy odnalazł ten pustostan papież Franciszek od razu postanowił przekazać go na pomoc bezdomnym.

- Ojciec Święty natychmiast zdecydował, że przeznaczamy budynek na noclegownię, która chcemy, by zaszokowała pięknem. Zaszokowała pięknem, tak jak syn marnotrawny został zaszokowany tym, że ojciec na niego czekał i dał mu wszystko co najlepsze. I myślę, że my tutaj musimy właśnie tak działać. Nie mówić bezdomnym o Bogu, tylko tak żyć, tak się nimi opiekować, żeby oni nas zapytali dlaczego – mówi papieskiej rozgłośni kard. Krajewski.

– Najpierw była zebrana grupa bezdomnych: murarzy, stolarzy, tynkarzy, hydraulików. I oni odnawiali ten dom. Jest dokładnie ich. Dom już jest otwarty bowiem od wczoraj mieszkają nasi pierwsi goście. Jeden z nich od sześciu lat mieszkał na ulicy. Chcemy żeby zapytali: „kim ja jestem, żebym był przyjmowany w tak pięknych pomieszczeniach”. Ci, którzy tutaj wchodzili wczoraj mówili: „to nie dla nas, chyba ksiądz pomylił budynek”. No właśnie nie. Taki jest Jezus. Dom już jest poświęcony przez obecność bezdomnych, bo oni reprezentują Jezusa. Nie musimy wcale tego kropić wodą święconą, żeby jeszcze potem zostały ślady na świeżo pomalowanych ścianach.

Kard. Krajewski podkreśla, że osoba zgłaszająca się do noclegowni nie może być pijana, co nie znaczy, że nie może być dotknięta chorobą alkoholową. Bezdomni będą mogli korzystać z pomocy tak długo, jak będzie im potrzebna, nie ma limitu czasu. Na dzień noclegownia jest zamykana, ale do dyspozycji gości są pokoje dziennego pobytu. „Dwa piętra budynku zajmują pokoje do spania. Dla kobiet wydzielono osobne skrzydło” – mówi kard. Krajewski.

„Wiele mebli dostaliśmy z pięciogwiazdkowego hotelu Hilton. Dlatego wyposażenie jest na takim poziomie. I to wszystko przeznaczamy dla biednych, czyli dla Jezusa. Jest sala komputerowa, żeby mogli np. przez Skype'a porozmawiać z bliskimi, żeby mogli napisać podanie o dokumenty, o wyrobienie paszportu. I oczywiście wszędzie tutaj będą wspierani przez wolontariuszy ze Wspólnoty św. Idziego, którym powierzona jest ta noclegownia – mówi Radiu Watykańskiemu jałmużnik papieski. – Drugie piętro to przede wszystkim refektarze, ogromna jadalnia, gdzie możemy przyjąć ok. 80 osób. Olbrzymia kuchnia, w której gotują także stali diakoni zupy i posiłki na ulice. Rozdajemy je bowiem we wtorki, czwartki i niedziele na stacjach kolejowych, za każdym razem dla ok. 300 osób. Te wielkie garnki, które mieszczą po 100 litrów są właśnie z takim przeznaczeniem. Trzecie piętro to są pokoje: jedno, dwu, trzy, pięcioosobowe. W sumie możemy pomieścić 50 osób w bardzo intymnych, kameralnych warunkach, ale wszystko jest przystosowane w ten sposób, że gdyby przyszła konieczność, np. mrozy, śnieg, czy deszcze, wszystkie łóżka mogą być piętrowe. I tym sposobem zamiast 50 możemy gościć 100 osób. W każdym pokoju jest obraz, świetna pościel, przy każdym łóżku stoliczek z lamką, żeby było naprawdę domowo i przyjaźnie”.

Papieski jałmużnik planuje, że noclegownia będzie zarabiała na swoje utrzymanie. Wykorzystany do tego zostanie taras budynku, z którego roztacza się przepiękny widok na bazylikę watykańską. „Taras chcemy przeznaczyć dla dziennikarzy. Kiedy będą chcieli robić różne nagrania z Watykanu, to mogą robić wywiady z naszego tarasu, gdzie prawie dotyka się kopuły św. Piotra, a to co zapłaciliby na mieście zostawią w noclegowni, by ją utrzymywać” – podkreśla kard. Krajewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem