Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Papież oczyma Biskupa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z racji kanonizacji Jana Pawła II, mająca siedzibę w Bielsku-Białej Telewizja Lumen przygotowała dla swoich widzów program wspomnieniowy z udziałem biskupa seniora Tadeusza Rakoczego. Oprócz opowieści o watykańskiej posłudze hierarchy u boku Jana Pawła II znajdują się w nim niepublikowane wcześniej zdjęcia pochodzące z tego okresu. Widać na nich Ojca Świętego w trakcie pielgrzymek apostolskich, spotykającego się z głowami państw, odwiedzającego w więzieniu Ali Agcę, czy wędrującego po górach lub jeżdżącego na nartach. Na większości z nich pojawia się w towarzystwie Jana Pawła II biskup Tadeusz Rakoczy – jego wieloletni bliski współpracownik.

Reklama

Wywiad z biskupem Tadeuszem Rakoczym TV Lumen przeprowadziła 14 kwietnia. Jego montaż nastąpił dwa dni później i został podzielony na dwa półgodzinne odcinki. Pierwsza część cyklu poświęcona jest watykańskiemu epizodowi w życiu Biskupa Seniora, a druga jego posłudze w diecezji bielsko-żywieckiej. Oba łączy postać Jana Pawła II. Wśród zdjęć, które pojawiają się w programie, znalazła się słynna fotografia ze spotkania Ojca Świętego z Lechem Wałęsą w tatrzańskim schronisku w Dolinie Chochołowskiej. Jak po latach wspominał Arturo Mari, dzień po jej wykonaniu odszukał go w Rzymie esbek, oferując za sesję z przewodniczącym NSZZ „S” walizkę pełną pieniędzy! Fotografią równie ciekawą, bo odsłaniającą znacznie lżejszy profil papieskich wizyt, jest zdjęcie ks. Tadeusza Rakoczego trzymającego... misia koalę...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wspomnieniowy program nagrała TV Lumen we współpracy z dziennikarzem i diakonem z Warszawy, Bogdanem Sadowskim. Większości telewidzów postać ta znana jest z programu „Między ziemią a niebem”. – Po raz pierwszy zetknęliśmy się z Bogdanem Sadowskim, gdy we wrześniu ub.r. realizowaliśmy transmisję na żywo z II Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji w Warszawie. Pełnił on na nim obowiązki rzecznika prasowego i przyglądał się naszej pracy. Na tyle mu się ona spodobała, że zaproponował nam współpracę. Pół roku później, gdy nasz dziennikarz Robert Karp nie mógł pojechać do Warszawy na realizację materiału z posiedzenia Komisji Duszpasterstwa KEP, poprosiłam Bogdana Sadowskiego o pomoc w przeprowadzeniu wywiadów. Zgodził się. Jak się później okazało specjalnie dla nas przyjechał do stolicy z Przemyśla. Do naszej ekipy dołączył prosto z porannego pociągu – wspomina Elżbieta Król-Cebulska, prezes Zarządu Fundacji Lumen, organu prowadzącego Telewizję Lumen. Miesiąc po nagraniach w Warszawie powstał pierwszy autorski program Bogdana Sadowskiego zrealizowany w TV Lumen. Stał się nim dziesięciominutowy „Przegląd Tygodnia”, w którym dziennikarz analizował najświeższe wiadomości z życia Kościoła katolickiego. Premierowy odcinek wyemitowano 10 lutego br. Od tego czasu kolejne jego odsłony trafiają do sieci na stronę: lumentv.pl w każdy poniedziałek. Nową jakością w pracy z Bogdanem Sadowskim było wysłanie go z akredytacją do Watykanu na uroczystości kanonizacyjne Jana Pawła II i Jana XXIII. W ten sposób stał się pierwszym dziennikarzem reprezentującym TV Lumen poza granicami kraju. Oprócz wspomnianych nowości programowych, TV Lumen kontynuuje zainicjowany przez diecezjalną telewizję internetową cykl „Komentarzy do Ewangelii”. Wśród podmiotów biorących czynny udział w ich nagraniach jest Diecezjalna Szkoła Nowej Ewangelizacji, Ruch Światło-Życie, Odnowa w Duchu Świętym oraz wspólnoty: „Miasto na Górze”, „Betlejem”, „Miłość i łaska Chrystusa” oraz Wspólnota Chrystusa Zmartwychwstałego „Galilea”. Oprócz diecezji bielsko-żywieckiej „Komentarze do Ewangelii” obecne są na witrynach archidiecezji i diecezji: częstochowskiej, poznańskiej, legnickiej, wrocławskiej oraz na wielu stronach parafialnych w całej Polsce. TV Lumen przygotowuje także cykliczne programy dla dzieci, wywiady z ludźmi Kościoła, obszerne relacje z Kongresów Nowej Ewangelizacji, licznych akcji ewangelizacyjnych. – Jeżeli chodzi o najbliższe plany, to na początku maja jedziemy do Legnicy realizować film o świętowaniu niedzieli, a zaraz potem do Warszawy zrobić relację ze spotkania Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji z odpowiedzialnymi za ewangelizację w poszczególnych diecezjach – mówi Elżbieta Król-Cebulska. – Moim marzeniem jest stworzenie cotygodniowego serwisu informacyjnego z wiadomościami z różnych diecezji. Do realizacji tego pomysłu potrzebne są jednak spore nakłady finansowe. Z tego też względu otwarci jesteśmy na sponsorowanie naszych produkcji, w tym pojedynczych odcinków – zaznacza Elżbieta Król-Cebulska.

TV Lumen powstała w 2012 r. i od tego czasu można ją oglądać w sieci pod adresem: www.lumentv.pl. Jej organem prowadzącym jest Fundacja Lumen. Od samego początku aktywnie współpracuje ona z Komisją Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski oraz z Zespołem ds. Nowej Ewangelizacji przy KEP.

2014-04-30 12:50

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Teatr Rapsodyczny

Niedziela Ogólnopolska 43/2006, str. 32-33

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

teatr

Archiwum Danuty Michałowskiej

Karol Wojtyła, Danuta Michałowska

Karol Wojtyła, Danuta Michałowska

Do dziś mam w pamięci wspaniałe wykonanie owego monologu przez 21-letniego Karola Wojtyłę. Już w czasie prób słuchaliśmy go z podziwem i dreszczem grozy

Kraków, lata okupacji. Po aresztowaniu i wywiezieniu do obozów koncentracyjnych wszystkich profesorów Uniwersytet Jagielloński i inne wyższe uczelnie w naszym mieście są zamknięte. Teatr im. J. Słowackiego działa jako Staatstheater z czysto niemiecką obsadą aktorską. Wykonywanie muzyki Chopina jest zakazane, Filharmonia daje koncerty „nur für Deutsche”, polskie życie artystyczne schodzi do podziemia. W okupowanym Krakowie już w listopadzie 1939 r. organizuje się tajne nauczanie na szczeblu licealnym, potem uniwersyteckim - na wielu wydziałach. Zawiązują się też małe, działające oczywiście w podziemiu, grupy o zainteresowaniach muzycznych, literackich, a także teatralnych. Znalazłam się w jednej z nich - tej samej, do której należał Karol Wojtyła. W lecie 1941 r. przybywa do Krakowa bardzo bliski przyjaciel Karola, wadowiczanin, polonista i fanatyk sztuki teatru - dr Mieczysław Kotlarczyk. Wnosi on do naszego środowiska ideę późniejszego Teatru Rapsodycznego, teatru, który w tym trudnym czasie ma zająć się artystycznym mówieniem arcydzieł polskiej poezji. Ze względu na konieczność posiadania tzw. Arbeitskarte pracowałam wtedy jako maszynistka w centrali „Społem”. Był początek sierpnia 1941 r., właśnie wróciłam z urlopu, kiedy niespodzianie przyszedł do mnie do biura Karol. Wzbudził pewną sensację wśród moich biurowych koleżanek, miał bowiem na sobie drelich roboczy, zapewne wracał z pracy w podkrakowskim kamieniołomie. Od razu zrozumiałam, że przynosi jakąś ważną wiadomość. Wyszliśmy na korytarz i wtedy usłyszałam: „Przeczytaj «Króla-Ducha» i przyjdź w środę na Komorowskiego. - To był adres naszej koleżanki, gdzie często się zbieraliśmy. - Przyjechał Mietek Kotlarczyk. Zaczynamy robotę”. Można by powiedzieć, że tymi słowami Karol ustawił mój dalszy los artystyczny. Natychmiast po pracy poszłam do znanego antykwariatu Stefana Kamińskiego przy ul. Podwale i tam udało mi się kupić jedyny egzemplarz najlepszego, pełnego wydania „Króla-Ducha”, w opracowaniu Jana Gwalberta Pawlikowskiego. To właśnie ta książka miała być pod ręką na wszelki wypadek, jako sufler, stąd wmontowane w oprawę kolorowe zakładki, wskazujące poszczególne fragmenty. Książka leżała na pianinie obok świecznika i w prapremierowym przedstawieniu zagrała jako znak plastyczny, obok umieszczonej na tle ciemnej kotary białej maski Słowackiego i wiązanki chryzantem. Bowiem już 1 listopada, w dzień Wszystkich Świętych, nasza pięcioosobowa grupa wystąpiła z pokazem opracowanych przez Kotlarczyka fragmentów epopei Słowackiego. Owa uroczysta premiera, inaugurująca ponad 20-letnią, niepozbawioną wielorakich klęsk, działalność Teatru Rapsodycznego, była niejednokrotnie opisywana. Ja skupię się wyłącznie na osobie Karola Wojtyły, na jego znamiennym udziale w tym pierwszym rapsodycznym przedstawieniu. Kotlarczyk powierzył mu m.in. kończący spektakl monolog Bolesława Śmiałego. Monolog ten stanowi naczelny wątek Rapsodu V. Jest przywołaniem pamięci o dramacie, jaki rozegrał się pod koniec XI stulecia między Wawelem a Skałką - między królem a biskupem Stanisławem. Do dziś mam w pamięci wspaniałe wykonanie owego monologu przez 21-letniego Karola Wojtyłę. Już w czasie prób słuchaliśmy go z podziwem i dreszczem grozy, ale owego pierwszolistopadowego wieczoru osiągnął najwyższy stopień ekspresji artystycznej. Było to wykonanie pełne napięć, dynamiki, niezatracające jednego odcienia znaczeniowego. Przedstawiał te dramatyczne zdarzenia z tak pełnym zaangażowaniem, że wierzyło się każdemu słowu, a szczególny urok osobowości samego Karola jednał sympatię dla nieszczęsnego monarchy. Po dwóch tygodniach powtarzamy „Króla-Ducha” w innym mieszkaniu, dla innej publiczności. Wszystko szło normalnym, szczegółowo wypracowanym torem. Czekaliśmy w napięciu na finalny, tchnący dramatyzmem Rapsod V, ten o Bolesławie Śmiałym. I oto dzieje się coś niebywałego! Karol przedstawia całkiem odmienną wersję tego samego przecież tekstu - mówi cicho, monotonnie, w sposób zupełnie pozbawiony owych przejmujących tonów namiętności, pychy, buntowniczej pasji, także rozpaczy wobec zarysowującego się upadku państwa, nad którym zaciążyła klątwa króla. Byliśmy zaskoczeni, rozczarowani i po prawdzie oburzeni. Zasypaliśmy Karola pytaniami, zarzutami: - Co się stało? Jak mogłeś? Dlaczego? Pamiętam dobrze zdumiewający sens jego odpowiedzi: „Przemyślałem sprawę, to jest spowiedź, tego chciał Słowacki”. Długo nie mogłam się pogodzić ze stratą tamtej interpretacji. Ale później też przemyślałam sprawę i przypomniałam sobie, co mówi poeta w pierwszym Rapsodzie - „a któżby to śmiał w księgi ludzkie włożyć, dla sławy marnej, a nie dla spowiedzi”. Ośmielam się przypuszczać, że w czasie tych dwóch tygodni dzielących pierwszą i drugą interpretację Rapsodu o Bolesławie Śmiałym doszło do głosu najgłębsze istotne powołanie już nie artysty, lecz kapłana. Wyraziło się przez zmianę punktu widzenia. Postawa obrońcy racji króla, dominująca w pierwszym wykonaniu, przemieniła się w postawę grzesznika, który po wiekach pokuty dociera do tragicznej prawdy o sobie samym. Juliuszowi Słowackiemu nie starczyło życia, aby dokończyć Rapsod V „Króla-Ducha”, zrobił to pół wieku później Stanisław Wyspiański. Ale tak naprawdę ostatnie słowo w tej sprawie wypowiedział kard. Wojtyła, nie tylko przez ów niezwykły akt modlitwy w Osjaku za duszę zabójcy swojego poprzednika na stolicy biskupiej w Krakowie - św. Stanisława. Sądzę, że pośmiertny los wyklętego ze społeczności Kościoła, wygnanego i zmarłego czy może zamordowanego króla - okoliczności nie są znane - musiał już w młodości niepokoić wykonawcę monologu Bolesława. Nie jest chyba bowiem przypadkiem, że ostatnim utworem przyszłego papieża, który powstał przed 16 października 1978 r., jest poemat jakby podsumowujący tysiącletnią historię Kościoła w naszej Ojczyźnie, a odnoszący się do tego samego dramatu. Utwór ten nosi tytuł „Stanisław”.
CZYTAJ DALEJ

Harvard: rekordowa liczba osób przygotowuje się do wstąpienia do Kościoła

Około 80 osób zamierza w tym roku oficjalnie przystąpić do Kościoła katolickiego w ramach wspólnoty katolickiej Uniwersytetu Harvarda. To dwukrotnie więcej niż rok wcześniej i najwięcej w historii tej wspólnoty - poinformował ks. Nathaniel Sanders, katolicki kapelan studentów uczelni.

Podziel się cytatem - powiedział kapelan w programie „The Great American Road Trip”.
CZYTAJ DALEJ

Bp Przyborek o Francji: utrzymanie wiary większym wyzwaniem niż chrzest

2026-08-25 07:37

[ TEMATY ]

chrzest

Francja

Bp Piotr Przyborek

utrzymanie wiary

fot. Polskifr.fr, ks. Tomasz Sokół

Bp Piotr Przyborek

Bp Piotr Przyborek

Rodzi się pytanie o to, jak tych ludzi zagospodarować, żeby tej wiary nie stracili, bo paradoksalnie to jest dużo większym wyzwaniem niż tylko sam chrzest - wskazał w rozmowie z Polskifr.fr biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Piotr Przyborek, który odniósł się do ożywienia religijnego we Francji. Za miesiąc 25 września do tego kraju uda się papież Leon XIV.

Biskup wyraził „wielką radość, bo gdy te dane dotyczące chrztów młodzieży i dorosłych we Francji są podawane, to naprawdę robią wrażenie”. Pomimo tego, że Francja często postrzegana jest jako kraj laicki bp. Przyborkowi kojarzy się „ze wspólnotami bardzo żywymi”. Jego zdaniem
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję