Reklama

Wybierzmy dla Europy Chrystusa!

2014-05-13 13:04

Ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 20/2014, str. 12-14

B. M. SZTAJNER/NIEDZIELA

Jeśli ktoś chciałby dokonać zerwania więzi między Kościołem katolickim a Polską, to będzie to na pewno złe dążenie, które nie przyczyni się ani do wielkości kraju, ani do zwycięstwa dobra

Dla nikogo nie jest odkryciem, że „Niedziela”, która jest tygodnikiem katolickim, jest również pismem patriotycznym. Kochamy Polskę, która jest dla nas wielkim dziedzictwem bohaterskich przodków – stąd nasza nieustanna walka o sprawy najważniejsze dla człowieka i narodu: o sprawiedliwość społeczną, o uczciwość życia, o godność każdego człowieka. Bardzo byśmy chcieli, by ludziom powodziło się dobrze i żeby było wśród nas jak najmniej ludzi przegranych.

Wierni dziedzictwu

By tak się stało, wszyscy powinniśmy mieć świadomość tego, co znaczy być Polakiem, wszyscy powinniśmy czuć się związani z ważnymi faktami, które były udziałem naszych rodaków na przestrzeni wieków. To także wiąże się z naszą kulturą ojczystą – językiem, śpiewem, sposobem funkcjonowania, tradycją, określonym światem wartości. Drzemie w nas Polska ludzi szczerych, uczciwych, rzetelnych, niezakłamanych i choć nieraz słaba i niepewna siebie, to jednak jest to niejako nasza rodzina – rodzina ludzi otwartych na siebie nawzajem, na swoich sąsiadów, ludzi, którzy potrafią usiąść i ze sobą porozmawiać, pożartować, ale też zatroszczyć się o bliźniego, pomóc mu.

Dlaczego zatem w Polsce żyje się nam dziś tak ciężko? Dlaczego oprócz biedy materialnej doskwierają trudności przy załatwianiu najprostszych spraw? Tak dużo wokół nieżyczliwości i barier. Skąd się to wszystko wzięło...

Reklama

Otóż Polska w pewnym momencie swych dziejów znalazła się w ogromnym kryzysie, który doprowadził do jej rozbioru. Zaborcy zaś zaczęli stosować wobec naszego kraju swoją politykę, która miała charakter kolonialny. Chodziło nie tylko o aneksję terytoriów, ale też o podporządkowanie sobie ludzi, o jak największe wykorzystanie materialne tych ziem i zniszczenie wszystkiego, co polskie. I tak się stało. Polska zniknęła z mapy Europy na 123 lata. Czas zaborów zrobił swoje. Oczywiście, nie każdy z zaborców był w jednakowym stopniu zły, w niektórych zaborach postęp techniczny i gospodarczy był nawet większy niż wcześniej, ale naród pozostawał pod obcym pręgierzem. A co najgorsze – dochodziło do zmiany myślenia Polaków, którzy zaczynali „rozumować” po rosyjsku, po prusku czy austriacku, ale też zrodziło się myślenie „partyzanckie”, co dla życia w szczerości i prawdzie pozostawiło fatalne skutki. Zaczął także wyrastać swoisty wasalizm – w społeczeństwie żyjącym w uciemiężeniu zawsze znajdą się ludzie, którzy starają się przypodobać nowej władzy. Doprowadziło to do ogromnego zubożenia kraju, naruszenia tożsamości jego obywateli i wygaszenia chęci pracy na rzecz jego rozwoju.

Po latach tej narodowej depresji przyszedł czas odnowy, rezurekcji. Po roku 1918 Polska zaczęła wracać do siebie – nie na darmo poeci pisali o jej zmartwychwstaniu. Polska myśl patriotyczna stała się bardziej żywa, krwista, pełna ideałów i mocy. Niewola wyzwoliła wielkie oczekiwania, którymi zaczęli żyć wielcy Polacy. Dzięki tym wspaniałym ideom rodziła się w zamyśleniach Polska wielka i potężna duchowo. Szczególnie na wielkich połaciach dzisiejszej Ukrainy i Białorusi Polska odezwała się bardzo serdecznie i żywo. Zostały tam ocalone polska myśl, polskie dziedzictwo ze swoją kulturą, językiem i miłością do ojczystej ziemi. Polaków ożywiała myśl romantyczna, przechodząca później w pozytywistyczną, ale zawsze w środku była Polska i wszystko to, co miało ją stanowić. Mieliśmy wielkich ludzi, którzy umieli wyjaśniać narodowe dzieje i tłumaczyć rację stanu. Wśród nich byli liczni nauczyciele, księża, pisarze i poeci, ale także wielcy inżynierowie, ludzie techniki.

Silni patriotyzmem wielu

Trzeba zauważyć, że ta polska myśl nie była myślą nacjonalistyczną. Było to myślenie chrześcijańskie, solidarne, uznające dobro różnych opcji narodowościowych. Jednocześnie byliśmy czujni, by w tym istnym porywie społecznym nie zniszczyć tego, co dla narodu zawsze było najważniejsze, zgodne z tym, co pisał niegdyś poeta: „Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,/Choć macie sami doskonalsze wznieść;/ Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,/ I miłość ludzka stoi tam na straży,/ I wy winniście im cześć!” (Adam Asnyk, „Do młodych”). Owa wewnętrzna zbieżność i spójność polskiej myśli i uczuć były bardzo ważne i bardzo potrzebne.

Naród wiedział, że Polski nie wystarczy tylko cenić, nosić w sercu i w myślach, ale że trzeba o nią walczyć. Stąd powstania i walki narodowowyzwoleńcze, w które obfituje nasza historia. Wspominaliśmy w tym roku dzieje powstania styczniowego. Pewnie na podstawie zmagań z Rosją Polacy najbardziej dostrzegali potrzebę własnej tożsamości i najjaśniej widzieli, czym są zdrada i odejście od ideałów ojczystych. Ale też w zaborze rosyjskim mieliśmy wielu bohaterów, którzy oddawali życie za Polskę. Myśl patriotyczna była zawsze zaraźliwa i na swoje sposoby rozwijała się w każdym z zaborów, gdzie znajdowali się ludzie umiejący poruszać najpiękniejsze struny ojczyste. Rodzili się tam także wielcy mężowie stanu, którzy – gdy tylko zaistniały możliwości – umieli stanąć na wysokości zadania.

Tak rodziła się Polska, także poprzez różne stowarzyszenia, organizacje, nurty, m.in. akademickie stowarzyszenia młodzieży katolickiej czy później Ruch Kultury Chrześcijańskiej „Odrodzenie”. Widoczna w tym była ogromna rola myśli patriotycznej w polskim Kościele – myślą tą żyło duchowieństwo i biskupi, którym bardzo zależało na tym, żeby Polska odradzała się w najlepszej moralnie formie. Dlatego dzieje Kościoła splotły się wtedy niezwykle z dziejami narodu i odrodzone państwo polskie wiele Kościołowi zawdzięcza. Jego pasterze w swoich wypowiedziach w latach 20. ubiegłego wieku jasno budują polską myśl państwową, przypominając o ważnych elementach życia społecznego i demokratycznego. Gdy czytamy tekst wypowiedzi kard. Augusta Hlonda z lat 30. XX wieku, możemy zauważyć, że wiele dziesiątków lat później te słowa wciąż są aktualne. Tak więc myśl katolicka i myśl polityczna były bardzo obecne w formułowaniu zasad i ustawodawstwa w czasach odradzającej się Rzeczypospolitej, a sformułowania biskupów trafne i potrzebne. Różne środowiska miały swoich liderów, którzy przedstawiali propozycje dla Polski. To był nie tylko Józef Piłsudski, socjalista, ale i Wojciech Korfanty, jeden z czołowych przywódców chrześcijańskiej demokracji. Myślenie polskie było obecne w wielu książkach, artykułach i miało na uwadze prawdziwe dobro Polski.

Szukając fundamentów Europy

Niewątpliwie na obrzeżach tego myślenia powstawały coraz bardziej rosnące w siłę grupy i środowiska, mające na celu służbę obcym. Do takich należeli przede wszystkim komuniści, mający na uwadze komunizm w wydaniu internacjonalistycznym – Rosji Radzieckiej. Coraz głośniej wypowiadali swoje zdanie, ale naród żył tym, co było zakorzenione w naszej tradycji i kulturze, a więc wiarą katolicką. Wielkim przykładem najpiękniejszej polskiej myśli przewodniej były wypowiedzi prymasów Augusta Hlonda, Stefana Wyszyńskiego czy później papieża Jana Pawła II. Podejmowały one patriotyczną myśl przeszłości i przekazywały jej najważniejsze dla przyszłości i życia narodu polskiego idee. Ci mężowie stanu byli wielkimi nauczycielami naszego narodu w trudnych chwilach zniewolenia i w dużej mierze dzięki nim Polska została ocalona. A trzeba powiedzieć, że komuniści robili wszystko, żeby forsować swoje myślenie, które kryło w sobie iskrę zdradziecką, pomijającą polską rację stanu.

Dzisiaj żyjemy w czasie kolejnego nasilonego poszukiwania polskiej racji stanu. Musimy mieć świadomość, że najlepszy patriotyzm powinien być związany z chrześcijaństwem i Ewangelią, gdyż tylko w chrześcijaństwie nie będzie on zniewolony myśleniem małostkowym, tylko wtedy będzie sprzyjał rozwojowi wszystkich narodów. Jeśli więc ktoś chciałby dokonać zerwania więzi między Kościołem katolickim a Polską, to będzie to na pewno złe dążenie, które nie przyczyni się ani do wielkości kraju, ani do zwycięstwa dobra. Polska wielka jest możliwa tylko z Kościołem, Europa będzie silna tylko z chrześcijaństwem, które dało jej podwaliny. Mówił o tym wielokrotnie Ojciec Święty Jan Paweł II i sam jest tego najlepszym przykładem.

Rozwój zakłada wolność

Stoimy jako naród przed kolejnymi wyborami – tym razem są to wybory do Parlamentu Europejskiego. Unia Europejska nie przedstawia dziś większej klarowności w koncepcjach dotyczących scalającej ją idei. Polska odnajdywała siebie w założeniach idei Europy zjednoczonej i realizowanej jako wspólnota narodów. Polska myśl polityczna tkwi w wolności i demokracji. Wiadomo, że każdy kraj rozwijał się w swoistych okolicznościach i warunkach, tak też wychowywali się obywatele w poszczególnych krajach, to stanowiło proprium każdego narodu. I to – wolność rozwoju każdego narodu – powinno pozostać właściwością wspólnoty europejskiej. Wciąż mamy bowiem do czynienia z dojrzewaniem narodów – czymś nieocenionym dla każdego z nich, ale i dla całej wspólnoty – wątkiem własnym, rodzimym, wyróżniającym go spośród innych narodów. Budulcem naszego narodu jest zakorzenienie w Ewangelii i w filozofii chrześcijańskiej. To soki ożywcze, które dają nam siłę i najlepszą motywację do działania. Poza tym UE nie może zapomnieć, że bazą dla zjednoczonej Europy jest myśl ewangeliczna i największe przykazanie miłości Boga i bliźniego. Europa będzie wielkim i ważnym kontynentem, jeśli będzie Chrystusowa. Chrześcijaństwo daje prawdziwą i wiarygodną legitymację dla kultury współczesnego świata. Nie ateizm, który jest znakiem barbarzyństwa, zniszczenia i śmierci, ale wiara w jedynego Boga – ożywiająca, dająca moc i siłę dla rozwoju.

Odpowiedzialność i myślenie perspektywiczne

Dlatego z wielką troską patrzymy na wydarzenia, które dzieją się na Starym Kontynencie. Z bólem patrzymy na tłumienie demokracji na Ukrainie i na chęć dokonania swoistych zaborów tego poszukującego swej nowej drogi kraju. Wielką krzywdę wyrządza Rosja narodom, którym chce narzucić siłą swoje panowanie, dalekie od reguł demokratycznych. Jakże niesamowicie aktualne staje się tu przesłanie, które usłyszały portugalskie dzieci w 1917 r., kiedy Matka Boża w objawieniach w Fatimie przypominała o potrzebie nawrócenia Rosji, która może stać się zagrożeniem dla światowego pokoju. Te elementy zauważaliśmy już w działaniach Rosji bolszewickiej, ale i dzisiejsza Rosja stawia pod znakiem zapytania światową równowagę i myślenie prawdziwie demokratyczne.

Chcielibyśmy, żeby zwyciężała w Europie myśl wolna, szanująca człowieka i wszystkie prawa zawarte w katolickiej nauce społecznej. Istota polskiej myśli politycznej, również tej nowoczesnej, jest zbieżna z nauczaniem Kościoła. Polska jest więc potrzebna Europie, tak zagrożonej dziś przez materializm, hedonizm i nowe pogaństwo, co sprawia, że Europejczycy stają się ludźmi płytkimi, wygodnymi i niewymagającymi od siebie. Dlatego w życiu politycznym i społecznym powinny dominować odpowiedzialność i myślenie perspektywiczne – to one winny stanowić siłę tworzącej się nowej kultury europejskiej. Obecna kultura – „informatyczna” nigdy nie zastąpi wartości duchowych. Najnowocześniejszy komputer nie dostarczy np. czułości. Nie tylko dzięki rozumowi, ale dzięki wielkiemu sercu człowieka oraz rozpalającej go miłości rodzi się nowy człowiek. Nie mówiąc już o tym, jak potrzebny jest człowiekowi Jezus Chrystus Odkupiciel świata i Jego miłosierne Serce. Ze wszech miar zatem Chrystus powinien być zaproszony do budowania europejskiego życia.

Zauważamy też w Europie pewne dominacje i trendy niemieckie, francuskie czy anglosaskie. Bogate państwa wykorzystują swoją siłę i forsują sprawy dla siebie korzystne. Nie widać w tym ani miłości, ani uczciwości, ani sprawiedliwości. Hegemonia niektórych krajów jest groźna dla całej idei zjednoczonej Europy.

Ewangelia drogowskazem

Wybory do Parlamentu Europejskiego winny być zatem naznaczone przesłaniem Ewangelii. I Kościół katolicki w Europie powinien w sposób zdecydowany odezwać się w kwestiach związanych ze zjednoczeniem Europy. To zjednoczenie powinno być związane z wielką misją na rzecz przyjęcia Ewangelii i Jezusa Chrystusa. Bo człowiek w Europie to chrześcijanin w Europie. Ateista w Europie nie jest wyznacznikiem niczego – jest bytem, który może zadbać najwyżej o jakiś dobrobyt materialny, prędkość pociągu czy nowoczesność urządzeń elektronicznych. Tylko człowiek opierający się na prawach Ewangelii, na Dekalogu, na przykazaniu miłości Boga i bliźniego może być wyznacznikiem dla rozwoju Europy i jej ambasadorem wobec całego świata.

Niestety, i w Polsce, i w polskim parlamencie są ludzie budujący swój polityczny image na ateizmie i niechęci do Kościoła. Jaka działalność, poza sianiem niepokoju i nienawiści, towarzyszy np. Twojemu Ruchowi? Można tylko nad tym boleć i ufać, że wcześniej czy później zrozumiemy, iż droga, którą ci ludzie kroczą i na którą wciągają młodych, prowadzi na manowce. I pokazywać niewymagające już komentarza przykłady tak wielu katolickich środowisk, w których panują prawdziwa miłość bliźniego, życzliwa i piękna współpraca nie tylko w dziedzinie działalności charytatywnej, ale także na odcinku kulturotwórczym; przykładem są tu choćby takie zgromadzenia, jak te z Ojcem Świętym Janem Pawłem II – również to ostatnie w Rzymie – gdzie ludzie poświęcają swój czas, pieniądze, decydują się na ogromny wysiłek fizyczny, by zamanifestować swoje pragnienie dobra i piękna. Pamiętajmy też, że w czasach, gdy państwo nie radzi sobie z pomocą społeczną, z problemami bezrobocia i biedy wielu rodzin, Kościół przychodzi z pomocą w sytuacjach wymagających często natychmiastowej reakcji i wsparcia. Gdyby nie pomoc katolickich parafii, organizacji i samych kapłanów – trudności, jakie przeżywają ludzie biedni i cierpiący, byłyby nie do zniesienia i rodziłyby konflikty.

Dlatego właśnie powinien być dzisiaj promowany przez nas wszystkich wybór do Parlamentu Europejskiego ludzi najlepszych – realnych wyznawców Ewangelii. Tacy powinni budować zjednoczoną, choć sfederalizowaną Europę.

Tagi:
polityka wybory

Reklama

Prezydent Duda podpisał zarządzenie ws. terminu wyborów

2019-08-07 08:14

wpolityce.pl

Opinia z PKW jest opinią pozytywną, PKW nie wnosiła uwag do terminu 13 października. Prezydent Duda przed chwilą podpisał zarządzenie ws. ogłoszenia wyborów 13 października - powiedział na konferencji prasowej Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta.

prezydent.pl

Co z terminem wyborów? Minister Mucha: PKW nie ma zastrzeżeń do daty 13 października

Zgodnie z konstytucją wybory parlamentarne zarządza prezydent nie później niż na 90 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji Sejmu i Senatu. Data wyborów wyznaczana jest na dzień wolny od pracy, przypadający w ciągu 30 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji obu izb parlamentu. Pierwsze posiedzenia Sejmu VIII kadencji i Senatu IX kadencji odbyło się 12 listopada 2015 roku.

Po opublikowaniu postanowienia prezydenta o zarządzeniu wyborów w Dzienniku Ustaw - najpóźniej piątego dnia od dnia zarządzenia wyborów - formalnie ruszy kampania wyborcza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ponad 1600 stypendystów spędziło lato w Legnicy i Toruniu

2019-08-21 13:05

lk, mip, FDNT, diecezja-torun.pl / Warszawa (KAI)

Zwiedzanie miast i regionu, poznawanie oferty edukacyjnej uczelni wyższych, udział koncertach i zawodach sportowych oraz spotkania w lokalnych parafiach - to tylko niektóre punkty wakacyjnego pobytu stypendystów Fundacji "Dzieła Nowego Tysiąclecia" - uczniów i studentów - w Legnicy i Toruniu. Uczestniczyło w nich ponad 1600 młodych ludzi, korzystających z materialnego wsparcia dla uzdolnionej młodzieży z małych miejscowości w całej Polsce.

"Pokarm na drogę" w Legnicy

Od 8 do 15 lipca 650 studentów – stypendystów Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" z całej Polski - uczestniczyło w tygodniowym obozie wakacyjnym w Legnicy. Ich pobytowi towarzyszyło hasło "Pokarm na drogę". Podczas inauguracyjnej Mszy św. biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski wyraził nadzieję, że młodzi ludzie wrócą do swoich domów napełnieni Eucharystią, która jest prawdziwym pokarmem.

Ks. Dariusz Kowalczyk, przewodniczący Zarządu Fundacji podziękował za bardzo dobrą współpracę z władzami miasta, regionu i diecezji przy organizacji pobytu studentów w Legnicy - mieście, do którego w 1997 r. pielgrzymował św. Jan Paweł II.

Przez czas spędzony w diecezji legnickiej młodzi mieli okazję poznać najpiękniejsze zakątki regionu. Zwiedzili nie tylko Legnicę i sanktuarium Św. Jacka – miejsce niedawnego cudu eucharystycznego, ale także pojechali do bazyliki w Legnickim Polu. Wybrali się do Karpacza i zdobyli najwyższy szczyt Karkonoszy – Śnieżkę.

Studenci odwiedzili także opactwo w Krzeszowie, nazywane Europejską Perłą Baroku. Najcenniejszym skarbem tego miejsca jest ikona Matki Bożej Łaskawej. To najstarsze dzieło w Polsce, otoczone czcią wiernych od wielu wieków. Tam stypendyści mieli okazję uczestniczyć we Mszy św. pod przewodnictwem biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego. Zwiedzili także opactwo oraz wysłuchali koncertu organowego.

W jednej z katechez skierowanych do młodych bp Kiernikowski zwrócił uwagę na jedność chrześcijan, która jest możliwa jedynie wtedy, kiedy zrozumiemy, jak wielką rzecz uczynił Chrystus, oddając życie za nas.

Ordynariusz legnicki wspomniał również o znaczeniu Eucharystii. Przyjmowanie jej, zdaniem bp. Kiernikowskiego, wymaga od nas zaparcia się samego siebie. - Przychodzący do nas Chrystus w postaci białego chleba przynosi nam wewnętrzną przemianę, na którą wielu z nas często nie chce się godzić – mówił hierarcha.

Z okazji legnickiego obozu przy katedrze w Legnicy odbył się Koncert Wdzięczności. Stypendyści Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" podziękowali legniczanom za gościnę. Okazją do spotkań z wiernymi stypendyści Fundacji "DNT" mieli też podczas pobytu w legnickich parafiach. Podczas Mszy św. opowiadali legniczanom, czym jest Fundacja, co jej zawdzięczają i czym się w życiu zajmują. Legniccy parafianie na niedzielne popołudnie zaprosili stypendystów do swoich domów na obiad.

Dzięki uprzejmości władz miasta Legnicy, stypendyści zakwaterowani byli w trzech miejscowych szkołach. Organizatorzy obozu korzystali również z pomieszczeń Wyższego Seminarium w Legnicy.

"Toruń - Miasto Aniołów"

Cztery dni po zakończeniu obozu studentów swój letni pobyt integracyjno-formacyjny w Toruniu pod hasłem „Toruń - Miasto Aniołów” rozpoczęli uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich. Wzięło w nim udział prawie 1000 młodych ludzi z całej Polski.

Wypoczynek stypendystów rozpoczął się 19 lipca uroczystą Mszą św. w katedrze toruńskiej, której przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. W homilii podkreślił, że bardzo cieszy się z przyjazdu młodych ludzi do Torunia i podkreślił zadanie, które stoi przed młodymi ludźmi w tym mieście. - Toruń przyjmuje was z wielką radością, ale także z nadzieją. Chcemy, żebyście dali świadectwo wiary chrześcijańskiej. Chcemy, żebyście podzielili się z nami waszą radością i waszą wiarą - mówił.

Obecny na Mszy św. prezydent Torunia Michał Zaleski w trakcie powitania stypendystów nawiązał do hasła obozu i określił samych stypendystów aniołami. - Teraz Toruń nawiedza 1000 pięknych aniołów, które zleciały się z całej Polski - powiedział.

Po Eucharystii w Centrum Dialogu im. Jana Pawła II o toruńskim pobycie stypendystów opowiadali dziennikarzom bp Wiesław Śmigiel, prezydent miasta Michał Zaleski, Łukasz Walkusz z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego, ks. Dariusz Kowalczyk - przewodniczący Zarządu Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" i ks. Leszek Stefański - koordynator Fundacji w diecezji toruńskiej.

Popołudnie młodzież spędziła na zwiedzaniu miasta. Stypendyści odwiedzili m.in. planetarium i Dom Eskenów, czyli Muzeum Historii Torunia. Wieczorem natomiast wzięli udział w Festiwalu "Song of Songs" w Centrum Kulturowo Kongresowym w Toruniu.

Podobnie jak w Legnicy, na toruński obóz także składały się wizyty stypendystów w tamtejszych parafiach. Podczas spotkań młodzi ludzie z całej Polski opowiadali m.in. jakie są ich zainteresowania i co zmieniło się w ich życiu od momentu przystąpienia do programu stypendialnego Fundacji.

Obozy uczniów szkół podstawowych i szkół średnich w największych polskich miastach mają ponadto na celu zapoznanie młodych ludzi z ofertą edukacyjną uczelni wyższych w danej metropolii. Także w Toruniu stypendyści odwiedzili 23, 24 i 25 lipca miejscowe szkoły wyższe – Uniwersytet Mikołaja Kopernika i Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej.

W trakcie całego dnia spędzonego na UMK stypendyści wzięli udział w pokazie doświadczeń chemicznych przygotowanych przez studentów tej uczeni. Wysłuchali również dwóch wykładów- o kreatywności i pracy mózgu. Młodzi ludzie mogli samodzielnie przeprowadzać doświadczenia, chemiczne, fizyczne i biologiczne pod czujnym okiem pracowników Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej przygotowała z kolei dla stypendystów przez dwa dni szkolenia medialne. Uczniowie mogli wcielić się w rolę pogodynki, prezentera wiadomości czy operatora kamery.

- Okazało się, że praca pogodynki nie jest taka łatwa, jak nam to się wydaje, oglądając prognozy pogody. To naprawdę wymaga koncentracji i zaangażowania w to, co się robi - powiedziała po zajęciach jedna ze stypendystek. Uczniowie byli bardzo zadowoleni, że zajęcia na toruńskich uczelniach miały charakter praktyczny, angażowały wszystkich, a młodzi mogli sprawdzić swoje konkretne umiejętności.

W ośrodkach, w których mieszkali stypendyści, odbył się obozowy Dzień Papieski. Uczniowie mieli okazję do zapoznania się z interpretacją tegorocznego XIX Dnia Papieskiego i przygotowania różnych form aktywności, które mogą być wykorzystane w ich parafiach tego dnia. Obozowy Dzień Papieski staje się inspiracją dla stypendystów, jak mogą przeżyć to wyjątkowe święto w ich lokalnych społecznościach. Popołudniem młodzież zasiadła na trybunach Motoareny w Toruniu, aby kibicować zawodnikom w czasie rozgrywanych tam Indywidualnych Mistrzostw Europy na żużlu.

W niedzielę 28 lipca Mszę św. na zakończenie obozu w kościele Wniebowzięcia NMP odprawił bp Józef Szamocki, biskup pomocniczy diecezji toruńskiej. Zachęcał on młodych do zaufania Bogu i zauważania w Nim troskliwego Ojca. - Jeśli będziecie ludźmi modlitwy, wygracie życie - mówił do stypendystów.

Zwrócił także uwagę, by wiernie naśladowali św. Jana Pawła II, ich patrona - ale także patrona województwa kujawsko-pomorskiego. Życzył też im, aby czas korzystania z Fundacją nie był jednorazową przygodą, a w przyjaźni z Chrystusem wytrwali przez całe życie.

W południe został wyemitowany na żywo z Bulwaru Filadelfijskiego w Toruniu program "Między Ziemią a Niebem" TVP z udziałem stypendystów, władz miejskich, wojewódzkich i kościelnych. Po południu rozegrano finał turnieju piłkarskiego pomiędzy ośrodkami obozowymi, a wieczorem wszyscy zgromadzili się na toruńskim rynku na koncercie zespołu "Tylko Ty", składającego się ze stypendystów i absolwentów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Powołana przez Konferencję Episkopatu Polski Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” działa od 19 lat. Idea utworzenia Fundacji jako organizacji, której działalność ma upamiętniać Pontyfikat Jana Pawła II przez promowanie nauczania Papieża i wspieranie określonych przedsięwzięć społecznych, głównie w dziedzinie edukacji i kultury, narodziła się po pielgrzymce Ojca Świętego do Polski w 1999 r.

Co roku Fundacja pod opieką ma ponad 2 tys. stypendystów, którzy otrzymują nie tylko pomoc finansową, ale także uczestniczą w obozach wakacyjnych i spotkaniach formacyjnych w ciągu roku. Pieniądze na stypendia pochodzą z przykościelnej i publicznej zbiórki pieniędzy z okazji Dnia Papieskiego, z ofiar darczyńców i 1% podatku dochodowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem