Reklama

Michayland – Fantastyczna Kraina Zabawy

2014-07-08 14:29

Ks. Józef Gibała, dyrektor Oratorium „Twój Dom” w Krośnie
Edycja przemyska 28/2014, str. 4

Archiwum oratorium

Ponad 1000 uśmiechniętych dzieci, 6 godzin ciągłego tańca, zabawy, konkursów i twórczych działań animatorskich oraz ponad 400 kg rozdanych kolorowych lizaków, owoców i wszystko to, a nawet więcej, jednego dnia, w małej podkarpackiej miejscowości – Krośnie, w ramach Festynu Rodzinnego z okazji Dnia Dziecka „Michayland – Fantastyczna Kraina Zabawy”. To wszystko czekało na dzieci w dzień ich święta w „Dziecięcej Krainie”, na placu przed Oratorium „Twój Dom” w Krośnie. Honorowy patronat nad naszą imprezą objął prezydent Krosna Piotr Przytocki oraz komendant Policji w Krośnie Adam Pietrzkiewicz.
14 czerwca br. rodzinne świętowanie rozpoczęliśmy na placu przed Oratorium „Twój Dom” polową Mszą św. w intencji wszystkich dzieci, pod przewodnictwem ks. Pawła Wojakiewicza, wicedyrektora Michalickiego Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Miejscu Piastowym. Piękną oprawę muzyczną przygotowała schola z parafii pw. Świętego Ducha w Krośnie pod kierunkiem Ryszarda Nowaka. Swoją obecnością zaszczycił nas proboszcz naszej parafii ks. Stanisław Morawski oraz ks. Dariusz Wilk, dyrektor Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. bł. ks. Br. Markiewicza w Krośnie. Homilia przygotowana przez ks. Pawła Wojakiewicza składała się z pytań i odpowiedzi udzielanych przez dzieci. Tematyka dotyczyła św. Jana Pawła II i bł. ks. Bronisława Markiewicza. Dla obu miłość i wychowanie dzieci były szczególnie drogie i ważne. Dzieci z dużym zaangażowaniem starały się odpowiadać na wszystkie pytania.
Po Mszy św. najmłodszym rozdano 500 losów, które wzięły udział w bezpłatnej loterii fantowej. Rozpoczęła się zabawa i radosne, rodzinne świętowanie. Dzieci rozbiegły się po placu do atrakcyjnych stanowisk wspólnej zabawy. A miały w czym wybierać. Długa była ich lista: szachy ogrodowe, malowanie twarzy, przejażdżka konikiem, minisiłownia, koszykówka, piłka nożna, balony, słodki przysmak, wesoły fryzjer. Młodsze dzieci zażywały radości na dmuchanym zamku, dwóch trampolinach i huśtawce. Chłopcy oblegali stanowiska Policji i Straży Pożarnej. Z ciekawością słuchali informacji o sprzęcie i oglądali wozy. Mali architekci zgromadzili się przy kartonowym mieście, w którym powstawały wspaniałe budowle. Piękne i kolorowe konstrukcje przestrzenne powstawały także przy stanowisku z plastikowymi słomkami. Przyszli artyści malowali farbami plakatowymi różne odlewy: zwierzątka, ptaki i aniołki. Dużo radości dostarczał dzieciom kącik z odlewami gipsowymi.
Miłośnicy książek tłoczyli się przy dwóch stoiskach. Na pierwszym można było obejrzeć i nabyć książki o tematyce religijnej, medycznej i zielarskiej. Na drugim stanowisku panie z Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej przygotowały bardzo bogatą gamę potyczek intelektualnych. Starsze dzieci rozwiązywały zagadki, krzyżówki i rebusy, młodsze na specjalnie przygotowanych tabliczkach rysowały ilustracje do bajek, a najmłodsze kolorowały ilustracje i układały puzzle. Stanowisko pierwsza pomoc przedmedyczna prezentowane było przez PWSZ Krosno i PCK i było prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat udzielania pomocy i ratowania życia drugiemu człowiekowi w chwili zagrożenia. Z Wojewódzkiego Szpitala im. Jana Pawła II przybyło pogotowie z lekarzem i ratownikiem medycznym. Dzieci z ciekawością oglądały ambulans i uczestniczyły w pogadance.
Łasuchy oblegały stanowiska: słodki przysmak i mała gastronomia. Był też konkurs na najweselszą kanapkę i najdłuższą oberżynkę. To stanowisko prezentował Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 im. ks. Stanisława Szpetnara. Było kolorowo i zdrowo.
Dodatkową atrakcją rodzinnego festynu był program artystyczno-muzyczny. Na scenie głównej prezentowały swoje umiejętności dziecięce i młodzieżowe zespoły wokalne oraz  taneczne, występujące w Polsce i poza granicami. Mieliśmy też możliwość obejrzenia „Bajkowego Show” w wykonaniu podopiecznych Oratorium „Twój Dom”, wystrojonych w piękne kostiumy bajkowych bohaterów.
Ok. godz. 14.05 wolontariusze Oratorium rozdali dzieciom papieskie chorągiewki z herbem Jana Pawła II, a na środku placu pojawił się duży, czerwony podarunek z białą kokardą, z którego wyleciały prosto do nieba kolorowe balony z listami do św. Jana Pawła II napisanymi przez dzieci z prośbą o pomoc, modlitwę i opiekę. Rozległy się okrzyki radości, powiewały chorągiewki, a wszystkie oczy śledziły unoszące się coraz wyżej balony.
Po duchowym uniesieniu i radości, przyszedł czas na długo wyczekiwaną przez dzieci loterię fantową. Główną nagrodą był rower górski, drugą aparat fotograficzny oraz 6 nagród specjalnych. Przeszło 500 dzieci wylosowało nagrody rzeczowe. Nagrody ufundowali ci, dla których dzieciństwo ma wartość bezcenną, gdy jest radosne.
Padły rekordy Michaylandu. Czego było najwięcej? Po pierwsze – kącików animacji, po drugie – wdzięczności Panu Bogu i św. Michałowi Archaniołowi za pogodę, po trzecie – uśmiechniętych i szczęśliwych dzieci.
Michayland to miejsce dla wszystkich dzieci. One pokazały dorosłym, że radość nie jest zależna od pogody. Bycie razem, wspólny śpiew, zabawa, rozgrywki sportowe są możliwe nawet w deszczu. Ktoś dawno temu powiedział: „Trzy rzeczy pozostały w raju: kwiaty, gwiazdy i uśmiech dziecka”. Właśnie ten uśmiech był dla nas, organizatorów, najlepszą nagrodą.

Tagi:
festyn

„Silni jednością w Chrystusie”

2019-10-01 13:55

Teresa Kot
Edycja legnicka 40/2019, str. 8

Teresa Kot
„Babuszki” – dziewczynki z Przedszkola im. Jana Pawła II w Raszówce

W imieniny Matki Bożej, 8 września br., już po raz dziewiąty ks. prob. Andrzej Tomaszewski i parafianie kościoła pw. Świętej Trójcy w Zimnej Wodzie zorganizowali festyn parafialny pod hasłem: „Silni jednością w Chrystusie”. W organizację festynu zaangażowały się wspólnie wszystkie okoliczne organizacje, zarówno kościelne jak i świeckie: Rada Parafialna, Akcja Katolicka, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, sołtysi wsi Zimna Woda, Głuchowice, Karczowiska i Wiercień, Koła Gospodyń Wiejskich z Zimnej Wody i Wiercienia, OSP Zimna Woda, a także zawsze obecny zespół folklorystyczny „Zachęta”. Wielką ofiarnością wspomógł imprezę, jak co roku, niezawodny mieszkaniec Zimnej Wody Marek Szczerbiak, który ufundował mnóstwo cennych nagród. Nie zabrakło też przedmiotów na licytację: były rzeźby sołtysa z Głuchowic, obraz podarowany przez Tadeusza Samborskiego, przedmioty wykonane ręcznie przez wójta gminy Lubin i wiele innych.

Podczas festynu zjedzono tysiąc sztuk pierogów z Wiercienia, mnóstwo ciast, pieczone kiełbaski, bigos, frytki i inne specjały, ponieważ od dziewięciu lat zwyczajem stało się, że w dzień festynu nikt nie gotuje obiadu, ale po Mszy św. wszyscy udają się na łączkę przy kościele i tam spożywają posiłek, dobrze się przy tym bawiąc. A było przy czym: animacje dla dzieci, pokazy strażackie, występy zespołów folklorystycznych „Osieczanki” z Osieka i „Perła” z Przybyłowic. Dziewczynki z Przedszkola im. Jana Pawła II w Raszówce zaprezentowały się w tańcu „Babuszki” a Teatr Tańca z Raszówki wystąpił w układzie tanecznym „Dobro zwycięża”. Szczególny koncert zaprezentował dwunastoletni solista z Wrocławia, Oskar Gomółka, który zachwycił wspaniałym głosem i niezwykle dojrzałą interpretacją śpiewanych utworów. Zaśpiewały też Ola Pęciak, Bernadeta Kot i Zuzanna Pęciak. Występy na scenie zakończyły się dużą dawką muzyki dance w wykonaniu muzyka i kompozytora o pseudonimie „Riki”. Cały program poprowadził sołtys wsi Karczowiska, Dariusz Sędzikowski, który okazał się zdolnym prezenterem.

Na zakończenie, wspólnym zaśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego, ksiądz proboszcz i wierni oddali hołd Matce Bożej, dziękując tym samym za piękną pogodę i wszelką opiekę podczas festynu.

Dochód z festynu, jak co roku, przekazany będzie na wkład własny w remont elewacji kościoła parafialnego, którego renowacja trwa od kilku lat, a także na prace ukończeniowe przy budowie kaplicy w Karczowiskach.

– Jestem zadowolony z przebiegu i organizacji festynu. Po raz kolejny okazuje się, jak wiele możemy osiągnąć, działając wspólnie – stwierdził koordynator całego przedsięwzięcia, Ryszard Czajka.

Za rok jubileuszowy X festyn.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Premier Morawiecki w expose: nie ma naszej zgody na rewolucje ideologiczne

2019-11-19 12:30

lk / Warszawa (KAI)

Rodzina, jak mówił prymas Stefan Wyszyński, to bastion całej Polski. Nie ma naszej zgody na eksperymenty społeczne i rewolucje ideologiczne. Kto chce bez zaproszenia wejść do szkół i pisać ideologiczne podręczniki, ten podkłada pod Polskę ładunek wybuchowy i chce wywołać wojnę kulturową. Nie dopuszczę do niej - powiedział premier Mateusz Morawiecki we wtorek w wygłoszonym przez siebie expose nowego rządu.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Do Sejmu na przedstawienie planu prac Rady Ministrów tradycyjnie przybył korpus dyplomatyczny z jego dziekanem abp. Salvatore Pennacchio, nuncjuszem apostolskim w Polsce. Obecni byli także przedstawiciele Kościołów i związków wyznaniowych działających w Polsce.

- Polacy powierzyli PiS zadanie budowy państwa dobrobytu, bezpiecznego i nowoczesnego - rozpoczął swoje przemówienie premier Mateusz Morawiecki.

Przyznał, że przez 30 lat od upadku komunizmu wiele w Polsce udało się zrobić i za to należą się podziękowania wszystkim poprzednim rządom, jednak nie wszystko udało się naprawić i, zdaniem premiera, dopiero rządy PiS starają się znaleźć właściwe odpowiedzi na pytania o to, co do tej pory było niemożliwe, jeśli chodzi o reformy polskiego państwa.

Polska staje przed dziejową szansą, wyzwaniem - mówił premier. - Od naszych decyzji zależy, czy będziemy kształtować nowy porządek, czy ktoś ustali go za nas. Dlatego w obliczu globalnych wyzwań liczę na porozumienie wszystkich sił politycznych, dla Polski, dla rozwoju, w imię normalności - kontynuował.

Premier skrytykował panującą do tej pory mikromanię w odniesieniu do brania odpowiedzialności za rozwój kraju. - Potrzebujemy odważnej wizji Polski - stwierdził.

"Naszym głównym celem, celem celów, jest zbudowanie Polski jako najlepszego miejsca do życia. Polski codziennej normalności, dobrobytu, spokoju na ulicach i na jej granicach. To marzenie milionów Polaków" - zadeklarował szef rządu i podkreślił, że ostatnie lata pod względem gospodarczym były dla Polski dobre, przyspieszyły inwestycje, nastąpił rozwój projektów innowacyjnych, co zaczęły zauważać międzynarodowe instytucje finansowe jak Bank Światowy.

Premier pochwalił się też, że za rządów PiS Polacy zaczynają wracać do kraju, gdyż tu widzą swoją szansę na dalszy rozwój i bezpieczny byt dla swoich rodzin. Do Polski wróciło około 100 tys. osób, wreszcie Polacy walizki rozpakowują, a nie walizki pakują - powiedział.

Wyraził nadzieję, że wkrótce zacznie być realizowana skuteczna polityka demograficzna. Wspomniał o programach społecznych PiS: 500+, 13. emeryturze czy obniżonym PIT. Dodał, że te działania składają się na budowanie modelu "polskiego państwa dobrobytu". Premier zapowiedział dodatkowe wsparcie, w tym ulgi podatkowe, dla rodzin z co najmniej trójką dzieci.

Następnie przytoczył art. 1 Konstytucji, mówiący o Rzeczpospolitej jako dobru wszystkich obywateli i podkreślił, że program rządu PiS jest oparty na takich wartościach jak: wolność, sprawiedliwość, demokracja, poszanowanie własności i dialog społeczny, a także na kulturze budującej tożsamość narodową, na małżeństwie i rodzinie, podlegającej szczególnej ochronie.

Mówiąc szerzej o sytuacji polskich rodzin i planowanym dalszym ich wsparciu zaznaczył, że rodzina musi pozostać fundamentem społeczeństwa. - Wiem, że dziś jest traktowana jak przeżytek przez niektórych. Im głośniej mówi się o nowych modelach rodziny, tym bardziej pewne, że chodzi o mniejszościowe eksperymenty. Nie zgadzamy się, by wyjątki określały, co jest normą - stwierdził premier.

"Wierzymy, że przyszłość naszych dzieci powinna być budowana na stabilnym fundamencie rodziny. Kiedy człowiek przychodzi na świat, rodzina staje się jego pierwszym bastionem, ale rodzina to nie tylko bastion każdego Polaka. Rodzina, jak mówił prymas Stefan Wyszyński, to także bastion całej Polski" - podkreślił premier.

"Nie ma naszej zgody na eksperymenty społeczne i rewolucje ideologiczne" - zaznaczył szef rządu.

Jak podkreślił premier, "dzieci są nietykalne". - Kto podniesie na nie rękę, tę ideologiczną rękę, ten podnosi rękę na całą wspólnotę - powiedział Mateusz Morawiecki. - Kto chce rozbić więzi rodzinne, kto chce bez zaproszenia wejść do szkół i pisać ideologiczne podręczniki, ten podkłada pod Polskę ładunek wybuchowy, ten chce wywołać w Polsce wojnę kulturową. Nie będzie tej wojny, nie dopuszczę do niej. A jeśli znajdą się tacy, którzy ją wywołają, to my ją wygramy - wygra ją rodzina, bo rodzina to wartość arcypolska - dodał premier.

Przy kwestii wolności gospodarczej, którą chce wspierać rząd, premier wspomniał sprawę drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów propagujących środowiska LGBT. Zdaniem premiera, ów drukarz już nie będzie zmuszany do tego, by drukował plakaty niezgodne z jego wartościami. - Jesteśmy narodem tolerancji. Polskość to wolność, solidarność, normalność - zaznaczył Mateusz Morawiecki.

Szef rządu zadeklarował ponadto inwestowanie w tych, którzy będą decydować o przyszłości Polski: nauczycieli i uczniów, czyli w system oświaty. - Od nowego roku szkolnego będą nowe środki na podwyżkę wynagrodzeń dla nauczycieli - zapowiedział Morawiecki.

Premier zapowiedział też w najbliższych latach szereg wielkich inwestycji poprawiających infrastrukturę naszego kraju: przekop Mierzei Wiślanej, budowę tunelu w Świnoujściu, Via Baltica i Via Carpatia, remonty setek szpitali i dworców, wybudowanie ponad 9 tys. torów kolejowych.

Premier zapowiedział też walkę z niekorzystnymi zmianami klimatycznymi, zapowiedział "transformację proklimatyczną" Polski, w tym rozwijanie rozpoczętego w poprzedniej kadencji programu "Czyste powietrze". - Polacy mają prawo, by ich dzieci oddychały czystym powietrzem. To nie jest temat tylko prawicy czy lewicy - powiedział.

Rozwijając plany w polityce europejskiej, szef rządu zaznaczył, że Europa potrzebuje powrotu do swoich korzeni, do chrześcijańskich wartości, które wnieśli ojcowie założyciele. - Nie żyjemy już w czasach bezpiecznej dominacji Zachodu. Na Dalekim Wschodzie, Bliskim Wschodzie i najbliższym Wschodzie są gracze, którzy chętnie skorzystają na słabości Unii. Dlatego chcemy ambitnej Unii Europejskiej, otwartej na przyjęcie nowych członków oraz UE blisko współpracującej z Wielką Brytanią po Brexicie - zapowiedział premier.

Premier zadeklarował też aktywne wspieranie Polonii. Zapowiedział m.in. tworzenie letnich szkół polonijnych dla dzieci i młodzieży o polskich korzeniach, żyjących ze swoimi rodzinami poza granicami kraju.

Na zakończenie premier powiedział, że Polska potrzebuje zgody, a jego rząd otwiera się na szeroką współpracę z różnymi środowiskami, chcąc w pełni wykorzystać potencjał narodu do tej pory niewykorzystany. Parlament złożony z 560 posłów i senatorów jest przecież reprezentacją całego narodu. - Wszyscy nosimy duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska. Polska jest tu, gdzie zostawili ją nasi przodkowie i zajdzie tam, gdzie zaniosą ja nasze wysiłki - zakończył premier Mateusz Morawiecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek zachęcił wyznawców niechrześcijańskich religii Tajlandii do promowania braterstwa

2019-11-21 08:03

st, kg, tom (KAI) / Bangkok

Wobec istniejących różnic i podziałów ważne jest, aby religie ukazywały się coraz bardziej jako światło nadziei, będąc promotorami i gwarantami braterstwa - powiedział papież w buddyjskiej świątyni Wat Ratchabophit Sathit Maha Simaram w Bagkoku. Religię tę wyznaje 93 proc. mieszkańców Tajlandii.

Vatican News

O godzinie 10.00 czasu lokalnego Ojciec Święty przybył do świątyni Wat Ratchabophit Sathit Maha Simaram -siedziby mnichów buddyjskich i ich najwyższego patriarchy - Somdet Phra Ariyavongsagatanana.

Franciszka powitał przy wejściu do kompleksu sekretarz Patriarchy, a następnie razem udali się do świątyni. Wchodząc do świątyni Ojciec Święty oraz towarzyszące mu osoby zdjęły buty.

Witając papieża 92-letni mnich, będący 20. z kolei najwyższym przywódcą buddyjskim swego kraju, przypomniał w swym przemówieniu, że 35 lat temu w tej samej świątyni w Bangkoku jego poprzednik podejmował Jana Pawła II, który jako pierwszy zwierzchnik Kościoła katolickiego odwiedził najwyższego patriarchę Tajlandii. Podkreślił, że towarzyszyła temu atmosfera wzajemnego szacunku, ciepłego dialogu a obie strony okazały wzajemną gościnność, "dając w ten sposób świadectwo, że są ludźmi dobrymi i świętymi przywódcami".

Patriarcha oświadczył następnie, że pod posągiem głównego Pana Buddy Angkiros w tej pagodzie znajdują się relikwie króla Chulalongkorna Ramy V, którego w 1897 (według ery buddyjskiej w roku 2440) przyjął na audiencji prywatnej w Watykanie Leon XIII. Nieco dalej spoczywają prochy innych monarchów, również przyjętych przez papieży: Ramy VII i jego małżonki – przez Piusa XI w 1934 (2477) oraz Ramy IX – przez Jana XXIII w 1960 (2503); ten drugi władca podejmował później Jana Pawła II w Bangkoku w 1984 (2527).

Relikwie "naszych umiłowanych poprzedników, spoczywające tutaj, czynią to miejsce świętym dla naszego spotkania, które jest żywym świadectwem mocnej i twórczej przyjaźni między naszymi dwiema religiami a nasi przodkowie w wierze cieszyliby się na nasz widok i widząc postęp w naszej głębokiej i trwałej przyjaźni" – powiedział zwierzchnik buddystów.

Podkreślił, że jest to wizyta nie kogoś nowego, ale "prawdziwego i wypróbowanego przyjaciela naszego narodu", a odległość nie stanowi przeszkody dla naszych bliskich stosunków. Podziękował Ojcu Świętemu, że mimo zmęczenia długą podróżą zechciał go odwiedzić "z sercem pełnym szczerej przyjaźni".

Swe przemówienie sędziwy patriarcha zakończył słowami Buddy: "Ci, którzy nie czynią źle swym przyjaciołom, są szanowani w każdym miejscu".

Z kolei Ojciec Święty w swoim wystąpieniu przypomniał, że większość Tajów wyznaje buddyzm i przepoiła nim swój sposób oddawania czci życiu i swoim przodkom, prowadzenia wstrzemięźliwego stylu życia opartego na kontemplacji, oderwaniu od świata, ciężkiej pracy i dyscypliny, a szczególnym znakiem buddysty jest uśmiech.

Papież przypomniał wkład w dialog katolicki swoich poprzedników, Pawła VI, który prawie 50 lat temu przyjął w Watykanie 17. Najwyższego Patriarchę Somdej Phra Wanarata (Pun Punnasiri) wraz z grupą mnichów buddyjskich oraz Jana Pawła II, który odwiedził w tej samej świątyni, 35 lat temu, Najwyższego Patriarchę Somdej Phra Ariyavongsagatanana (Vasana Vasano). Zwrócił też uwagę, że sam niedawno przyjął osobiście delegację mnichów ze świątyni Wat Pho. "Są to małe kroki, które pomagają świadczyć nie tylko w naszych wspólnotach, ale także w naszym świecie, tak bardzo pobudzającym do propagowania i generowania podziałów i wykluczeń, że możliwa jest kultura spotkania" - zaznaczył Franciszek.

Ojciec Święty wskazał, że wobec istniejących różnic i podziałów ważne jest, aby religie ukazywały się coraz bardziej jako światło nadziei, będąc promotorami i gwarantami braterstwa.

Podziękował tajskiemu ludowi za to, że przybyli cztery i pół wieku temu katolicy korzystają w Tajlandii z wolności w praktykach religijnych i od lat żyją w zgodzie z wyznawcami buddyzmu.

Papież zapewnił o swym osobistym zaangażowaniu i całego Kościoła katolickiego, "na rzecz umocnienia otwartego i nacechowanego szacunkiem dialogu w służbie pokoju i dobrobytu tego narodu".

Franciszek wskazał na wagę we wzajemnych relacjach wymian akademickich pozwalających na lepsze wzajemne zrozumienie, szczególnie w podejmowaniu kontemplacji, miłosierdzia i rozeznania oraz promocję nowych projektów miłosierdzia szczególnie wobec najuboższych. "W ten sposób przyczyniamy się do budowania kultury współczucia, braterstwa i spotkania zarówno tutaj, jak i w innych częściach świata" - zaznaczył Franciszek i na zakończenie zapewnił Najwyższego Patriarchę Buddyjskiego o swojej modlitwie.

Po papieskim przemówieniu nastąpiła wymiana darów. Ojciec Święty wręczył patriarsze Somdet Phra Ariyavongsagatananie między innymi podpisany w lutym b.r. w Abu Zabi Dokument o Ludzkim Braterstwie. Skomentował go słowami: „musimy wspólnie pracować, aby ludzkość była bardziej braterska”. Zauważył, że proces braterstwa polega także na wymianie darów. Papież odbył ponadto krótką rozmowę ze zwierzchnikiem tajskiego buddyzmu i wpisał się do Księgi Honorowej. "Ponawiam moje modlitewne dobre życzenia, aby cenna tradycja wzajemnego zrozumienia między buddystami a katolikami nadal wzrastała i przynosiła obfite owoce pokoju dla ukochanego narodu tajskiego" - napisał Franciszek.

Spotkanie zakończyło się zrobieniem zdjęć oficjalnych z Najwyższym Patriarchą, a następnie na centralnym dziedzińcu zdjęciem grupowym z 35 mnichami z klasztoru Wat Pho.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem