Reklama

Wiadomości

Orwell w kropce

W ostatnich tygodniach znów bardzo wyraziście ukazały się nam dwie Polski. Tym razem jednak podział przebiegał nie po połowie i nie wzdłuż granic politycznych, bo zdecydowana większość Polaków z ulgą odcięła się od politycznych przekazów – mimo że akurat były niezwykle frapujące – i wybrała relacje z dalekiej Brazylii

Polscy politycy raczej na próżno wiążą więc nadzieję z przebudzeniem się narodu na skutek tzw. afery taśmowej, bo mundial, czyli globalne piłkarskie szaleństwo, znacznie ograniczył percepcję wszystkich poważniejszych treści. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby polska drużyna brała udział w rozgrywkach! Poważna debata publiczna, której i tak nie ma – bo nasza telewizja od dość dawna bardzo skutecznie stara się zastąpić racjonalny dyskurs totalną rozrywką – przepadłaby już z kretesem.

Pewien znany fanatyczny wielbiciel piłki nożnej, a zarazem komentator polityczny, w jednej ze stacji telewizyjnych próbował lansować tezę o znaczącym wpływie piłki nożnej na sytuację ekonomiczną Niemiec. Dowodził, że sukcesy niemieckiej drużyny prowadziły tam do gospodarczego ożywienia. Niestety, nie przeanalizował sytuacji Polski, czy spełniły się oczekiwania na wielkie plony po Euro 2012. Czy przypadkiem nie zostało nam po tej imprezie tylko przydatne hasło: „Polacy, nic się nie stało!”...

Polacy na Euro 2012 bawili się znakomicie – z czego byli dumni. Bardzo chcieli pokazać całemu światu, jak dobrze potrafią się bawić. Że warto przyjeżdżać do Polski na dobrą zabawę. Osoby zdystansowane od tego wydarzenia czuły się w tej wszechogarniającej atmosferze radości dość nieswojo. Próbowano im wmawiać, że nie są patriotami.

Reklama

I rzeczywiście, wygląda na to, że w naszych czasach patriotyzm kojarzy się już prawie wyłącznie ze sportem, czyli z wielką zabawą. Po zakończeniu brazylijskiego mundialu w polskiej telewizji uparcie pokazywano sceny zbiorowego szału kibiców niemieckich i argentyńskich. Gdy młode Argentynki z obłędem w oczach, bez ładu i składu wykrzykują jakieś patriotyczne deklaracje, to czy jest to właśnie przejaw głębokiego patriotyzmu?

Zabawa jest najważniejsza

Wielkie imprezy oferujące wielką zabawę szturmem zdobywają zapóźnioną pod tym względem Polskę. Nadrabiamy stracony czas, pokazujemy światu, że nie jesteśmy gorsi, że też umiemy się bawić – przekonują organizatorzy wszelkiego rodzaju widowisk.

Ponoć sami Polacy uważają się dziś za naród lubiący imprezy i zabawę. Tak mówią jakieś badania opinii, być może zrobione przez kogoś na kolanie, na czyjeś zamówienie. Bo inne badania temu zaprzeczają. Jeden z sondaży TNS Pentor pokazuje np., że wcale nie jesteśmy narodem skłonnym do zabawy, że stajemy się społeczeństwem coraz bardziej zindywidualizowanym. A zatem – jesteśmy zabawiani wbrew naszej chęci, na siłę? Bo jeśli nie weźmiemy udziału w ogólnej zabawie, to zostaniemy w ciemnogrodzie?

Reklama

To przekonanie o obowiązku dobrej zabawy podpowiadają nam, niemal wymuszają na nas media, zwłaszcza telewizja – nie tylko komercyjna, także publiczna – która w Polsce w nasilony sposób podporządkowała się interesom show-biznesu. Medioznawcy podkreślają tu niezwykłą podatność wszystkich polskich nadawców telewizyjnych na komercjalizację i tzw. amerykanizację programów. Niektórzy dostrzegają nawet znacznie większe nasilenie rozrywkowej tandety i popkulturowego kiczu, niż ma to miejsce w telewizjach amerykańskich.

Hasło obowiązkowej dobrej zabawy emanuje zewsząd. Niemal wszystkie urządzenia i gadżety elektroniczne służą głównie rozrywce. I tak też są przedstawiane w reklamach. Oto znany polski piłkarz poleca nową ofertę wielkiej sieci telefonicznej, dzięki której „gdzie chcesz i jak chcesz” możesz oglądać mecze wprost z Brazylii... W reklamach nie dodaje się, rzecz jasna, że nie jest to tania oferta. Za to pokazuje się rozbawioną, beztroską młodzież, która kopie piłkę lub imprezuje. Przekaz jest oczywisty: albo się dobrze bawisz, albo cię nie ma. A jeśli umiesz się dobrze bawić, to jesteś znakomitym konsumentem – nie tylko samej oferty rozrywkowej, jaką przedstawia rynek show-biznesu, ale także wszystkich najbardziej wymyślnych dodatków. Media donoszą właśnie, że ktoś zbije kokosy na szyciu koszul dokładnie takich, jakie podczas mundialu w Brazylii nosił trener zwycięskiej drużyny. Bo ta koszula przynosi szczęście. I to była bardzo poważna biznesowa informacja. Świat naprawdę zwariował?

Ogłuszeni i zagłuszeni

W wydanej w połowie lat 80. ubiegłego wieku książce „Zabawić się na śmierć” kulturowy pesymista Neil Postman zauważa, że linia demarkacyjna między tym, co jest show-biznesem, a tym, co nim nie jest, staje się z każdym dniem coraz trudniejsza do rozpoznania. Czy także w Polsce jesteśmy już o krok od zabawienia się na śmierć?

Przyglądając się tzw. zwykłym ludziom, można by powiedzieć, że siła perswazyjna mediów robi swoje. A one dwoją się i troją, by odwrócić uwagę od spraw istotnych. Ofertą programową rządzą słupki oglądalności, a Polacy podobno wolą oglądać rzeczy lekkie, łatwe i przyjemne. Telewizja publiczna zamiast kształtować – zgodnie ze swą misją – postawy obywatelskie, oferuje przede wszystkim ogłuszającą – i ogłupiającą – dawkę rozrywki.

Ludzie są coraz natarczywiej namawiani do udziału w wielkich, bardzo wystawnych imprezach rozrywkowych, o których wiadomo, że przede wszystkim przynoszą wymierną korzyść organizatorom (albo reklamującym się na nich firmom). Wiadomo też, że doskonale – nie tylko mocą nagłośnienia – zagłuszają myśli własne uczestników. To zagłuszenie bywa długotrwałe. Być może obecność w rozentuzjazmowanym i egzaltowanym tłumie daje poczucie chwilowej wspólnoty, ale jakiej, z kim? Nie wiadomo i wcale nas to nie obchodzi. Wyjątkiem, niezwykłą odmiennością w tej ogólnoświatowej tendencji do gromadnego bawienia się były rekordowo tłumne spotkania z Janem Pawłem II. Jakże jednak porównać tamten papieski tłum w Brazylii z tym dzisiejszym, mundialowym? Ten „nowoczesny polski patriotyzm”, z którego w 2012 r. tak cieszył się polski prezydent – z tym z placu Zwycięstwa w 1979 r. czy z gdańskiej Zaspy w 1987? Po spotkaniach z Janem Pawłem II, choć też odbywały się w wielkim tłumie, coś jednak w nas zostało i mniej lub bardziej zaowocowało.

W systemach totalitarnych wielkie imprezy rozrywkowo-zabawowe były rodzajem wentyla obniżającego ciśnienie złych nastrojów społecznych i wydaje się, że w demokracjach odgrywają one całkiem podobną rolę (jeśli nie liczyć ich głównego celu, czyli biznesu). Takie specjalne zadanie – jako impreza nie tyle muzyczna, co ideologiczna – spełniał i nadal spełnia organizowany przez Jerzego Owsiaka, w tym roku już po raz dwudziesty, Przystanek Woodstock. Rokrocznie jest ponoć wielkim sukcesem i wyrywa młode dusze ze szponów narkotyków i alkoholu. Czy jest tak, czy może przeciwnie – nikt tego nie bada.

George Orwell znalazłby się w kropce – pisał ok. 1984 r. Neil Postman o mentalnym stanie konsumentów popkultury, zwłaszcza odbiorców tzw. środków masowego przekazu. Strywializowany przekaz do tego stopnia skutecznie zadziałał, że publiczność tak lekko i łatwo przystosowała się do rozrywkowo-informacyjnego chaosu, iż została rozbawiona aż do stanu zobojętnienia. I to bez ingerencji Wielkiego Brata.

A w odrabiającej „cywilizacyjne zapóźnienia” Polsce nawet telewizja publiczna wkrótce może przestanie być rozliczana z wypełniania swej misji, bo niepostrzeżenie zniknie jej „publiczność”, zaś ramy programowe zostaną zapełnione jeszcze większą dawką sportu, jako substytutu czynnika patriotycznego, oraz przenikającą wszystko, rzekomo twórczą, wielkoformatową rozrywką. Publiczność zostanie zobojętniona w stopniu doskonałym.

2014-07-22 12:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa i zabawa

W ostatnią sobotę lutego swoje piąte urodziny obchodziła działająca w parafii św. Jerzego w Goleniowie wspólnota „Światło”. Swoim działaniem obejmuje ona osoby z niepełnosprawnością intelektualną, ich rodziny i przyjaciół.

Świętowanie skromnego jubileuszu rozpoczęła Msza św., podczas której dziękowano Panu Bogu za dar wspólnoty i jej owoce oraz modlono się o błogosławieństwo na kolejne lata. Sprawował ją opiekun duchowy wspólnoty ks. Paweł Michniewicz. W swoich rozważaniach skupił się głównie na rodzicach, podkreślając ich oddanie w opiece nad niepełnosprawnymi dziećmi. To – jak stwierdził – jest rodzaj powołania. Szczególnego powołania, wymagającego wiele siły, cierpliwości, a przede wszystkim miłości do dziecka wymagającego nieustannej troski.

– Jakże ważna jest w takiej sytuacji – mówił dalej – bliska relacja z Panem Bogiem, szukanie w nim wsparcia i jak potrzebne w każdej chwili życia powierzanie Mu siebie. Na koniec życzył wszystkim znajdowania radości we wspólnej modlitwie i we wzajemnych kontaktach.

Modlitwa i wspólne wielbienie Boga podczas Eucharystii są we wspólnocie „Światło” najważniejsze.

Modlitwa i wspólne wielbienie Boga podczas Eucharystii są we wspólnocie najważniejsze, ale ludzie ją tworzący lubią po prostu być razem, bo razem jest łatwiej. Zawsze po Mszy św. jest więc czas na spotkanie przy stole albo przy ognisku i na rozmowę o tym, co boli, a co cieszy, na wspólną zabawę i ciekawe zajęcia. Tak było i tym razem. Druga część urodzinowego świętowania odbyła się w gościnnych progach goleniowskiej biblioteki. Były atrakcyjne zabawy (m.in. ogromne bańki mydlane), wystawa zdjęć z najważniejszych wspólnotowych wydarzeń, urodzinowy tort i dużo radości. A na koniec wspólne zdjęcie.

Wspólnota „Światło” powstała w lutym 2015 r. Jej członkowie spotykają się w ostatnią sobotę miesiąca (oprócz wakacji). Każde spotkanie składa się z dwóch części – Mszy św. o godz. 12 oraz spotkania integrującego grupę (na marcowe zaplanowano wykonywanie palm wielkanocnych). W ubiegłym roku wspólnota zorganizowała 3-dniową pielgrzymkę do sanktuarium maryjnego w Licheniu.

CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: pożar zabytkowego kościoła

2020-08-04 15:40

[ TEMATY ]

pożar

Hiszpania

twitter.com

Wciąż badane są przyczyny pożaru, który wybuchł w najstarszej świątyni w hiszpańskiej Plasencii. Ogień poważnie uszkodził XVI-wieczny ołtarz, którego autorem jest Luis de Morales, zwany El Divino. „Nie wykluczamy, że było to podpalenie” - mówi burmistrz Fernando Pizarro.

Widok kłębów czarnego dymu i płonących drzwi kościoła św. Marcina w Plasencii był wielkim szokiem dla sąsiadów i turystów. Miasteczko leży 250 km na południowy zachód od Madrytu. Ogień trawił bezcenny zabytek miasta – XIII-wieczny późnoromański kościół. Na miejsce natychmiast przyjechał burmistrz Fernando Pizarro oraz bp José Luis Retana. Pożar wybuchł wewnątrz kościoła w niedzielę po południu. Tylko dzięki szybkiej akcji strażaków ołtarz, którego autorem jest XVI-wieczny malarz Luis de Morales, nie spłonął, choć został poważnie uszkodzony.

Wśród przyczyn pożaru wymienia się zwarcie elektryczne, ale „nie jest wykluczone, że został spowodowany”, mówi Fernando Pizarro, burmistrz Plasencii. Wiadomo, że zaczął się przy północnych drzwiach kościoła, które od lat są zamknięte. Niektórzy obawiają się, że może chodzić o naśladowanie podpaleń we Francji. W Hiszpanii też są lewackie grupy, które chętnie podkreślają, że „najlepszy Kościół to ten, który świeci”, czyli płonie. „Jest wiele pytań o przyczynę pożaru i jego skutki” - podkreśla ks. Jacinto Núñez, wikariusz generalny diecezji Plasencia. „Spłonięcie ołtarza byłoby nieodwracalną stratą. Uspakaja nas jednak fakt, że jego odzyskanie jest możliwe” - mówi Fernando Pizarro.

CZYTAJ DALEJ

Śląskie: Od środy do piątku utrudnienia w związku z Tour de Pologne

2020-08-04 19:40

Ks. Mariusz Frukacz

Od środy do piątku kierowcy korzystający z dróg w woj. śląskim powinni spodziewać się utrudnień związanych z trzema etapami 77. kolarskiego wyścigu Tour de Pologne. Organizator komunikacji miejskiej wprowadził zmiany obejmujące prawie 200 linii autobusowych i tramwajowych.

Tegoroczny Tour de Pologne rozpocznie się w środę po godz. 13.40 na Stadionie Śląskim. Kolarze przejadą trasą pierwszego etapu m.in. przez Piekary Śląskie, okolice Siewierza, Zawiercie, Ogrodzieniec, by przez Dąbrowę Górniczą, Sosnowiec i Siemianowice Śląskie dotrzeć do Katowic, gdzie zwyczajowo trzy razy pokonają śródmiejską pętlę.

Na trasie należy spodziewać się czasowych zamknięć w związku z przejazdem peletonu. W stolicy regionu od godz. 16. (do ok. godz. 19.) zamykane będą ulice lub ich odcinki: Al. Korfantego, Al. Roździeńskiego, Olimpijska, Góreckiego, Dobrowolskiego, Dudy-Gracza, Graniczna, Pułaskiego, Dolina Trzech Stawów, Francuska, Damrota, Powstańców, Jagiellońska, pl. Miarki, Kościuszki, Poniatowskiego, Mikołowska, Sądowa, Sokolska oraz Skargi.

Dla kierowców chcących wyjechać z wnętrza pętli dostępne będą śluzy na skrzyżowaniach głównych ulic. Ruchem będzie kierowała tam policja, w miarę możliwości, gdy kolarze będą w innej części miasta, umożliwiając wyjazd bądź wjazd. W środę już od godz. 13. zamknięta będzie Al. Korfantego - od Pętli Słoneczna do Rynku - w związku z przejazdem Tour de Pologne Junior.

Na czwartek zaplanowano etap z Opola do Zabrza: na terenie woj. śląskiego kolarze pojadą m.in. drogą krajową nr 88 oraz Drogową Trasą Średnicową przez Gliwice, by dotrzeć na pętlę w Zabrzu, która obejmie fragment DTŚ, ul. de Gaulle’a i ul. Roosevelta (do ronda łącznika węzła z DTŚ). DTŚ w kierunku Gliwic na odcinku od węzła Rymera do węzła Roosevelta będzie zamknięta od godziny 13.30. do 20. W tym czasie objazd w kierunku Gliwic będzie odbywał się przez centrum Zabrza.

W piątek przewidziany jest etap z Wadowic do Bielska-Białej, przez Andrychów, z pętlami poprowadzonymi przez Porąbkę, Międzybrodzie Żywieckie i Kocierz, a także Przegibek, Łodygowice i Międzybrodzie Żywieckie - oraz finiszem zaplanowanym po godz. 15.30 w bielskiej Alei Armii Krajowej.

Śląska drogówka uruchomi od 5 do 7 sierpnia, w godzinach od 8. do zakończenia poszczególnych etapów, infolinię. Pod numerem telefonu: 47 851 11 34 będzie można uzyskać informacje o utrudnieniach w ruchu związanych z organizacją wyścigu. Swoją infolinię uruchomił już urząd miasta Katowice, pod nr telefonu 32 77 88 960.

O utrudnieniach poinformował też organizujący komunikację miejską w centralnej części woj. śląskiego Zarząd Transportu Metropolitalnego. Jak podał, zmiany spowodowane dwoma pierwszymi etapami Tour de Pologne obejmują prawie 200 linii autobusowych i tramwajowych, które przebiegają przez niemal wszystkie 56 gmin, do których sięga sieć transportowa ZTM.

„To jedna z tych imprez, która w naszym regionie najbardziej wpływa na funkcjonowanie komunikacji miejskiej. W ostatnich tygodniach poświęciliśmy masę pracy, aby zminimalizować utrudnienia i zapewnić możliwość transportu pasażerom. Trasa przejazdu kolarzy jest jednak długa, setki ulic będą zamknięte i niestety wszyscy musimy się z tym zmierzyć“ - zaznaczył rzecznik ZTM Michał Wawrzaszek.

Zgodnie z radami organizatora komunikacji, aby uniknąć zaskoczeń należy zaplanować podróż z wyprzedzeniem, korzystając przede wszystkim ze strony metropoliaztm.pl. W zakładce Rozkłady Jazdy i Komunikaty można sprawdzić godzinę odjazdu każdego autobusu lub tramwaju i zapoznać się ze szczegółowymi komunikatami poświęconymi Tour de Pologne - w formie tabeli.

Szczegółowe informacje można zdobyć dzwoniąc na bezpłatną i czynną całą dobę infolinię ZTM pod nr 800 163 030. Dodatkowo 5 i 6 sierpnia ZTM będzie na profilu ZTM Alert na Facebooku na bieżąco publikował najważniejsze informacje o utrudnieniach.(PAP)

autor: Mateusz Babak

mtb/ je/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję