Reklama

Niedziela Sandomierska

Droga do beatyfikacji (II)

Z ks. Krzysztofem Ciskiem, postulatorem w procesie beatyfikacyjnym sługi Bożego ks. Stanisława Sudoła, rozmawia ks. Adam Stachowicz

2014-07-23 14:57

Niedziela sandomierska 30/2014, str. 7

[ TEMATY ]

osoby konsekrowane

Biuro posulacji

KS. ADAM STACHOWICZ: – Ks. Stanisław Sudoł zatem dużo się modlił, katechizował, spowiadał, odwiedzał chorych, żył ubogo. Czy jest w tym jednak coś nadzwyczajnego? Czy to wystarczy, aby zostać błogosławionym?

KS. KRZYSZTOF CISEK: – Odpowiadając na to pytanie, chciałbym odwołać się do słów papieża Benedykta XV, który w mowie wygłoszonej z racji promulgacji dekretu o heroiczności cnót Jana Chrzciciela z Burgundii w 1916 r. powiedział, że „świętość polega właściwie jedynie na zgadzaniu się z wolą Bożą, wyrażaną poprzez nieustanne i bardzo dokładne wypełnianie obowiązków swojego stanu”. W tekście dekretu orzekającego heroiczność cnót podkreślono, iż Sługa Boży, chociaż nie odznaczał się nadzwyczajnością w swoim życiu i działalności, to ten fakt nie przeszkadza, aby stwierdzić, że cnoty spełniał w stopniu heroicznym. Ten sam papież w dekrecie o heroiczności cnót Jana Nepomucena Neumana w 1922 r., powołując się m.in. na doktrynę św. Tomasza z Akwinu i naukę Benedykta XIV, ponownie podkreślił konieczność stwierdzenia do beatyfikacji „stałej woli Sługi Bożego do wiernego i ciągłego wypełniania obowiązków i zadań wypływających z jego stanu życia”. Prawnicy podkreślają, iż analiza treści dekretu Neumana pozwala na wyciągnięcie wniosku. Kongregacja zmierzała do wykazania, że właśnie stałe wypełnianie obowiązków swojego stanu jest zrównane z heroicznością cnót. Podobnie Sobór Watykański II naucza, że obowiązki wynikające z przynależności do określonego instytutu zakonnego, stowarzyszenia życia apostolskiego, stanu kapłańskiego, czy nawet świeckich zawodów jeżeli są wypełniane z „gorliwością ducha”, „wytrwale” i z ochotnym poddaniem się woli Bożej, dzień po dniu, chwila po chwili – świadczą o świętości. W tej perspektywie widać wyraźnie, co świadczy o świętości człowieka. Ks. prof. Henryk Misztal zauważa, iż świętość nie może polegać na zachowaniach nadzwyczajnych, gdyż wtedy nie byłaby dostępna dla wszystkich. Jeżeli zatem w toku postępowania procesowego zostanie udowodnione, iż ks. Stanisław Sudoł wypełniał w swoim życiu cnoty w stopniu heroicznym, a Pan Bóg potwierdzi to cudem, który dokona się za wstawiennictwem Sługi Bożego, to nic nie będzie stało na przeszkodzie do jego beatyfikacji.

– Proszę wyjaśnić pojęcie heroiczności cnót.

– W sprawach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych męczenników wystarcza stwierdzenie faktu poniesienia śmierci za wiarę, natomiast w sprawach wyznawców wymagane jest udowodnienie długotrwałej praktyki wszystkich cnót chrześcijańskich. Praktyka cnót, aby była uznana w procesie powinna wyrastać ponad powszechny sposób życia, a więc występować w stopniu heroicznym. Papież Benedykt XIV wskazał cechy, jakimi powinny charakteryzować się cnoty, które mogą być uznane w procesie za wystarczające do beatyfikacji lub kanonizacji: chodzi o cnoty chrześcijańskie, heroiczne, wyjątkowe – czyli wybitne, przejawiające się w konkretnych okolicznościach życia, praktykowane przez dłuższy okres, obejmujące całość życia duchowego, praktykowane ochotnie, natychmiast i z umiłowaniem. Cnoty wiary, nadziei i miłości powinny być połączone z praktykowaniem cnót moralnych.

(cdn.)

Prośba do naszych czytelników...

Zwracam się do wszystkich Czytelników „Niedzieli” z prośbą o modlitwę w intencji beatyfikacji Sługi Bożego ks. Stanisława Sudoła. Zachęcam również do pieszego pielgrzymowania ze Stalowej Woli na Jasną Górę w dniach 4-12 sierpnia w grupie bł. Wincentego, która terytorialnie obejmuje parafię Sługi Bożego – Dzikowiec. Intencją tej grupy będzie prośba o beatyfikację ks. Sudoła. Proszę także, aby informować Biuro Postulacji działające przy Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu o łaskach otrzymanych za wstawiennictwem Sługi Bożego.

Ks. Krzysztof Cisek

Reklama

Modlitwa o beatyfikację sługi Bożego ks. Stanisława Sudoła

Wszechmogący Wieczny Boże, dziękujemy Ci za to, że dałeś Kościołowi gorliwego kapłana, ks. Stanisława Sudoła, który przez naśladowanie Chrystusa, zawierzenie Matce Najświętszej, modlitwę i ascezę ukazał żywy obraz miłosiernego Ojca, pochylającego się nad każdym człowiekiem, jako swoim umiłowanym dzieckiem. Udziel nam za jego przyczyną łaski… i spraw, aby Twój Sługa, Ks. Stanisław Sudoł został zaliczony w poczet błogosławionych Kościoła świętego. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Informacje o łaskach otrzymanych za wstawiennictwem Sługi Bożego Ks. Stanisława Sudoła prosimy przesyłać na adres: Biuro Postulacji Sługi Bożego ks. Stanisława Sudoła, ul. Mariacka 9, 27-600 Sandomierz, e-mail: postulatorsandomierz@op.pl.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież o Talitha Kum: awangarda w walce z handlem ludźmi

2019-09-26 17:55

[ TEMATY ]

osoby konsekrowane

zakony

handel ludźmi

papież Franciszek

dzieło misyjne

Vatican News

Papież do Talitha Kum

Proszę was, abyście nigdy nie kończyły dnia bez pomyślenia o spojrzeniu choćby jednej ofiary, której pomogłyście – zachęcał Franciszek siostry należące do światowej sieci osób konsekrowanych walczących z handlem ludźmi – Talitha Kum. Jej członkinie spotkały się w Rzymie na swym 1. Zgromadzeniu Generalnym.

Papież z uznaniem mówił o pracy sióstr, które w zaledwie 10 lat potrafiły skoordynować prace 52 sieci walczących z handlem ludźmi w ponad 90 krajach. Pracuje w nich 2 tysiące osób, ponad 15. tysiącom ofiar oferowana jest pomoc, a ponad 200 tysięcy ludzi zostało objętych działaniami uświadamiającymi oraz prewencyjnymi. Dlatego też Franciszek zachęcił również i inne zgromadzenia zakonne do zaangażowania się w tę misję.

"Podczas gdy proszę was o kontynuowanie waszego zaangażowania, kieruję jednocześnie apel do innych zakonów żeńskich i męskich, aby włączyły się w to dzieło misyjne, posyłając do niego ludzi, jak i potrzebne środki, aby móc dotrzeć do każdego miejsca. Moim pragnieniem jest, aby przybywało coraz więcej fundacji i benefaktorów, którzy hojnie i bezinteresownie będą wspierać waszą działalność. Zapraszając także inne zgromadzenia do tej misji, myślę też o trudnościach, z którymi się borykają, a mają ich wiele. Być może niektóre z nich mogłyby powiedzieć, że mają wiele własnych problemów do rozwiązania i nie mogą się zaangażować w coś nowego. Powiedzcie im w moim imieniu, że własne problemy rozwiązuje się wychodząc na ulicę, aby zaczerpnąć trochę świeżego powietrza – powiedział Ojciec Święty. - Biorąc pod uwagę skalę wyzwań związanych z handlem ludźmi, konieczne jest promowanie wspólnego zaangażowania różnych podmiotów kościelnych. Podczas gdy z jednej strony odpowiedzialność duszpasterska jest zasadniczo powierzona Kościołom lokalnym i ordynariuszom, z drugiej strony pożądane jest, aby wiedziały one, jak angażować żeńskie i męskie zgromadzenia zakonne oraz organizacje katolickie obecne na ich terytorium w planowanie i w duszpasterstwo, aby dzieło Kościoła było bardziej aktualne i skuteczne".

Papież podkreślił, że sieć Talitha Kum we wzorcowy sposób wypełnia swe zadania charyzmatycznego animowania Kościołów lokalnych. Dały bowiem natychmiastową i skuteczną odpowiedź na palący problem handlu ludźmi. Ważną rzeczą jednak jest, aby tę misję realizować z Kościołem i wewnątrz Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Medjugorie. Miejsce objawienia... Kościoła

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 19

[ TEMATY ]

Medjugorie

Archiwum autora

Kościół św. Jakuba w Medjugorie

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

Medjugorie komuś przeszkadza. Może nawet nie tyle samo objawienie, ile... jego odbiór. W końcu wiele jest objawień maryjnych, nawet oficjalnie uznanych, a jednak nie mają one tak masowego przełożenia na ludzkie losy. O niektórych z nich właściwie nic nie wiemy. Kto słyszał o Betanii (1976), Cuapie (1980), San Nicolas (1983)... Tymczasem orędzie z Medjugorie znają miliony i dostrzegają w nim zaproszenie do zmiany życia na „według Ewangelii”. Więcej – i to znowu szczególny fenomen – ludzie wracają do domów, a nawrócenie trwa...

Zasłuchanie w to orędzie jest masowe i zmienia (na stałe!) życie milionów osób (aż tylu!). Zauważmy, że po tylu już latach trwania objawień tę ziemię zdążyło opuścić więcej niż jedno pokolenie ludzi nawróconych przez Medjugorie. Ci ludzie nie trafili do piekła, do którego może szli... Czy dla Boga i dla Kościoła jest coś ważniejszego niż to?

Wincenty Łaszewski

GŁOS KOŚCIOŁA: „Medjugorie są to przede wszystkim ludzie, którzy tu przyjeżdżają, którzy się tu modlą, tutaj się przemieniają, stąd wyjeżdżają do swoich krajów i tam niosą ducha Ewangelii” – tłumaczy abp Henryk Hoser. Zdaniem papieskiego wysłannika, w sanktuarium Królowej Pokoju najważniejsi są właśnie ludzie – nie orędzie objawień. A jeśli mówimy o orędziu... słyszymy o orędziu Ewangelii! Piękne to, prawda?

GŁOS ANTY-KOŚCIOŁA: Trudno się dziwić, że komuś Medjugorie przeszkadza. Więc słyszymy, że „to jest od diabła!”, że to „manipulacja”, że „masoneria”, że „dla zysku i sławy”, że „wizjonerzy żyją w luksusach”, że „podróżują po świecie”...

Jeśli to nie wystarcza, by zasiać niepokój, przedstawia się nam inne oskarżenie: Medjugorie ma za zadanie odciągnąć ludzi od Fatimy – jedynego orędzia, które może ocalić świat. Dlatego te przesłania są takie cudowne, niezwykłe, wiarygodne... Mają przykuć ludzi do siebie, tym samym nie dopuścić do triumfu Niepokalanego Serca.

Można jeszcze próbować skompromitować same objawienia. Nie wypowiadamy się o ich prawdziwości, bo to rola kościelnych urzędów, ale abp Hoser potwierdza, że nie ma tu błędów doktrynalnych. Coraz głośniej mówi się też o tym, że do Medjugorie może zostać zastosowany precedens z Kibeho (objawienia w Afryce, uznane w 2001 r.; warto wspomnieć, że w ich zatwierdzeniu dużą rolę odegrał właśnie abp Henryk Hoser, będący wówczas misjonarzem w Rwandzie). Pojawiają się głosy, że taka decyzja może zapaść jeszcze w tym roku... Kościół ogłosiłby wiarygodnymi pierwsze objawienia, ograniczyłby liczbę wizjonerów do dwóch-trzech, bo – podobnie jak w Kibeho – potem treści się powtarzają, a inni wizjonerzy nie wnoszą do objawienia nic nowego.

Gdyby tak się stało, byłoby to kolejne potwierdzenie, że Medjugorie jako „teren objawień” spełniło swą misję.

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

PROROCZE MIEJSCE: W tej parafii jest prawdziwy, żywy, napełniony mocą Kościół. Nieważne, czy Msze odprawia święty czy najgorszy kapłan – zawsze jest ona doświadczeniem obecności i miłości Boga, który uzdrawia, nawraca, rodzi nowe życie. Nieważne, kto spowiada: sakrament zawsze ujawnia swą moc. Ludzie mówią o odbytych tam „spowiedziach życia”...

Medjugorie – miejsce modlitwy, liturgii, sakramentów, miejsce nawrócenia. Tak widzi je papieski wysłannik. Tego typu znak – mówiący, że odnowa Kościoła jest na wyciągnięcie ręki! – jest niezwykle potrzebny w czasach obecnego kryzysu. Gdyby prorocka misja Medjugorie rzeczywiście oznaczała bycie zaczynem odnowy Kościoła, a w naszych parafiach zaczęło się ujawniać to, co tam – moc sakramentów, wówczas Medjugorie okazałoby się jednym z najważniejszych miejsc na duchowej mapie świata.

Nie będziemy chyba długo czekać na weryfikację tej tezy.

Wincenty Łaszewski, mariolog, pisarz, tłumacz

CZYTAJ DALEJ

„Niedziela” stanęła do apelu

2020-01-24 23:11

[ TEMATY ]

dziennikarze

www.youtube.com

– Media katolickie sięgają głębiej i patrzą dalej. Skupiają się na wyjaśnianiu i pogłębianiu zjawisk zawsze w Duchu i prawdzie. Podają do wiadomości to, co inni odrzucają – powiedział podczas Apelu jasnogórskiego 24 stycznia, we wspomnienie św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, ks. dr Jarosław Grabowski, redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Zawierzył Maryi ludzi mediów, „którzy kształtują znaczenie wielu pojęć, tworzą komunikaty, panują nad dyskursem, pokazują i komentują codzienność. Tych, od których oczekuje się prawdomówności, rzetelności, niezależności i skuteczności”. – Media stanowią zarówno dar, jak i wielką szansę – powiedział redaktor naczelny „Niedzieli”.

Nawiązał również do orędzia papieża Franciszka na 54. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, który w Polsce będziemy obchodzić 20 września. – Papież podkreśla, jak szczególnie cenne jest dziedzictwo pamięci w komunikacji. Nie ma przyszłości bez zakorzenienia się w żywej historii. Pamięć nie jest statycznym ciałem, ale rzeczywistością dynamiczną. Przez zapamiętywanie, przekazywanie z pokolenia na pokolenie historii i doświadczeń pamięć o nich nie ginie. Papież wzywa do połączenia pamięci z życiem przez historię oraz do tego, by uczynić komunikację narzędziem budowania mostów w czasach naznaczonych kontrastami i podziałami – wyjaśnił ks. Grabowski.

Redaktor naczelny „Niedzieli” podkreślił, że rola dziennikarza znacznie się zmieniła. – To już nie tylko osoba, która podaje informacje, ale również tłumaczy je i wyjaśnia rzeczywistość. Dziennikarz ukazuje także zagrożenia i wyzwania współczesności. Dzisiaj dziennikarze nie tylko muszą mieć oczy i uszy szeroko otwarte, ale muszą także umieć otwierać je swoim odbiorcom – kontynuował.

Ks. Grabowski wskazał na szczególną odpowiedzialność dziennikarzy za słowo, którym pracują. – Powinniśmy się jej uczyć od Ciebie, Maryjo, nasza Nauczycielko w słuchaniu i wypełnianiu słowa Bożego. Od Nazaretu aż po krzyż i dzień Pięćdziesiątnicy słuchałaś i wypełniałaś słowo Boże. Przeniknięta nim stałaś się Matką Słowa Wcielonego.

W nawiązaniu do kończącego się Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan ks. Grabowski podkreślił potrzebę jedności. – Jako chrześcijanie pielgrzymujemy razem, z braterską życzliwością i w duchu dialogu. Jezus oczekuje od nas czytelnego znaku jedności, którym jest wspólne świadectwo chrześcijan, szczególnie dzisiaj, wobec wzmagającej się obojętności i walki z chrześcijaństwem. W takim świecie ta braterska i chrześcijańska życzliwość potrzebna jest także wśród dziennikarzy.

Redaktor naczelny „Niedzieli” wskazał również na rolę mediów i dziennikarzy katolickich. – Media katolickie sięgają głębiej i patrzą dalej. Skupiają się na wyjaśnianiu i pogłębianiu zjawisk zawsze w Duchu i prawdzie. Podają do wiadomości to, co inni odrzucają. Dla nas, dla Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, to ważne wyzwanie – opierać swoją pracę na prawdzie, kulturze słowa, szacunku, wierności Chrystusowi i Jego Kościołowi. Tygodnik „Niedziela” z Twoim wizerunkiem, Matko, chce być jeszcze bardziej czytelnym i przekonującym pismem, które informuje, formuje, komentuje uczciwie i bez zachwiania – powiedział.

– Nie wolno nam zniekształcać rzeczywistości ani wyrywać zdań z kontekstu, bo to prowadzi do manipulacji, a manipulacja, jak wiemy z historii, przed II wojną światową zrodziła propagandę. Systemy totalitarne powtarzały kłamstwa setki razy, by wmówić ludziom, że to, co mówią, jest prawdą. Jakie to pozostawiło spustoszenie w umysłach? Wszyscy wiemy – kontynuował ks. Grabowski. Następnie podkreślił potężne znaczenie słowa. – Ono tworzy fakty. Jedno fałszywe słowo może zburzyć całe ludzkie życie i nieodwołalnie zbezcześcić imię człowieka, a z drugiej strony jedno słowo dobroci może człowieka przemienić – zaznaczył.

– Matko Najświętsza, ufnie oddajemy się Tobie. Chcemy być skutecznym i dobrze wykorzystanym narzędziem ewangelizacji. Matko dobrej rady, ponieważ wola Boga nie zawsze jest dla nas jasna, prosimy Cię o łaskę zrozumienia tego, czego Bóg od nas żąda – zakończył ks. Grabowski.

Przed błogosławieństwem ze słowem pouczenia pasterskiego zwrócił się do wiernych metropolita częstochowski abp Wacław Depo, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski. – Dzisiejszy patron, św. Franciszek Salezy, wyznaczył nam zadanie – kimkolwiek i gdziekolwiek jesteśmy powinniśmy dorastać do miary łaski i odpowiedzialności za siebie i innych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję