Reklama

Droga średniowiecznych skazańców

2014-07-23 14:57

Anna Buchar
Edycja wrocławska 30/2014, str. 5

www.wycieczki-po-proclawiu.pl

Pręgierz, figurka kata, strażnika miejskiego czy krasnoludek – więzień. To jedne z licznych reliktów, które do dziś zachowały się w przestrzeni miasta, przypominając o średniowiecznym wymiarze sprawiedliwości we Wrocławiu

W połowie XIII wieku nastąpiła lokacja miasta Wrocławia według wzorów prawa magdeburskiego. W 1326 r. rada miasta wykupiła od księcia prawo sądownicze. Prowadzone w latach 1385 – 1895 kroniki Libri excessuum et signaturatarum, z których najstarsze zachowały się do XVI wieku, dają obraz dawnego wymiaru sprawiedliwości. Miasto zatrudniało wówczas własnego kata, który pełnił tę okrutną funkcję dziedzicznie. A trzeba przyznać, że miał co robić. Przykładowo: w latach 1456 – 1526 stracono we Wrocławiu 454 przestępców. Cesarz Karol VI zlitował się nad rodziną kata i w 1731 r. wydał dekret, który umożliwił jego potomkom w 3. pokoleniu wybór zawodów godnych czci.

Droga skazańców rozpoczynała się od wschodniej strony Rynku, gdzie przed gotyckim gmachem ratusza stoi pręgierz z figurką kata. Przed pręgierzem wymierzano karę chłosty złodziejom, nierządnicom i fałszerzom oraz piętnowano ich, poprzez wypalanie na ciele znaków rozpalonym narzędziem, obcinanie rąk, uszu, nosa i włosów. Było to także miejsce palenia nieprawomyślnych pism politycznych i religijnych. W 1420 r. husyta Jan z Pragi był z tego miejsca wleczony końmi wokół Rynku, a następnie spalony na stosie. Kolejnym przystankiem na szlaku jest dawne główne wejście do Ratusza poprzez Salę Wójtowską, gdzie po obu stronach schodów wejściowych umieszczone zostały płaskorzeźby przedstawiające urzędników miejskich. Było to miejsce posiedzeń sądu, który składał się z wójta jako przewodniczącego i 11 ławników. Z tego miejsca widoczne są wieże kościoła św. Marii Magdaleny, w którym znajdował się ważący 7 ton odlany w 1386 r. dzwon Biednych Grzeszników, zwany też Dzwonem Skazańców. Przechadzając się dalej po Rynku, dochodzimy do nr. 19 – tzw. kamienicy Pod Starą Szubienicą. Było to miejsce straceń przed przeniesieniem szubienicy poza mury miasta. Po jej przeniesieniu skazańcy musieli podążać poprzez przejście św. Doroty. Prowadzono ich najpierw do klasztoru franciszkanów przy kościele św. Doroty, Stanisława i Wacława, gdzie zakonnicy udzielali nieszczęśnikom ostatniej posługi religijnej. Przechodzimy dalej, mijając po prawej stronie kościół św. Elżbiety, i kierujemy się ul. Odrzańską do ul. Kotlarskiej. Z ul. Kotlarskiej skręcamy natomiast w lewo w ul. Więzienną. Tam naszym oczom ukaże się średniowieczny budynek więzienia. Legenda głosi, że w oknie budynku od strony ulicy uwięziony został jeden z wrocławskich krasnoludków za to, że – wbrew krasnoludkowemu zwyczajowi – ogolił brodę. Musi tu siedzieć tak długo, dopóki broda mu nie urośnie i nie sięgnie bruku ulicy...

Reklama

Tekst nie opisuje całej trasy. Aby dowiedzieć się więcej, można zapisać się na spacer z przewodnikiem po Starym Mieście. Usłyszymy wiele mrożących krew w żyłach opowieści i legend o dawnym Wrocławiu.

Tagi:
historia

Płock: apel poległych i modlitwa w 99. rocznicę obrony przed bolszewikami

2019-08-18 17:44

eg / Płock (KAI)

Modlitwa za obrońców Płocka, poległych w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku oraz apel poległych, odbyły się 18 sierpnia na Cmentarzu Garnizonowym w Płocku w 99. rocznicę obrony miasta. Modlitwę za poległych poprowadził ks. kan. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej i kapelan płockich kombatantów.

wikipedia.org

W 99. rocznicę najbardziej gwałtownych walk o Płock w czasie wojny polsko-bolszewickiej, na Cmentarzu Garnizonowym przy ul. Norbertańskiej w Płocku modlono się za poległych w tej wojnie oraz wszystkich, którzy walczyli o wolność ojczyzny.

Uczestnicy rocznicowego spotkania wysłuchali hymnu narodowego oraz apelu poległych. Salwę honorową wykonali członkowie Płockiej Drużyny Kuszniczej i Bractwa Kurkowego. Ponadto uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty i zapalili znicze na mogiłach żołnierzy poległych w obronie Płocka w 1920 roku, a także podczas I i II wojny światowej.

Modlitwę za wszystkich poległych żołnierzy i płocczan w obronie ojczyzny i Płocka odmówił ks. kan. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej pw. św. Zygmunta w Płocku i kapelan płockich kombatantów. Duszpasterz poprowadził modlitwy „Ojcze nasz” i „Wieczny odpoczynek” w intencji poległych w obronie Płocka (były to osoby różnych wyznań). Przypomniał też zgromadzonym modlitwę ks. Piotra Skargi za ojczyznę.

W uroczystości na Cmentarzu Garnizonowym udział wzięli m.in. przedstawiciele organizacji kombatanckich, harcerze, samorządowcy, parlamentarzyści, służby mundurowe, delegacje szkół oraz poczty sztandarowe. Obecni byli także przedstawiciele rodzin obrońców Płocka 1920 roku.

W niedzielę na Wiśle uczczono także Flotyllę Wiślaną, biorącą udział w obronie Płocka w 1920 roku. Miasta bronił wtedy uzbrojony statek „Stefan Batory”, który ostrzeliwał bolszewickie oddziały Gaj Chana. Za bohaterską postawę kilku marynarzy z „Batorego” oraz ich dowódca Stefan Kwiatkowski zostali odznaczeni Orderem Virtuti Militari. Płoccy wodniacy, związani z Bractwem św. Barbary, podczas rocznicowego rejsu zrzucili do wody kwiaty, a po minucie ciszy - oddali salut syrenami.

W ramach kilkudniowych obchodów 99. rocznicy obrony Płocka przed bolszewikami odbył się m.in. IV Bieg Obrońców Płocka 1920 roku, capstrzyk harcerski Hufca ZHP Płock im. Obrońców Płocka 1920 roku oraz spacer z przewodnikami Płockiej Lokalnej Organizacji Turystycznej do miejsc symbolicznie związanych z obroną miasta przed bolszewikami.

W sierpniu 1920 roku Płock był punktem strategicznym na froncie wojny polsko-bolszewickiej.

Atak bolszewicki nastąpił 18 sierpnia 1920 r. około godziny 14.00. Załoga wojskowa Płocka wykonywała w tym czasie natarcie na pozycje bolszewickie na przedpolu miasta w rejonie Boryszewa i Trzepowa. Szczególnie silne uderzenie spadło na batalion zapasowy 6 pułku piechoty Legionów kpt. Mieczysława Głogowieckiego i spieszony szwadron Tatarskiego pułku ułanów rtm. Włodzimierza Rychtera, atakujących w kierunku Trzepowa. Oba pododdziały zostały rozbite, co otworzyło oddziałom rosyjskim drogę do miasta. Żołnierze polscy i mieszkańcy na widok galopujących kawalerzystów w popłochu uciekali w kierunku mostu i dalej – za Wisłę.

Panikę opanowało kilku oficerów: dowódca przedmościa mjr Janusz Mościcki, kpt. Albert de Buré, rtm. Romuald Borycki, por. Iskander Achmatowicz oraz sanitariuszka Janina Landsberg - Śmieciuszewska, którzy powstrzymywali uciekających żołnierzy i organizowali punkty oporu. W pierwszej fazie walk dużą rolę odegrał oddział żandarmerii wojskowej por. Edwarda Czuruka, który swoimi żandarmami obsadził kluczowe punkty w mieście. Niemal od początku do walki włączyła się 9 kompania telegraficzna jazdy por. Zbigniewa Brodzińskiego.

Stopniowo zza Wisły docierały posiłki, stabilizując sytuację w mieście. Na korzyść strony polskiej działało również to, że po wtargnięciu do miasta żołnierze bolszewiccy rozbiegli się po domach, rabując i demolując mieszkania, gwałcąc kobiety oraz żądając jedzenia i alkoholu. Ich ofiarą padli mieszkańcy ze wszystkich grup społecznych, narodowościowych i wyznaniowych: bogaci i biedni, Polacy i Żydzi, księża katoliccy i mariawiccy.

W nocy do miasta nadeszły kolejne posiłki, co pozwoliło na podjęcie 19 sierpnia 1920 r. rano działań zaczepnych i stopniowe wypieranie nieprzyjaciela z Płocka. Równocześnie z polskim natarciem dowódca III Korpusu Konnego Gaj Bżyszkian otrzymał rozkaz porzucenia Płocka i natychmiastowego włączenia się do bitwy w rejonie Płońska. W rezultacie około godziny 11.00 dnia 19 sierpnia oddziały polskie wyparły bolszewików z miasta.

Obrona Płocka w dniach 18-19 sierpnia była przypadkiem boju z udziałem niemal wszystkich rodzajów broni i służb. W mieście i na przedpolu walczyła piechota i kawaleria, wspomagana przez artylerię. Na Wiśle pojedynek ogniowy z nieprzyjacielem prowadziła flotylla rzeczna. 19 sierpnia ustępujący z Płocka III Korpus Konny ostrzeliwali polscy lotnicy.

W walkach brały też udział różne służby: żandarmi z plutonu żandarmerii wojskowej, łącznościowcy z 9 kompanii telegraficznej jazdy czy żołnierze intendentury z Wojskowego Urzędu Gospodarczego. Walczących wspierali policjanci oraz członkowie organizacji cywilnych, takich jak Straż Obywatelska, Służba Narodowa Kobiet Polskich i harcerze. W pomoc wojsku i bezpośredni udział w walkach zaangażowali się także zwykli mieszkańcy, nie będący członkami żadnych formacji.

Za ofiarną obronę przed bolszewikami Płock otrzymał od Marszałka Józefa Piłsudskiego odznaczenie - Krzyż Walecznych. Płock jest jednym z dwóch miast, które zostały wyróżnione odznaczeniem po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej. Drugim był Lwów, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. Płock jest także jednym z dwóch miast obdarzonych przez Piłsudskiego tytułem „miasta bohatera”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Julián Barrio Barrio: trzeba odzyskać chrześcijańską wizję człowieka

2019-08-20 17:29

Ks. Mariusz Frukacz

– W dzisiejszej Europie musimy odzyskać chrześcijańską wizję człowieka i powrócić do pojęcia prawa naturalnego, do właściwego pojęcia człowieka – podkreślił w rozmowie z „Niedzielą” arcybiskup Santiago de Compostela abp Julián Barrio Barrio, który 20 sierpnia odwiedził sanktuarium na Jasnej Górze.

Marian Sztajner/Niedziela

Abp Barrio Barrio odniósł się do zmagań Kościoła w Hiszpanii, kiedy rządy premiera José Luisa Zapatero uderzyły w rodzinę, małżeństwo. Zaczęła się też promocja ideologii gender, ideologii LGBT. – Jesteśmy w Europie świadkami bardzo silnego procesu sekularyzacji. Mimo wszystko jako Kościół staraliśmy się i musimy wciąż na te procesy odpowiadać w sposób bardzo zaangażowany, przypominając wartości ewangeliczne. Nie możemy jedynie iść wobec tych problemów w sposób konfrontacyjny, ale pokazywać cały świat wartości chrześcijańskich w sposób pozytywny. Oczywiście, jako chrześcijanie musimy być obecni z tymi wartościami w naszym życiu, ale także w naszej kulturze – powiedział abp Barrio Barrio.

Z ubolewaniem zauważył również, że dzisiejsi politycy w Europie zapomnieli o „Akcie Europejskim” św. Jana Pawła II z 1982 r. – Nie mogę zrozumieć tego, że politycy w dzisiejszej Europie nie powracają do przemówienia Jana Pawła II z 1982 r. w Santiago de Compostela, które nazywane jest „Aktem Europejskim”. To przecież było przemówienie prorockie. Wciąż musimy budować Europę Ducha, o której mówił Jan Paweł II. Nie chodzi o budowanie nowej Europy, ale trzeba na nowo odkryć te wartości, które ją ukształtowały – zaznaczył arcybiskup.

Jego zdaniem: „ruch pielgrzymkowy, powstające nowe szlaki tzw. Camino to tak naprawdę rzeczywistość stałego szukania, także sensu życia”. – Człowiek musi wejść niejako w siebie, by odnaleźć ten sens. Człowiek musi odkryć obecność Boga w swoim życiu. Niestety, w naszych czasach również wizja człowieka, antropologia chrześcijańska jest niejako umniejszana. Człowiek musi odnaleźć samego siebie. Trzeba powrócić do pojęcia prawa naturalnego, do właściwego pojęcia człowieka. Musimy odzyskać katolicką wizję człowieka – powiedział abp Barrio Barrio.

Na zakończenie wskazał na znaczenie nadziei w życiu dzisiejszej Europy

– Główne przesłanie dla dzisiejszej Europy to przesłanie nadziei. W tym tkwi także rola mediów katolickich. Dawać nadzieję – podkreślił arcybiskup Santiago de Compostela.

Abp Barrio Barrio przewodniczył Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Na początku Eucharystii zaapelował o pójście drogą maryjną, na której Maryja prowadzi nas do Syna.

Po Mszy św. arcybiskup spotkał się m.in. z o. Marianem Waligórą, przeorem Jasnej Góry, i zwiedził sanktuarium. Abp Julián Barrio Barrio przybył do Polski na zaproszenie organizatorów wystawy „Śladami Jezusa”.

Abp Julián Barrio Barrio jest arcybiskupem Santiago de Compostela od 5 stycznia 1996 r. Urodził się w roku 1946 r. Święcenia kapłańskie otrzymał 4 lipca 1971 r. Sakrę biskupią przyjął w roku 1992 r. z rąk ówczesnego arcybiskupa Santiago – Antonio María Rouco Vareli.

Wywiad z abp. Juliánem Barrio Barrio opublikowany zostanie w „Niedzieli” z datą 8 września 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ponad 1600 stypendystów spędziło lato w Legnicy i Toruniu

2019-08-21 13:05

lk, mip, FDNT, diecezja-torun.pl / Warszawa (KAI)

Zwiedzanie miast i regionu, poznawanie oferty edukacyjnej uczelni wyższych, udział koncertach i zawodach sportowych oraz spotkania w lokalnych parafiach - to tylko niektóre punkty wakacyjnego pobytu stypendystów Fundacji "Dzieła Nowego Tysiąclecia" - uczniów i studentów - w Legnicy i Toruniu. Uczestniczyło w nich ponad 1600 młodych ludzi, korzystających z materialnego wsparcia dla uzdolnionej młodzieży z małych miejscowości w całej Polsce.

"Pokarm na drogę" w Legnicy

Od 8 do 15 lipca 650 studentów – stypendystów Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" z całej Polski - uczestniczyło w tygodniowym obozie wakacyjnym w Legnicy. Ich pobytowi towarzyszyło hasło "Pokarm na drogę". Podczas inauguracyjnej Mszy św. biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski wyraził nadzieję, że młodzi ludzie wrócą do swoich domów napełnieni Eucharystią, która jest prawdziwym pokarmem.

Ks. Dariusz Kowalczyk, przewodniczący Zarządu Fundacji podziękował za bardzo dobrą współpracę z władzami miasta, regionu i diecezji przy organizacji pobytu studentów w Legnicy - mieście, do którego w 1997 r. pielgrzymował św. Jan Paweł II.

Przez czas spędzony w diecezji legnickiej młodzi mieli okazję poznać najpiękniejsze zakątki regionu. Zwiedzili nie tylko Legnicę i sanktuarium Św. Jacka – miejsce niedawnego cudu eucharystycznego, ale także pojechali do bazyliki w Legnickim Polu. Wybrali się do Karpacza i zdobyli najwyższy szczyt Karkonoszy – Śnieżkę.

Studenci odwiedzili także opactwo w Krzeszowie, nazywane Europejską Perłą Baroku. Najcenniejszym skarbem tego miejsca jest ikona Matki Bożej Łaskawej. To najstarsze dzieło w Polsce, otoczone czcią wiernych od wielu wieków. Tam stypendyści mieli okazję uczestniczyć we Mszy św. pod przewodnictwem biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego. Zwiedzili także opactwo oraz wysłuchali koncertu organowego.

W jednej z katechez skierowanych do młodych bp Kiernikowski zwrócił uwagę na jedność chrześcijan, która jest możliwa jedynie wtedy, kiedy zrozumiemy, jak wielką rzecz uczynił Chrystus, oddając życie za nas.

Ordynariusz legnicki wspomniał również o znaczeniu Eucharystii. Przyjmowanie jej, zdaniem bp. Kiernikowskiego, wymaga od nas zaparcia się samego siebie. - Przychodzący do nas Chrystus w postaci białego chleba przynosi nam wewnętrzną przemianę, na którą wielu z nas często nie chce się godzić – mówił hierarcha.

Z okazji legnickiego obozu przy katedrze w Legnicy odbył się Koncert Wdzięczności. Stypendyści Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" podziękowali legniczanom za gościnę. Okazją do spotkań z wiernymi stypendyści Fundacji "DNT" mieli też podczas pobytu w legnickich parafiach. Podczas Mszy św. opowiadali legniczanom, czym jest Fundacja, co jej zawdzięczają i czym się w życiu zajmują. Legniccy parafianie na niedzielne popołudnie zaprosili stypendystów do swoich domów na obiad.

Dzięki uprzejmości władz miasta Legnicy, stypendyści zakwaterowani byli w trzech miejscowych szkołach. Organizatorzy obozu korzystali również z pomieszczeń Wyższego Seminarium w Legnicy.

"Toruń - Miasto Aniołów"

Cztery dni po zakończeniu obozu studentów swój letni pobyt integracyjno-formacyjny w Toruniu pod hasłem „Toruń - Miasto Aniołów” rozpoczęli uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich. Wzięło w nim udział prawie 1000 młodych ludzi z całej Polski.

Wypoczynek stypendystów rozpoczął się 19 lipca uroczystą Mszą św. w katedrze toruńskiej, której przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. W homilii podkreślił, że bardzo cieszy się z przyjazdu młodych ludzi do Torunia i podkreślił zadanie, które stoi przed młodymi ludźmi w tym mieście. - Toruń przyjmuje was z wielką radością, ale także z nadzieją. Chcemy, żebyście dali świadectwo wiary chrześcijańskiej. Chcemy, żebyście podzielili się z nami waszą radością i waszą wiarą - mówił.

Obecny na Mszy św. prezydent Torunia Michał Zaleski w trakcie powitania stypendystów nawiązał do hasła obozu i określił samych stypendystów aniołami. - Teraz Toruń nawiedza 1000 pięknych aniołów, które zleciały się z całej Polski - powiedział.

Po Eucharystii w Centrum Dialogu im. Jana Pawła II o toruńskim pobycie stypendystów opowiadali dziennikarzom bp Wiesław Śmigiel, prezydent miasta Michał Zaleski, Łukasz Walkusz z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego, ks. Dariusz Kowalczyk - przewodniczący Zarządu Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" i ks. Leszek Stefański - koordynator Fundacji w diecezji toruńskiej.

Popołudnie młodzież spędziła na zwiedzaniu miasta. Stypendyści odwiedzili m.in. planetarium i Dom Eskenów, czyli Muzeum Historii Torunia. Wieczorem natomiast wzięli udział w Festiwalu "Song of Songs" w Centrum Kulturowo Kongresowym w Toruniu.

Podobnie jak w Legnicy, na toruński obóz także składały się wizyty stypendystów w tamtejszych parafiach. Podczas spotkań młodzi ludzie z całej Polski opowiadali m.in. jakie są ich zainteresowania i co zmieniło się w ich życiu od momentu przystąpienia do programu stypendialnego Fundacji.

Obozy uczniów szkół podstawowych i szkół średnich w największych polskich miastach mają ponadto na celu zapoznanie młodych ludzi z ofertą edukacyjną uczelni wyższych w danej metropolii. Także w Toruniu stypendyści odwiedzili 23, 24 i 25 lipca miejscowe szkoły wyższe – Uniwersytet Mikołaja Kopernika i Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej.

W trakcie całego dnia spędzonego na UMK stypendyści wzięli udział w pokazie doświadczeń chemicznych przygotowanych przez studentów tej uczeni. Wysłuchali również dwóch wykładów- o kreatywności i pracy mózgu. Młodzi ludzie mogli samodzielnie przeprowadzać doświadczenia, chemiczne, fizyczne i biologiczne pod czujnym okiem pracowników Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej przygotowała z kolei dla stypendystów przez dwa dni szkolenia medialne. Uczniowie mogli wcielić się w rolę pogodynki, prezentera wiadomości czy operatora kamery.

- Okazało się, że praca pogodynki nie jest taka łatwa, jak nam to się wydaje, oglądając prognozy pogody. To naprawdę wymaga koncentracji i zaangażowania w to, co się robi - powiedziała po zajęciach jedna ze stypendystek. Uczniowie byli bardzo zadowoleni, że zajęcia na toruńskich uczelniach miały charakter praktyczny, angażowały wszystkich, a młodzi mogli sprawdzić swoje konkretne umiejętności.

W ośrodkach, w których mieszkali stypendyści, odbył się obozowy Dzień Papieski. Uczniowie mieli okazję do zapoznania się z interpretacją tegorocznego XIX Dnia Papieskiego i przygotowania różnych form aktywności, które mogą być wykorzystane w ich parafiach tego dnia. Obozowy Dzień Papieski staje się inspiracją dla stypendystów, jak mogą przeżyć to wyjątkowe święto w ich lokalnych społecznościach. Popołudniem młodzież zasiadła na trybunach Motoareny w Toruniu, aby kibicować zawodnikom w czasie rozgrywanych tam Indywidualnych Mistrzostw Europy na żużlu.

W niedzielę 28 lipca Mszę św. na zakończenie obozu w kościele Wniebowzięcia NMP odprawił bp Józef Szamocki, biskup pomocniczy diecezji toruńskiej. Zachęcał on młodych do zaufania Bogu i zauważania w Nim troskliwego Ojca. - Jeśli będziecie ludźmi modlitwy, wygracie życie - mówił do stypendystów.

Zwrócił także uwagę, by wiernie naśladowali św. Jana Pawła II, ich patrona - ale także patrona województwa kujawsko-pomorskiego. Życzył też im, aby czas korzystania z Fundacją nie był jednorazową przygodą, a w przyjaźni z Chrystusem wytrwali przez całe życie.

W południe został wyemitowany na żywo z Bulwaru Filadelfijskiego w Toruniu program "Między Ziemią a Niebem" TVP z udziałem stypendystów, władz miejskich, wojewódzkich i kościelnych. Po południu rozegrano finał turnieju piłkarskiego pomiędzy ośrodkami obozowymi, a wieczorem wszyscy zgromadzili się na toruńskim rynku na koncercie zespołu "Tylko Ty", składającego się ze stypendystów i absolwentów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Powołana przez Konferencję Episkopatu Polski Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” działa od 19 lat. Idea utworzenia Fundacji jako organizacji, której działalność ma upamiętniać Pontyfikat Jana Pawła II przez promowanie nauczania Papieża i wspieranie określonych przedsięwzięć społecznych, głównie w dziedzinie edukacji i kultury, narodziła się po pielgrzymce Ojca Świętego do Polski w 1999 r.

Co roku Fundacja pod opieką ma ponad 2 tys. stypendystów, którzy otrzymują nie tylko pomoc finansową, ale także uczestniczą w obozach wakacyjnych i spotkaniach formacyjnych w ciągu roku. Pieniądze na stypendia pochodzą z przykościelnej i publicznej zbiórki pieniędzy z okazji Dnia Papieskiego, z ofiar darczyńców i 1% podatku dochodowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem