Reklama

Droga średniowiecznych skazańców

2014-07-23 14:57

Anna Buchar
Edycja wrocławska 30/2014, str. 5

www.wycieczki-po-proclawiu.pl

Pręgierz, figurka kata, strażnika miejskiego czy krasnoludek – więzień. To jedne z licznych reliktów, które do dziś zachowały się w przestrzeni miasta, przypominając o średniowiecznym wymiarze sprawiedliwości we Wrocławiu

W połowie XIII wieku nastąpiła lokacja miasta Wrocławia według wzorów prawa magdeburskiego. W 1326 r. rada miasta wykupiła od księcia prawo sądownicze. Prowadzone w latach 1385 – 1895 kroniki Libri excessuum et signaturatarum, z których najstarsze zachowały się do XVI wieku, dają obraz dawnego wymiaru sprawiedliwości. Miasto zatrudniało wówczas własnego kata, który pełnił tę okrutną funkcję dziedzicznie. A trzeba przyznać, że miał co robić. Przykładowo: w latach 1456 – 1526 stracono we Wrocławiu 454 przestępców. Cesarz Karol VI zlitował się nad rodziną kata i w 1731 r. wydał dekret, który umożliwił jego potomkom w 3. pokoleniu wybór zawodów godnych czci.

Droga skazańców rozpoczynała się od wschodniej strony Rynku, gdzie przed gotyckim gmachem ratusza stoi pręgierz z figurką kata. Przed pręgierzem wymierzano karę chłosty złodziejom, nierządnicom i fałszerzom oraz piętnowano ich, poprzez wypalanie na ciele znaków rozpalonym narzędziem, obcinanie rąk, uszu, nosa i włosów. Było to także miejsce palenia nieprawomyślnych pism politycznych i religijnych. W 1420 r. husyta Jan z Pragi był z tego miejsca wleczony końmi wokół Rynku, a następnie spalony na stosie. Kolejnym przystankiem na szlaku jest dawne główne wejście do Ratusza poprzez Salę Wójtowską, gdzie po obu stronach schodów wejściowych umieszczone zostały płaskorzeźby przedstawiające urzędników miejskich. Było to miejsce posiedzeń sądu, który składał się z wójta jako przewodniczącego i 11 ławników. Z tego miejsca widoczne są wieże kościoła św. Marii Magdaleny, w którym znajdował się ważący 7 ton odlany w 1386 r. dzwon Biednych Grzeszników, zwany też Dzwonem Skazańców. Przechadzając się dalej po Rynku, dochodzimy do nr. 19 – tzw. kamienicy Pod Starą Szubienicą. Było to miejsce straceń przed przeniesieniem szubienicy poza mury miasta. Po jej przeniesieniu skazańcy musieli podążać poprzez przejście św. Doroty. Prowadzono ich najpierw do klasztoru franciszkanów przy kościele św. Doroty, Stanisława i Wacława, gdzie zakonnicy udzielali nieszczęśnikom ostatniej posługi religijnej. Przechodzimy dalej, mijając po prawej stronie kościół św. Elżbiety, i kierujemy się ul. Odrzańską do ul. Kotlarskiej. Z ul. Kotlarskiej skręcamy natomiast w lewo w ul. Więzienną. Tam naszym oczom ukaże się średniowieczny budynek więzienia. Legenda głosi, że w oknie budynku od strony ulicy uwięziony został jeden z wrocławskich krasnoludków za to, że – wbrew krasnoludkowemu zwyczajowi – ogolił brodę. Musi tu siedzieć tak długo, dopóki broda mu nie urośnie i nie sięgnie bruku ulicy...

Reklama

Tekst nie opisuje całej trasy. Aby dowiedzieć się więcej, można zapisać się na spacer z przewodnikiem po Starym Mieście. Usłyszymy wiele mrożących krew w żyłach opowieści i legend o dawnym Wrocławiu.

Tagi:
historia

Polski Titanic

2019-12-10 08:48

Grzegorz Gadacz
Niedziela Ogólnopolska 50/2019, str. 46-47

Wielu Polaków pamięta zapewne transatlantyk MS „Batory”. Żyją jeszcze ci, którzy nim płynęli. Niewielu jednak wie, że „Batory” miał starszego brata bliźniaka, który pływał po oceanach pod nazwą MS „Piłsudski”

Henryk Poddębski, 1935/Biblioteka Narodowa
Ms „Piłsudski”

Polska, która się odrodziła po I wojnie światowej, była biednym krajem. Zdawano sobie jednak sprawę, że skromny odcinek wybrzeża, który przypadł nam w udziale, trzeba wykorzystać jak najlepiej. W krótkim czasie podjęto decyzję o budowie nowoczesnego portu w Gdyni i własnej floty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przytulanka z Czańca w rękach papieża Franciszka

2019-12-13 18:00

rk / Czaniec (KAI)

Jedna z ręcznie wykonanych przytulanek, które powstają w Czańcu na Podbeskidziu, trafiła w ręce papieża Franciszka. Podczas niedawnej audiencji w Watykanie kilkudziesięciocentymetrową podobiznę patrona – św. Franciszka z Asyżu – wręczył Ojcu Świętemu zaprzyjaźniony z czaniecką firmą „Ruah” pallotyn, który tego dnia był na Placu Świętego Piotra wraz z pielgrzymami ze Stowarzyszenia „Razem Łatwiej” z Czechowic-Dziedzic.

ruah.eu
Przytulanki świętych z podpeskidzia

Słynne lalki-przytulanki z Czańca prezentują świętych oraz postaci biblijne. Wykonywane ręcznie przytulanki wiążą się ze specjalnym projektem ewangelizacyjnym obejmującym zajęcia edukacyjne, rekolekcje i inne działania na rzecz rodziny. W ten sposób powstała Fundacja „Podaruj radość”.

„Naszym celem jest przekazywanie wartości chrześcijańskich poprzez zapoznawanie dzieci m.in. z historiami życia świętych, wykonując przy tym praktyczne zadania” – wyjaśniła jedna z inicjatorek przedsięwzięcia Kamila Drzewiecka.

Sama przyznała, że ogromny wpływ na projekt miał właśnie papież Franciszek, którego zobaczyła z bliska podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 r., kiedy pracowała tam jako wolontariuszka.

„Czułam się jak na prywatnej audiencji, te parę sekund było zarezerwowane tylko dla mnie. To zwykłe, niezwykłe spotkanie zapoczątkowało ogromne zmiany w moim życiu – ukochanej córki niebieskiego Króla” – napisała na stronie internetowej Fundacji. Wyjaśniła, że zdecydowała się napisać list do papieża Franciszka, podzielić się z nim swoim doświadczeniem wiary i opowiedzieć o jej pomyśle, by ewangelizować dzieci poprzez przytulankę świętego. W odpowiedzi przesłanej z Watykanu dowiedziała się, że Ojciec Święty poleca ją Sercu Jezusowemu, „wypraszając łaskę wiary i dziecięcej ufności na drodze kroczenia za Chrystusem”. Papież zachęcił też do działania i podjęcia ryzyka.

Projekt samych przytulanek świętych to dzieło Barbary Biegun, która po śmierci syna, porzuciła karierę zawodową i poświęciła się rodzinie. Dziś nie tylko projektuje kolejne przytulanki, ale także prowadzi warsztaty dla rodzin po stracie dziecka.

W zespole „Ruah” pracują jeszcze 4 inne kobiety – zajmują się m.in. szyciem przytulanek i pisaniem dołączonych do nich żywotów konkretnych świętych.

Przytulankę przekazał papieżowi podczas środowej audiencji generalnej, 11 grudnia, br. Sławomir Narloch SAC. Wcześniej podobne prezenty od „Ruah” otrzymali m.in. kard. Konrad Krajewski, o. Adam Szustak OP czy o. Leon Knabit OSB.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: trzeba być wiernym otrzymanej misji

2019-12-14 16:46

Paweł Pasierbek SJ /vaticannews / Watykan (KAI)

Wasz instytut nie narodził się przy zielonym stoliku, ale jest owocem życia, doświadczenia apostolskiego, współpracy z kapłanami w duszpasterstwie. W ten sposób Papież przypomniał historię powstania instytutu Pomocnic Diecezjalnych, który założony został w Mediolanie. Jego członkinie oraz inne kobiety zaangażowane w duszpasterstwo parafialne i diecezjalne przyjął dziś na audiencji. Zwrócił się do nich w improwizowanych słowach.

vaticannews.va

Natomiast w przemówieniu, które zostało wcześniej przygotowane i które zostało im wręczone Franciszek podkreślił, że ich szczególnym charyzmatem jest współpraca z biskupami i kapłanami w ich misji na terenie diecezji. Dodał, że to skoncentrowanie się na działalności na terenie konkretnej diecezji nie ma charakteru ograniczającego, ale oznacza głębokie wrośnięcie w nią oraz wierność i poświęcenie.

„Ten aspekt wierności nie odnosi się do jakiegoś ludu w ogólności, ale do tego konkretnego ludu, z jego historią, bogactwem i biedą, i jest cechą charakterystyczną misji Jezusa, posłanego przez Ojca do «owiec, które poginęły z domu Izraela»” (Mt, 15, 24) – napisał w przemówieniu Ojciec Święty. Zaznaczył, że Jezus oddał życie za wszystkich i to w oczywisty sposób odnosi się do dania go za te konkretne osoby, za wspólnotę, za przyjaciół i nieprzyjaciół. „Taka wierność kosztuje, nosi w sobie ciężar krzyża, ale jest owocna, płodna, według Bożych planów” – dodał Papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem