Reklama

Naród bez historii błądzi...

2014-08-11 15:20

Maria Szado
Edycja zamojsko-lubaczowska 33/2014, str. 1, 4

Maria Szado

Uczestnicy Powstania Warszawskiego zapisali się w pamięci jako bohaterowie walczący o wolną Polskę. W 70. rocznicę tamtych wydarzeń ich pamięć uczcili mieszkańcy Biłgoraja.

– Przychodzimy do świątyń, bo to jest najlepszy sposób uczczenia rocznic, bohaterów; najlepszy sposób, by wspomagać naszą Ojczyznę w trudnym dziś czasie – mówił ks. kan. Stanisław Budzyński przed rozpoczęciem Najświętszej Ofiary, sprawowanej w kościele pw. św. Jerzego w Biłgoraju. Eucharystię w intencji Ojczyzny, powstańców warszawskich i weteranów żołnierzy Armii Krajowej sprawował ks. kan. Zdzisław Kuczko, Honorowy Obywatel Miasta Biłgoraj, wikariusz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w latach 1981-85. Kapelan „Solidarności” swoją nieugiętą postawą kapłańską i patriotyczną umacniał i podtrzymywał na duchu miejscowych działaczy, członków i sympatyków tego związku zawodowego.

Homilię wygłosił ks. Jan Chmiel, senior z Huciska. – Trzeba przypominać młodemu pokoleniu wydarzenia tamtych dni, bo pamięć ludzka jest ulotna, a historia minionych lat była ukrywana i fałszowana – mówił Kapłan, przypominając wydarzenia związane z II wojną światową, bo – jak zauważył – żyje jeszcze pokolenie Polaków, które pamięta grozę tamtych wydarzeń. Ks. Jan Chmiel mówił o powstaniu wojskowo-politycznej organizacji Służba Zwycięstwu Polsce, przekształconej potem w najpotężniejszą armię podziemną, Armię Krajową. Bóg Honor i Ojczyzna to hasła tej organizacji. Wyjaśniał genezę Powstania Warszawskiego, mówił o zdradach, o osamotnieniu Polaków, o dążeniu do niepodległości i okupacji sowieckiej, o terrorze i prześladowaniach zwłaszcza byłych żołnierzy Armii Krajowej. W więzieniach i katowniach UB ginęli najlepsi synowie i córki polskiego narodu. Jednak Opatrzność czuwała i na smutne czasy komunistycznego zniewolenia zesłała autorytet moralny, przywódcę duchowego kard. Stefana Wyszyńskiego, a potem Karol Wojtyła został wybrany papieżem, zrodziła się „Solidarność”. Zachęcając zebranych, by nie ograniczyli myśli i działania do własnego podwórka, Kapłan mówił, że Ojczyzna nasza musi przejść głębokie przeobrażenia. – Nie stój z daleka, nie bądź tylko biernym obserwatorem wydarzeń w naszej Ojczyźnie. Bierz swój los w swoje ręce. Sam decyduj, jaka będzie twoja Ojczyzna. Niech ofiara tych, którzy oddali swoje młode życie za wolność naszej Ojczyzny nie będzie daremna. (…) Niech wierna Chrystusowi i Ewangelii trwa w dziękczynieniu za ten wielki dar wolności – zachęcał ks. Jan Chmiel.

Reklama

Po Mszy św. uczestnicy uroczystości udali się do Parku Solidarności przed pomnik żołnierzy AK. O godz.17.00 zawyła syrena, a potem zabrzmiał hymn państwowy. Nie zabrakło okolicznościowych wystąpień. – 1 sierpnia warszawiacy w imię wolności i sprzeciwu wobec obcej przemocy chwycili za broń, dając światu sygnał, że Warszawa walczy. Zryw powstańczy był częścią akcji „Burza”, którą Armia Krajowa prowadziła na terenie całego kraju, w tym na Zamojszczyźnie – w imieniu por. Ireny Kulińskiej ps. „Rosa” mówiła Anna Kozdra. Dodała, że Warszawa była jedyną okupowaną przez Niemców stolicą Europy, która przeżyła taki zryw bohaterów. Świadomość celów walki toczonej z okupantem stała się jednym z podstawowych źródeł siły społeczeństwa lat okupacji. W ciągu 63 dni sierpnia i września ważyły się losy nie tylko Warszawy, ale także całej Polski. Podkreśliła, że walkę o suwerenność i wolność utożsamiano wówczas z walką o prawa ludzkie, szczególnie w kontekście terroru okupowanej Polski. – Naród, który chce żyć w wolności, nie może być bierny w momentach, w których decydują się jego losy – tak wyjaśniał w rozkazie gen. T. Komorowski „Bór” – przypomniała. – Pomimo ogromnych kosztów powstanie odegrało rolę mobilizującą świadomość historyczną i narodową w oporze przeciwko sowieckiej dominacji. Ustanowienie 1 sierpnia Narodowym Dniem Pamięci Powstania Warszawskiego jest podkreśleniem ciągłości i tożsamości korzeni wywodzących się z etosu Polskiego Państwa Podziemnego i AK, na których zbudowana jest obecna wolna Polska – zaznaczyła. Zakończyła swą wypowiedź słowami poety: „Naród bez historii błądzi, jak człowiek błądzi bez pamięci”.

70. rocznica zrywu narodowego stała się okazją do przyznania i wręczenia Medali Zasłużony dla ŚZŻAK. Otrzymali je Andrzej Sokal, przew. Grupy Rekonstrukcji Historycznej im. por. Konrada Bartoszewskiego ps. „Wir”; Józef Chmiel, żołnierz AK, obecnie członek ŚZŻAK; Anna Hawryluk, członek ŚZŻAK, córka Wacława Kosmali, żołnierza września 1939 r. ps. „Okrzeja”, więźnia UB, żołnierza wywiadu w oddziale „Corda” Józefa Steglińskiego.

W wydarzeniu udział wzięli parlamentarzyści, przedstawiciele władz, środowiska kombatanckie, młodzież i mieszkańcy Biłgoraja. Delegacje złożyły pod pomnikiem kwiaty. Symboliczne znicze zapalili Wiesław Krawczykowski, harcerz Szarych Szeregów roku 1944 i reprezentant najmłodszego pokolenia, harcerz spod znaku „Zawiszy” roku 2014.

Grupy rekonstrukcji historycznej zaprezentowały inscenizację ukazującą wydarzenia z Powstania Warszawskiego, aktor Stefan Szmidt recytował wiersze, a Kapela Podwórkowa „Wygibusy” przypomniała piosenki tamtego okresu.

Uroczystość została zorganizowana przez Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, Starostwo Powiatowe w Biłgoraju, Urząd Miasta Biłgoraj, Urząd Gminy Biłgoraj, Grupę Rekonstrukcji Historycznej „Wir”, OSW „Strzelec” JS 2045, BCK, GOK w Biłgoraju i Zespół Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących, KK „Łada 45”.

Tagi:
rocznica

Reklama

350 lat Marianów

2019-12-10 10:48

Magdalena Gronek
Edycja warszawska 50/2019, str. I

Uroczystą Mszą św. w kościele Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia na Stegnach w Warszawie zainaugurowano obchody 350-lecia powołania do istnienia Zgromadzenia Księży Marianów

Magdalena Gronek

Eucharystii z okazji jubileuszu przewodniczył kard. Kazimierz Nycz. Wraz z nim Liturgię koncelebrował bp Jonas Ivanauskas z diecezji koszedarskiej na Litwie, który przewodniczy Zespołowi Biskupów ds. Kontaktów z KEP, oraz ordynariusz warszawsko-praski bp Romuald Kamiński, który ze strony polskiej jest przewodniczącym Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Litwy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: przygotowujemy się na przyjęcie Boga, a nie postaci z bajki

2019-12-15 12:09

st, pb (KAI) / Watykan

W czasie Adwentu przygotowujemy się na przyjęcie nie postaci z bajki, ale Boga, przed którym należy dokonać wyboru. Mówił o tym papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie. Tradycyjnie też pobłogosławił przyniesione przez dzieci figurki Dzieciątka Jezus, które zostaną umieszczone w żłóbkach domowych szopek bożonarodzeniowych.

Grzegorz Gałązka

Papież wskazał, że „zbawienie ogarnia całego człowieka i go odradza”. - Ale te nowe narodziny, wraz z towarzyszącą im radością, zawsze zakładają umieranie dla siebie i dla grzechu, który jest w nas. Stąd wezwanie do nawrócenia, będące podstawą przepowiadania zarówno Jana Chrzciciela, jak i Jezusa - zaznaczył Franciszek.

Dodał, że „chodzi zwłaszcza o przekształcenie naszego wyobrażenia o Bogu”, do czego „zachęca nas okres Adwentu poprzez pytanie, które Jan Chrzciciel zadaje Jezusowi: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?»”. - Pomyślmy: przez całe życie Jan czekał na Mesjasza. Jego styl życia, jego ciało zostało wręcz ukształtowane przez te oczekiwania. Z tego też względu Jezus pochwalił go następującymi słowami: między narodzonymi z niewiast nie powstał nikt większy od niego. A jednak i on musiał nawrócić się na Jezusa. Podobnie jak Jan, my również jesteśmy wezwani do rozpoznania pokornego i miłosiernego oblicza, które Bóg postanowił przyjąć w Jezusie Chrystusie - podkreślił Ojciec Święty.

Wskazał, iż Adwent „mówi nam, że nie wystarczy wierzyć w Boga: trzeba codziennie oczyszczać naszą wiarę”. - Chodzi o przygotowanie się na przyjęcie nie postaci z bajki, ale Boga, który nas wzywa, angażuje nas i przed którym należy dokonać wyboru. Dzieciątko leżące w żłóbku ma oblicze naszych najbardziej potrzebujących braci i sióstr, ubogich, którzy są uprzywilejowani w tej tajemnicy i często najbardziej potrafią rozpoznać obecność Boga wśród nas - przekonywał papież.

Swe rozważanie zakończył wezwaniem, „byśmy zbliżając się do Bożego Narodzenia, nie dali się rozproszyć rzeczom zewnętrznym, ale uczynili miejsce w sercu dla Tego, który już przyszedł i chce przyjść ponownie, aby uleczyć nasze choroby i obdarzyć nas swoją radością”.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W tę trzecią niedzielę Adwentu, zwaną „niedzielą radości”, Słowo Boże zachęca nas z jednej strony do radości, a z drugiej do uświadomienia sobie, że życie obejmuje także chwile zwątpienia, kiedy trudno wierzyć. Zarówno radość jak i wątpliwości to doświadczenia będące częścią naszego życia.

Wyraźnej zachęcie do radości proroka Izajasza: „Niech się rozweselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie!” (35, 1), przeciwstawia się w Ewangelii wątpliwość Jana Chrzciciela: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?”(Mt 11,3). Istotnie prorok wykracza swym spojrzeniem poza aktualną sytuację: ma przed sobą ludzi zniechęconych: o osłabłych rękach, chwiejnych kolanach, zagubionych sercach (por. 35, 3-4). Jest to ta sama rzeczywistość, która w każdym czasie wystawia wiarę na próbę. Ale Boży człowiek patrzy poza nią, ponieważ Duch Święty sprawia, że jego serce odczuwa moc Jego obietnicy i ogłasza zbawienie: „Odwagi, nie bójcie się! Oto wasz Bóg [...] On sam przychodzi, by was zbawić” (w. 4). I oto wszystko się przekształca: pustynia zakwita, pociecha i radość zawładnęły ludźmi o zagubionym sercu, chromy, ślepy, niemy zostają uzdrowieni (por. w. 5-6). To właśnie dokonuje się wraz z Jezusem: „niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię” (Mt 11,5).

Taki opis ukazuje nam, że zbawienie ogarnia całego człowieka i go odradza. Ale te nowe narodziny, wraz z towarzyszącą im radością, zawsze zakładają umieranie dla siebie i dla grzechu, który jest w nas. Stąd wezwanie do nawrócenia, będące podstawą przepowiadania zarówno Jana Chrzciciela, jak i Jezusa. Chodzi zwłaszcza o przekształcenie naszego wyobrażenia o Bogu. A do tego właśnie zachęca nas okres Adwentu poprzez pytanie, które Jan Chrzciciel zadaje Jezusowi: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” (Mt 11,3). Pomyślmy: przez całe życie Jan czekał na Mesjasza. Jego styl życia, jego ciało zostało wręcz ukształtowane przez te oczekiwania. Z tego też względu Jezus pochwalił go następującymi słowami: między narodzonymi z niewiast nie powstał nikt większy od niego (por. Mt 11,11). A jednak i on musiał nawrócić się na Jezusa. Podobnie jak Jan, my również jesteśmy wezwani do rozpoznania pokornego i miłosiernego oblicza, które Bóg postanowił przyjąć w Jezusie Chrystusie.

Adwent, okres łaski, mówi nam, że nie wystarczy wierzyć w Boga: trzeba codziennie oczyszczać naszą wiarę. Chodzi o przygotowanie się na przyjęcie nie postaci z bajki, ale Boga, który nas wzywa, angażuje nas i przed którym należy dokonać wyboru. Dzieciątko leżące w żłóbku ma oblicze naszych najbardziej potrzebujących braci i sióstr, ubogich, którzy „są uprzywilejowani w tej tajemnicy i często najbardziej potrafią rozpoznać obecność Boga wśród nas” (List apost. „Admirabile signum”, 6).

Niech Dziewica Maryja pomoże nam, byśmy zbliżając się do Bożego Narodzenia, nie dali się rozproszyć rzeczom zewnętrznym, ale uczynili miejsce w sercu dla Tego, który już przyszedł i chce przyjść ponownie, aby uleczyć nasze choroby i obdarzyć nas swoją radością.

[po modlitwie:] Drodzy bracia i siostry!

Pozdrawiam was wszystkich, rodziny, grupy i stowarzyszenia kościelne, którzy przybyliście z Rzymu, Włoch i wielu części świata. W szczególności pozdrawiam pielgrzymów z Korei, z Walencji i grupę z Rotzo.

Pozdrawiam was, drogie dzieci, które przybyłyście z figurkami Dzieciątka Jezus do waszego żłóbka. Podnieście figurki. Z serca je błogosławię. Jak przypomniałem w liście „Admirabile signum”, „Żłóbek jest jakby żywą Ewangelią [...] Kontemplując scenę Bożego Narodzenia, jesteśmy zaproszeni do duchowego wyruszenia w drogę, pociągnięci pokorą Tego, który stał się człowiekiem, aby spotkać każdego człowieka. I odkrywamy, że On nas miłuje tak bardzo, że jednoczy się z nami, abyśmy i my mogli się z Nim zjednoczyć” (n. 1).

Za niecały rok, od 13 do 20 września 2020 r., w Budapeszcie odbędzie się 52. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny. Od ponad wieku kongresy eucharystyczne przypominają nam, że w centrum życia Kościoła znajduje się Eucharystia. Temat następnego kongresu będzie brzmiał: „W tobie są wszystkie me źródła” (Ps 87, 7). Módlmy się, aby „Kongres Eucharystyczny, który odbędzie się w Budapeszcie, sprzyjał we wspólnotach chrześcijańskich procesom odnowy, ażeby zbawienie, którego Eucharystia jest źródłem, przekładało się także na kulturę eucharystyczną, potrafiącą inspirować mężczyzn i kobiety dobrej woli w dziedzinach charytatywnej, solidarności, pokoju, rodziny, troski o świat stworzony” (Przemówienie do Papieskiego Komitetu ds. Międzynarodowych Kongresów Eucharystycznych, 10 listopada 2018 r.).

Życzę wszystkim dobrej niedzieli i dobrej nowenny bożonarodzeniowej. A wy, dzieci, zanieście figurki Dzieciątka do żłóbków. I proszę, nie zapominajcie o mnie w modlitwie. Smacznego obiadu i do widzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Adwentowa rozmowa z Maryją

2019-12-15 21:52

Agnieszka Bugała

pixabay

Myjemy okna, układamy rzeczy na półkach. Zamówiłyśmy pranie dywanów, może nowe zasłony? Wydatki zaplanowane, albo też nie, bo pensja jest tak malutka, że z góry wiadomo, iż nie na wszystko, co potrzebne wystarczy. No właśnie, kompleksy pustych portfeli, nie do końca suto zastawionych stołów i nie najdroższych prezentów wpychają się do naszych głów. I zaczynamy szukać rozwiązań: a może kredyt?

Zanim zaczniemy pożyczać, spróbujmy, choć może zabrzmi to bardzo mistycznie i nierealnie, usiąść z kartką papieru przed Maryją. Możemy zapalić świecę i w milczeniu, z sercem ściśniętym od braków, zaryzykować, że Ona zrozumie: dwie kobiety przy stole. Wyjmijmy nasz pusty portfel, długą listę zakupów i spytajmy Ją w zaufaniu, zawierzeniu i bezradności kobiety, co zrobić, skoro z próżnego to i Salomon...

Znam kobietę, która tak właśnie robi. Ona i jej bliscy znają też smak wigilii, gdzie na stole z 12 obowiązkowych dań było tylko jedno – w naszych czasach, nie wojennej zawieruchy. Jednak to jej zawierzenie i siadanie z Maryją do przygotowania świąt sprawia, że bieda nie podzieliła domowników, nie zasiała w sercach poczucia, że są gorsi. Byli razem. Byli blisko przy jednej zupie grzybowej i opłatku. I tak jest do dziś, choć ich materialna sytuacja nieco się poprawiła.

Może się zdarzyć, że zabraknie na wszystko. I usiądziemy skołowane, przerażone, bo jednak święta. Może się zdarzyć, że mąż, który zagląda do kieliszka zabierze i tę małą sumę, która miała wystarczyć. Czy wtedy Pan Jezus też przyjdzie?

Planowanie z Maryją – spróbujmy. Może się wtedy okaże, że nie potrzebujemy aż tak wiele? A jeśli dla nas wystarczy, to innym uda się pomóc? Warto, aby na liście prezentów – świątecznych podarunków, znalazła się blacha ciasta, np. dla ludzi w schronisku dla bezdomnych. Sprawdźmy, jest jeszcze na to czas, może przyda się tam nasza pomoc?

Boże Narodzenie, do którego się przygotowujemy, to chwila w dziejach świata, w którym Miłość zaryzykowała wszystko i oddała się ludziom. Trzeba, aby i nasza mała zdolność kochania ryzykowała wyznanie tej miłości innym ludziom. Zanim postawimy na stole pusty talerz – symbol otwartości na nieznanego wędrowca, poszukajmy potrzebujących. Bo symbol jeszcze nikogo nie nakarmił, nikomu nie pomógł, a do drzwi w wigilijny wieczór chyba nikt już znienacka nie puka, bo strach przed tym, że nikt nie otworzy jest zbyt wielki, aby go unieść tego wieczoru.

Usiądźmy z Maryją, Niepokalanie Poczętą. Ona najlepiej wie, jak czekać na Syna i jak Go powitać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem