Reklama

Błogosławione duszpasterstwo

2014-08-28 12:44

Ks. Paweł Białek
Edycja rzeszowska 35/2014, str. 8

Sięganie po alkohol przez dzieci i młodzież oraz nadużywanie alkoholu przez dorosłych to jeden z podstawowych problemów duszpasterstwa w Polsce. Zaburzona postawa wobec alkoholu prowadzi do bolesnego uzależnienia, które okazuje się chorobą, niszczącą zdrowie fizyczne i psychiczne. Alkoholizm oddala człowieka od prawdy i miłości. Oddala od Boga i ludzi, okrada człowieka z tego, co ma w sobie najcenniejszego, i co z takim trudem wypracował przez lata. Uniemożliwia uzależnionemu realizację własnego powołania według Bożego zamysłu. Powoduje bolesne cierpienie całych rodzin i środowisk.

Próbując wyjść naprzeciw temu problemowi i odpowiadając na apel Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości, w sanktuarium Matki Bożej Zawierzenia w Tarnowcu zorganizowano Drogę Krzyżową w intencji trzeźwości naszej Ojczyzny.

Modlitwie przewodniczył kustosz sanktuarium ks. Jerzy Uchman. W nabożeństwie uczestniczyli licznie zgromadzeni parafianie, pielgrzymi oraz przedstawiciele stowarzyszeń i ruchów z sąsiednich parafii działających na rzecz trzeźwości.

Reklama

Uczestnicy modlitwy przeszli szlakiem Drogi Krzyżowej do Kalwarii Trzeciego Tysiąclecia rozważając Mękę Pańską, w którą zostały wplecione wymowne świadectwa anonimowych alkoholików – ich zwycięstw duchowych i porażek w walce z nałogiem.

Ksiądz Kustosz zachęcał do gorącej modlitwy w intencji ludzi uzależnionych, którzy dzięki naszemu duchowemu wsparciu mogą na nowo uwierzyć w dobroć Boga i z pomocą łaski Bożej odzyskać wiarę w swoje człowieczeństwo. Wyraził nadzieję, że dzięki naszej modlitwie o trzeźwość może być jeszcze więcej takich, którzy będą wracać do trzeźwego życia ze świadomością, że tu spotkali Jezusa, który cierpiał w tych ludziach i w tych, którzy cierpieli z powodu współuzależnienia najbliższych. Jednocześnie z bólem przestrzegał, że za pijaństwo odpowiedzialni są nie tylko ci, którzy nadużywają alkoholu, ale także ci, którzy nie zrobili wszystkiego, aby do tego nie dopuścić.

Św. Jan Paweł II duszpasterstwo trzeźwości nazwał błogosławionym dla naszej Ojczyzny. Niech te słowa przypomną nam, jak ważne jest to dzieło, niech mobilizują nas do tego, byśmy naszą dojrzałość duchową budowali na drodze troski o trzeźwość naszą, naszych rodzin i całego narodu.

Tagi:
błogosławieństwo

Czworonogi pobłogosławione

2019-10-06 18:08

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Odkąd w 1980 r., Jan Paweł II ogłosił św. Franciszka patronem ekologów, rozpowszechnił się zwyczaj udzielanego przez Kościół specjalnego błogosławieństwa – zwierząt i ludzi, jako ich opiekunów. To piękny zwyczaj, który wyraża szacunek do wszelkiego Bożego stworzenia. Co roku, zwłaszcza w parafiach franciszkańskich, w okolicach liturgicznego wspomnienie św. Franciszka opiekunowie są zapraszani na wyjątkowe błogosławieństwo razem ze swoimi przyjaciółmi.

Zobacz zdjęcia: Błogosławieństwo zwierząt

Obrzęd był dziś zaplanowany w kilku wrocławskich parafiach franciszkańskich, my wybraliśmy się do kościoła św. Antoniego na Karłowicach. O. Adam Śmiertka OFM poprowadził przewidziane rytem modlitwy a następnie udzielił błogosławieństwa bardzo licznie przybyłym opiekunom i ich czworonogom – bo czworonogi dominowały.

O. Adam wody święconej nie żałował, aż ogony machały z radości. Było dużo śmiechu, szczekania, merdania i pisku. Mimo dużego skupiska różnych ras, pod franciszkańską świątynią czworonogi zachowywały stosowny respekt. Nikt nie warczał - ani na sąsiada ani na święconą wodę. Ci, którzy zostali przyniesieni w koszykach (koty), albo transporterach (małe psy), zostali pobłogosławieni indywidualnie. Ojciec wyraził pewność, że dziś w domach będzie spokój i cisza. Czy rzeczywiście, to już spytamy w przyszłym roku, bo taki dzień, że nasi zwierzęcy przyjaciele przychodzą do kościoła razem z nami, zdarza się tyko raz w roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolumbia: biskup w stroju bezdomnego na kongresie diecezjalnym

2019-10-15 19:11

pb (KAI/avvenire.it) / Armenia

Ordynariusz kolumbijskiej diecezji Armenia przyszedł na diecezjalny kongres duszpasterstwa społecznego przebrany za bezdomnego. Nierozpoznany przez nikogo, obserwował zachowania uczestników obrad. Swój psychologiczny eksperyment podsumował słowem: „obojętność”.

youtube.com
Biksup podczas przygotowań do roli bezdomnego

Psycholog i komunikator społeczny, 52-letni bp Carlos Arturo Quintero Gómez założył zużyte ubrania, poddał się maskującemu wygląd makijażowi i poszedł na kongres, odbywający się na uniwersytecie Quindío. Żebrał, prosił o pomoc, a nawet upadł, aby przekonać się, jak zareagują zebrani na obecność „intruza”.

- Zrobiłem to, aby zobaczyć reakcje ludzi w spotkaniu z osobą ubogą, bezdomną, w brudnym i śmierdzącym ubraniu, która wchodzi do kościoła czy na diecezjalny kongres. Był to sposób na poznanie postaw chrześcijan - wyjaśnił hierarcha cel swego eksperymentu.

Opowiedział też, co odczuwał w czasie, gdy udawał bezdomnego. - Zacząłem wchodzić w skórę takiej osoby. Odczułem ból i rozdarcie serca na myśl o niedostatku i o ubóstwie. Gdy tylko wszedłem do auli, zacząłem doświadczać obojętności. Wszedłem tam tak, jakbym był u siebie w domu. Nikt mnie nie przyjął, gdy przechodziłem przez recepcję, nikt mnie nie przywitał i nikt nie zapytał, kim jestem. Potem usiadłem w strategicznym miejscu, aby móc analizować zachowania ludzi - stwierdził bp Quintero Gómez.

Przyznał, że nikt go źle nie potraktował, ale to, czego doświadczył, najlepiej oddaje słowo „obojętność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kiciński: Św. Jadwiga postępowała jak Maryja

2019-10-17 00:12

Agata Pieszko

Kościół 16 października wspomina św. Jadwigę, patronkę Polski, Śląska i archidiecezji wrocławskiej. Wspomina także dobrą żonę, kochającą matkę i mądrą władczynię, która pojawiła się we Wrocławiu w 1190 r.

Agnieszka Bugała
Zdjęcie wizerunku św. Jadwigi z Bazyliki pw. Św. Jadwigi w Trzebnicy

Uszanowała polskość

Gdy Jadwiga trafiła na dwór księcia Bolesława Wysokiego, ojca jej przyszłego męża, Henryka I Brodatego, zaraz nauczyła się języka polskiego i biegle się nim posługiwała. To bardzo cenne, że dziewczyna urodzona w Andechs w Niemczech przyjęła nasze zwyczaje oraz język!

Dobra żona i kochająca matka

Jadwiga i Henryk byli przeciwieństwem małżeństwa zawartego z rozsądku, czy dla skrzyżowania się wielkich rodów królewskich. Naprawdę się kochali, a owocem ich miłości było siedmioro dzieci. Niestety jednak czworo z nich zmarło. Mimo ogromnej miłości, małżonkowie byli związani ślubem czystości zawartym w 1209 r. roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem (źródła historyczne podają, że księżna mogła mieć wtedy około 33 lat, a Henryk Brodaty około 43 lat).

Uczy, jak znosić krzyż

Jadwiga doświadczyła w swoim życiu wiele cierpienia – utrata dzieci, śmierć męża, śmierć siostry Gertrudy za sprawą morderstwa, czy hańba ściągnięta na rodzinę przez siostrę Agnieszkę, która była matką dzieci z nieprawego łoża. Mimo tych dopustów Bożych, Jadwiga nadal z pokorą modliła się i czyniła dobro.

Mądra władczyni

Trzeba nam pamiętać, że na dworze świętej nie brakło ciepła oraz dobrych zwyczajów. Księżna dbała o służbę i czuwała nad tym, by chronić uciśnionych oraz najuboższych. Budowała szpitale, domy opieki, kościoły, klasztory, miejsca, w których ludzie jednali się ze sobą. Popierała szkołę katedralną we Wrocławiu, słała więźniom żywność i ubrania. Mówi się także o tym, jakoby zamieniała więźniom karę śmierci czy długich lat więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Sama Jadwiga wraz ze swoim mężem ufundowała klasztor cysterski. Bazylikę św. Jadwigi w Trzebnicy możemy odwiedzać do dzisiaj, szczególnie w trakcie sierpniowej i październikowej pielgrzymki.

Jak Maryja

– Św. Jadwiga straciła wszystko. Została z niczym. Umierała w wielkim opuszczeniu, ale tak naprawdę umierała z Jezusem i z Maryją w ręku, której tak bardzo się trzymała. Zobaczcie, że Jadwiga na każdym etapie swojego życia postępowała tak, jak Maryja. Kiedy miała rodzinę, kochała męża i swoje dzieci, kiedy straciła dzieci, stała się matką dla wszystkich ludzi. Była najszczęśliwsza na świecie, dając siebie innym – mówił we wspomnienie św. Jadwigi o. bp Jacek Kiciński na mszy wspólnotowej młodych małżeństw. Jadwiga była tak posłuszna mężowi, że mimo swoich racji, zawsze pozostawiała mu ostatnie zdanie. Henryk Brodaty chętnie przystawał jednak na jej mądre, sprawiedliwe i dobre decyzje. Czy to nie przypomina relacji Jezusa z Maryją?

Biskup Jacek poskreślał także, że szczęśliwa kobieta to taka, która pokocha samą siebie tak, jak kocha innych. Św. Jadwiga była tym bardziej szczęśliwa, im bardziej cierpiała.

– To była chodząca dobroć, ona zapominała o sobie. Skąd czerpała siły? Odpowiedź jest prosta: Jadwiga czerpała swoje siły z modlitwy. Sam się zastanawiam, co robię, gdy nie mam sił? Co wy robicie, kiedy nie macie już siły – pytał o. Jacek.

Jadwiga u swojego kresu zamieszkała w klasztorze cysterek w Trzebnicy, gdzie prowadziła bardzo ascetyczne życie, pełne pokuty, postu i wyrzeczeń. Dobrze jest uciekać się do niej w trudnych sprawach, szczególnie prosząc o łaskę pokoju i pojednania. Polecajmy jej Wrocław, który także powinien cechować się właściwymi obyczajami i walką o sprawiedliwość oraz dobro, ponieważ taki był dwór św. Jadwigi Śląskiej, mądrej patronki naszej archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem