Reklama

W poszukiwaniu Mistrza

2014-09-02 14:46

Ks. Ireneusz Skubiś, Honorowy Redaktor Naczelny „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 36/2014, str. 3


Ks. inf. Ireneusz Skubiś

Ostatnio głośną stała się kwestia klauzuli sumienia. Najpierw sprawa dr. Bogdana Chazana, który powołał się na nią i odmówił zabicia nienarodzonego dziecka. Społeczeństwo katolickie z wielką ulgą przyjęło fakt, że znalazł się lekarz, który nie sprzeniewierzył się V przykazaniu Bożemu: Nie zabijaj i okazał się człowiekiem bezkompromisowym, choć przyszło mu za to słono płacić. Na apel dr. Wandy Półtawskiej odpowiedziało kilka tysięcy lekarzy, podpisując Deklarację Wiary. Po środowisku medycznym odezwały się także głosy także wśród nauczycieli, że oni również - jako katolicy - powinni wyznać swoją wiarę, jasno opowiedzieć się za Chrystusem.

To właściwie bardzo ważne w życiu każdego człowieka, każdego zawodu: dobrzy katolicy, chrześcijanie wykonują solidnie swoje obowiązki zawodowe, to ludzie na bardzo wysokim poziomie moralnym, do których możemy mieć zaufanie – wszystkie swoje obowiązki starają się wykonywać jak najlepiej, bo wiedza, że przed samym Panem Bogiem będą odpowiadać. Gdy ich brakuje, jesteśmy skazani na ludzi mało solidnych, czy wręcz. Dotyczy to także nauczycieli. Nauczyciel wprowadza w życie młodego człowieka, czyli swojego ucznia. Ten z kolei jest wpatrzony w nauczyciela. Pamiętam, gdy jako dziecko podziwiałem swoją nauczycielkę - cieszyłem się, że mogłem z nią rozmawiać, naśladować jej gesty, sposób mówienia czy zachowania się. Nie jest to wyjątek, bo bardzo wielu uczniów tak traktuje swoich wychowawców. Często jest tak, że to, co powie pani w klasie jest ważniejsze nawet od tego, co mówią rodzice. Słowem to nauczyciel odgrywa w życiu dziecka ogromną rolę. Jego zachowanie, sposób życia jest istotny dla uczniów zapatrzonych w swojego mistrza, i naprawdę nie jest obojętne. jakim systemem wartości się kieruje.

Dlatego jest rzeczą cenną, jeżeli nauczyciel okazuje się człowiekiem wierzącym, uczciwym, prawym. Wyznanie wiary nauczyciela jest to opowiedzenie się za wartościami, które są rzeczą najważniejszą w procesie nauczania i wychowania. Szkoła ma nie tylko uczyć. Jej drugą funkcją jest wychowywanie. Nauczyciel ma uczyć młodego człowieka, wpajać cnoty. Jeżeli zawód nauczycielski jest opanowany przez ludzi solidnych, będzie to miało również wpływ na obywateli; jeżeli zaś wśród tej grupy byliby ludzie przynoszący moralne spustoszenie, którzy nie służą wartościom, wtedy będzie to klęska dla całego społeczeństwa.

Reklama

Zawód nauczyciela – z racji swego istotnego wkładu w życie społeczne – winien cieszyć się prestiżem widocznym w aspekcie finansowym i socjalnym tej grupy zawodowej. Nauczyciel w pracy winien czuć się potrzebny i spełniony.

Wchodzimy w nowy rok szkolny 2014/15. Spójrzmy zatem życzliwie na wychowawców i nauczycieli, zauważmy, z czym się borykają. Minister edukacji denerwuje się chęcią złożenia przez nich wyznania wiary, tym, że chcą respektować klauzulę sumienia, być ludźmi prawymi, że opowiadają się za Ewangelią, za wartościami chrześcijańskimi, bo Ewangelia stanowi najpiękniejszą księgę życia, a zawarte w niej prawo miłości jest najważniejsze, głosił je Chrystus. Nagle głos zabiera urzędnik państwowy, który uważa, że sprawy miłości bliźniego trzeba zredukować tylko do kategorii religijnych, jakby zapominając, że one nikogo nie sprowadzają na manowce. Wręcz przeciwnie – mają swoją wartość w każdej dziedzinie życia. Bo jako społeczeństwo katolickie musimy respektować wartości ewangeliczne, to nas nigdy nie zawiedzie, a pozwoli żyć w prawdzie i w miłości.

Rozpoczynający się rok szkolny jest doskonałą okazją pochylenia się nad polską szkołą, nad nauczycielami, ale i nad naszymi dziećmi i młodzieżą. Oni są najistotniejsi – to przyszłość narodu. Tym mocniej budzi zastrzeżenie fakt, że podręczniki szkolne są dość drogie i nie stać części rodzin na ich zakup. Nieraz zdarza się, że niektóre szkoły podejmują dość ryzykowne kroki, gdy chodzi o nabywanie książek, a żądania niektórych autorów są wygórowane, bo wydaje się, że ktoś chce zarobić na biednej rodzinie wysyłającej dziecko do szkoły. Jest to zastanawiające. Moje pokolenie nie znało problemu zbyt drogich podręczników i brania pożyczek na ich zakup. Dla rodzin z kilkorgiem dzieci to duży problem. Nasze społeczeństwo powinno być uczulone na sprawy szkoły, rodziny. Szkoła – z jednej strony - powinna stać się oczkiem w głowie dla państwa, z drugiej strony powinna respektować to, że Polska jest krajem szkoły katolickie, prowadzone przez instytucje kościelne nie wyczerpują społecznym potrzeb, wszystkie w jakimś sensie powinny być chrześcijańskie, ponieważ uczą się w nich synowie i córki pochodzące z katolickich rodzin.

Duch Ewangelii, duch chrześcijański, duch miłości bliźniego powinien być duchem każdej polskiej szkoły, w której mają czuć dobrze zarówno nauczyciele, jak i dzieci. Każda rodzina powinna kochać swoją szkołę, wspierać ją i przestrzegać wartości, zawartych w nauczaniu Jezusa Chrystusa. e w Ewangelii i w nauczaniu Jezusa Chrystusa.

Tagi:
sumienie nauczyciel

Nauczyciele zawieszają strajk

2019-04-25 13:21

rmf24.pl/onet.red

Pierwszy etap strajku nauczycieli zostanie zawieszony w sobotę 27 kwietnia - poinformował przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Pedagodzy zapowiadają jednak, że nie oznacza to końca protestu. - Podjęliśmy decyzję o zawieszeniu strajku, by zapewnić uczniom warunki do spokojnego ukończenia roku - dodał szef ZNP.

Alexas_Fotos/pixabay.com

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Sławomir Broniarz ogłosił, że w sobotę zostanie zawieszony pierwszy etap. W swoim oświadczeniu lider ZNP podsumował także dotychczasowe rezultatyakcji protestacyjnej, zapowiadając, że nauczyciele nie składają broni. - Proszę być gotowym na wrzesień - zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego Broniarz.

Wchodzimy w nowy etap, który będzie trudniejszy, ale który pokaże nowe oblicze naszego protestu - powiedział Broniarz. Ani dzisiaj, ani jutro, ani w kolejnych dniach nie podpiszemy porozumienia, które rząd zawarł z Solidarnością - podkreślił szef ZNP.

Prawda jest taka, że strajk mógłby trwać, bo wszyscy nauczyciele są do tego gotowi. Mógłby być prowadzony także w czasie matur i nie zdołalibyście państwo - to jest adresowane do rządu i pana premiera Morawieckiego - rozwiązać tego problemu. Nie bylibyście w stanie zastąpić nas, nauczycieli podczas tego egzaminu, mimo że ryzykowaliście także dobro uczniów. Nie wzięliście za nich odpowiedzialności i tę odpowiedzialność musieliśmy wziąć my nauczyciele, dyrektorzy szkół oraz rodzice, którzy nas w tej decyzji wspomagali - zapewnił Broniarz.

Panie premierze Morawiecki, dajemy panu czas do września. Czekamy na konkretne rozwiązania z pana strony. Oczekujemy od pana rzeczowej, męskiej postawy, która będzie także odpowiadała na oczekiwania ponad półmilionowej rzeszy nauczycieli - zwrócił się związkowiec do premiera Polski. Nie zrezygnujemy z walki o dobrą polską szkołę - dodał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca

2019-08-24 08:13

wpolityce.pl

Po czwartkowej tragicznej burzy w Tatrach, w których zginęło pięć osób pojawiły się głosy, żeby usunąć Krzyż z Giewontu.

Bożena Sztajner

Krzyż na Giewoncie był ustawiony dużo wcześniej niż czerwona i tęczowa zaraza próbuje nas zniszczyć. To wotum postawione przez górali w 1901 r. — komentuje, dla portlau wpolityce.pl, stryjeczny prawnuk Józefa Kurasia „Ognia”, Bartłomiej Kuraś.

Przez lata niejedna burza uderzała w niego i chciała go zniszczyć. Czwartkowy wypadek jest przykrą i tragiczną sprawą, ale to nie jest powód do usunięcia symbolu wiary — podkreśla.

Jeżeli dojdzie do próby usunięcia Krzyża górale będą go bronić. Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca. Pan Hartman nie jest pierwszą osobą i zapewne nie ostatnią, która domaga się usunięcia Krzyża z Giewontu — dodaje Bartłomiej Kuraś.

Dziennikarz, zakopiańczyk, Witold Gadowski dla portalu wpolityce.pl mówi: mój wuj, ks. Walenty Gadowski wytyczył szlak na Orlą Perć. Papież Jan Paweł II poświęcił jego tablicę na Kasprowym Wierchu. Moja mama codziennie patrzy się na Krzyż na Giewoncie i modli się. Jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć Krzyż na Giewoncie, zobaczy co znaczy gniew górali. Nie wolno tknąć pamiątki męki i śmierci naszego Zbawiciela! To nasze, góralskie wotum dla Pana Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

800 lat przy Chrystusie

2019-08-26 09:31

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

- Decyzja o budowie tej świątyni była odpowiedzią na to samo pytanie, które Jezus zadał Piotrowi: A ty, za kogo mnie uważasz? – mówił w czasie Eucharystii rozpoczynającej jubileuszowe obchody w parafii pw. św. Bartłomieja Apostoła i św. Jadwigi w Trzebnicy abp Józef Kupny. – U fundamentów tego kościoła leży wiara w Jezusa Chrystusa – podkreślał metropolita.

fotogaleria:

Zobacz zdjęcia: 800 lat przy Chrystusie

Abp Kupny podziękował salwatorianom za prowadzenie parafii i siostrom boromeuszkom za ich obecność i modlitewne zaplecze dla trzebnickiej wspólnoty. W homilii podkreślił, że jubileusz, który świętujemy, to nie 800 lat pomnika historii, ale 800 lat pomnika wiary. – ta świątynia istnieje, bo wy jesteście – mówił do zebranych. Poświecił też tablicę upamiętniającą jubileusz ufundowaną przez radę parafialną. Proboszcz parafii, ks. Piotr Filas SDS opowiedział o inicjatywie, którą podjęli parafianie: z okazji jubileuszu 800-lecia odprawiono niezwykłą nowennę, przez 9 dni i nocy trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. Zaproponowano także, aby w roku jubileuszowym poznać każdy z ołtarzy zbudowanych w trzebnickiej bazylice.

W Eucharystii pod przewodnictwem abp. Kupnego, oprócz posługujących w parafii ojców salwatorianów, wziął także udział prowincjał salwatorianów, ks. Józef Figiel SDS. W przemówieniu przypomniał, że fundację trzebnickiego kościoła odnotowano już w Księdze Henrykowskiej. To tam zapisano słowa księcia Henryka Brodatego, który wyznaje, że ma nadzieję, iż budowa świątyni i klasztoru zapewni jego bliskim udział w zbawieniu. – Tu dokonało się jednak dzieło większe - mówił ks. Figiel - Przez wieki łaski uświęcenia i zbliżenia do Boga w tej świątyni dostępowały rzesze ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem