Reklama

Niedziela Małopolska

Jedyna motywacja

Niedziela małopolska 40/2014, str. 4

[ TEMATY ]

spotkanie

Archiwum Fundacji

W dniu 11 października w Krakowie i 12 października w Dębicy mieszkańcy naszej archidiecezji będą mogli spotkać się z Mary Wagner, obrończynią życia, która w swej rodzinnej Kanadzie rozmawiała z ciężarnymi kobietami i personelem klinik aborcyjnych, a także modliła się za te osoby. Jej działalność okazała się tak niebezpieczna dla biznesu aborcyjnego, że kobietę zamykano w więzieniach. Ostatnio w areszcie spędziła prawie 2 lata.

Nie boimy się

– Czy nie boją się państwo, że tak jak Mary Wagner, trafią do więzienia? – pytam Adama Kulpińskiego. Ma 22 lata, studiuje na trzecim roku elektroniki w Krakowie i jest koordynatorem okręgu małopolskiego Fundacji Pro-Prawo do Życia. – Jesteśmy zastraszani czy atakowani procesami sądowymi, jednak nie boimy się. Osobiście nie odczuwam żadnych obaw z tego tytułu. Byłem przesłuchiwany pod kątem jednej z wystaw, którą organizowałem. Natomiast nie przejmuję się generalnie tym, że ktoś może mnie pozwać. To, co robimy, jest legalne i bardzo potrzebne.

Adama Kulpińskiego przesłuchiwano w tym roku w związku z wystawą antyaborcyjną, którą małopolski okręg Fundacji zorganizował przy ul. św. Jacka, przed kościołem pw. Boskiego Zbawiciela. Do tej pory zorganizowano w Krakowie trzy takie ekspozycje – pozostałe można było oglądać przed kościołem św. Piotra i Pawła przy ul. Grodzkiej oraz przed kościołem Matki Bożej Zwycięskiej na Zakopiance.

Reklama

Pseudotolerancja

Organizacja, którą reprezentuje mój rozmówca, z sądami miała do czynienia w innych miejscowościach Polski: – Mieliśmy 10 spraw w sądzie i wszystkie wygraliśmy. Ostatnie sprawy są kierowane w stronę umorzenia, co wskazuje, że zupełnie bez sensu jest skarżenie tego, co robimy, bo nasza działalność jest legalna. Trend światowy wskazuje natomiast, że kraje „bardziej rozwinięte” charakteryzują się wyższą „pseudotolerancją”. Wystarczy spojrzeć choćby na Kanadę, w której tak jest „rozwinięta wolność”, że nie można nawet modlić się przed klinikami aborcyjnymi... Pan Adam dodaje, że kolejnych przykładów nie trzeba daleko szukać: – Przedstawiciele organizacji pro-life byli niedawno na „Marszach dla życia” w Szwajcarii czy Berlinie. Obie relacje mówią o obrzucaniu prezerwatywami, atakowaniu przez homoseksualistów oraz inne środowiska. Tak wygląda tolerancja tych, którzy o niej najwięcej mówią – konkluduje 22-latek.

Młodzi pro-life

Zapytany o jego motywację do zaangażowania pro-life, Adam Kulpiński odpowiada krótko: – To, że się zabija dzieci, w dodatku legalnie, jest sytuacją skandaliczną, wymaga zmiany i aktywnego przeciwdziałania. To jedyna motywacja.

Koordynator wyjaśnia, że w małopolski okręg Fundacji Pro – Prawo do Życia angażuje się obecnie 30 wolontariuszy, w większości ludzi młodych. – Gdy zbieramy podpisy przeciw aborcji, generalnie młodzi są najbardziej chętni, by je składać. To prawda, która najczęściej umyka. A więc mitem jest, że tylko ludzie starsi walczą przeciw tej zbrodni. Młodzi są przekonani, że aborcja to morderstwo!

Reklama

Organizacja, której w Polsce przewodzi Mariusz Dzierżawski, w Krakowie dynamicznie działa od niedawna. Od 1 czerwca 2012 r. zorganizowała tu co najmniej 30 pikiet w centrum miasta oraz pod szpitalami. – Aborcje wykonuje się m.in. w Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera, gdzie obserwowana jest tendencja wzrostowa: w 2011 r. – wykonano ich 8, a w 2012 r. – 15. Możemy podejrzewać, że w 2013 r. było ich więcej. Z kolei w Szpitalu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych dokonano w ostatnim czasie 8 aborcji – trzy w 2012 r., cztery w 2013 r. oraz jedną do 21 lutego 2014 r. – informuje Adam Kulpiński, cytując pisma ze szpitali. Dodaje, że w Krakowie są prawdopodobnie jeszcze dwa inne miejsca, w których zabijane są dzieci. – Pierwsza w tym roku akademickim pikieta odbędzie się 18. października pod Szpitalem Rydygiera o godzinie 14. Zapraszamy na nią wszystkich, którym nie jest obojętne życie nienarodzonych – zachęca p. Adam.

Po dobrej stronie

Czy wizyta Mary Wagner zachęci Małopolan do działania, zanim – tak jak ją – zaczną zamykać nas w więzieniach? – Rozwijamy się w Krakowie. Na pewno jest dużo ludzi dobrej woli w innych miastach Małopolski, ale jeszcze do nich nie dotarliśmy. Gdyby chcieli działać – mogą się z nami kontaktować, potrzebne dane znajdą na stronie stopaborcji.pl. Najważniejsze są chęci! – zapewnia mój rozmówca.

Do Krakowa obrończyni życia przyjedzie w sobotę, 11 października. Spotka się z kard. Stanisławem Dziwiszem. W kaplicy Kurii będzie też miała miejsce osobista modlitwa Kanadyjki. – Godzina adoracji Najświętszego Sakramentu oraz codzienna Msza św. to były dwa warunki, jakie nam postawiła – mówi Jacek Kotula, rzeszowski działacz pro-life, organizator dwutygodniowego pobytu Mary Wagner w Polsce. W Krakowie pomagają mu inż. Antoni Zięba oraz redakcja „Polonia Christiana”.

Kanadyjka spotka się z młodzieżą i zwiedzi centrum miasta. W Łagiewnikach będzie miała okazję do rozmowy z instruktorami, pracownikami duszpasterstwa rodzin i obrońcami życia oraz do modlitwy przy relikwiach św. Siostry Faustyny. Spotkanie otwarte dla mieszkańców naszego miasta odbędzie się natomiast w bazylice Franciszkanów (przy pl. Wszystkich Świętych 5) bezpośrednio po Mszy św. w intencji obrony życia poczętych dzieci, która rozpocznie się o godz. 19.

W niedzielę 12 października Mary Wagner odwiedzi Dębicę. Po Mszy św. (godz. 11) w kościele Miłosierdzia Bożego przewidziano jej wystąpienie. Następnie zebrani wezmą udział w VI Diecezjalnym Marszu dla Życia i Rodziny.

2014-10-01 14:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uklęknij i wstań!

2020-03-31 14:49

Niedziela Ogólnopolska 14/2020, str. 54

[ TEMATY ]

spotkanie

Jakub Winiarski

Z uwagi na stan epidemii uniemożliwiający fizyczne uczestnictwo w Niedzieli Palmowej, Metropolita Przemyski zachęca młodych do duchowego spotkania przy krzyżu, by wstać umocnionymi i pełnymi życia.

Drodzy Czytelnicy Niedzieli Przemyskiej, Drodzy Młodzi pragnący uczestnictwa w Spotkaniu Młodych Archidiecezji Przemyskiej! Papież Franciszek w orędziu na tegoroczny XXXV Światowy Dzień Młodzieży przeżywany w Niedzielę Palmową, koncentruje swoje rozważania wokół polecenia Chrystusa budzącego młodego człowieka do życia: „Młodzieńcze, tobie mówię, wstań!”. Każdy z nas może znaleźć się w stanie śmierci duchowej, także wówczas gdy tryskamy dobrym zdrowiem. Przeżywany przez nas Wielki Post, prowadzący do eksplozji życia, która dokonała się w tajemnicy Zmartwychwstania, jest w tym roku naznaczony niepokojem związanym z pandemią koronawirusa. Ta niepokojąca sytuacja skłania nas do tego, byśmy zatrzymali się w pędzie narzuconym nam przez współczesny świat. Można bowiem odnieść wrażenie, że ów pęd prowadzi do duchowego marazmu, a nawet śmierci duchowej wskutek lansowanych poglądów na życie odwracających człowieka od Pana Boga i Jego przykazań. Jakże bardzo potrzebny jest czas Spotkania Młodych Archidiecezji Przemyskiej dla młodego człowieka po to, by uklęknąć przy krzyżu, zatrzymać się przed Najświętszym Sakramentem, pochylić się nad Słowem Bożym po to, by wstać umocnionymi i pełnymi życia. Jak to pięknie napisał papież Franciszek: „Jest to dotyk Boskości, który otwiera niewyobrażalne przestrzenie wolności, godności, nadziei, nowego i pełnego życia”.

CZYTAJ DALEJ

Wielki Tydzień w rodzinie chrześcijańskiej

Niedziela legnicka 12/2002

Dla nikogo nie ulega wątpliwości, iż większe znaczenie przypisujemy obchodom świąt Bożego Narodzenia niż Wielkanocy. Więcej znamy miłych sercu tradycji. Lepiej rozumiemy, co stało się w Betlejem niż na Golgocie. Łatwiej zrozumieć żłóbek niż pusty Grób. Również i dzieciom jakoś łatwiej opowiadać o Dzieciątku Jezus niż o Jezusie cierpiącym na krzyżu i o Jezusie Zmartwychwstałym. Tymczasem w roku kościelnym Wielkanoc uważana jest za święto świąt. "Jaśnieją jako szczyt całego roku liturgicznego" - stwierdza się w "Konstytucji o liturgii" ostatniego Soboru o trzech świętych dniach paschalnych. Dlaczego? Ponieważ odkupienie nasze dokonało się na krzyżu, kiedy to Chrystus, umierając, zniweczył naszą śmierć, a zmartwychwstając, dał nam życie wieczne.

Wiele rodzin polskich przeżywa Święta Wielkanocne, zubożając ich treść. W Wielkim Tygodniu robi się porządki i zakupy. Jest to jeden z koszmarniejszych tygodni w roku, szczególnie dla dzieci. Popychane, odganiane, wyrywane do pomocy od swych zajęć w sposób chaotyczny. Często brak czasu i sił nawet na pójście do kościoła w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek. Zachowała się tradycja święcenia pokarmów. Tak więc dzieci, nawet te, które przez cały rok nie zostaną zaprowadzone do kościoła przez rodziców, idą w Wielką Sobotę z koszyczkami. Z wypiekami na twarzy oglądają barwny Grób Chrystusa. Ale wiele z nich nie rozumie, skąd on się wziął. Są zaskoczone tą zmianą dekoracji w kościele. Jeżeli przyszły do kościoła z rodzicami, mają się kogo zapytać. Jeśli nie, po powrocie do domu zastają najczęściej zapracowaną mamę, wykańczającą świąteczne potrawy, i tatę odkurzającego przy głośno nastawionym telewizorze, który stara się połączyć przyjemne z pożytecznym. Nie jest to atmosfera do ważnych pytań - rezygnuje. Wreszcie Poranek Wielkanocny - dzielenie się jajkiem przy stole, Msza św., a dalej to już tak jak przy każdej uroczystości rodzinnej. Stół z jedzeniem i piciem, telewizja, goście, coraz głośniejsze rozmowy, śpiewy. Rodzice się bawią, a dzieci...?

Spróbujmy przeżyć te święta inaczej. Spróbujmy nadać im właściwy religijny i bardzo radosny charakter. Szczególnie dzieci powinny przeżywać tego dnia radość tak wielką, by można było ją porównać do radości Apostołów spotykających Chrystusa po zmartwychwstaniu.

Jak więc włączyć dzieci w obchody Świąt Wielkanocnych w rodzinie? Im lepiej sami zrozumiemy tajemnicę pustego Grobu, tym bardziej będziemy mogli otworzyć naszym dzieciom dostęp do przeżyć Świąt Zmartwychwstania. Zupełnie inaczej przeżywa się Poranek Wielkanocny, gdy poprzedziło go uczestnictwo w liturgii Triduum Paschalnego. Trzeba sobie uzmysłowić, że święta rozpoczynają się w Wielki Czwartek wieczorem. I od tej pory uwaga wszystkich członków rodziny powinna się skupić na tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Wielki Czwartek

Już powinno się zakończyć wszelkie porządki w domu. Jeżeli pomyśleliśmy wcześniej o dobrym rozplanowaniu prac domowych, łącznie z zaangażowaniem w to nawet najmłodszych dzieci, to już od godzin wieczornych możemy świętować Wielki Czwartek. Przed pójściem na wieczorną Mszę św. porozmawiajmy z dziećmi. Rozmowę tę można przeprowadzić w drodze do kościoła, jeżeli wcześniej nie udało nam się wygospodarować na nią czasu. Powiedzmy, że ksiądz będzie ubrany na biało, ponieważ jest to dzień ustanowienia Najświętszego Sakramentu oraz sakramentu kapłaństwa. Opowiedzmy im, że w kościołach katedralnych rano odprawiana jest Msza św., w czasie której kapłani ponawiają ślubowanie złożone w dniu święceń. Następuje również poświęcenie olejów świętych, które potem używane są przy liturgii sakramentu chrztu, bierzmowania, namaszczenia chorych i kapłaństwa. Niech dzieci same przypomną, co stało się w Wieczerniku w czasie Ostatniej Wieczerzy. Wyjaśnijmy im, że to na tę pamiątkę odprawia się dziś w kościele Mszę św. Zwróćmy uwagę na bicie dzwonów podczas Gloria. Dzwony te zamilkną aż do Gloria w Wigilię Paschalną. W niektórych kościołach po homilii następuje obrzęd obmywania nóg dwunastu mężczyznom, tak jak to czynił Chrystus, dając przykład pokory i miłości. Po Mszy Wieczerzy Pańskiej przenosi się Najświętszy Sakrament do bocznego ołtarza, gdzie wierni przez całą noc adorują Pana Jezusa. Zostańmy przez chwilę z dziećmi przy tym ołtarzu adoracji. Przypomnijmy im, że hostia to żywy Pan Jezus. Trudna powiedzieć, ile czasu powinno dziecko poświęcić na adorację. Zależy to między innymi od jego religijności i potrzeby rozmowy z Bogiem. Myślę, że czas adoracji powinno dziecko odczuć jako poświęcony tylko Bogu, często kosztem przyjemności. Na pewno jednak nie powinien być zbyt długi.

Po przeniesieniu Pana Jezusa do bocznego ołtarza następuje ceremonia obmywania ołtarza. W tym czasie przeważnie ludzie opuszczają kościół, spiesząc do domu. Poczekajmy z dziećmi w ławce, pozwólmy, niech zobaczą, jak przebiega ta ceremonia. Mogą ją zaobserwować tylko raz w roku. Wyjaśnić trzeba dzieciom, że zawsze w Wielki Czwartek oczyszcza się w kościołach ołtarze, lichtarze, kropielnice, by na Święta Zmartwychwstania wszystko lśniło. Ma nam to przypominać, że Chrystus, zmartwychwstając, otoczył nasze życie nowym blaskiem. Przypomnijmy dzieciom, że dlatego właśnie tak szczególnie dużo uwagi poświęciliśmy porządkom w domu. Ale jeszcze ważniejsze są porządki w naszej duszy. Namówmy dzieci, by zastanowiły się, czy nie wyrządziły komuś krzywdy, niech pomyślą, jak ją naprawić tak, aby Święta przeżyć z czystym sumieniem. Tak spędzony wieczór w kościele pełen wrażeń i przeżyć religijnych nastroi nasze dzieci i nas samych do spożycia wspólnej wieczerzy rodzinnej. Stwórzmy taki nastrój, aby wieczór spędzony w rodzinie stanowił całość z tym, co miało miejsce w kościele.

Wielki Piątek

Dzień Męki i Śmierci Chrystusa. Niech będzie w naszym domu cisza pozwalająca przeżyć Misterium Męki i Śmierci Jezusa. O godzinie 15.00, godzinie śmierci Pana Jezusa, uklęknijmy z dziećmi na chwilę przed domowym ołtarzykiem. Może to właśnie będzie najodpowiedniejszy moment, by przedłożyć Bogu największą prośbę rodziny. Jeżeli jest to możliwe, warto tego dnia uczestniczyć w parafialnej Drodze Krzyżowej. W domu wyeksponujmy krzyż na białym obrusie w centralnym miejscu. Warto tego dnia wyłączyć radioodbiorniki, magnetofony czy telewizory. Można też puszczać z magnetofonu muzykę wielkopostną, już dziś dostępną szeroko w sprzedaży. Co robić, gdy nasze dzieci przyzwyczajone są do telewizji, radia, gier komputerowych, jak wypełnić ten czas, by był do zniesienia? Zaproponujmy dzieciom, by narysowały ilustracje do Drogi Krzyżowej, a może ulepią stacje z plasteliny. Starszym dzieciom można zaproponować, by poszukały wśród bohaterów Drogi Krzyżowej czy opisu Męki Pańskiej postaci najbardziej do siebie podobnych i zastanowiły się nad swą postawą wobec Chrystusa. Pomysły pojawią się spontanicznie, gdy tylko otworzymy dzieci na takie myślenie.

Wieczorem w kościele ludzie gromadzą się na liturgii wielkopiątkowej. Trwa ona długo i warto dzieci przygotować do tego przeżycia. Wyjaśnijmy im, że tego dnia nie ma Mszy św. Uprzedźmy dzieci, co będzie się działo w kościele, by przeżywały rozumnie tę liturgię. Powiedzmy więc dzieciom przed pójściem do kościoła, że liturgia dzisiejsza będzie składała się z trzech części. Liturgia Słowa poprzedzona jest procesją i leżeniem krzyżem przez kapłanów przed obnażonym ołtarzem. Kapłani są ubrani w czerwone szaty, czerwień symbolizuje męczeństwo. Po powstaniu kapłan modli się i rozpoczyna się liturgia Słowa Bożego. Po odczytaniu proroctwa Izajasza i fragmentu Listu do Hebrajczyków czytany jest opis Męki Chrystusa z Ewangelii św. Jana. Liturgię Słowa Bożego kończy modlitwa powszechna.

Uroczysta adoracja krzyża poprzedzona jest jego odsłonięciem. Ponieważ ta część liturgii trwa długo, zadbajmy o to, by dzieci miały wcześniej przygotowane teksty śpiewanych pieśni. Są to: Ludu, mój ludu, Krzyżu święty i Święty Boże. Wspólna komunia jest ostatnią częścią liturgii. Po jej zakończeniu procesjonalnie zanosi się Najświętszy Sakrament do Grobu Pańskiego i wystawia do adoracji.

Po powrocie do domu zbieramy się na krótką liturgię domową. Na stole w centralnym miejscu powinno ustawić się krzyż, który ojciec daje do pocałowania wszystkim zebranym. Następnie odczytuje Ewangelię. Jeżeli wszyscy byli w kościele tego dnia, nie ma potrzeby odczytywania tekstu Męki Pańskiej, można wybrać inny stosowny fragment.

Należałoby również, jeżeli kościół jest w pobliżu, udać się na adorację do Grobu Pańskiego. Warto dzieciom opowiedzieć, skąd wziął się zwyczaj tego wielkopostnego pielgrzymowania. A ma on swe korzenie w Jerozolimie, gdzie gromadzono się w miejscach Męki Chrystusa, aby Mu duchowo towarzyszyć od Wieczernika i Góry Oliwnej, aż do miejsca jego Grobu. W Polsce ten zwyczaj jest pielęgnowany od XIV w.

Wielka Sobota

Jest dniem spoczynku Pana w Grobie. To nie jest dzień żałoby, ale powinien być wypełniony zadumą nad cudem zmartwychwstania. Jutro już będą śpiewy Alleluja, dzwony, petardy, goście, stół suto zastawiony - taka atmosfera nie sprzyja zadumie. To właśnie dzisiaj można pójść z dziećmi święcić pokarmy. Dzieci, które są przyprowadzane do kościoła tylko raz w roku, właśnie z koszyczkiem "do pokropienia", pytają, dlaczego Jezus leży w grobie i niewiele rozumieją z odpowiedzi. Dla tych dzieci Bóg nie żyje, ale ustawicznie jest w grobie. Ukazanie martwego Boga małemu dziecku jest wielką dla niego krzywdą. W każdej rodzinie przygotowujemy wraz z dziećmi pokarm do poświęcenia. Pozwólmy dzieciom na aktywność w tym względzie. Nasza rola sprowadza się do wyjaśnienia symboliki pokarmu. Najpierw wkładamy chleb, który symbolizuje " chleb żywy, który zstąpił z nieba" i w Komunii św. daje życie światu. Jajka są symbolem budzącego się nowego życia - Chrystus przez swą śmierć i zmartwychwstanie daje nam swe życie. Mięso, wędliny czy baranek z cukru ma nas myślami przenieść w żydowską Noc Paschalną. Można to wydarzenie biblijne dzieciom opowiedzieć. Nasze przyprawy symbolizują biblijne zioła. Po powrocie do domu stawiamy koszyczek w widocznym miejscu. Tego dnia dekorujemy wszystko wiecznie zielonym bukszpanem.

Nie można nie uczestniczyć w liturgii Wigilii Paschalnej tego dnia. Jest to najbardziej uroczysty wieczór w roku liturgicznym. Trzeba koniecznie wyjaśnić dzieciom przed pójściem do kościoła, że obchód Wigilii Paschalnej składa się z czterech części. Liturgii światła, w czasie której kapłan przed Kościołem poświęca ogień, odpala paschał, wnosi uroczyście światło do ciemnego kościoła i śpiewa Orędzie Paschalne. W drugiej części są czytane fragmenty Pisma Świętego, w których rozważamy, co Bóg uczynił dla nas od początku świata. Podczas liturgii chrzcielnej kapłan dokonuje poświęcenia wody, a wierni odnawiają przyrzeczenia chrzcielne. Odnowieni biorą udział w Mszy Paschalnej, podczas której zabrzmią wszystkie dzwony i dzwonki. Tradycja każe zabrać do domu wodę święconą, by rano pokropić nią dom i domowników.

Wieczór w rodzinie tego dnia też powinien zgromadzić rodzinę przy świątecznym stole. Ojciec wygasza wszystkie światła w domu, błogosławi rodzinny paschał, zapala go i odmawia modlitwę. Wszyscy zapalają swoje świece od paschału i włączają się w modlitwę. Po odczytaniu odpowiedniego fragmentu Ewangelii zasiadamy do wspólnej wieczerzy.

Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota z Niedzielą Paschalną są dniami szczególnie bogatymi w obchody liturgiczne. Warto w pełni z tego bogactwa skorzystać. Jest to wspaniały dar Kościoła, skorzystanie z niego w pełni ubogaci naszą rodzinę i zbliży nas do Chrystusa. Życzę Państwu odkrycia bogatej treści Tajemnicy Paschalnej.

CZYTAJ DALEJ

Bóg miłosierdzia obecny w Eucharystii

2020-04-09 21:45

[ TEMATY ]

Częstochowa

bp Antoni Długosz

Wielki Czwartek

Bożena Sztajner/Niedziela

Wieczorna Msza Wieczerzy Pańskiej stawia człowieka wobec tajemnicy miłości i obecności Chrystusa wśród ludzi oraz podziękowania za ustanowienie sakramentów kapłaństwa i Eucharystii. Liturgii w Wielki Czwartek 9 kwietnia w bazylice archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie przewodniczył bp Antoni Długosz oraz wygłosił homilię.

Wierni łączyli się za pośrednictwem fal Radia Fiat. – Chcemy w tej Eucharystii podziękować za sakrament kapłaństwa, za to, że Chrystus jako Bóg miłosierdzia jest obecny w Eucharystii. Przeżyjmy to spotkanie jako zjednoczenie z Jezusem, który umacnia nas swoim słowem, a także daje nas samego siebie w Komunii św. – powiedział bp Antoni Długosz we wstępie Mszy Wieczerzy Pańskiej. W homilii wskazał na dwa dary – kapłaństwa i Eucharystii. – Do stołu nie siadają wrogowie, ale przyjaciele. Dlatego Pan Jezus najważniejsze wydarzenia związane z Niego misją zbawczą łączył z posiłkiem. Dziś dziękujemy Jezusowi za to, że nas zgromadzi na Eucharystii. Jezus staje się naszym pokarmem. Gdyby przyjmujemy Pana Jezusa w Komunii św., przeżywamy niebo. Przez Eucharystię jesteśmy zjednoczeni z Bogiem miłością – podkreślił bp Długosz. I zachęcił wiernych, by cenili sobie zjednoczenie z Jezusem Eucharystycznym. Przypomniał, że nie byłoby Eucharystii, gdyby nie było kapłaństwa. Kaznodzieja podał też konkretne, praktycznie rady, jak przetrwać ten trudny czas. W tym kontekście mówił: – Dziś, kiedy oczekujemy po poranek ustąpienia pandemii tragicznej, która powołuje wielu do wieczności, dziękujmy za to, że nie jesteśmy sami. Chociaż przeżywamy pewne ograniczenia, to w rodzinach koncentrujmy uwagę na stole, aby całą rodziną przeżywać zjednoczenie z Jezusem, aby każda rodzina była domowym Kościołem, sanktuarium rodziny. I tak właśnie starajmy się wiele rozmawiać na tematy religijne. Niech to będzie autentyczna katecheza w czasie posiłku, aby dzieci nacieszyły się rodzicami, a rodzice uświadomili sobie, że są kapłanami domowego Kościoła. Dlatego starajmy się błogosławić dzieci, pouczać je, a w szczególny sposób być świadkami czynów Chrystusa, a moc czerpać będziemy od Jezusa, który staje się naszym pokarmem.

Zgodnie z zaleceniem nie odbywał się obrzęd obmycia nóg dwunastu mężczyznom, czyli tzw. Mandatum. Nie odbyło się również przenoszenie Najświętszego Sakramentu do kaplicy adoracji, zwanej ciemnicą na pamiątkę uwięzienia Jezusa po Ostatniej Wieczerzy. Najświętszy Sakrament pozostał w tabernakulum, a uczestnicy, zwracając w stronę kaplicy Najświętszego Sakrament, odśpiewali hymn św. Tomasza „Sław języku tajemnicę”.

W tym roku adoracja miała miejsce we wspólnocie domowego Kościoła. W swoich domach całe rodziny mogły wpatrywać się w poranione z miłości do człowieka Oblicze Jezusa i dziękować Mu za niewysłowioną miłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję