Reklama

Niedziela Wrocławska

Skraść dla innych zbawienie

Niedziela wrocławska 45/2014, str. 5

[ TEMATY ]

ewangelizacja

DA "Antoni"

Ewangelizacja na osiedlu

Ewangelizacja na osiedlu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiemy o nim bardzo niewiele. Nazwany został św. Dyzmą, a w Kościele katolickim uważany jest za pierwszego, który przed imieniem mógł mieć dopisany ten skrót. Z Jezusem spotkał się w najboleśniejszej chwili życia ich obu – na krzyżu, tuż przed śmiercią. Zamienili ze sobą dosłownie dwa zdania, które w chwili udręki dały pewność szczęśliwej wieczności. Dobry Łotr, którego Jezus zapewnił, że będzie z Nim w raju, dziś patronuje jednej z grup działających we Franciszkańskim Duszpasterstwie Akademickim „Antoni” we Wrocławiu i stara się skraść zbawienie dla tych, którzy się w życiu mocno pogubili.

Wyrwać ich ze szponów zła

Grupa Dobrego Łotra powstała w 2008 r. Jedna ze studentek związanych z FDA „Antoni” – Joanna Jakus – dostrzegła potrzebę modlitwy za tych, których wolimy omijać szerokim łukiem. Na zrealizowanie pomysłu nie trzeba było długo czekać – Asia ułożyła nawet tekst specjalnej modlitwy o nawrócenie złoczyńców, z której studenci korzystają do dziś. Trudno się za nich modlić? – Po spotkaniu z takimi osobami – nie. Widzę, że niczym nie różnią się od reszty ludzi, są wartościowi, jest w nich wiele dobra – mówi Asia Rzepka z GDŁ. Co tydzień członkowie GDŁ modlą się w konkretnej intencji, rozważają też krótki fragment Pisma Świętego. Jedna z ostatnich próśb dotyczyła nawrócenia tych, którzy niszczą jedność Kościoła. Intencji towarzyszyło zdanie z Księgi Ezechiela: „Tak mówi Pan Bóg: Biada prorokom głupim, którzy idą za własnym rozumem, a niczego nie widzieli” (Ez 13, 3). W działalność grupy na stałe zaangażowało się ok. 12 osób, są też jednak i tacy, którzy pomagają doraźnie i ci, którzy po prostu się modlą. Spotkania GDŁ odbywają się co dwa tygodnie. – Omawiamy dokumenty Soboru Watykańskiego – teraz poruszamy temat apostolstwa świeckich, a ostatnio zajmowaliśmy się adhortacją Ojca Świętego Franciszka. Dzięki temu możemy też odczytywać kierunek, w jakim powinniśmy iść – tłumaczy Robert Kubosz, szef grupy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wizyty w poprawczaku

Jednym z pól, na jakim działają członkowie GDŁ, są wizyty w poprawczaku. – Różnica wieku między nami a chłopakami nie jest duża, dlatego dobrze się rozumiemy – mówi Robert. Asia dodaje, że przebywający tam chłopcy traktują ich jak starsze rodzeństwo. Z założenia do poprawczaka GDŁ przyjeżdża co tydzień, jednak nie zawsze się to udaje. – W niedzielę uczestniczymy z chłopakami w Eucharystii. Czasami prowadzimy spotkania w małych grupach, mamy okazję porozmawiać wtedy o Bogu, o tym, jak działa w życiu człowieka – opowiada Asia. Odwiedzający chłopców w poprawczaku studenci są przez nich ciepło odbierani. – Chłopaki widzą, że jesteśmy normalni. Jest taki stereotyp, że jak ktoś działa w Kościele, to ma problem z przekazaniem tego innym. Chłopcy są do nas pozytywnie nastawieni, starają się, i możemy rozmawiać na każdy temat – podkreśla Robert. Bywają też gorsze dni, gdy trudniej nawiązać nam kontakt, ale na szczęście zdarza się to rzadko – dodaje Asia. Trudno ocenić, jak obfite owoce przynosi działalność GDŁ. – Przebywamy z chłopakami po kilka godzin, nie znamy ich dobrze, nie wiemy, jak się zachowują na co dzień, jacy są – opowiada Asia. – Kontakt z nimi pokazuje, jak bardzo są czasem pogubieni, nie wiedzą, co robić – dodaje Robert. Mówimy im, że można inaczej, że warto iść drogą Chrystusa. Zasiewamy ziarno i ono w nich pracuje. Nawet jeśli teraz nie widać efektów. Działalność w poprawczaku jest bardzo ważna, ale grupa na niej nie poprzestaje. – Próbujemy dotrzeć tam, gdzie Bóg nie jest obecny, do tych którzy żyją od Niego z daleka. Wciąż szukamy nowych przestrzeni i pomysłów.

Modlitwa o nawrócenie złoczyńców

Panie, proszę Cię za tych, którzy stoją teraz na rozdrożu, skłaniając się ku złej drodze oraz za tych, którzy już na nią wkroczyli – abyś Ty ich zawrócił. Za tych, którzy świadomie służą złu, którzy obrócili do góry nogami swój system wartości – abyś wyrwał ich ze szponów zła. Proszę, natchniewaj nas tak, byśmy swą postawą mogli zło rozpraszać, pozyskując jednocześnie dla Ciebie tych, którzy będą się mogli w dobro angażować. Wyratuj zagubionych, zbuntowanych i tych, co świadomie w złą stronę idą, bo nie wiedzą, co ich tam czeka. Uchroń i nas od zła – z naszego zaniedbania czy słabości. Panie, proszę Cię za tego, który teraz najbardziej tego potrzebuje, który pozwolił uczynić się narzędziem zła – o nawrócenie, o nawrócenia możliwość...
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

2014-11-06 10:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spotkanie młodego Kościoła

Tegoroczna Kana Młodych odbędzie się na błoniach Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie w sobotę 18 września, w święto św. Stanisława Kostki, patrona młodzieży w Polsce.

„Temat spotkania jest bardzo krótki i prosty, a równocześnie bardzo wymowny – «Jestem». Chcemy ogłaszać tę dobrą nowinę – Bóg jest! Bóg sam – tak ufamy – da nam wszystkim w tym czasie doświadczenie swojej obecności pośród nas” – podkreśla ks. Jakub Raczyński z Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji w archidiecezji częstochowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Andrzeja Boboli

[ TEMATY ]

św. Andrzej Bobola

Karol Porwich/Niedziela

św. Andrzej Bobola

św. Andrzej Bobola

Niezwyciężony atleta Chrystusa - takim tytułem św. Andrzeja Bobolę nazwał papież Pius XII w swojej encyklice, napisanej z okazji rocznicy śmierci polskiego świętego. Dziś, gdy wiara katolicka jest atakowana z wielu stron, św. Andrzej Bobola może być ciągle stawiany jako przykład czystości i niezłomności wiary oraz wielkiego zaangażowania misyjnego.

Św. Andrzej Bobola żył na początku XVII wieku. Ten jezuita-misjonarz przemierzał rozległe obszary znajdujące się dzisiaj na terytorium Polski, Białorusi i Litwy, aby nieść Dobrą Nowinę ludziom opuszczonym i religijnie zaniedbanym. Uwieńczeniem jego gorliwego życia było męczeństwo za wiarę, którą poniósł 16 maja 1657 roku w Janowie Poleskim. Papież Pius XI kanonizował w Rzymie Andrzeja Bobolę 17 kwietnia 1938 roku.

CZYTAJ DALEJ

Świadectwo Raymonda Nadera: naznaczony przez św. Szarbela

2024-05-10 13:22

[ TEMATY ]

Raymond Nader

Karol Porwich/Niedziela

Raymond Nader pokazuje ślad, który zostawił mu na ręce św. Szarbel

Raymond Nader pokazuje ślad, który zostawił mu na ręce św. Szarbel

W Duszpasterstwie Akademickim Emaus w Częstochowie miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Raymond Nader, który przeżył niezwykłe doświadczenie mistyczne w pustelni, w której ostatnie lata spędził św. Szarbel, podzielił się swoim świadectwem.

Raymond Nader jest chrześcijaninem maronitą, ojcem trójki dzieci, który doświadczył widzeń św. Szarbela. Na początku spotkania Raymond Nader podzielił się historią swojego życia. – Przed rozpoczęciem studiów byłem żołnierzem, walczyłem na wojnie. Zdecydowałem o rozpoczęciu studiów, by tam zrozumieć istotę istnienia świata. Uzyskałem dyplom z inżynierii elektromechanicznej. Po studiach wyjechałem z Libanu do Wielkiej Brytanii, by tam specjalizować się w fizyce jądrowej – tak zaczął swoją opowieść Libańczyk.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję