Reklama

Kościół

XXI niedziela zwykła

Przynależność do Boga ma swoją cenę. Nasz Bóg jest Bogiem wymagającym. Dlaczego?

[ TEMATY ]

ks. Jacek Kijas

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czytania liturgiczne na 24 sierpnia 2025; Rok C, I

Drodzy!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

1. Temat dzisiejszej niedzieli znajdujemy w pierwszym czytaniu, z Księgi Izajasza. Prorok pisze, że „z wszelkich narodów przyprowadzą jako dar dla Pana wszystkich waszych braci – na koniach, na wozach, w lektykach, na mułach i na dromaderach – na moją świętą górę w Jeruzalem”. Opisuje chwałę Pana, która nie zostaje zawężona do jednego ludu, jednego narodu, ale przeciwnie, obejmuje wszystkie ludy i narody. Jest powszechna. Królowanie Boga rozciąga się na cały świat. To ważne, abyśmy nie zawężali Bożego królowania, nie sądzili, jakoby inni zostali z niego wyłączeni czy wykluczeni. Nasz Bóg jest Wszechkochającą Mocą, stąd też nikogo nie wyklucza ze swojej miłości, lecz dla wszystkich chce być dobry, cierpliwy, wspierający w walce o dobre życie, przebaczający, kiedy człowiek o przebaczenie prosi. Każdego obdarza swoją łaską. Oczywiście, człowiek jest wolny i może powiedzieć Bogu: „Nie, nie chcę należeć do Boga”.

Reklama

Lecz przynależność do Boga ma swoją cenę. Nie sprowadza się do przysłowiowego „róbta, co chceta”. Nasz Bóg jest Bogiem wymagającym. Dlaczego? Bo prawdziwa miłość jest wymagająca. Żąda cierpliwości, pokory, posłuszeństwa, wzajemnego szacunku, gotowości do współpracy i poświęcenia, przestrzegania określonych zasad. Kto kocha, wie o tym. Dlatego w dzisiejszej Ewangelii Chrystus mówi o „ciasnych drzwiach”. „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi” – słyszymy słowa Jezusa.

2. Już w poprzednią niedzielę słyszeliśmy „trudną mowę” o świadectwie życia chrześcijan. Temat powraca także dzisiaj. W drodze do nieba nie ma miejsca na tzw. „luz”. Nie ma czasu wakacyjnego. Nie ma czasu bez wysiłku w dążeniu do Boga. Ale byłby w błędzie, kto by myślał, że chrześcijaństwo jest jednoznaczne z wysiłkiem, że wierzyć znaczy tyle samo, co cierpieć, pościć, umartwiać się, odmawiać sobie radości czy przyjemności. Tak nie jest. Wiara w Jezusa Chrystusa nie sprowadza się do samych tylko umartwień. Gdyby tak było, gdyby wiara sprowadzała się wyłącznie do rezygnacji z radości, odrzucania przyjemności, potępiania tego, co w życiu jest piękne, należałoby taką wiarę odrzucić.

Chrystus uczy, że wiara jest niczym dzwon, którego serce bije miłością. Wierzący więc pości, umartwia się, odmawia sobie takich czy innych rzeczy wyłącznie z miłości, chce bowiem posiąść (otrzymać, uzyskać) w zamian rzeczy, które uznał za cenniejsze, piękniejsze, trwalsze. Im więcej pragnie od życia, tym więcej w niego inwestuje. Im bardziej pragnie zbliżyć się do Boga, tym więcej wymaga od siebie, gotów jest też do większych poświęceń, wszak miłość nie zna granic. Analogicznie jak w przyjaźni: im piękniejsza ma być przyjaźń, tym przyjaciele są bardziej gotowi zrezygnować z tego, co jej nie służy lub może ją osłabić.

Reklama

Jednym słowem, prawdziwa wiara jest jak dzwon. Jeżeli lekko się nim zakołysze, usłyszy się tylko delikatne wibracje. Ale jeżeli poruszy się nim mocno, uderzy silnie, to usłyszy się mocny, donośny dźwięk, który przeniknie do głębi wielu będących wokół. Bywa wtedy, że jeszcze po znacznym upływie czasu dźwięk ten rozbrzmiewa w uszach ludzi. Mówią o nim, że był mocny i piękny. To jest ważne.

Ale bywa też, że dzwon może nie mieć serca. Jest wielki, rozdęty i wygląda tak, jakby miał zaraz wydać wspaniały dźwięk. Ale nie ma serca. Ktoś mu je zabrał albo nigdy w niego nie włożył. Ktoś zabrał mu duszę. Może nigdy serca nie miał. Można wtedy poruszyć dzwon, uderzyć w niego, ale odpowiedź będzie zawsze ta sama, niewyraźny szmer obracających się kół zawieszenia, zgrzyt łożysk, lecz nie będzie donośnego dźwięku, który by poruszył serca, wskazał godzinę, wezwał do apelu.

3. Bardzo podobnie jest z wiarą. Jeżeli w wierze brak miłości, jeśli brak głębokiej wspólnoty z Jezusem Chrystusem, to wówczas umartwienie nic nie znaczy. Posty stają się wyłącznie ciężarem nie do zniesienia, dlatego rezygnuje się z nich, kiedy nikt nie widzi, albo pości się na pokaz. Także poświęcenie jest wymuszone i niczemu nie służy.

Wiara musi mieć serce miłości. Tylko wówczas – z miłości, nie z przymusu – wierzący jest gotów do poświęcenia, do rezygnacji z czegoś, co może nie jest w sobie samym złe, ale co nie służy temu, aby jego życie mogło dzwonić przed światem.

Reklama

Dzwon może być wielki, ale bez – małego nawet – serca w środku nie wyda z siebie żadnego dźwięku. Właśnie serca dzwonu, czyli miłość w wierze, są owymi „ciasnymi drzwiami”, o których mówi Chrystus w dzisiejszej Ewangelii, przez które przechodzić mają ci, którzy Go kochają. „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają” – mówi do nas. Kiedy wokół nas tylu, którzy szukają wyłącznie robienia swoich interesów, zaspokajania swojego ego, gromadzenia dóbr wyłącznie dla siebie, działanie z miłością staje się rzeczywiście czynnością podobną do przechodzenia przez „ciasne drzwi”, jakby poruszania się pod prąd.

Wierzący, którzy przez chrzest święty stali się synami i córkami królestwa Bożego, mają obowiązek wobec Boga i ludzi wydania wielkich owoców wiary i miłości. Ich życie winno rozbrzmiewać miłością. W ich czynach, słowach, ale też w umartwieniach i postach, które podejmują, widoczna ma być miłość. Niczego nie powinni robić z przymusu, ale wszystko z miłości. Gdyby ich życie wiary przestało rozbrzmiewać miłością, wtedy przestrzega ich – nas – Chrystus: „Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi”.

Jezus zaprasza nas dzisiaj, aby nasza wiara, niczym potężny dzwon, miała serce. Tylko wówczas rozbrzmiewać ona będzie głosem miłości. Jej dźwięk roznosił się będzie wzdłuż i wszerz. Wzbudzał będzie zachwyt i przywracał radość, oddalając smutek i strach. Pociągał też będzie tych, którzy jeszcze wiary nie mają, aby poznać Boga, który jest Ludwisarzem, Twórcą cudownych dzwonów życia. Amen.

Więcej książek, artykułów, tekstów oraz nagrania audio homilii znajdziesz na stronie internetowej ojca prof. Zdzisława Kijasa: zkijas.com

Redakcja tekstu: dr Monika Gajdecka-Majka

Homilie pochodzą z książki "U źródła Życia. Rozważania na niedziele czasu Adwentu, Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu i Wielkanocy, Rok A,B,C", wydanej przez wydawnictwo Homo Dei.

2025-08-23 10:36

Oceń: +46 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niewdzięczność uzdrowionych z trądu

[ TEMATY ]

ks. Jacek Kijas

O. prof. Zdzisław Kijas

Cosimo Rosselli i Piero di Cosimo, fragment fresku „Uzdrowienie trędowatego”(XV wiek)

Cosimo Rosselli i Piero di Cosimo, fragment fresku „Uzdrowienie trędowatego”(XV wiek)
Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei.
CZYTAJ DALEJ

Chrześcijanie w Turcji: mozaika Kościołów nad Bosforem

2025-11-29 13:48

[ TEMATY ]

Leon XIV

Leon XIV w Turcji i Libanie

Vatican Media

Choć chrześcijanie stanowią w Turcji ułamek procenta społeczeństwa, ich obecność tworzy wyjątkowo bogaty krajobraz kościelny. Podczas wizyty Papieża Leona XIV różnorodność tych tradycji wybrzmiewa szczególnie mocno. W sobotę rano Leon XIV spotkał się z przywódcami Kościołów i wspólnot chrześcijańskich w Turcji. Jak pisze Vatican News, Papież otrzymał też wyjątkowy prezent.

Spotkanie modlitewne nastąpiło w Syryjskim Kościele Ortodoksyjnym Świętego Efrema. Następnie przewodniczący Kościołów i wspólnot chrześcijańskich spotkali się na rozmowie przy okrągłym stole. Po zakończonym spotkaniu Leon XIV otrzymał pastorał od metropolity Filüksinusa Yusufa Çetina z Kościoła syryjsko-prawosławnego - organizatora spotkania. To szczególny znak, bowiem metropolita otrzymał ten pastorał 40 lat temu podczas swojej konsekracji biskupiej.
CZYTAJ DALEJ

Matka Boża Królowa Pokoju w Brzegu Dolnym

2025-11-30 08:29

Aleksandra Pławska

W ramach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży w Seulu w 2027 roku parafie Archidiecezji Wrocławskiej odwiedza ikona Matki Bożej Królowej Pokoju. W miniony piątek ikona została przekazana z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Wrocławiu-Ołtaszynie do parafii NMP Królowej Polski w Brzegu Dolnym.

Uroczystości wprowadzenia i przekazania ikony przewodniczył ks. Jacek Włostowski, proboszcz parafii. Po Mszy świętej była także okazja do modlitwy przy ikonie, zorganizowane zostało czuwanie modlitewne, a młodzi wraz ze swoimi duszpasterzami modlili się o pokój na świecie oraz prosili w intencji dobrego przygotowania się na ŚDM w Korei Południowej: - Przygotowania do Światowych Dni Młodzieży w naszej parafii są świetną okazją do tego, aby przyciągnąć jeszcze więcej osób młodych do Kościoła. Dzięki modlitwom, kiermaszom, różnym wydarzeniom, czy tak jak dzisiaj peregrynacji ikony Matki Bożej Królowej Pokoju przychodzi wiele osób, których wcześniej tu nie było. Przychodzą uczniowie z naszej szkoły, z innych parafii naszego miasta - podkreśla ks. Paweł Andrejczuk, wikariusz parafii NMP Królowej Polski w Brzegu Dolnym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję