Reklama

Tajemnice Trzech Króli

2014-12-22 16:02

AGENCE FR – Paris
Edycja rzeszowska 1/2015, str. 6

Arminia, own photo/pl.wikipedia.org

Christus Mansionem Benedicat (C+M+B) to łacińska sentencja, która w tłumaczeniu na język polski brzmi: „Niech Chrystus błogosławi to mieszkanie”. Wiąże się z rozpowszechnionym w Polsce od XVIII wieku zwyczajem zapisywania na drzwiach domostw inicjałów imion: Kacper + Melchior + Baltazar (K+M+B).

Trzej Królowie (jako pierwszy określenia tego użył św. Cezary z Arles w VI w.) to trzej mędrcy ze Wschodu, których Gwiazda Betlejemska doprowadziła do stajenki, aby oddali pokłon Dziecięciu Jezus i, jak mówią słowa kolędy, „oddali dary, co z sobą wzięli”. Spotkała ich ogromna łaska, która stać się może również naszym udziałem.

Każdy z nas w noc Bożego Narodzenia ma szansę stać się jednym z nich, oddając pokłon Chrystusowi poprzez udział we Mszy św. pasterskiej, przyjęcie Eucharystii. Ma możliwość ofiarować dary: miłość bliźniego – złoto (symbolizujące Chrystusa Króla), spowiedź i obietnice poprawy – kadzidło (symbol bóstwa Chrystusa), nasz ziemski żywot, pielgrzymkę ku śmierci i zmartwychwstaniu – mirrę (symbol Chrystusa, człowieka śmiertelnego).

Reklama

Jak mówi tradycja Kościoła wschodniego, Matka Boża przed zaśnięciem ofiarowała te trzy dary swoim krewnym. W pismach historycznych Konstantynopola wspomina się, iż znalazły się one w Bizancjum. W następstwie upadku tej perły Wschodu, zdobytej w 1453 r. przez Osmanów, królowa serbska Maria przewiozła dary do jednego z 14 klasztorów na górze Atos. Ofiarowała je klasztorowi św. Pawła, którego założycielem był św. Paweł z Kseropotam. Relikwie znajdują się tam do dzisiaj w formie złotych płyt z przepięknym ornamentem, do których przymocowano paciorki stworzone z mieszaniny mirry i kadzidła. Przechowywane są w 10 szkatułach. Pielgrzymujący do tego świętego miejsca wierni mają możliwość adoracji tak wielkiego skarbu.

Co do postaci Trzech Króli, nie posiadamy zbyt wiele informacji źródłowych. Jedynie św. Mateusz pisze w Ewangelii o mędrcach ze Wschodu, którzy przybyli do Betlejem, aby oddać pokłon i ofiarować dary Najwyższemu.

Najpopularniejszym ośrodkiem kultu Trzech Króli w Europie Zachodniej jest niemieckie miasto Kolonia. W miejscowej katedrze znajduje się stworzony na wzór trzynawowej bazyliki relikwiarz, ozdobiony ponad tysiącem pereł i szlachetnych kamieni, 74 figurami z pozłacanego srebra, którego fronton przedstawia Dzieciątko Jezus w ramionach Matki Bożej i oddających Mu pokłon trzech mędrców. Zestawiony jest w formie sąsiadujących ze sobą dwóch sarkofagów, na których umieszczono trzeci, w nich to właśnie przechowywane są relikwie.

Tradycja ta związana jest z Kolonią od 1164 r., kiedy to z podbitego Mediolanu Rainald z Dassel – kanclerz cesarza Fryderyka I Barbarossy przywiózł szczątki czczone w tym mieście jako relikwie Trzech Króli. O tym, jak znalazły się one we Włoszech, wiemy niewiele. Najwięcej materiałów na ten temat dostarczają nam dokumenty związane z żywotem biskupa Eustorgiusza. Wspomina się tam, iż znalazła je w Jerozolimie w IV w. matka cesarza Konstantyna św. Helena. Jednak dopiero po 500 latach umieszczono w jednym z podmediolańskich kościołów. Niektóre zapiski wspominają, iż mediolańczycy nie wiedzieli, jaki posiadają skarb, aż do roku 1158, kiedy to spodziewając się oblężenia, zmuszeni zostali do przeniesienia w głąb miasta jakichś relikwii z kościoła znajdującego się u jego bram. Wtedy odkryli, jak drogocenny skarb posiadają.

Tagi:
Trzej Królowie

Trzej Królowie w sołectwie Pabianice

2019-01-07 16:49

Danuta Tomza

6 stycznia br. w uroczystość Objawienia Pańskiego do pabianickiej stajenki przyprowadziła Mędrców ze Wschodu gwiazda, która oświecała im drogę. Przywitał ich serdecznie odprawiający Mszę św. ks. Cezary Mastalerz i przyjął przyniesione dary: mirrę, kadzidło i złoto, które na zakończenie Eucharystii poświęcił. Trzej Królowie po złożeniu darów oddali pokłon nowo narodzonemu Dzieciątku.

Zobacz zdjęcia: Trzej Królowie w sołectwie Pabianice

W pabianickiej tradycji Trzech Mędrców jest  składanie noworocznych życzeń i obdarowywanie każdego ciasteczkami – gwiazdkam,i aby prowadziły wszystkich w zdrowiu i szczęściu przez cały 2019 rok, a serca uczyły miłości i dzieliły się z potrzebującymi.

Dziedzictwo kulturowe przekazane nam przez naszych ojców mamy obowiązek przekazywać kolejnym pokoleniom, by czerpało wiarę i nadzieję z naszej nadziei. Istnieje również, legenda o czwartym królu… Kim był ów król? A może w osobie króla dostrzegasz siebie?

Wszystkim dziękujemy za udział w tych wydarzeniach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Austria: modlitwy ku czci św. Stanisława Kostki w jego wiedeńskim „mieszkaniu”

2019-11-13 13:25

ts (KAI) / Wiedeń

Jak co roku Mszą św. z udziałem młodzieży skupionej w duszpasterstwie polonijnym w Wiedniu rozpoczęły się tygodniowe modlitwy ku czci św. Stanisława Kostki. Trwający przez tydzień cykl uroczystości liturgicznych sprawowany jest w domu, w którym przyszły polski święty jako 14-latek mieszkał wraz ze swoim starszym bratem Pawłem od marca 1566 do marca 1567 r. W tym samym domu mieszkał również późniejszy kardynał i prymas Polski, Bernard Maciejowski (1548-1608).

Katarzyna Dobrowolska
Św. Stanisław Kostka

Stanisław Kostka uczęszczał od 1564 r. do szkoły jezuitów w Wiedniu przy placu Am Hof. Kiedy po dwóch latach konwikt jezuitów im. Cesarza Maksymiliana II został rozwiązany, zamieszkał wraz z bratem w położonym przy sąsiedniej ulicy Kurrentgasse domu należącym do protestanta. W kilka miesięcy później ciężko zachorował i poprosił o Komunię św. Kiedy mu jej odmówiono, w cudowny sposób przyjął Komunię z rąk św. Barbary. Z tym okresem wiąże się też inna wizja: mówi ona, że Stanisławowi ukazała się Matka Boża, która w jego ręce położyła Dzieciątko Jezus i powiedziała, że Jezus życzy sobie, aby Stanisław wstąpił do zakonu jezuitów. Na dowód, że ta wizja była rzeczywistością, Matka Boża uzdrowiła Stanisława.

Ponieważ jego ojciec, mający wówczas rozległe wpływy polityczne, zdecydowanie sprzeciwiał się, aby jego syn wstąpił do zakonu jezuitów, wiedeńscy jezuici nie odważyli się go przyjąć do swojej wspólnoty. Dlatego Stanisław uciekł z Wiednia w 1567 roku i w przebraniu żebraka udał się pieszo do Augsburga, a następnie do Dillingen, gdzie spotkał się z prowincjałem niemieckiej prowincji jezuitów św. Piotrem Kanizjuszem. Ten posłał go dalej do Rzymu do generała zakonu św. Franciszka Borgiasza, który przyjął Stanisława do Towarzystwa Jezusowego. Św. Stanisław zmarł na skutek silnego krwotoku 15 sierpnia 1568 r., w dziesiątym miesiącu swego nowicjatu u jezuitów w Rzymie.

Kaplicę w mieszkaniu św. Stanisława w domu przy Kurrentgasse urządzono już w 1583 r. Po jego kanonizacji w 1726 r. Maria Barbara Koller von Mohrenfeld zleciła ozdobienie kaplicy licznymi stiukami i motywami kwiatowymi w stylu rokoko. Uczynił to w latach 1740-42 znany wówczas malarz Joachim von Sandrart. Obraz w głównym ołtarzu namalował w 1840 r. jezuita Franz Stecher. W kaplicy są też trzy obrazy ukazujące sceny z życia patrona młodzieży polskiej. Obraz przedstawiający przyjęcie św. Stanisława Kostki do zakonu jezuitów w Rzymie przez św. Ignacego Loyolę znajduje się w kościele jezuickim, tzw. uniwersyteckim przy Ignaz-Seipel-Platz.

Barokowa prywatna kaplica św. Stanisława jest czynna w dniach 13-20 listopada. przed południem do godz. 12.00, a po południu w godz. 15.00-18.00. W tych dniach codziennie sprawowane są Msze św. o godz. 7.30, a w niedzielę 17 listopada – o godz. 10.00. Poza tym wyjątkowym tygodniem kaplicę można zwiedzać po wcześniejszym uzgodnieniu z właścicielem domu, Związkiem Chrześcijańskich Pracobiorców (sekretariat: +43/1/533 82 51 lub 817 89 46). Rektorem kaplicy jest jezuita ks. Michael Zacherl SJ (tel. +43 15125232).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posłanka Lewicy przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny

2019-11-14 11:53

lk (KAI) / Warszawa

Magdalena Biejat z Lewicy została wybrana przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny, w której czeka na rozpatrzenie obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję". - Jestem przekonana, że dla nas wszystkich tutaj w centrum jest człowiek, od prawa do lewa - przekonywała Biejat. Jej kontrkandydatem był Grzegorz Braun z Konfederacji, który prosił o wybór, gdyż w tej komisji "ważą się sprawy życia i śmierci w Polsce". Ostatecznie nie został nawet wiceprzewodniczącym komisji.

pl. wikipedia.org
Magdalena Biejat

Zgodnie z regulaminem, przewodniczącym komisji zostaje poseł, który otrzyma najwięcej głosów. Na tę funkcję kandydowali Magdalena Biejat z Lewicy oraz Grzegorz Braun (Konfederacja). Posłanka wygrała, otrzymując 25 głosów.

Po wyborze Magdalena Biejat wyraziła przekonanie, że dla wszystkich członków komisji "w centrum jest człowiek, od prawa do lewa". - Możemy w różny sposób definiować najważniejsze potrzeby i sposób ich rozwiązywania, ale jestem przekonana, że będziemy potrafili ze sobą konstruktywnie współpracować, a rozwiązania, które będą wychodziły z tej komisji będą jak najlepsze dla Polek i Polaków - dodała.

Grzegorz Braun, zgłaszając swą kandydaturę, powiedział, że w tej komisji sejmowej "ważą się sprawy życia i śmierci w Polsce". - Przed tą komisją staje sprawa bezpieczeństwa życia ludzkiego, bez względu na płeć, wiek, wyznanie, samopoczucie, stan zdrowia, kondycję finansową. My chcielibyśmy, żeby człowiek był bezpieczny w Polsce, żeby życie ludzkie nie było zagrożone - powiedział poseł Konfederacji.

"Aborcja z przesłanek eugenicznych jest szczególnie perfidnym zamachem na nasze zasady cywilizacyjne i szczególnie tragiczne jest praktykowanie tej zasady antycywilizacyjnej w Polsce w odniesieniu do najbardziej bezbronnych, tak małych, że nie mogą się nawet odezwać we własnej obronie" - mówił dalej Braun.

Jak dodał, komisja polityki społecznej i rodziny zajmować się będzie także innymi zagadnieniami, jak np. kwestie ubezpieczeń społecznych, ale najistotniejsze są "sprawy początków życia ludzkiego". - Jesteście tutaj panami i paniami życia i śmierci - zwrócił się do pozostałych członków komisji.

"Kompromis aborcyjny, tak usilnie rekomendowany w Polsce przez kolejne dekady, stawia nas, szanowni państwo, cywilizacyjnie, dokładnie na poziomie wybitnych działaczy socjalistycznych XX wieku, a konkretnie Trzeciej Rzeszy Adolfa Hitlera" - powiedział Grzegorz Braun.

Jego zdaniem, oddanie przewodniczenia obradom komisji przedstawicielom Lewicy będzie "prostą drogą do zamiecenia pod dywan, włożenia do kolejnej zamrażarki w Trybunale w najlepszym wypadku, projektów ustaw, które mają na celu gwarancję bezpieczeństwa życia ludzkiego".

Grzegorz Braun zgłosił następnie swoją kandydaturę na jednego z wiceprzewodniczących, ale otrzymał jedynie pięć głosów (przy 15 przeciwnych).

Wiceprzewodniczącymi komisji zostały wybrane Urszula Rusecka (PiS), Magdalena Okła-Drewnowicz (KO), Agnieszka Ścigaj (PSL-Kukiz`15) i Teresa Wargocka (PiS).

Do sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny trafił w ubiegłej kadencji, w celu rozpatrzenia, obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję". Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Pod projektem podpisało się 850 tys. Polaków. Dokument nie był jednak w żaden sposób procedowany. Miała się nim zająć specjalna podkomisja, ale jej członkowie nie zebrali się w tym celu ani razu.

Zgodnie z zasadą dyskontynuacji, "Zatrzymaj aborcję" jak projekt obywatelski nie musi być zgłaszany ponownie do laski marszałkowskiej w nowej kadencji, zatem posłowie komisji mogą się nim zająć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem