Reklama

Niedziela Wrocławska

Babcie z pasją

Panie Niespodzianki oraz Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wszystkim Babciom i Dziadkom w ich dniu życzą wszystkiego, co najlepsze!

2015-01-23 11:17

Niedziela wrocławska 4/2015, str. 4

[ TEMATY ]

babcia

Anna Buchar

Pierwszy miesiąc nowego roku jest szczególny dla każdej babci i dziadka. Obchodzą oni przecież swoje święto. Stolica Dolnego Śląska obfituje w liczne niespodzianki dla najstarszych mieszkańców. Wrocławscy seniorzy mogą m.in. udać się wraz z wnukami do Muzeum Narodowego (gdzie ich pociechy wykonają dla nich laurki) lub wybrać się do Centrum Kultury Agora, gdzie odbędzie się Wielopokoleniowy Bal Przebierańców. No właśnie, jeśli o przebraniach mowa, panie przynależące do Akademii Rozwoju Seniora pragną aktywnie spędzić ten wyjątkowy dla nich czas. 21 i 22 stycznia seniorki odwiedzą Galerię Dominikańską oraz Centrum Handlowe Arkady, by tam ubrane we własnoręcznie uszyte rekonstrukcje dawnych sukien przypomnieć młodzieży o Dniu Babci i Dziadka. – Pragniemy także zaapelować do osób starszych, by nie czekały na życzenia, ale by w żartobliwy sposób przypominały swoim wnukom o święcie – mówi Ewa Landsberg, członkini Wrocławskiego Centrum Seniora. – W tym zabieganym świecie należy o sobie przypominać – dodaje, choć jak sama przyznaje, jej wnuczki rokrocznie zaskakują ją ciepłymi słowami.

Panie Niespodzianki – to aktywna grupa kobiet seniorek, które promują dziedzictwo kulturowe na Dolnym Śląsku. Jak to robią? Rekonstruują dawne suknie, by móc prezentować je podczas różnych uroczystości. Panie przedstawiały swoje dzieła, m.in. na Karnawałowym Balu Seniorów czy podczas warsztatów międzypokoleniowych odbywających się w siedzibie Wrocławskiego Centrum Seniora. Ciekawą i cenną inicjatywą jest czytanie bajek dzieciom w przedszkolach. – Poprzez ten projekt chcemy propagować czytelnictwo wśród dzieci i młodzieży. Czytamy im, oczywiście ubrane w nasze suknie, co z pewnością przyciąga ich uwagę – mówi Ewa Landsberg. Dzień Babci dla seniorek jest wyjątkowy nie tylko dlatego, że mogą prezentować swoje dzieła w domach handlowych. Same są babciami. – Mam czworo wnucząt i każda spędzona z nimi chwila jest dla mnie wyjątkowa – mówi Anna Wolska. – Wzruszam się nie tylko, gdy pamiętają o Dniu Babci, ale kiedy okazują swoją miłość w najprostszych słowach czy gestach. Do tej pory utkwiły mi słowa wnuka Kamila, który widząc mnie w rekonstrukcji mojego dzieła, powiedział „babcia, wyglądasz bombowo w tej sukni” – dodaje. Z kolei inna członkini Wrocławskiego Centrum Seniora Anna Kwiatkowska poszczycić się może sporą gromadą pociech. – Mam 6 wnuków oraz 8 prawnuków – mówi. – Niestety, nie mieszkają we Wrocławiu, ale gdy tylko jesteśmy razem, równie aktywnie spędzamy wspólne chwile – dodaje. Należy zaznaczyć, że pani Ania jest bardzo aktywną seniorką. Poza rekonstrukcjami prowadzi warsztaty z origami w Szkole Podstawowej nr 74, szydełkuje i robi na drutach. Swoją aktywnością zaraziła wnuki, które chętnie podzielają jej pasje.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Superbohaterowie

2020-01-14 10:46

Niedziela toruńska 3/2020, str. VII

[ TEMATY ]

babcia

dziadek

Dzień Babci

Dzień Dziadka

Iwona Ochotny

Babcia i dziadek odgrywają w życiu dzieci bardzo ważną rolę

Znane powiedzenie głosi, że rodzice są od tego, by wychowywać, a dziadkowie od tego, by rozpieszczać. U podstaw tego twierdzenia tkwi założenie, że dziadkowie z racji wieku i wcześniejszych zasług mogą dyspensować się od odpowiedzialności za rozwój wnuków, poprzestając na dogadzaniu im.

Ich przywilejem jest to, że nie muszą określać swego stanowiska w sytuacjach trudnych i konfliktowych, kiedy pociechy stają okoniem swoim rodzicom. Ma być lekko, łatwo i przyjemnie: w młodszym wieku słodycze i zabawki w zamian za laurki i zaśpiewaną piosenkę, a później – wsparcie finansowe nastolatka w zamian za odwiedziny od czasu do czasu i ewentualną drobną pomoc (plus gruba kasa z okazji I Komunii św., urodzin, świąt i ślubu).

CZYTAJ DALEJ

Święty Antoni Opat – ojciec monastycyzmu

2018-08-21 12:27

Niedziela świdnicka 34/2018, str. VII

[ TEMATY ]

święty

Wikimedia Commons

Jacopo Pontormo, św. Antoni Opat (ok. 1519), Galleria degli Uffizi, Florencja, Włochy

W drugiej połowie III wieku narodził się w Kościele ruch o charakterze ascetycznym. Jego początki wiążą się anachoretami, którzy podejmowali pełne wyrzeczeń życie w odosobnieniu. Za prekursora tej formy życia jest uważany św. Antoni Opat, określany również przydomkiem „Wielki” albo „Pustelnik”

Anachoretyzm (z gr. anachoreo – oddalam się, odchodzę w górę) jako narzędzie doskonalenia chrześcijańskiego polegał na porzuceniu świata, życiu na pustyni, oddaniu się modlitwie, kontemplacji, pracy i umartwieniu. Praktykujące go osoby określano mianem anachoretów, a od V wieku – eremitów (od gr. eremites – żyjący na pustkowiu).

Szczególna rola w krzewieniu tego ruchu przypadła św. Antoniemu Pustelnikowi, uważanemu z tego powodu wręcz za rewolucjonistę duchowości chrześcijańskiej. Jego biografia jest dobrze znana dzięki hagiograficznemu dziełu św. Atanazego Wielkiego „Życie Antoniego”, napisanego w 357 r., a także dzięki pracom starożytnych historyków Kościoła, szczególnie Sozomena.

Antoni urodził się ok. 251 r. w miejscowości Koma koło Herakleopolis w środkowym Egipcie. Jego rodzice byli zamożni i religijni, jednakże osierocili syna, kiedy miał 20 lat. Kilka miesięcy po ich śmierci Antoni, przebywając w kościele, usłyszał podczas liturgii fragment Ewangelii: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie” (Mt 19,21) i pod jego wpływem rozpoczął zupełnie nowe życie.

Sprzedał odziedziczony majątek, a sumę uzyskaną w ten sposób rozdzielił pomiędzy potrzebujących. Swoją młodszą siostrę oddał pod opiekę i wychowanie miejscowym dziewicom. Sam zaś rozpoczął życie ascety na pustkowiu w pobliżu rodzinnej wioski. Utrzymywał się z pracy własnych rąk. Z tego, co otrzymywał, część zostawiał na pożywienie, resztę zaś przeznaczał dla potrzebujących. Ciągle się modlił i rozważał Pismo Święte, dużo pościł i prowadził życie pełne umartwień.

Często walczył z szatanem, który różnymi pokusami starał się go odwieść od praktykowania cnoty. Po kilku latach, w celu uniknięcia rozgłosu, zamieszkał w starożytnym grobowcu na Pustyni Libijskiej. W roku 286 przeniósł się do ruin niewielkiej fortecy na prawym brzegu Nilu. Wokół tego miejsca z czasem zaczęli gromadzić się inni pustelnicy, pociągnięci stylem życia Antoniego i pragnący poddać się jego kierownictwu duchowemu.

W ten sposób około roku 305 powstało Pispir (najprawdopodobniej w okolicach miasta Afroditopolis) – pierwsze w dziejach chrześcijaństwa skupisko mnichów. Tworzyli je pustelnicy żyjący osobno w swoich celach, każdy z nich posiadał własne zasady i tryb życia. Wszyscy jednak uznawali moralny autorytet Antoniego, którego traktowano jako ojca, przewodnika i wzór. Jak pisze Atanazy, „pustynia stała się miastem mnichów”.

Antoni, nie zaniedbując surowej ascezy, prowadził bogatą korespondencję, w tym z cesarzem Konstantynem Wielkim i jego synami Konstancjuszem I i Konstansem II. Stale napływające do Antoniego tłumy wymusiły na nim kolejne przenosiny. Około roku 312 osiadł oazie w Wadi Araba u podnóża góry Qolzum nad Morzem Czerwonym, gdzie pozostał już do końca swojego długiego życia, które zakończył w roku 356, mając 105 lat.

Antoni, choć rzadko, to jednak podróżował. Dwukrotnie odwiedził Aleksandrię. Pierwszy raz około roku 311, aby umocnić na duchu prześladowanych chrześcijan. Ponownie udał się do metropolii w roku 334, w celu udzielenia wsparcia biskupowi Atanazemu (swojemu przyszłemu biografowi) podczas kontrowersji ariańskiej. Antoni, będąc już w podeszłym wieku, odwiedził również w Tebach sławnego pustelnika św. Pawła.

Sozomen przekazał nam informacje dotyczące codziennego życia Świętego. Znajdują się wśród nich interesujące szczegóły odnośnie pożywienia, nocnych czuwań i modlitwy, snu, higieny osobistej i pracy. Jednym z podstawowych elementów ascezy stosowanym przez Antoniego był post, który polegał na spożywaniu jedynie chleba z solą i piciu wody. Posiłek miał miejsce o zachodzie słońca. Zdarzało się też, że Antoni wstrzymywał się zupełnie od jedzenia przez dwa lub nawet więcej dni.

Zachowało się siedem listów Antoniego skierowanych do mnichów egipskich. Zawarte są w nich podstawowe zasady i wskazówki życia ascetycznego. Szczególny nacisk kładzie w nich na poszukiwanie indywidualnej drogi do doskonałości oraz duchową lekturę Pisma św.

Życie św. Antoniego było przykładem dla wielu nie tylko w Egipcie, ale i w innych częściach chrześcijańskiego świata. Jego kult szybko rozprzestrzenił się na najpierw na całym Wschodzie, a później również na Zachodzie. Przyczynił się do tego znacząco św. Atanazy, który pozostając pod silnym wrażeniem postaci św. Antoniego, napisał jego biografię. Jej głównym celem nie było jednak detaliczne przekazanie faktów, co przedstawienie człowieka, będącego wzorem do naśladowania. Dzieło to zyskało wielką popularność. Zostało przetłumaczone na łacinę i szeroko rozpowszechnione. Wpłynęło na wzrost popularności życia pustelniczego i dało początek literaturze hagiograficznej poświęconej mnichom.

Kościół katolicki czci św. Antoniego Opata, obchodząc jego doroczne wspomnienie 17 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Uroczystości ku czci św. Antoniego Opata w Watykanie

2020-01-17 21:06

[ TEMATY ]

Watykan

św. Antoni Opat

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Dziś, kiedy Kościół katolicki czci św. Antoniego Opata, patrona zwierząt, plac przed bazyliką św. Piotra zamienił się w fermę.

Do Watykanu zjechali się włoscy rolnicy ze związku „Coldiretti” przywożąc ze sobą zwierzęta – w klatakach na placu Piusa XII, na końcu ulicy Conciliazione pojawiły się króliki, kury, gęsi, kozy, barany, osły, krowy i konie.

O godz. 10.30, w Bazylice św. Piotra, przy ołtarzu Katedry, została odprawiona Msza św. pod przewodnictwem kard. Angelo Comastriego, wikarusza papieskiego dla Państwa Watykańskiego i archiprezbitera Bazyliki watykańskiej. Po celebracji eucharystycznej kard. Comastri udzielił błogosławieństwa rolnikom i hodowcom oraz ich zwierzętom.

W tym roku obchody patrona rolników poświęcone były w szczególności wartości rodziny chłopskiej i szacunku dla Stworzenia.
Na zakończenie uroczystości odbyła się parada pułku kawalerii Rzymu (Lancieri di Montebello) i reprezentacji innych konnych oddziałów włoskiej armii oraz przedstawicieli tzw. butteri (pasterze na koniach z Maremmy, nadmorskiego regionu Toskanii i Lacjum).

Na obchody św. Antoniego Opata przybyła do Watykanu także francuska rodzina, młoda para z dwójką dzieci, która pielgrzymowała Drogą Franków (via Francigena) w towarzystwie dwóch osiołków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję