Historia składa się z przełomowych wydarzeń, ważnych liczb i dat, sylwetek wybitnych ludzi, tysięcy stron archiwalnej dokumentacji. Zwykły śmiertelnik najlepiej jednak poznaje ją przez ciekawostki, osobliwości. Ta myśl przyświecała nowo otwartej wystawie w Muzeum Regionalnym w Lubaniu 22 stycznia, poświęconej osobliwościom historycznym jednego z najmłodszych miast na Dolnym Śląsku – Olszyny.
Olszyna prawa miejskie uzyskała w 2005 r. O awansie wsi w strukturze administracyjnej Rzeczpospolitej zdecydowała m.in. jej wyjątkowa historia. Mimo że uchwytne źródłowo burzliwe dzieje Olszyny sięgają XIII wieku, to niewątpliwie najbardziej spektakularne wydarzania zaszły w II poł. XIX wieku, kiedy to jeden człowiek Robert Ruscheweyh zmienił na zawsze krajobraz miejscowości. Zbudował w jej centrum fabrykę i wynalazł rozsuwany stół. W konsekwencji tych wydarzeń Robert z ubogiego rzemieślnika stał się bogatym przemysłowcem, a Olszyna z typowej dolnośląskiej wsi przekształciła się w rozpoznawalną w całych Niemczech wieś przemysłową. Olszyna jako jedyna wieś na pograniczu Śląska i Górnych Łużyc przeszła głęboką metamorfozę spowodowaną rewolucją przemysłową oraz jako jedyna uzyskała status miasta. Stąd też pomysł na wystawę w Muzeum Regionalnym.
Wystawa prezentuje przełomowe wydarzenia i zjawiska w dziejach Olszyny. Została przygotowana dzięki wsparciu Zbigniewa Madurowicza – farmaceuty z zawodu i historyka kolekcjonera z wyboru. Od wielu lat dokłada on wszelkich wysiłków, aby gromadzić rzadkie lokalne pamiątki. Bez jego udziału zorganizowanie wystawy w ogóle nie byłoby możliwe.
Otwarcie ekspozycji rozpoczęło krótkie wprowadzenie dyrektora Muzeum Regionalnego dr. Łukasza Tekieli oraz wykład Zbigniewa Madurowicza. Należy wspomnieć, że posiłkując się trafnie dostosowaną do tematu wykładu prezentacją, omawiał on wyłącznie osobliwości historyczne Olszyny – czyli „dziejowe smaczki”, które zawsze czynią historię dynamiczną i kolorową. Wśród prezentowanych zabytków dominują obiekty dotyczące olszyńskiego meblarstwa, ale nie brakuje również innych ciekawych przedmiotów. Warto wymienić chociażby projekt kościoła, którego nigdy nie wzniesiono, czy też prawo jazdy pierwszego posiadacza samochodu w Olszynie. Wystawa będzie prezentowana do 27 marca br.
W Muzeum na Zamku Lubelskim można oglądać wystawę pt. „Matejko, Chełmoński, Pankiewicz i inni. Akwarele, pastele, rysunki i grafiki ze zbiorów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II”
Wystawa prezentuje prace znakomitych polskich malarzy i rysowników oraz wybitnych grafików europejskich ze zbiorów artystycznych KUL. Kolekcję muzealną KUL zapoczątkował w 1932 r. ks. Jan Władziński (1861 – 1935). Jej nadrzędnym zadaniem jest pełnienie roli warsztatu dydaktyczno-badawczego dla studentów historii sztuki z zakresu konserwacji, muzealnictwa, inwentaryzacji i ochrony zabytków. Częścią tych zbiorów jest kolekcja graficzna, na którą składają się 222 prace wykonane w różnych technikach. W zbiorze najliczniej reprezentowane są dzieła z daru Olgi i Tadeusza Litawińskich, obejmujące rysunki i ryciny tak wybitnych artystów, jak: Piotr Michałowski, Stanisław Chlebowski, Juliusz Holzmüller, Mieczysław Jakimowicz, Kazimierz Podsadecki i inni. Pod względem artystycznym nie ustępują im prace z kolekcji Stanisławy i Tadeusza Witkowskich, wśród których na szczególną uwagę zasługują dzieła Jana Matejki, Józefa Chełmońskiego, Michała Borucińskiego, Leona Wyczółkowskiego oraz zespół 17 fantazji na temat architektury polskiej Stanisława Noakowskiego i zainspirowane nimi 3 rysunki realnych budowli autorstwa samego donatora. Akwarelę „Kwiaty w wazonie” Józefa Pankiewicza kolekcja zawdzięcza legatowi Joanny Gliwy, natomiast zespół 15 akwarelowych prac Nikifora Krynickiego pochodzi ze spuścizny po ks. prof. Władysławie Smoleniu, wieloletnim opiekunie zbiorów muzealnych KUL. Ciekawa jest też donacja prezydenta Lecha Wałęsy (1995 r.), na którą składają się przykłady grafiki rodzimej i obcej pochodzące głównie z darów dyplomatycznych.
Po usunięciu jednej godziny religii, wyrzuceniu jej z siatki godzin i wprowadzeniu edukacji zdrowotnej, cała Polska mogła zobaczyć, że na edukację zdrowotną zapisało się w roku 2025/2026 30% uczniów, licząc wszystkie poziomy edukacji. Na religię w roku 2024/2025 chodziło 75% uczniów. W roku 2025/26 pewno parę procent mniej.
Wprowadzić edukację zdrowotną jako przedmiot obowiązkowy, bo się sprawdził, bo jest potrzebny, bo dzieci i młodzież sobie tego życzą... Gdyby jeszcze na tym się skończyło, to wielu by rozumiało, że jak masz władzę, to siłą robisz po swojemu, mając nadzieję, że przeciwnicy nie będą krzyczeć. Ale to trzeba być homo sapiens. Nie wiem, czy to jest kwestia nieprzepracowanych traum dzieciństwa, osobistej urazy, dysfunkcji niektórych ośrodków, czy od lat pielęgnowanej nienawiści, ale pani minister nie potrafi się odnaleźć w tej kategorii.
Biuro ds. komunikacji społecznej Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu
- Bycie świeckim nauczycielem religii przestało być bezpieczną przystanią, a stało się - nie z waszej winy - pierwszą linią frontu - powiedział bp Artur Ważny do katechetów diecezji sosnowieckiej. Biskup mówił wprost o ich niepokoju, zmęczeniu i poczuciu odrzucenia związanym ze zmianami dotyczącymi nauczania religii w szkołach. Jednocześnie przekonywał: obecny kryzys może stać się dla Kościoła początkiem „misji bardziej ewangelicznej, a mniej instytucjonalnej”.
Biskup sosnowiecki przewodniczył w sobotę Mszy św. podczas inauguracji nowego roku szkolnego 2026/2027 dla katechetów. Spotkanie odbyło się w kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu i jest częścią stałej formacji świeckich i zakonnych katechetów diecezji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.