Reklama

Jarosław... jezuicki

2015-02-26 11:12

Arkadiusz Bednarczyk
Edycja przemyska 9/2015, str. 8

Arkadiusz Bednarczyk

W wędrówce po miejscach związanych z nieistniejącymi już klasztorami dziś odwiedzamy Jarosław – jedno z najpiękniejszych polskich miast, w którym w XVII stuleciu działały prężnie dwie placówki jezuickie, a zakon posiadał tak wielki wpływ na życie kulturalne miasta, że decydował nawet o zamknięciu drukarni wydającej heretyckie jak na owe czasy księgi...

Na zaproszenie żony Jana Krzysztofa Tarnowskiego – Zofii w maju 1566 r. Piotr Skarga przybył na zamek Tarnowskich w Gorliczynie, gdzie został nadwornym kapelanem. Kasztelanowa pragnęła, aby chory śmiertelnie mąż nawrócił się, co też się stało, a co przypisywano nadzwyczajnej charyzmie świątobliwego jezuity.

W cieniu wiązu

Zofia zwierzyła się wówczas ks. Skardze, że chciałaby sprowadzić jezuitów do Jarosławia. W listopadzie 1568 r. zapisała jezuitom dobra – Pawłowe Sioło (Pawłosiów), plac miejski – Grodzisko – w Jarosławiu oraz liczne łąki i pola na fundację kościoła jezuickiego w Jarosławiu. Władze zakonne, owszem, przychyliły się do prośby Skargi i Tarnowskiej, aby sprowadzić na Ruś Czerwoną jezuitów, ale bardziej niż Jarosław interesował je Przemyśl lub Lwów. Skarga próbował, zresztą z – jak to się później okazało – dobrym skutkiem przekonać władze zakonne. Charakteryzował Jarosław jako miasto „posiadające zdrowe powietrze, rzekę San, po której płyną statki do Gdańska i Prus”, zachwalał, że wiele w mieście kupców, sławne jest z jarmarków, a od Przemyśla to miasto jest spokojniejsze... 24 kwietnia 1594 r. dokonano aktu konsekracji nowej świątyni – Świętych Janów, a kazanie podczas Mszy św. konsekracyjnej wygłosił sam Piotr Skarga. Warto wspomnieć, że Skarga pracował przez pewien czas w letnim domku jezuitów – na folwarku na przedmieściu Głębockim, gdzie obecnie znajduje się klasztor Sióstr Niepokalanek; tu w cieniu rosnącego na skarpie starego wiązu pracował nad swoimi kazaniami.

Paszkwil na jezuitów

Drugi mąż Zofii – Jan Kostka pragnął założyć w Jarosławiu szkołę jezuicką. Dzięki jego funduszom w 1575 r. otwarli jezuici swoją szkołę, w której w latach świetności uczyło się za darmo... 600 uczniów. Spowiednikiem na monarszym dworze był jezuita Stanisław Herbest, w latach 1578-90 rektor kolegium jezuickiego w Jarosławiu. Wychowankami szkoły byli m.in. dwaj kapelani króla Zygmunta III Wazy – ojcowie Cyrowski i Lanicki. Do kolegium miał także uczęszczać, jak mówi miejscowa legenda, późniejszy hetman kozacki Bohdan Chmielnicki. Jednym z rektorów kolegium był także architekt o. Bartłomiej Wąsowski, który planował otwarcie w Jarosławiu szkoły rycerskiej. Instruktorem probacji w Jarosławiu był słynny mistyk o. Drużbicki, który trafił tu kiedy w mieście panowała zaraza, która wedle starodawnych kronik miała pochłaniać liczne ofiary. Drużbicki urządzał błagalne nabożeństwa w tutejszym kościele, w intencji odwrócenia od miasta okropnej zarazy. Złożył też śluby poświęcenia się chorym, podpisał je... własną krwią i umieścił w jezuickim kościele na ołtarzu Najświętszego Sakramentu. Wychowankiem jarosławskiego kolegium był Hieronim Zahorowski, znany z wydanego w 1612 r. słynnego paszkwilu na zakon – „Monita Secreta”. Zahorowski mszcząc się za wydalenie z zakonu napisał ów tekst, któremu przez długie lata przypisywano autentyczność, uważając go za „tajną instrukcję” wydaną przez zakon, mówiącą m.in. jak pozyskiwać dla jezuitów bogate wdowy czy też jak mają zachowywać się spowiednicy wpływowych osób. Niecne zamiary byłego nowicjusza jezuickiego, jak i absurdalność rzekomo tajnej instrukcji jezuickiej niemal od razu wyszły na światło dzienne...

Reklama

Jezuitom Anna Ostrogska oddała kościół na Polu, dziś sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, którym opiekują się dominikanie. Tu założono z kolei jezuickie kolegium muzyczne, gdzie uczono gry na organach, skrzypcach, instrumentach dętych. Jezuicka orkiestra uświetniała więc najważniejsze uroczystości religijne w staropolskim Jarosławiu. Uczniowie kolegium na obszernym placu przed jezuicką świątynią wystawiali jasełka, pasje oraz sztuki teatralne związane z poszczególnymi okresami liturgicznymi w kalendarzu. Przy kościele Świętych Janów jezuici prowadzili również bractwa religijne, m.in.: Dobrej Śmierci, św. Barbary, Bożego Ciała.

Hufce Aniołów

Wpływ jezuitów na życie umysłowe był tak duży, że kiedy pewien człowiek nazwiskiem Szeliga założył w mieście drukarnię, jezuici wkrótce postarali się o zamknięcie tej drukarni, gdyż drukowano w niej „heretyckie księgi”.

W 1656 r. w jezuickim klasztorze przebywał król szwedzki Karol X Gustaw. Szwedzi demolowali kolegium i kradli co cenniejsze księgi wynosząc je w ogromnych worach... a ołtarze w kościele demolowali w poszukiwaniu kosztowności. Liczne wojny: szwedzka, kozackie i północna spowodowały podupadanie kolegium jezuickiego, które wyraźnie przegrywało rywalizację ze szkołą pijarów w pobliskim Rzeszowie. W 1755 r. udało się jezuitom zorganizować wspaniałą koronację cudownej figurki Piety w kościele „na Polu”. Koronacja miała niezwykle uroczysty przebieg. W stu karetach jechali zaproszeni goście, w procesji koronacyjnej, wśród odgłosów dział i sztucznych ogni, brało udział wojsko m.in. husarze otaczający karetę biskupa przemyskiego Wacława Sierakowskiego – wyglądający, jak opisywano wówczas, jak „hufce Aniołów z nieba zesłanych”. W 1773 r. dekret papieża Klemensa XIV rozwiązał zakon; wkrótce też jezuici opuścili Jarosław.

Tagi:
kultura zabytki

Klasztor bernardynów na liście Pomnik Historii już we wrześniu?

2019-07-24 17:18

rm / Radom (KAI)

Najcenniejszy zabytek Radomia, czyli kościół i klasztor bernardynów ma szansę zostać "Pomnikiem Historii". Jak poinformowała Magdalena Gawin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, wniosek w tej sprawie zostanie rozpatrzony już we wrześniu. Na prestiżowej liście "Pomnik Historii" znajduje się 105 zabytków, w tym 2 w diecezji radomskiej. Są to opactwa cysterskie w Wąchocku i Sulejowie.

pl.wikipedia.org

- Wniosek rekomenduje Narodowy Instytut Dziedzictwa. Decyzja ma zapaść we wrześniu. Jestem pod dużym wrażeniem potencjału Radomia. Jest tutaj ogromny potencjał zabytków, które trzeba poddawać pracom konserwatorskim. To wszystko wymaga nakładów finansów, by ten potencjał wydobyć - powiedziała wiceminister Gawin w rozmowie z Radiem Plus Radom.

Pomnik Historii to jedna z pięciu form ochrony zabytków. Terminem tym określa się zabytek nieruchomy o szczególnym znaczeniu dla kultury naszego kraju. Rangę pomnika historii podkreśla fakt, że jest on ustanawiany przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej specjalnym rozporządzeniem na wniosek Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W treści prezydenckiego rozporządzenia wyszczególnia się cechy danego zabytku świadczące o jego najwyższej wartości, określa się precyzyjnie jego granice i zamieszcza schematyczną mapkę obiektu.

Klasztor ojców bernardynów to jedyny zabytek klasy zerowej w Radomiu. Został on fundowany przez króla Kazimierza Jagiellończyka w 1468 r., pierwotnie zlokalizowany za murami miasta, przy dawnym trakcie lubelskim. Zespół tworzą gotycki jednonawowy kościół z wieżą przy prezbiterium oraz przylegający do niego klasztor o trzech skrzydłach otaczających wirydarz z krużgankami i dostawiony budynek gospodarczy, tzw. piekarnik.

Kompleks wybudowano w latach 1468–1516. W latach 1911–1914 przeprowadzono rozbudowę kościoła według projektów architekta Stefana Szyllera.

W ostatnich latach zostały w nim przeprowadzone gruntowne prace remontowo-konserwatorskie. Udało się wypiaskować cegły, usunięto betonowe przemurowywania, uzupełniono ubytki w ścianach oraz odsłonięto okiennice, które w XIX wieku zostały zamurowane. Wymieniono część więźby dachowej i dachówki. Udało się także wyremontować gotycki piekarnik klasztorny - jedyny tego typu obiekt w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Milewski do rolników: nie wierzcie tym, którzy zasiewają ziarna ateizmu

2019-09-15 15:37

eg / Święte Miejsce (KAI)

O tym, aby nie wierzyć tym, którzy chcą na polskiej wsi zasiewać ziarna ateizmu, przestrzegł bp Mirosław Milewski w Świętym Miejscu w diecezji płockiej, gdzie przewodniczył Eucharystii z okazji dożynek regionalnych. Pobłogosławił także przyniesione przez rolników na święto plonów wieńce dożynkowe i chleb.

B. Sztajner/Niedziela

W swojej homilii bp Mirosław Milewski odwołał się do zwyczaju dzielenia się podczas dożynek chlebem. Zachęcił, aby dzielić się z innymi dobrymi rzeczami. - Nie ulegajmy w głębi duszy tym, którzy chcą nam zohydzić Boga, wiarę i Kościół, i skutecznie sączą do naszych uszu strugę nienawiści do księży i biskupów, bo według wielu współczesnych medialnych autorytetów, kapłan to już nie jest ktoś, kto udziela sakramentów, spowiada, udziela Komunii św., ale człowiek słaby duchowo i zepsuty moralnie – powiedział.

Biskup poprosił też, aby wierni nie ulegali tym, którzy mówią, że „Bóg jest wszędzie”, więc niedzielna Msza św. jest niepotrzebna. By nie zapominali o poście w każdy piątek, rezygnowali z dyskoteki w piątek czy zakupów w niedzielę. Zaznaczył, że krzyżyk zawieszony na szyi powinien kojarzyć się z symbolem odkupienia Syna Bożego, a nie modną biżuterią.

- Niech nie będzie nam obojętne, jaką Maryja ma aureolę, czy dzieciom w szkole mówi się o mamie i tacie, czy o dwóch tatusiach. Niech nam zależy, żeby syn czy córka chodzili na lekcje religii. Obudźmy się z letargu duchowej niemocy – wołał bp Milewski w Świętym Miejscu.

Biskup podkreślił też, że polski chłop, polski rolnik jest nie tylko żywicielem narodu, ale też jego obrońcą: jest wierny wartościom chrześcijańskim, nie odpowiadają mu liberalne nawoływania do samowoli, wybiera zasady oparte na tradycji i wierze - buduje na skale, którą jest Bóg.

- Polski chłop odrzuca pseudowartości, narzucane przez różne ideologie. Historia, wspólnota i tradycja wciąż mają dla niego nadrzędne znaczenie. Dlatego w was polskich rolnikach widzimy nadzieję na ocalenie Polski, jaka jest nam bliska i jaką kochamy – Polski chrześcijańskiej i wiernej Bogu. Polska wieś ma w sobie wciąż Bożego Ducha – stwierdził hierarcha.

Duchowny modlił się też, aby polska wieś nie poddała się różnym procesom i zjawiskom, które prowadzą do niewiary, do dekompozycji chrześcijańskiej Polski: - Nie wierzcie telewizyjnym i internetowym wichrzycielom, którzy zasiewają na naszej polskiej obce nam ziarna ateizmu. Brońcie się przed antykościelną histerią, modną w wielu środowiskach czy redakcjach. Bez Boga nie ma i nie może być polskiej wsi – głosił bp Milewski.

W programie dożynek regionalnych w Świętym Miejscu odbył się również konkurs na najpiękniejszy wieniec oraz na tradycyjną potrawę ziemi przasnyskiej, występ laureatów „Sołtysiady 2019”, występ lokalnych zespołów folklorystycznych i wiele innych atrakcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świdnica: prowokacja aktywistów LGBT w katedrze

2019-09-16 16:11

ako / Świdnica (KAI)

Do świdnickiej katedry podczas niedzielnej Mszy św. wtargnęło kilku aktywistów LGBT. Mieli ze sobą tęczową flagę i wykrzykiwali prowokacyjne hasła. Do incydentu doszło na porannej liturgii. Prowokatorami było kilka osób w średnim wieku.

Episkopat.pl

"Z bólem przyjęliśmy informację zakłócenia Mszy św. przez osoby, które w niestosowny sposób się zachowywały - powiedział KAI ks. Daniel Marcinkiewicz, rzecznik świdnickiej kurii. - Naruszanie świętości świątyń jest zawsze złym znakiem. Każde targnięcie się na Boga i Jego znaki oznacza głęboki upadek człowieka, albowiem Bóg jest miłością. Kto nie ma szacunku dla miłości, nie uszanuje też żadnej innej wartości- dodał rzecznik.

Ks. Marcinkiewicz wyraził serdeczne podziękowania funkcjonariuszom Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, którzy przyczynili się do ujęcia czterech osób, chcących zakłócić liturgię. "Szybka reakcja służb mundurowych nie pozwoliła, aby świątynia zostało sprofanowana" - podkreślił.

Jak wynika z relacji duszpasterzy parafii katedralnej do prowokacji doszło po kazaniu. Wtedy kilka osób rozłożyło tęczową flagę i wykrzykiwało prowokacyjne słowa o miłości, tolerancji, akceptacji. Bardzo szybko zareagowali wierni uczestniczący w Eucharystii, którzy wezwali policję. Prowokatorzy zostali zatrzymani.

Parafia złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa jest w toku. Sprawcy przyznali się do winy. Zastosowano wobec nich dozór policyjny. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem