Reklama

Coraz mniej wierzących?

2015-03-10 16:25

Milena Kindziuk
Niedziela Ogólnopolska 11/2015, str. 25

Bożena Sztajner/Niedziela

Najnowsze badania CBOS nie napawają optymizmem: w ciągu ostatnich dziesięciu lat w Polsce systematycznie spada liczba osób deklarujących uczestnictwo w niedzielnej Mszy św. Jednocześnie rośnie odsetek tych, którzy zaliczają się do niewierzących

Taki jest główny wniosek wypływający z najnowszych badań CBOS na temat religijności Polaków. Nasza wiara jest coraz bardziej zindywidualizowana (liczba tych, którzy wierzą na swój własny sposób, wzrosła z 32 do 52 proc.) i mniej zinstytucjonalizowana, co w praktyce oznacza tendencję do przyjmowania postawy: „Chrystus – tak, Kościół – nie”. Coraz więcej osób praktykuje nieregularnie (wzrost z 33 do 37 proc.). Od 2005 r. podwoiła się również liczba niewierzących (z 4 proc. wzrosła do 8 proc.).

Jak przekonują autorzy opracowania CBOS, na taki stan rzeczy wpłynęła śmierć Jana Pawła II. I to właśnie jest chyba najbardziej kontrowersyjny wniosek.

– Myślę, że interpretacja tego typu nieco mija się z prawdą, to przerysowanie akcentów – twierdzi bp Rafał Markowski z archidiecezji warszawskiej. Praktyki religijne, jak podkreśla, są wyrazem przede wszystkim osobistej więzi z Bogiem. Dopiero później pojawia się ktoś, kto może być żywym głosem niewidzialnego Boga i zbliżać do Stwórcy. Jan Paweł II zresztą nie przywiązywał ludzi do siebie, tylko prowadził ich do Chrystusa, co wyraził na początku swego pontyfikatu, mówiąc: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”.

Reklama

Także ks. prof. Sławomir Zaręba, socjolog religii z UKSW, jest zdania, że śmierć Papieża Polaka może być tylko jednym z czynników, który wywarł wpływ na mniej systematyczną religijność, ale z pewnością nie jest jedynym. – To zresztą tylko hipoteza, nie dowód – mówi „Niedzieli”. – Oczywiście, nasz związek z „naszym” Ojcem Świętym był wyjątkowy, inny niż z Benedyktem XVI czy z papieżem Franciszkiem. Był to nasz rodak, ktoś nam bliski, byliśmy z niego dumni, kochaliśmy go. I do Kościoła nas wtedy bardziej ciągnęło. Po śmierci Jana Pawła II mogło więc nastąpić przesunięcie w kierunku praktyk niesystematycznych.

Trudno jednak mówić o prostej zależności typu: umarł Papież, to przestaję chodzić do kościoła. Zresztą byli też tacy, których przeżycie śmierci Jana Pawła II zbliżyło do Kościoła. Nocne modlitwy na ulicach i w świątyniach w czasie odchodzenia Papieża wielu przyprowadziły do konfesjonałów. Niekiedy po latach.

Tak czy owak, zmiany religijności są dzisiaj zauważalne, widać je gołym okiem, zwłaszcza w przypadku młodzieży. Badania CBOS też to potwierdzają.

– Mniej praktykujących jest w dwóch grupach: wśród młodzieży w wieku 18-24 lata oraz w dużych aglomeracjach miejskich – mówi „Niedzieli” prof. Mirosława Grabowska, dyrektor CBOS.

Pokazuje to praktyka duszpasterska. – Kiedy wizytuję parafie, księża coraz częściej żalą się, że muszą likwidować niedzielne Msze św. dla młodzieży, bo... za mało chętnych – opowiada bp Markowski. – Mniejsze niż dawniej jest też poczucie więzi z parafią, zwłaszcza w dużych miastach.

Do wyników badań CBOS sceptycznie ustosunkował się dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego – ks. dr Wojciech Sadłoń: „Raport CBOS wskazuje wprawdzie na znaną z wielu wcześniejszych badań wybiórczość prawd wiary Polaków, nie wnosi jednak niczego nowego do stanu wiedzy na temat religijności polskiego społeczeństwa – skomentował dla KAI. – Można mieć zastrzeżenia co do interpretacji wyników uzyskanych w badaniu CBOS. Trudności w ocenie badania wynikają z błędnych założeń zarówno metodologicznych, jak i teologicznych. Nie uwzględniono podstawowych prawd wiary, przede wszystkim chrystologicznych. W centrum chrześcijańskiej teologii znajduje się bowiem osoba Jezusa Chrystusa. Brak również poszanowania tzw. hierarchii prawd wiary, czyli że w sumie piekło nie jest nawet prawdą wiary, tylko konsekwencją. W Credo nikt nie mówi «wierzę w piekło». Nieuzasadnione jest więc posługiwanie się we wnioskach z badania wyrażeniami «kanon wiary» lub «wiara ortodoksyjna»” – mówił KAI dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.



Nawiązując do lutowego sondażu, z którego wynika, że po śmierci Jana Pawła II, od 2005 r., stopniowo zmniejsza się liczba osób deklarujących uczestnictwo w niedzielnej Mszy św., a wzrasta odsetek zaliczających się do niewierzących, CBOS zapytał w najnowszym badaniu o „kanon wiary Polaków”. Okazuje się, że niezachwianą wiarę w Boga deklaruje 56 proc. Polaków, jednocześnie 70 proc. wierzy w Sąd Ostateczny, ale tylko 36 proc. uważa, że zgodnie z nauką Kościoła po śmierci trafimy do nieba, piekła lub czyśćca. Wiara Polaków jest ponadto dość selektywna oraz synkretyczna – niekiedy łączy elementy różnych tradycji religijnych, zdarza się nawet, że niechrześcijańskich, jak wiara w duszę zwierząt czy reinkarnację – wynika z najnowszego badania CBOS.
(KAI)

Trzeba jasno powiedzieć: Dość!

2019-07-16 11:47

Z abp. Stanisławem Gądeckim rozmawiał Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 10-13

Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Ale Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny – mówi abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w rozmowie z Arturem Stelmasiakiem

episkopat.pl
Abp Stanisław Gądecki

ARTUR STELMASIAK: – Napisał Ksiądz Arcybiskup bardzo mocny list w obronie wartości religijnych. Oczywistych powodów jest wiele, ale czy było jakieś szczególne wydarzenie, które przechyliło szalę goryczy, by zająć stanowisko w tej sprawie?

ABP STANISŁAW GĄDECKI: – Od dłuższego czasu mamy do czynienia z niezwykle intensywną dyskusją społeczną, której przedmiotem jest Kościół. Pojawia się wiele głosów nieprzychylnych, a nawet wrogich, wobec Kościoła i wartości religijnych. W ostatnich tygodniach miały jednak miejsce akty jawnej profanacji największych świętości, wobec których trzeba zdecydowanie zaprotestować. Mam tu na myśli przede wszystkim profanację jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej, jak również akty bluźnierstwa, do których dochodzi podczas tzw. marszów środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Inicjatywy te cechują się swego rodzaju przewrotnością, bo pretekstem do ich organizowania jest rzekomo promocja większej tolerancji w społeczeństwie, tymczasem – o czym wspominałem w liście – stają się one miejscem jawnej nietolerancji, obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii Eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych. Do tego należy dodać napaści na świątynie i fizyczne ataki na księży. W ostatnim czasie zaistniało w społeczeństwie naprawdę wiele zła, które dotyka wspólnotę Kościoła i wprost uderza w Boga i Matkę Najświętszą. I w tym momencie trzeba jasno powiedzieć: „Dość!”.

– Pamiętam czasy, gdy Ksiądz Arcybiskup pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego KEP, a przez media przetoczyła się fala nagonki na Kościół ws. lustracji. Teraz jako przewodniczący musi się Ksiądz Arcybiskup zmagać z falą krytyki ws. rozliczeń nadużyć seksualnych. Czy teraz KEP jest w trudniejszej sytuacji niż 10 lat temu?

– Trzeba wyraźnie rozgraniczyć: czym innym jest – jak pan redaktor to ujął – medialna nagonka antykościelna, a czym innym – dążenie do prawdy i zmaganie ze złem. Bardzo nam zależy na dojściu do prawdy i wewnętrznym oczyszczeniu Kościoła. Tak było przed dekadą, kiedy podejmowaliśmy konkretne działania umożliwiające przeprowadzenie lustracji w Kościele, tak jest i teraz. Trudno w naszym społeczeństwie znaleźć drugie takie środowisko, które podjęło aż tyle przedsięwzięć, inicjatyw i rozwiązań mających na celu rozliczenie przeszłości i prewencję na przyszłość. Zależy nam bowiem na naprawieniu krzywd wobec osób zranionych grzechem ludzi Kościoła. Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym.
Trudność dzisiejszej sytuacji polega na tym, że kwestia pedofilii stała się – już nie tylko w Polsce, ale niemal na całym świecie – dającym się łatwo wykorzystać tematem do ataków na Kościół, które mają na celu odebranie mu wiarygodności moralnej. Kościół jest bowiem ostatnim głosem w społeczeństwie, który nie idzie na kompromis ze współczesnymi prądami demoralizującymi, ale nie boi się mówić, że życie szczęśliwe to życie, w którym człowiek stawia sobie jasne wymagania. Siły libertyńskie chciałyby z pewnością ten głos uciszyć i wyeliminować.

– Ksiądz Arcybiskup wymienia w liście marsze środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów, które w nazwie mają tolerancję, a tak naprawdę ich uczestnicy pogardzają chrześcijaństwem. A może Kościół powinien nawiązać dialog ze środowiskami LGBT i iść do nich z Dobrą Nowiną?

– Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Prawdą jest też to, że Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim, i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny. Także osoby przynależące do wspomnianych środowisk mają to prawo. Dla nas osoby te nie są w pierwszym rzędzie gejami, lesbijkami, biseksualistami czy transseksualistami – one są przede wszystkim naszymi braćmi i siostrami, za których Chrystus oddał swoje życie i które chce On doprowadzić do zbawienia. W imię wierności naszemu Zbawicielowi i w imię miłości do naszych sióstr i braci musimy jednak głosić całą Ewangelię – nie unikając wymagań, które ona niesie, i nie przestając nazywać śmiertelnym grzechem tego, co nim w istocie jest. Gdybyśmy tak nie czynili, okradalibyśmy naszych bliźnich z prawdy, która także im się należy.


Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 29/2019 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież do francuskich skautów: nie ograniczajcie się do kontaktów wirtualnych

2019-07-23 19:18

pb (KAI/famillechretienne.fr) / Jambville

Nie ograniczajcie się do kontaktów wirtualnych - zaapelował papież Franciszek do 22 tys. francuskich skautów, zgromadzonych w Jambville koło Paryża na „wielkim jamboree” (zlocie) pod hasłem „Connecte!” (Połącz się!).

Grzegorz Gałązka

Za pośrednictwem telegramu wysłanego przez sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolina papież przekonuje, że łączność z Chrystusem poprzez modlitwę, słuchanie słowa Bożego i sakramenty pozwala odkryć „źródło radości”, ale także „drogę prawdziwego spotkania” z innymi ludźmi.

Życzy młodym, by nie ograniczając się spotkań wirtualnych, coraz bardziej byli „budowniczymi mostów”. W ten sposób wezmą udział w budowie społeczeństwa „bardziej sprawiedliwego i bardziej ludzkiego”, zauważającego małych i ubogich.

W spotkaniu w Jambville bierze udział 22 tys. spośród 85 tys. członków głównej organizacji harcerskiej we Francji Scouts et Guides de France (SGDF).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem