Reklama

Niedziela Podlaska

Odświeżony? Działaj!

To hasło rekolekcji, które młodzież z parafii pw. Matki Bożej z Góry Karmel przeżywała od 20 do 22 lutego w Betanii u Sióstr Urszulanek w Nurcu Stacji

Niedziela podlaska 11/2015, str. 7

[ TEMATY ]

rekolekcje

Ks. Michał Marczak

Rekolekcje rozpoczęliśmy konferencją, podczas której ks. Michał Marczak mówił nam, czym jest odpowiedzialność, odpowiedzialność za to, kim jestem. Następnie ruszyliśmy z Jezusem Drogą Krzyżową, podczas której każdy z uczestników miał możliwość dźwigania krzyża razem z naszym Panem.

Sobota była bardzo aktywna. Oprócz modlitwy Jutrznią, Nieszporami, „nocną” Mszą św. mieliśmy czas na indywidualne spotkanie z Chrystusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie i czas na spotkanie w sakramencie pokuty i pojednania. Tego dnia wysłuchaliśmy dwóch konferencji, jedną dotyczącą odpowiedzialności za to, co robimy, którą wygłosił ks. Michał Marczak, drugą o odpowiedzialności za swoje słowa i czyny wygłoszoną przez ks. Daniela Jankowskiego.

Reklama

W niedzielę o godz. 7 spotkaliśmy się w kaplicy, aby dzień rozpocząć od spotkania z Chrystusem w Eucharystii. Jaką mamy refleksję? Jak minęły nam te rekolekcje?

Oto wypowiedzi niektórych uczestników:

– Te rekolekcje były moimi pierwszymi do młodzieży i muszę powiedzieć, że były dobre. Bardzo ważne jest, aby młodzi mieli czas na przebywanie z Jezusem i rozważanie konkretnych treści. Myślę, że wszyscy skorzystali. (ks. Michał)

Reklama

– Rekolekcje wielkopostne to szczególny czas. Czas próby, nauki i przygotowania do spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym. Podczas tych rekolekcji najbardziej trafiły do mnie słowa naszych księży rekolekcjonistów dotyczące tego, czym jest odpowiedzialność za wypowiadane przez nas słowa, i tego, jak ogromna jest wartość modlitwy. To dało dużo do myślenia, ale dla mnie momentem kulminacyjnym było przystąpienie do sakramentu pokuty i pojednania. Teraz, po powrocie do domu, ważna będzie praca w codzienności i rozwijanie tego, co rozpoczęło się w tym szczególnym czasie, aby owoce były widoczne. Bez wątpienia mogę stwierdzić, że te rekolekcje pozwoliły dobrze rozpocząć okres Wielkiego Postu. (Edyta)

– Rekolekcje przeżyłem wśród ludzi, z którymi mogłem modlić się, śmiać, dzielić się tym, co najlepsze w nas. Jestem zadowolony ze spędzonego czasu. Podczas rekolekcji mogłem wyciszyć się. Mam nadzieję, że ten czas wyda we mnie bogate owoce. Nauczyłem się, że jesteśmy odpowiedzialni za swoje słowa. Mam nadzieję, że jeszcze będę mógł wziąć udział w rekolekcjach. (Tomasz)

– Według mnie, rekolekcje te były okazją do spotkania z Bogiem, a także do naładowania baterii. Konferencje pozwoliły nam na pogłębienie tematu odpowiedzialności. Adoracja Najświętszego Sakramentu była dla mnie czasem na intymną rozmowę z Bogiem. Oby nasze rekolekcyjne rozmyślania przyniosły jak największe owoce. (Jakub)

– Dzięki rekolekcjom zdałam sobie sprawę z tego, że często raniłam ludzi, chociaż nie byłam tego świadoma, i też trochę się wyciszyłam. (Natalia)

Dzięki niech będą Bogu w Trójcy Jedynemu za ten czas rekolekcji; za rekolekcjonistów ks. Michała i ks. Daniela; za urszulanki s. Marię i s. Katarzynę, które nas przyjęły i się za nas modliły; za kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie, którzy otaczali nas modlitwą; dziękujemy też ks. Henrykowi Polakowi za modlitwę i wsparcie finansowe oraz naszym bliskim – rodzicom i rodzeństwu za pomoc.

2015-03-12 11:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Różańcowe rekolekcje w Gorzowie

2020-09-22 14:33

[ TEMATY ]

rekolekcje

różaniec

Archiwum Aspektów

Nowa moc modlitwy różańcowej - o niej mówiła siostra Łucja w Fatimie. Zapewniała, że Matka Boża nadaje nową moc modlitwie różańcowej; tak wielką, że nie ma takich problemów zwłaszcza duchowych, których nie dałoby się rozwiązać przez różaniec.

Zaufajmy Maryi. Poznajmy tę piękną i jakże prostą modlitwę, która poprowadzi nas z powrotem do Palestyny do miejsc tak bliskich naszemu sercu. Gdzie wraz z Matką Bożą będziemy doświadczać spotkania z Jej Synem - w tajemnicach różańca świętego.

Zapraszamy na rekolekcje różańcowe do kościoła p.w. Pierwszych Męczenników Polski w dniach 28, 29, 30 września. Msze św. o godzinie 9 lub 18 z nauką i świadectwem, którą wygłosi o. Piotr Krysztofiak

CZYTAJ DALEJ

Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu

2020-09-25 09:56

[ TEMATY ]

Pismo Święte

o. Dolindo

esprit.com.pl

„Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu” to nowość Wydawnictwa Esprit, przekazująca komentarze ks. Dolindo do ostatniej księgi Nowego Testamentu. Co najbardziej chciał nam przekazać autor słynnej modlitwy „Jezus, Ty się tym zajmij”?

Książka o sposobie komentowania Apokalipsy św. Jana, ostatniej i najtrudniejszej księgi Nowego Testamentu, odsłaniającej Boży sens historycznych wydarzeń, w których żyje Kościół i które będą miały wpływ na jego przyszłość, została napisana przez katolickiego dziennikarza, który na co dzień zajmuje się omawianiem w mediach aktualnych doniesień z kraju i ze świata.

Jan Paweł II uważał, że Kościół potrzebuje dziennikarzy, którzy będą potrafili odczytać sens zdarzeń w duchu wiary. Zresztą, nie chodzi tu tylko o dziennikarzy. Wybitny biblista Alfred Cholewiński SJ lubił powtarzać, że dzisiejszy chrześcijanin i głosiciel Ewangelii nie powinien nigdy wypuszczać z jednej ręki Pisma Świętego, a z drugiej gazety.

Był to obrazowy sposób powiedzenia, że Bóg jest Panem historii przemawiającym do nas przez konkretne wydarzenia. Potrzebujemy uważnego wsłuchania się w głos Biblii, by zrozumieć, że Bóg wciąż rozmawia z nami nie tylko przez starożytne teksty, lecz także przez aktualne dzieje świata oraz okoliczności życia. Wiedział o tym ks. Dolindo Ruotolo, który pozostawił nam trzydzieści trzy tomy komentarzy do całego Pisma Świętego, z których ostatni, napisany w 1944 roku, a wydany trzydzieści lat później, dotyczył Księgi Apokalipsy.

Grazia Ruotolo, żyjąca krewna ks. Dolindo i kustosz jego pamięci, podczas mojego pierwszego z nią spotkania w Neapolu powiedziała mi, że najgorętszym pragnieniem ks. Dolindo było to, by Biblia powróciła materialnie do rąk wszystkich katolików. Ksiądz Dolindo był w tym względzie absolutnym prekursorem Soboru Watykańskiego II, którego jednym z podstawowych postulatów było przywrócenie słowu Boga należnego mu centralnego miejsca w liturgii i życiu wiernych:

W księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spo­tyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi rozmowę. Tak wielka zaś tkwi w słowie Bo­żym moc i potęga, że jest ono dla Kościoła podporą i siłą żywotną, a dla synów Kościoła utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz źródłem czystym stałym życia duchowego.

„Chrześcijaństwo jest religią słowa Bożego” – napisał Benedykt XVI w adhortacji Verbum Domini [nr 7] i dodał: „Realistą jest ten, kto w słowie Bożym rozpoznaje fundament wszystkiego” [nr 10]. Słowo Boga zawarte w Piśmie Świętym jest tak ważnym pokarmem duchowym dla chrześcijanina, iż, jak się wyraził papież Benedykt, niekorzystanie z tej łaski winno być wyznawane jako grzech na spowiedzi.

Apokalipsa jest podręcznikiem przetrwania dla synów i córek Bożych. Życie nasze przesuwa się po drukowanych stronicach Pisma Świętego. Nie są to jedynie litery, układające się w zwykłe, choćby najpiękniej brzmiące słowa, ale to Słowo Życia. Bóg przynagla: „Stań się czujnym i umocnij resztę, która miała umrzeć” [Ap 3, 2]. Apokalipsa jest księgą pocieszenia, ale i ostrzeżenia. Swój szczyt osiąga w Chrystusowym zapewnieniu: „Przyjdę niebawem” [Ap 22, 20].

Ta ostatnia księga Nowego Testamentu, choć obfituje w opisy wojen, gróźb ze strony Boga i zapowiedzi nieszczęść, jest przede wszystkim przesłaniem Apostoła Miłości, św. Jana, który podczas ostatniej wieczerzy spoczywał na piersi Jezusa i poznał z bliska bicie Jego serca. Spisana przezeń księga jest opowieścią o miłości Chrystusa do Kościoła, swej mistycznej Oblubienicy. Wizje w niej zawarte miały pocieszyć uczniów Zmartwychwstałego poddawanych próbom i prześladowaniom.

Znamienne, że owe „próby i prześladowania” Katechizm Kościoła katolickiego umieszcza w aktualnych czasach, ostrzegając:

Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wie­ lu wierzących. Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię, odsłoni „tajemnicę bezbożności” pod postacią oszukańczej religii, da­jącej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszu­stwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesja­ sza, który przyszedł w ciele [nr 675].

Świat liberalnej demokracji to świat zsekularyzowanego mesjanizmu. Wielu uważa, że zwycięstwo dobra nad złem dokona się w nim na drodze ewolucji bądź rewolucji opartych na wierze w człowieka, który potrafi zbawić sam siebie. „Dzieci, jest już ostatnia godzina” – woła św. Jan [1 J 2, 18]. Szatan wydaje się nie tylko uwolniony z łańcuchów, w które zakuto go po odkupieniu człowieka, lecz sprawia wręcz wrażenie posiadania pełni władzy nad tym światem.

_______________________

Artykuł zawiera fragmenty wstępu ks. Roberta Skrzypczaka do książki Jakuba Jawłowiczora "Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu", wyd. Esprit 2020. Zobacz więcej: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Bp Pindel: Pismo Święte jest do czytania do końca życia

2020-09-25 15:49

[ TEMATY ]

Pismo Święte

bp Roman Pindel

Adobe.Stock

O kursorycznym czytaniu całego Pisma Świętego – od początku do końca – mówił m.in. w kolejnej audycji radiowej na antenie „Anioła Beskidów” bp Roman Pindel.

Profesor-biblista, który co tydzień na falach eteru oraz na specjalnym internetowym podcaście przybliża rozumienie Pisma Świętego, tym razem udzielił konkretnych wskazówek, jak odkrywać słowo Boże dla siebie. Zwrócił też uwagę, że pragnienie czytania Pisma Świętego jest łaską.

„Słowo Boże poznaje się tak, jak się odkrywa ziemię - warstwa po warstwie. Mamy więc czytać całą Biblię - całe życie” – wytłumaczył biskup.

„To swoista łaska, która mogła się przejawić w różny sposób: przez spotkanie z człowiekiem, który czyta Pismo, jakieś wydarzenie, jak nawrócenie, czy przynaglenie do modlitwy” – wyliczył biskup. Zaznaczył, że doświadczenie odkrycia, iż Bóg przemawia do nas osobiście przez słowo Boże może zmienić całkowicie życie.

Zdaniem biskupa, choć nie ma jednej metody czytania Biblii, należy ją „po prostu czytać”. „Podobnie bowiem nie zdobywa się sprawności w pływaniu poprzez lekturę wielu książek na ten temat ani przez teoretyczne rozważanie na temat wyższości jednego stylu nad drugim. Nieodzowne jest pływanie” – stwierdził duchowny, wyjaśniając na czym polega czytanie kursoryczne: przeczytanie uważne Nowego Testamentu, by przejść potem do Starego Testamentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję