Reklama

Zrobili się na… post

2015-03-19 11:26

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 12/2015, str. 6

Oaza Rajcza
Oazowicze częstują chlebem z popiołem

Oaza w Rajczy co jakiś czas wychodzi z różnymi oryginalnymi propozycjami ewangelizacyjnymi. Takiej propozycji nie mogło zabraknąć również w czasie Wielkiego Postu. Młodzi ludzie wyszli z inicjatywą pod hasłem: „Zrób się na post”.

Oazowicze postanowili co piątek pościć w jakiejś ważnej intencji. Rozpoczynając akcję w szkole, pościli w intencjach o wyzwolenie z nałogów. – Mogliśmy zasmakować postu – spróbować jak smakuje post tzn. chleb z popiołem – wspominają oazowicze. Co więcej – w piątki przychodzą do szkoły odświętnie ubrani i zachęcają do tego młodych z całej diecezji. – Akcentem wyróżniającym dzień postu jest odświętny strój. Jeśli ktoś was zapyta dlaczego jesteście tak wystrojeni, odważcie się na odpowiedź: Bo poszczę! Oczywiście ten post nie jest postem dla samego postu. Dlatego chcemy go podjąć w intencji kogoś innego. Chcemy nawzajem wspierać się postem, który ma się stać pomocą w odrzuceniu zła – podkreślają oazowicze.

Reklama

Dla młodzieży z Rajczy ostatni czas był też szczególnie ważny ze względu na peregrynację znaków ŚDM. Młodzi przygotowywali się do tego wydarzenia podczas dekanalnego czuwania w Zwardoniu. – Uczestniczyliśmy wspólnie w Eucharystii, której przewodniczył gospodarz miejsca spotkania ks. Jan Kurdas, a słowo skierował do nas ks. Zygmunt Mizia. Mówił o tym, że w zasadzie każdy jest celnikiem, który powinien walczyć ze swoimi słabościami, grzechami, porzucić swoje stare „ja” i iść za Jezusem – opowiadają oazowicze.

Tagi:
oaza Wielki Post

Reklama

Miłość bez miary

2019-04-10 10:28

Ks. Tomasz Zmarzły
Edycja sosnowiecka 15/2019, str. I

TZ
Ilustracja z Mszału Rzymskiego

Wielki Post dobiega końca. To był szczególny czas podążania za Chrystusem dźwigającym krzyż i prowadzącym nas do Zmartwychwstania. Jezus mówi: „Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem” (Łk 14, 27). Św. Jan Paweł II mówił, że miłości bez krzyża się nie znajdzie, krzyża bez miłości nie uniesie. Każdy inaczej przeżywał tę wyjątkową czterdziestodniową wędrówkę.

– Każdego roku wyczekuję czasu Wielkiego Postu. Podobnie jak wiosna jest czasem porządków, Wielki Post jest dla mnie czasem porządkowania życiowej codzienności. Ustawiania na właściwych miejscach moich ambicji, talentów, słabości, wartości. Szczególnie nabożeństwo Drogi Krzyżowej pomaga mi na nowo oddać miejsce najważniejsze Jezusowi Chrystusowi. Gdy w sercu oddam Jemu to najważniejsze miejsce, wszystko inne zaczyna się układać i przychodzi radość Wielkiej Nocy! – opowiada Agnieszka Dubiel.

Ks. Jan Twardowski pisał: „Wiara jest dla mnie ufnością, zawierzeniem Panu Bogu bez stawiania pytań. Człowiek wierzący nie ma takich pytań. Człowiek niewierzący nie ma odpowiedzi”. – Każdy Wielki Post jest wyjątkową okazją do kontemplacji Bożej miłości. To droga budowania zaufania do Tego, który do końca nas umiłował. Co roku taka sama, ale jakże bogatsza w doświadczenie miłości większej niż śmierć – stwierdza Alicja Demczyńska.

– Okres Wielkiego Postu to dla mnie czas refleksji i wyciszenia, czas pracy nad sobą i rozmyślania nad tym, jakim jestem człowiekiem. Czy potrafiłabym oddać swoje życie za innych ludzi i kochać kogoś, kto źle mi życzy? Udział w nabożeństwie „Gorzkich żali”, Drogi Krzyżowej czy wielkopostnych rekolekcjach uświadamiają mi co dla mnie zrobił Jezus i mobilizują, by swoim życiem choć trochę Mu podziękować – mówi Patrycja Cieślik.

Nie trzeba czekać rok, by iść za Jezusem. On zawsze nas zaprasza, by pójść za Nim. Uczy nas każdego dnia, że „miarą miłości jest miłość bez miary” (św. Bernard z Clairvaux).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chrześcijanin świadkiem wiary

2018-06-19 11:34

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 25/2018, str. 33

Margita Kotas/Niedziela
Chrystus Pantokrator i św. Jan Chrzciciel – fragment XIII-wiecznej mozaiki Deësis w południowej galerii Hagii Sophii, odsłoniętej w 1933 r.

W liturgii Kościoła powraca dziś postać proroka znad Jordanu – Jana Chrzciciela. Jego zadaniem było wskazać na Mesjasza, przygotowując i prostując ludzkie drogi do Jezusa. „Ty będziesz prorokiem Najwyższego” – prorokował jego ojciec Zachariasz (por. Łk 1, 76). Jan nie tylko wskazał na Jezusa, mówiąc: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (por. J 1, 29). On ciągle prowadził ludzi do Jezusa, nie zatrzymywał ich na sobie. Mówił prawdę i służył Prawdzie, którą jest Jezus Chrystus.

Czego uczy nas dzisiaj – wydawałoby się odległy w czasie, bo żyjący ok. dwóch tys. lat temu – Jan Chrzciciel? Wskażmy na dwie prawdy jego życia, które i dla nas są zadaniem: „Być sobą wobec Boga i być innym wobec świata”.

To pierwsze zadanie ukazuje nam tajemnicę zaistnienia. „Kimże będzie to dziecię, bo istotnie, łaska Boża była z nim” – mówiono przy jego narodzinach. Wszyscy brali to sobie do serca, że Bóg prowadzi ludzi różnymi drogami, bo przecież Elżbieta i Zachariasz byli już w podeszłym wieku i nie mieli potomstwa. A wcześniejsze spotkanie Maryi z Elżbietą w Ain Karim zaowocowało błogosławieństwem i radością: „Błogosławionaś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (por. Łk 1, 45).

Czy potrafimy odkrywać tajemnicę naszego zaistnienia? Człowiek jest bowiem jedynym w świecie stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego. Ponieważ Bóg daje łaskę każdemu z nas, trzeba ją odczytać, aby nie przyjmować na próżno łaski Bożej, lecz w swoim życiu wypełniać Jego wolę. Stajemy się sobą we wspólnocie rodziny i Kościoła.

Naszym zadaniem jest: „Być innym wobec tego świata”. W przypadku Jana Chrzciciela były to: pustynia, odosobnienie, post, modlitwa. Jego inność frapowała, intrygowała, ale i niepokoiła. Czy ty jesteś Mesjaszem? – pytali go wysłannicy Heroda. Jan wyznał, że nie jest Mesjaszem. „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Panu” (por. J 1, 23). Być innym – mówiąc słowami św. Jana Pawła II – to mieć siłę moralną i moc wewnętrzną, aby przeciwstawić się złu, aż do męczeństwa. Dlatego Jan Chrzciciel miał odwagę mówić trudną prawdę: „plemię żmijowe” (por. Mt 12, 34), czy też: „Herodzie, nie wolno ci mieć Herodiady za żonę” (por. Mk 6, 18).

Co to znaczy dzisiaj „być innym w świecie”? To przede wszystkim być człowiekiem modlitwy jak prorok znad Jordanu. Być człowiekiem sumienia, czyli odróżniać dobro od zła i wybierać dobro. Uznać Chrystusa za Zbawcę i Pana, aby iść z Nim przez życie ze świadomością celu. Wreszcie – pozwolić Bogu działać w naszym życiu i nieustannie się przemieniać przez sakrament pokuty i pojednania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Kazimierz Nycz odprawił Mszę św. dla członków Zakonu Maltańskiego

2019-06-24 19:57

kos / Warszawa (KAI)

Mszą św. w katedrze polowej damy i kawalerowie Zakonu Maltańskiego uczcili w poniedziałek święto swego patrona – św. Jana Chrzciciela. Eucharystii przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. W czasie Eucharystii dziękowano m.in. za piętnaście lat służby ambasadorskiej Vincenzo Manno, ambasadora Zakonu Maltańskiego w Polsce, który kończy misję dyplomatyczną w naszym kraju.

Piotr Drzewiecki

– Gromadzimy się na modlitwie w intencji całego zakonu, w intencji realizacji wszystkich dzieł, którym damy i kawalerowie służą w swej odpowiedzialności, ale równocześnie modlimy się w intencji ambasadora Vincenzo Manno w 15 rocznicę jego posługi ambasadorskiej – powiedział kard. Nycz na początku Mszy św.

Homilię wygłosił bp Andrzej Dziuba, ordynariusz diecezji łowickiej. Hierarcha nawiązując do czytań z dnia mówił o powołaniu proroków Izajasza i św. Jana Chrzciciela oraz o charytatywnej działalności Zakonu Maltańskiego w Polsce oraz osobistej misji wieloletniego ambasadora Zakonu Vincenzo Manno. – Spoglądamy na cztery piękne powołania. Powołanie Izajasza, Jana Chrzciciela, Zakonu Maltańskiego i jednego z członków tego zakonu. To były piękne i owocne lata dla Zakonu Maltańskiego w Polsce – podkreślał.

Hierarcha życzył damom i kawalerom Zakonu Maltańskiego w Polsce, aby pamiętali o swej dewizie: Tuitio Fidei et obsequium pauperum (Obrona wiary i służba ubogim).

Eucharystię koncelebrowali ks. Aleksander Seniuk, rektor kościoła Sióstr Wizytek oraz ks. Jan Dohnalik, kanclerz Kurii Ordynariatu Polowego w Polsce. We Mszy św. uczestniczyło liczne grono dam i kawalerów maltańskich.

Po Komunii świętej Jerzy Baehr, prezydent Związku Polskich Kawalerów Maltańskich podziękował ambasadorowi Vincenzo Manno za jego działalność na rzecz rozwoju Zakonu w Polsce i dobrą współpracę z damami i kawalerami zakonu.

Biskup polowy uhonorował ambasadora Manno medalem „W służbie Bogu i Ojczyźnie”, ustanowionymi z okazji setnej rocznicy powołania Biskupstwa Polowego w Polsce.

Głos zabrał także ambasador Vincenzo Manno, który ze wzruszeniem mówił o pracy w naszym kraju. Jak podkreślił jest jedynym przedstawicielem korpusu dyplomatycznego w Polsce, którego służba trwa nieprzerwanie od czasów przywrócenia w Polsce urzędu prezydenta w 1989 r. Powiedział, że szczególne więzi łączyły go z prezydentem Lechem Kaczyńskim, podziękował też swoim współpracownikom, biskupowi polowemu za możliwość sprawowania w katedrze polowej Mszy św. w święto patronalne Zakonu oraz swojej małżonce Elżbiecie. Manno przywołał też kilka inicjatyw, które podjął jako ambasador Zakonu Maltańskiego m.in. wizytę prezydenta Kaczyńskiego na Malcie i zorganizowanie wystawy na Zamku Królewskim w Warszawie, poświęconej historii zakonu.

Zakon Maltański jest najstarszym zakonem rycerskim wywodzącym się ze wspólnoty mniszej, która w poł. XI wieku utworzyła w Jerozolimie szpital i przytułek dla pielgrzymów przybywających do Ziemi Świętej.

Pierwotnie wspólnotę rycerzy nazywano Rycerzami Św. Jana od imienia patrona - Św. Jana Jerozolimskiego (stąd joannici). Następne nazwy - Zakon Rodyjski, a potem Maltański - brały się od terytoriów, jakimi dysponowali w swojej historii. Pełna nazwa jest następująca: Suwerenny Wojskowy Zakon Szpitalników św. Jana z Jerozolimy, Rodos i Malty. Powszechnie używa się nazwy Zakon Maltański. Na czele Zakonu stoi książę i wielki mistrz. Obecnie władzę tymczasową pełni Giacomo Dalla Torre del Tempio di Sanguinetto.

Działalność szpitalnicza i dobroczynna na rzecz chorych wyróżnia działania Zakonu od początku jego istnienia, aż do czasów współczesnych. Tradycja szpitalnicza i rycerska ukształtowały charakter posługi Zakonu, której dewizą stały się słowa Tuitio fidei et obsequium pauperum (z łac. Obrona Wiary i Służba Ubogim). Realizowana jest ona przez charytatywną pracę kawalerów i dam zakonu w ramach pomocy humanitarnej, medycznej i innych działań społecznych. Zakon utrzymuje stosunki dyplomatyczne z państwami – obecnie jest ich ok. 110 i ma status stałego obserwatora przy 12 organizacjach międzynarodowych, m.in. ONZ, UNESCO, FAO.

Polska wznowiła po kilkudziesięciu latach przerwy stosunki dyplomatyczne z Zakonem 6 lipca 1990 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem