Reklama

Pascha – istota chrześcijańskiej wiary

2015-03-31 15:10

Ks. Adam Lechwar
Edycja sandomierska 14/2015, str. 1, 4-5

www.dlaksiedza.pl
"Tłocznia Mistyczna" tak nazywany jest łaskami słynący obraz z Sulisławic

Choć w przestrzeni życia Kościoła obecne jest słowo „Pascha” i znamy jego pochodne, np.: paschał – uroczysta świeca liturgiczna oznaczająca Chrystusa Zmartwychwstałego, Paschalis – imię własne i inne, to jednak wspomniane pojęcie nie dla wszystkich jest oczywiste. Jak wiele słów zapożyczonych z innych języków i to stało się własnością naszej ojczystej mowy. Zaskakujące jednak mogą być odpowiedzi, gdy oczekujemy, że nasi rozmówcy znają pierwotne znaczenia tego słowa. – Co to jest Pascha? – pyta kapłan podczas rekolekcji dla młodzieży. I pada pierwsza odpowiedź. – „Tymoteusz” wydał taki album z muzyką religijną, proszę księdza – mówi Łukasz, fan zespołu „2TM2,3”. Natalia dodaje: – Paschę jadłam u cioci, która kiedyś mieszkała na Wschodzie, a teraz jest repatriantką z całą rodzina i mieszka w Nisku – opowiada dalej. – Bardzo dobre serowe ciasto, proszę księdza, ale ona go robi tylko na Wielkanoc. – A jakieś inne znaczenie tego słowa znacie? – pyta dalej ksiądz. Niestety, długie zastanawianie się młodych osób nie przynosi większych rezultatów. Chociaż wyjaśnienia powyższe są jak najbardziej prawdziwe, to nie sięgają istoty rzeczy. Czym zatem jest Pascha? Jaką treść kryje w sobie ta chrześcijańska nazwa?

Pascha Izraela

Żydowskie święto Paschy zakorzenione jest w uroczystościach rolników, którzy składali Bogu dziękczynienie za pierwsze zbiory. Ofiarowywali Mu w ten czas pierwociny trzód i przaśne, to znaczy niekwaszone chleby. To rolnicze święto nabrało całkowicie nowego wymiaru po wyzwoleniu Izraelitów z Egiptu. Dokonało się to około roku 1250 przed Chrystusem, pod wodzą Mojżesza. Święto otrzymało nową nazwę „Pascha” od wydarzeń związanych z wyjściem Izraelitów spod panowania faraona. Pascha bowiem w języku hebrajskim oznacza przejście. Dokonało się ono w podwójnym znaczeniu. Było to przejście anioła śmierci, który wytracił pierworodnych Egiptu oraz cudowne przejście Narodu Wybranego przez Morze Czerwone (zob. Wj 14). To wydarzenie w decydujący sposób wpłynęło na dookreślenie tożsamości Narodu Wybranego, a także leży u podstaw państwowości późniejszego Izraela i Judy. Tak więc Izraelici dokonali nie tylko exodusu, czyli wyjścia z niewoli, ale utworzyli też własne królestwo. Przeżyli paschę, czyli przeszli od niewoli do wolności, od bezprawia jakiego doświadczali w Egipcie jako niewolnicy do przyjęcia Prawa Bożego – X Przykazań Bożych na Synaju. Od eksterminacji, śmierci do życia opływającego w mleko i miód – symbole obfitości darów Bożych. Pamiątkę tego wydarzenia przeżywali Izraelici rokrocznie 14 nizan, zgodnie z używanym przez nich kalendarzem księżycowym. Zabijali wówczas baranka jak przed wiekami w Egipcie, gdy jego krwią oznaczyli drzwi i okna swych domów, aby anioł śmierci nie poraził ich pierworodnych. Następnie spożywali uroczystą wieczerzę, w czasie której wychwalali Boga za ocalenie i inne dobrodziejstwa. W taki obrzęd Paschy Jezus z Nazaretu wprowadził nową treść i przekazał go swoim uczniom.

Pascha Pana Jezusa

Wyraźnie zaznacza to św. Mateusz: „W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie z zapytaniem: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?” Z dalszego opisu wynika, że centralnym posiłkiem Jezus nie uczynił baranka z gorzkimi ziołami, ale chleb i wino, które mistycznie stały się Jego Ciałem i Krwią (por. Mt 26,17-19 i 26-30). Św. Jan natomiast tak skonstruował opis Męki Pańskiej, aby pokazać, iż Jezus umiera na krzyżu w czasie, gdy w świątyni przygotowywano baranki paschalne: „Jezus skłoniwszy głowę, oddał ducha. Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat, ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem (Paschą), Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała” (J 19,30-31). W ten właśnie sposób Jezus umiera jako Baranek paschalny. Nie łamano Mu goleni, aby zadość stało się literze Prawa: „Kość jego nie będzie złamana” (Wj 12,46). Tę Janową interpretację Męki Chrystusa potwierdza św. Paweł, gdy w liście skierowanym do uczniów Pańskich w Koryncie pisze: „Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha” (I Kor 5,7). Pascha Jezusa polegała na przejściu z ziemi do nieba, do domu Ojca. Była przejściem od cierpienia i ograniczeń wywołanych ludzkim grzechem do chwały. Od poniżenia i upokorzenia na krzyżu do chwały i panowania. To przejście od wzgardy i odrzucenia przez Naród Żydowski i wielu ludzi w całej historii zbawienia do nabycia na własność wszystkich z każdego pokolenia ludu i narodu, gdzie każdy język wyznaje, że Jezus jest Panem ku chwale Boga Ojca i „na imię Jezusa zgina się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych (por. Ap7,9; Flp 2,10-11). Na tę drogę krzyża prowadzącego do chwały Pan Jezus zaprasza swoich uczniów: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Potem mówił do wszystkich: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa” (Łk 9,22-24).

Reklama

Pascha człowieka wiary i Kościoła

Postępowanie drogą Chrystusa i więź z Nim zapewnia każdemu człowiekowi drogę jego osobistej Paschy, która dokonuje się we wspólnocie Kościoła. Okres Wielkanocy w sensie zadośćuczynienia przykazaniom kościelnym nakazującym wiernym skorzystanie z sakramentu pokuty i Eucharystii zaczyna się we Środę Popielcową, a kończy uroczystością Zesłania Ducha Świętego. To paschalny czas dla człowieka, aby oczyścił swą duszę z nieuporządkowanych i grzesznych przywiązań i stał się człowiekiem żyjącym w cnocie, w łasce Bożej. Właściwie jest to okres całego życia człowieka, kiedy to przechodzi on śladem Chrystusa z ziemi do nieba. To przekroczenie czasu zasługi, ograniczonej doczesności i wejścia w szczęśliwą wieczność dokonuje się przez śmierć. Podzielił ją z każdym człowiekiem sam Boski Zbawiciel. Nawrócenie jest głoszone przez Kościół i dokonuje się w jego łonie mocą Bożego Słowa i Sakramentów.

Okres Wielkiego Postu, to kwintesencja czynów pokutnych, w których przez modlitwę, post, jałmużnę człowiek upodabnia się do Chrystusa i staje się miłym Bogu. Wyraża to przygotowanie dorosłych do sakramentu chrztu. Dla ochrzczonych wcześniej, często w dzieciństwie, właściwym sakramentem paschalnym staje się sakrament pokuty zwany czasami w Kościele „mozolnym chrztem”. Ta paschalna droga jest cyklicznie i powszechnie praktykowana przez całą wspólnotę wiary i każdego chrześcijanina indywidualnie. Objawia się ona przez bogate obrzędy, liczne praktyki pobożne i zwyczaje, które Kościołom lokalnym, czyli diecezjom zapewniają poczucie odrębności w ramach jedności wiary. Jak zwyczaje związane z Wcieleniem Syna Bożego czyli świętowaniem Narodzenia Pańskiego w tradycji polskiej zaznaczają swoją oryginalność i wyróżniają nasz Naród, tak również obrzędowość i zwyczaje paschalne dają nam świadomość i poczucie głębokiego wejścia w tajemnicę paschalną Chrystusa i dążenie do odwzorowania Jego przejścia w życiu wiary wspólnoty Kościoła i każdego człowieka.

Żywe źródło mocy i inspiracji

Źródłem rozmaitych zwyczajów paschalnych jest Eucharystia – pamiątka Paschy Pana i ukryta w niej moc dająca każdemu człowiekowi odrębne, indywidualne doświadczenie Zmartwychwstałego Pana. Niesie ona w sobie zawsze aktualne wezwanie Chrystusa: „To czyńcie na Moją pamiątkę”. Ów namysł nad Paschą Pana dokonuje się w rozpamiętywaniu Jego męki w nabożeństwach wielkopostnych takich jak Droga Krzyżowa i „Gorzkie żale” i jest kontynuowany w adoracjach Chrystusa w tzw. Ciemnicy i Grobie Pańskim. Praktyki te w Polsce dają początek kultowi Chrystusa Frasobliwego. Znajduje to bogate odzwierciedlenie w rozsianych szeroko także po naszej diecezji m.in. kapliczkach przydrożnych. Ten rodzimy kult cierpiącego Sługi Jahwe, znany w świecie chrześcijańskim jako Mąż Boleściwy, mocno przemawia do wyobraźni artystów: „Na rozstaju dróg. Gdzie przydrożny Chrystus stał. Zapytałeś dokąd iść? Frasobliwą minę miał” – śpiewa Ryszard Rynkowski. Z tym wyobrażeniem, szeroko identyfikuje się polski lud, tak dalece, że znalazło ono uznanie i miejsce w przestrzeni sakralnej, jaką jest świątynia.

Ołtarz, tłocznia i turki

W Sandomierzu, w kościele Świętego Ducha, wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu odbywa się na ołtarzu poświęconym Chrystusowi Frasobliwemu. Chrystus w tym wyobrażeniu zdaje się mówić: Jestem świadom mojej męki, spokojnie na nią czekam i znoszę cierpliwie bo po niej przyjdzie zwycięstwo, chwała. I ty człowiecze nie popadaj w przerażenie, nie poddawaj się rozpaczy, ale weź swój krzyż i mnie naśladuj. – Zawsze jak tu jestem, Pan Jezus Frasobliwy zachęca mnie, bym ze spokojem i ufnością przeżywała chwile strapienia – mówi pani Kazimiera. – Zawsze tu przychodzę, gdy załatwiam sprawy w mieście. Wtedy doznaję siły i radości. On to co trudne przeżył i ja dam radę – dodaje.

Ta wizja paschy w życiu śp. ks. Ludwika Bielawskiego, proboszcza z Jeżowego, przerodziła się w pasję zbieraczą i zaowocowała powstaniem, na bazie zgromadzonych przez niego świątków, Muzeum Figur Chrystusa Frasobliwego w Jeżowem. Warto odwiedzić to miejsce w majówkowych wyprawach rodzinnych.

Podobny element paschalny przenoszony w codzienność życia pełnego trudów, utrapień, chorób, błędnych decyzji i grzesznych czynów ma przyozdabianie ścian świątyń, (tzw. Biblia pauperum – Biblia ubogich) wyobrażeniami chwalebnych ram Chrystusa. W formie tzw. „Tłoczni mistycznej” odnajdujemy je w sanktuarium w Sulisławicach, w czczonym tam wizerunku Matki Boskiej Bolesnej, a także opatowskiej kolegiacie, czy w kaplicy Pięciu Ran Chrystusa w Kurozwękach. Wizerunki te przypominają strapionym przyszłą chwałę zmartwychwstania, jak ujmuje to pieśń wielkopostna „a z tej męki życie tryska”. Paschalny wymiar ma także przyozdabianie świątyń figurą Baranka stojącego, lub spoczywającego na zapieczętowanej księdze z chorągwią zwycięstwa. Przykłady takich wyposażeń świątyni mamy np. w Koprzywnicy, Gawłuszowicach i wielu innych miejscach. Świadomość budzona takimi obrazami przeniesiona została do naszych domów gdzie baranek zwycięski z czekolady, czy ciasta stanowi dekoracje i wyposażenie wielkanocnego koszyczka ze święconką, czy przygotowanego na Uroczystość stołu.

Niewątpliwie wymiar paschalny, wywodzący się z udramatyzowanej adoracji Najświętszego Sakramentu, mają straże grobowe. Nawiązują one do ewangelicznego opisu żołnierzy rzymskich strzegących grobu Chrystusa, by Apostołowie wykradłszy Jego martwe ciało nie mogli mówić, że zmartwychwstał (Mt 27,62-66). Ten zwyczaj obecny w wielu parafiach realizowany jest w różnych formach, często tradycyjnych i historycznych, jak w Radomyślu nad Sanem tzw. Turki, w Majdanie Zbydniowskim – Gwardia Narodowa, albo prezentująca się w rogatywce i mundurach Wojska Polskiego straż z Nowej Dęby. Inne formacje są bardziej współczesne, jak np. w Tarnobrzegu w parafii św. Barbary, gdzie straż trzymają mężczyźni i kobiety w strojach górników, albo w rozlicznych parafiach druhowie i druhny z Ochotniczej Straży Pożarnej, jak np. w Tarnowskiej Woli czy Nagorzycach w pobliżu Świętego Krzyża. Tworzą one uroczysty nastrój, a biorąc udział w procesji rezurekcyjnej dodają splendoru obchodom Wielkanocy – najważniejszych świąt chrześcijaństwa.

Paschalną moc Zmartwychwstałego Pana przywołują także kapłani sprawując przez cały rok sakramenty, które swoje źródło mają w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Pana. Dzieje się to w sposób zwyczajny, codzienny gdy kapłan spowiada, chrzci czy błogosławi małżeństwa. Tę świadomość powinni odnawiać wierni świeccy, ale nade wszystko szafarze Boskich tajemnic. Dlatego bp Wacław Świerzawski 20 lat temu założył, jako pomoc dla duszpasterzy, Wspólnotę Kapłanów Chrystusa Paschalnego. Trwanie w tej wspólnocie daje możliwość częstszego, przynajmniej raz na kwartał, uprzytamniania sobie źródła tej mocy, którą posługuje kapłan, a którą jest Chrystusowa Pascha – mówi ks. Andrzej Rusak prowadzący Wspólnotę w obecnej kadencji. Być jak Chrystus – Baranek Paschalny, żertwą dla zbawienia Ludu Bożego i ofiarować w cichej służbie jak On swoje życie, to dewiza naszej wspólnoty – dodaje. Uśmiechając się zaprasza na wspólną modlitwę i życzy paschalnych myśli i czynów.

Tagi:
Pascha

Paschalnie w Strumieniu

2019-04-16 18:56

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 16/2019, str. IV

Strumieńskie Misteria Paschalne, które parafia św. Barbary zorganizowała po raz 11, znów spotkały się z dużym zainteresowaniem wiernych. Rozpoczęła je plenerowa Droga Krzyżowa w 1. niedzielę kwietnia pod przewodnictwem bp. Piotra Gregera

Monika Jaworska
Tegoroczne Misterium Drogi Krzyżowej w Strumieniu

Misteria zainicjował ks. Paweł Hubczak. Następnie obowiązki organizacyjne przejął ks. Stanisław Binda, a obecnie zajmuje się tym ks. Bartłomiej Kijas. Misterium Drogi Krzyżowej odbyło się w ramach rekolekcji, które bp Piotr Greger głosił od 6-10 marca w kościele św. Barbary oraz filialnym w Zbytkowie. Hasło: „O Eucharystii w Kościele” nawiązywało do ostatniej encykliki Jana Pawła II „Ecclesia de Eucharistia”. Hierarcha omawiał rolę Eucharystii, Komunii św., adoracji Najświętszego Sakramentu. Jak zauważył proboszcz parafii ks. Jacek Kobiałka, Biskup pierwszy raz głosił rekolekcje do wiernych w naszej diecezji.

W Niedzielę Palmową aktorzy wystawili na rynku scenę biblijną o synu marnotrawnym. – Nawiązuje ona do nowej adhortacji papieża Franciszka „Christus vivit” skierowanej do młodych ludzi. W niej Ojciec Święty akcentuje rolę syna marnotrawnego jako tego, który potrafił powstać i skorzystał z miłości miłosiernej. To przykład do naśladowania dla młodzieży – podkreśla ks. proboszcz. Na rynku rozstrzygnięto też konkurs na najpiękniejszą palmę. Zgłoszono ok. 150 palm, z czego Akcja Katolicka wybrała 3 najlepsze. Oprócz tego Akcja Katolicka rozprowadzała palmy, z których dochód będzie przeznaczony na wyjazdy dla dzieci z ubogich i wielodzietnych rodzin.

– Tuż przed Wielkanocą podjęliśmy jeszcze inne akcje charytatywne: rozwieźliśmy do ubogich 100 dużych paczek z żywnością, którą wierni przynieśli do kościoła, i tą, którą Zespół Charytatywny wraz z młodzieżą ze Szkolnego Koła Caritas prowadzonego przez ks. wikariusza Wojciecha Olesińskiego zebrał w sklepach w ramach akcji „Tak, pomagam!”. Prócz tego parafia przygotowała 240 kartek świątecznych, które przekazaliśmy seniorom, także wyznania ewangelickiego, jako wyraz pamięci o nich – dodaje ks. Jacek Kobiałka.

Misteria zwieńczyła scena Zmartwychwstania Pańskiego w Wielką Sobotę. Ks. proboszcz podkreśla, że przygotowania wymagały ogromnego nakładu pracy różnych osób, a efekt był piękny. Prócz księży i aktorów w organizację, jak co roku, włączyło się Bractwo św. Barbary – od strony technicznej. Urząd Miasta udostępnił rynek na potrzeby odegrania poszczególnych scen, EMGOK zajął się nagłośnieniem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Apel jasnogórski z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego i Wojska Polskiego

2019-08-16 10:47

kos / Jasna Góra (KAI)

– Miłość żąda ofiary. Mądrość żąda jedności! Maryjo, uproś nam łaskę mądrości i odpowiedzialności, abyśmy jako naród w sprawach zasadniczych stanowili jedno – mówił podczas apelu jasnogórskiego w Święto Wojska Polskiego bp Józef Guzdek. Ordynariusz Wojskowy przewodniczył modlitwie przed cudownym obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Do kaplicy na modlitwę przybył premier Mateusz Morawiecki oraz liczne grono generałów, oficerów i podoficerów Wojska Polskiego.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Apel Jasnogórski rozpoczął się od odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego oraz Bogurodzicy.

W towarzyszącym modlitwie apelowej rozważaniu bp Guzdek podkreślił, że wyniesienie do chwały nieba z duszą i ciałem „było wyrazem uznania i nagrodą miłości za konsekwentne wypełnienie woli Boga”. – Chcemy kroczyć po śladach, jakie zostawiłaś w czasie ziemskiej wędrówki. Od Ciebie chcemy uczyć się współpracy z łaską Bożą. Jesteśmy przekonani, że wypełniając wolę Stwórcy ostatecznie wygramy nasze życie. Ufamy, że po śmierci dołączymy do Ciebie i do grona zbawionych w niebie powiedział.

Biskup przypomniał, że przed obliczem jasnogórskiej Madonny królowie i władcy prosili o wsparcie i zwycięstwo. – Z Twoim wizerunkiem wyhaftowanym na sztandarach żołnierze wyruszali do boju ucząc się od Ciebie zaufania Bogu, męstwa i odwagi, niezłomności i determinacji niezbędnych w walce o wolność i suwerenność naszej Ojczyzny – powiedział.

Nawiązując do obchodzonej dziś 99. rocznicy bitwy warszawskiej podkreślił, że „okoliczności i rozmiar zwycięstwa nad przeważającymi siłami wroga każą nam myśleć tym sukcesie w kategoriach cudu”. – Zwycięstwo na przedpolach Warszawy było dziełem żołnierskiego geniuszu dowódców, bohaterstwa i męstwa żołnierzy, poświęcenia personelu medycznego i zrywu całego społeczeństwa. Nie można jednak zapomnieć, że zostało ono wymodlone i uproszone u Boga – powiedział.

Przypomniał, że o ocalenie Polski dziękował tu po bitwie warszawskiej, m.in. gen. Józef Haller, któremu towarzyszyli nuncjusz apostolski Achille Ratti, późniejszy papież Pius XI oraz major Charles de Gaulle, przyszły prezydent Francji. – Dzięki modlitwie męstwo żołnierza zostało wsparte Bożą mocą, a plany sztabowe – stały się częścią planu Bożej Opatrzności – powiedział. Nawiązując do obchodów stulecia pierwszego powstania śląskiego podkreślił, że podczas apelu pragniemy przywołać także „cud nad Rawą”. – Sto lat temu mieszkańcy Górnego Śląska chwycili za broń. Wybuch pierwszego powstania śląskiego zapoczątkował walkę o przyłączenie Górnego Śląska do Macierzy – powiedział.

Na koniec bp Guzdek zawierzył żołnierzy Wojska Polskiego Matce Bożej i wezwał do jedności. – Spraw, abyśmy pozostali wierni tym wartościom, za które nasi ojcowie cierpieli, przelewali krew i oddawali życie. Nie dozwól, abyśmy kiedykolwiek zdezerterowali! Miłość żąda ofiary. Mądrość żąda jedności! Maryjo, uproś nam łaskę mądrości i odpowiedzialności, abyśmy jako naród w sprawach zasadniczych stanowili jedno. Spraw, abyśmy z Twoją pomocą, w zgodzie i we współpracy służyli Bogu i Ojczyźnie – powiedział.

Podczas apelu jasnogórskiego obecni byli premier Mateusz Morawiecki, generałowie WP, m.in. gen. broni Jarosław Mika, dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. dyw. Jan Śliwka, zastępca Dowódcy Generalnego, oficerowie, podoficerowie, żołnierze, przedstawiciele służb mundurowych i pracownicy wojska. Wielu żołnierzom obecnym w kaplicy Cudownego Obrazu towarzyszyły ich małżonki. Wspólnie modlili się także kapelani Ordynariatu Polowego. Obecne były kompanie honorowe żołnierzy jednostek z Lublińca oraz Tarnowskich Gór, a także poczty sztandarowe.

Po błogosławieństwie udzielonym przez bp. Józefa Guzdka i abp. Wacława Depo, ordynariusza częstochowskiego medalem „W służbie Bogu i Ojczyźnie” odznaczony został gen. broni Jarosław Mika. Medal ten został ustanowiony w związku z obchodami setnej rocznicy powołania Biskupstwa Polowego w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włochy: na Gran Sasso upamiętniono pierwszą wizytę Karola Wojtyły

2019-08-17 16:30

vaticannews.va / Fonte Cerreto (KAI)

Gran Sasso to najwyższy masyw włoskich Apeninów. Uważany również przez Włochów za ukochane góry Jana Pawła II, ponieważ najbardziej przypominały mu Tatry. To tam Papież Polak wymykał się z Watykanu, by pooddychać górskim powietrzem.

wikipedia.org

Dziś u podnóża Gran Sasso w stacji turystycznej Fonte Cerreto odsłonięto tablicę upamiętniającą prawdopodobnie pierwszą wizytę Karola Wojtyły w tym miejscu, jeszcze w roku 1962, kiedy był biskupem pomocniczym w Krakowie.

O tym jak zrodził się ten pomysł mówi ks. Paweł Ptasznik, szef sekcji polsko-słowiańskiej w Sekretariacie Stanu.

- Ojciec Święty był tutaj w 1962 r. podczas pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II. Towarzyszyli mu wtedy dwaj księża krakowscy, przebywający wówczas w Rzymie, Tadeusz Pieronek i Alojzy Cader – opowiada ks. Ptasznik. – Ks. Pieronek wykonał wtedy zdjęcie, które mieszkańcy tej miejscowości odkryli niedawno przez przypadek w Internecie i zobaczyli, że to miejsce przez lata właściwie w ogóle się nie zmieniło. Dlatego chcieli upamiętnić ten pobyt Karola Wojtyły w ich miejscowości tablicą, która dzisiaj została odsłonięta.

W sanktuarium Jana Pawła II u podnóża Gran Sasso ks. Ptasznik odprawił również Mszę za duszę śp. bp. Tadeusza Pieronka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem