Reklama

Spekulacje na temat encykliki

2015-05-13 10:18

(pr)
Niedziela Ogólnopolska 20/2015, str. 37

W ostatnich dniach maja albo na początku czerwca zostanie opublikowana druga encyklika papieża Franciszka – przewiduje włoski „Il Foglio”. Encyklika będzie dotyczyła środowiska naturalnego. Co się w niej znajdzie? Jeszcze nie wiadomo, choć gazety, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, nie ustają w spekulacjach. Niektórzy twierdzą, że dokument będzie rewolucyjny i wywoła wielkie poruszenie, także w kręgach katolickich.

„Il Foglio” podaje, że nad encykliką pracowali: teolog prof. Victor Manuel Fernández, rektor Uniwersytetu Katolickiego w Argentynie, i znany w Polsce prof. Jeffrey Sachs. Pytany o treść encykliki kanclerz Papieskiej Akademii Nauk bp Marcelo Sánchez Sorondo powiedział, że w encyklice poruszone zostaną dwa tematy: człowiek jako kustosz świata stworzonego i sytuacja naszej planety widziana z pozycji nauki.

Reklama

Amerykańskie gazety przewidują ponadto, że będzie to „najbardziej zielony dokument papieski”, że Ojciec Święty poprze postulaty ekologów, a także wypowie się w kontekście relacji człowieka do świata zwierząt w duchu św. Franciszka. Najpewniej są to tylko spekulacje, wiadomo natomiast, że będzie to dokument mniej doktrynalny, a bardziej o charakterze pastoralnym, w stylu przepowiadania Papieża z Argentyny.

Reklama

Polska pod Krzyżem – najważniejsze informacje organizacyjne

2019-09-13 10:57

Informacja prasowa

Już w najbliższą sobotę 14 września odbędzie się wydarzenie „Polska pod Krzyżem”. Podczas spotkania modlitewnego uczestniczyć będziemy w Drodze Krzyżowej, Eucharystii i Adoracji Jezusa w Najświętszym Sakramencie. – To wydarzenie wymaga przygotowania, jak żadne inne wcześniej – zaznacza Maciej Bodasiński, organizator. – Chodzi nie tylko o zabranie odpowiednich ubrań, ale też o przygotowanie duchowe i uzbrojenie się w moc modlitwy – dodaje Bodasiński.

Informacja prasowa

„Polska pod Krzyżem” to wydarzenie całodzienne, zaczyna się o godzinie 11:00. Główna część modlitewna potrwa od godziny 20.00 do około 22:00. Druga część spotkania to czuwanie nocne, aż do godziny 3.00 w nocy, skończy się ono Mszą Świętą niedzielną. Ze względu na późną porę i już jesienną aurę organizatorzy proszą o zaopatrzenie się w odpowiednio ciepłe i wygodne ubrania. Na nocne czuwanie może przydać się nawet czapka i rękawiczki, bo wymagać ono będzie dłuższego trwania w jednym miejscu.



Wydarzenie Polska pod Krzyżem będzie transmitowane w CAŁOŚCI, od godziny 11:00 do godziny 22:15.

Transmisja online będzie na stronach: Zobacz www.tvp.info, Zobacz www.vod.tvp.pl oraz Zobacz www.polskapodkrzyzem.pl.

DROGA KRZYŻOWA będzie transmitowana od godziny 20:15 na antenie TVP1 oraz na falach radiowej Jedynki.

Przez cały dzień towarzyszy nam ekipa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.
Prosimy Was o modlitwę za wszystkich ludzi mediów pracujących przy Polsce pod Krzyżem.

Warto też przywieźć ze sobą coś do siedzenia (składane, turystyczne krzesełka, karimaty, koce, itp.). Dla pielgrzymów przygotowane będą płatne, prywatne parkingi przed płytą lotniska, na których będzie można zostawić na cały dzień samochody i autokary.

Na miejscu dostępne będą ciepłe napoje oraz posiłki (w cenie 10 PLN). – Posiłki ciepłe będą też wydawane w trakcie nocnego czuwania, tak, aby uczestnicy modlitwy mogli wzmocnić się przed drogą powrotną do domu – podkreśla Maciej Bodasiński.

Na lotnisku w Kruszynie pod Włocławkiem będą też sprzedawane małe krzyże, pasyjki. Zostaną poświęcone podczas wydarzenia i będzie można zabrać je na pamiątkę tego dnia. Organizatorzy zachęcają też do wzięcia ze sobą domowych, małych krzyży, które towarzyszą nam w codziennym życiu.

Nie zapominajmy też o duchowym przygotowaniu do wyjątkowych obchodów tegorocznego Święta Podwyższenia Krzyża – mówi Maciej Bodasiński. – Warto zadbać o stan łaski uświęcającej i uzbroić się w moc płynącą z różańca. Od 10 września trwa nieustanna modlitwa różańcowa, tzw. Jerycho. To niezmiernie ważne przygotowanie duchowe, byśmy byli gotowi na przyjęcie woli Bożej. Cały czas można do niego dołączać przez stronę PolskaPodKrzyzem.pl – podkreśla organizator.

Wejściówki nie są potrzebne, by stanąć pod Krzyżem. Dla każdego znajdzie się miejsce, nawet w sobotę rano można podjąć decyzję o przyjeździe. Potrzebna jest modlitwa każdego z nas, by nastąpiło w Polsce „duchowe przełamanie”. Musimy błagać Boga o interwencję, by na nowo zstąpił Duch Święty i odnowił oblicze tej ziemi. Mija równo 40 lat od pamiętnej i „rewolucyjnej” pielgrzymki papieża Jana Pawła II i dokładnie tak samo, jak wtedy potrzebujemy pomocy Stwórcy.

Przybywajcie wszyscy utrudzeni i umęczeni, przybywajcie z nadzieją na Zbawienie, przybywajmy wszyscy, by tego dnia przejść przez wąską bramę, jaką jest Krzyż naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Hasło, zapraszające na spotkanie „Polska pod Krzyżem”, brzmi „Zostaw wszystko i dołącz do wielkiej modlitwy….”. Dla jednych „zostawić wszystko”, to wyjechać mimo, że pranie nie dokończone, garaż nieposprzątany, koszule niewyprasowane, firanki niewyprane, zakupy niezrobione... Dla innych „zostawić wszystko”, to opuścić swoje oczekiwania, porażki, smutki, to odejść od wymagań względem siebie i innych, oddalić się od swoich racji i egzekwowania poleceń. „Zostawić wszystko” to też bez pośpiechu, bez przymusu, bez makijażu stanąć twarzą w twarz... z Miłością. Takim, jakim jestem stanąć przed Bogiem, który dał się przygwoździć do Krzyża i na nim umarł za mój grzech.

Wydarzenie Polska pod Krzyżem można śledzić dzięki transmisji live na stronie www.tvp.info oraz na vod.tvp.pl, a także od godz. 20:15 do 22:15 w programie TVP1.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: nieskończona miłość Boga do grzeszników - sercem Ewangelii

2019-09-15 12:17

st, pb (KAI) / Watykan

Sercem Ewangelii jest nieskończona miłość Boga do nas, grzeszników - mówił Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” ma placu św. Piotra w Watykanie.

Grzegorz Gałązka

Przypomniał wspaniałą wieść zawartą w Ewangelii: „Jezus przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. - Właśnie to dzieje się z nami podczas każdej Mszy świętej, w każdym kościele: Jezus cieszy się przyjmując nas przy swoim stole, gdzie ofiarowuje się za nas. To zdanie moglibyśmy napisać na drzwiach naszych kościołów: „Tutaj Jezus przyjmuje grzeszników i zaprasza ich do swego stołu” - zaproponował papież.

Nawiązał do trzech przypowieści Jezusa, „które ukazują Jego szczególną miłość względem tych, którzy czują się od Niego oddaleni”: o zabłąkanej owcy, zagubionej monecie i powrocie syna marnotrawnego. Podkreślił, że Bóg z nas „nie rezygnuje, Jemu zależy właśnie na tobie, który jeszcze nie znasz piękna Jego miłości, tobie, który jeszcze nie przyjąłeś Jezusa w centrum swojego życia, tobie, który nie potrafisz przezwyciężyć swojego grzechu”. - Jesteś cenny w Jego oczach, wyjątkowy. Nikt nie może ciebie zastąpić w sercu Boga - przekonywał Franciszek.

Dodał, że „Bóg na nas czeka, nie przestaje, nie upada na duchu. Ponieważ to my, każdy z nas, jesteśmy tym synem ponownie branym w objęcia, tą odnalezioną monetą, tą owcą pogłaskaną i braną na ramiona. Codziennie czeka, abyśmy zauważyli Jego miłość”. - A ty mówisz: „Ale zbyt wiele nakombinowałem!”. Nie bój się: Bóg ciebie kocha i wie, że tylko Jego miłość może zmienić twe życie - wskazał Ojciec Święty.

Przestrzegł jednocześnie, że „ta nieskończona miłość Boga do nas, grzeszników, będąca centrum sercem Ewangelii, może zostać odrzucona”. Grozi nam „wiara w boga bardziej rygorystycznego niż miłosiernego, boga, który pokonuje zło raczej siłą niż przebaczeniem”. Tymczasem „Bóg zbawia miłością, a nie siłą; proponując siebie, a nie narzucając”.

Komentując postawę starszego syna z przypowieści o synu marnotrawnym, papież wskazał, że uważał się on za sprawiedliwego i wszystko oceniał na podstawie swojej sprawiedliwości. Zaznaczył, że tak jak on „my również się mylimy, gdy uważamy się za sprawiedliwych, gdy uważamy, że to inni są źli”. - Nie uważajmy siebie za dobrych, ponieważ sami, bez pomocy Boga, który jest dobry, nie potrafimy pokonać zła - zachęcił Franciszek.

Odpowiadając na pytanie: „Jak można pokonać zło?”, stwierdził, że „przyjmując Boże przebaczenie”. - Dzieje się tak za każdym razem, kiedy idziemy do spowiedzi: tam otrzymujemy miłość Ojca, który zwycięża nasz grzech: już go nie ma, Bóg o nim zapomina. Przeciwnie niż my, którzy powiedziawszy „nie ma sprawy”, przy pierwszej okazji przypominamy sobie z nawiązką o doznanych krzywdach. Nie, Bóg usuwa zło, czyni nas nowymi wewnętrznie i w ten sposób sprawia, że odradza się w nas radość. Odwagi, z Bogiem żaden grzech nie ma ostatniego słowa - zachęcił Ojciec Święty.

- Niech Matka Boża, która rozwiązuje węzły życiowe, uwolni nas od uważania siebie za rzekomo sprawiedliwych i sprawi, abyśmy odczuwali potrzebę pójścia do Pana, który nas oczekuje, aby nam przebaczyć - zakończył Franciszek.

Treść rozważania:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiejsza Ewangelia (Łk 15, 1-32) zaczyna się od pewnych osób krytykujących Jezusa, które widząc Go w towarzystwie celników i grzeszników, mówią pogardliwie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi” (w. 2). Zdanie to okazuje się w istocie wspaniałą wieścią. Jezus przyjmuje grzeszników i jada z nimi. Właśnie to dzieje się z nami podczas każdej Mszy świętej, w każdym kościele: Jezus cieszy się przyjmując nas przy swoim stole, gdzie ofiarowuje się za nas. To zdanie moglibyśmy napisać na drzwiach naszych kościołów: „Tutaj Jezus przyjmuje grzeszników i zaprasza ich do swego stołu”. A Pan, odpowiadając tym, którzy go krytykowali, przytacza trzy cudowne przypowieści, które ukazują Jego szczególną miłość względem tych, którzy czują się od Niego oddaleni.

W pierwszej mówi: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną?” (w. 4) Któż z was? Człowiek rozsądny tego nie czyni: porachuje dwa razy i poświęca jedną, by zachować dziewięćdziesiąt dziewięć. Bóg zaś nie rezygnuje, Jemu zależy właśnie na tobie, który jeszcze nie znasz piękna Jego miłości, tobie, który jeszcze nie przyjąłeś Jezusa w centrum swojego życia, tobie, który nie potrafisz przezwyciężyć swojego grzechu. W drugiej przypowieści jesteś tą drobną monetą, z której utratą Pan się nie godzi i której nieustannie szuka: chce ci powiedzieć, że jesteś cenny w Jego oczach, wyjątkowy. Nikt nie może ciebie zastąpić w sercu Boga. Natomiast w trzeciej przypowieści jest ojciec, który oczekuje powrotu syna marnotrawnego: Bóg na nas czeka, nie przestaje, nie upada na duchu. Ponieważ to my, każdy z nas, jesteśmy tym synem ponownie branym w objęcia, tą odnalezioną monetą, tą owcą pogłaskaną i braną na ramiona. Codziennie czeka, abyśmy zauważyli Jego miłość. A ty mówisz: „Ale zbyt wiele nakombinowałem!”. Nie bój się: Bóg ciebie kocha i wie, że tylko Jego miłość może zmienić twe życie.

Ale ta nieskończona miłość Boga do nas, grzeszników, będąca centrum sercem Ewangelii, może zostać odrzucona. To właśnie czyni starszy syn z przypowieści. Ma na myśli bardziej pana niż ojca. Grozi to także i nam: wiara w boga bardziej rygorystycznego niż miłosiernego, boga, który pokonuje zło raczej siłą niż przebaczeniem. Nie, Bóg zbawia miłością, a nie siłą; proponując siebie, a nie narzucając. Ale starszy syn, który nie akceptuje miłosierdzia swego ojca, popełnia gorszy błąd: uważa się za sprawiedliwego i wszystko ocenia na podstawie swojej sprawiedliwości. Dlatego rozzłościł się na brata i zarzucił ojcu: „Skoro jednak wrócił ten syn twój, kazałeś zabić utuczone cielę” (por. w. 30). „Ten twój syn”: nie mówi o nim „mój brat”, ale „twój syn”. My również się mylimy, gdy uważamy się za sprawiedliwych, gdy uważamy, że to inni są źli. Nie uważajmy siebie za dobrych, ponieważ sami, bez pomocy Boga, który jest dobry, nie potrafimy pokonać zła.

Jak można pokonać zło? Przyjmując Boże przebaczenie. Dzieje się tak za każdym razem, kiedy idziemy do spowiedzi: tam otrzymujemy miłość Ojca, który zwycięża nasz grzech: już go nie ma, Bóg o nim zapomina. Przeciwnie niż my, którzy powiedziawszy „nie ma sprawy”, przy pierwszej okazji przypominamy sobie z nawiązką o doznanych krzywdach. Nie, Bóg usuwa zło, czyni nas nowymi wewnętrznie i w ten sposób sprawia, że odradza się w nas radość. Odwagi, z Bogiem żaden grzech nie ma ostatniego słowa. Niech Matka Boża, która rozwiązuje węzły życiowe, uwolni nas od uważania siebie za rzekomo sprawiedliwych i sprawi, abyśmy odczuwali potrzebę pójścia do Pana, który nas oczekuje, aby nam przebaczyć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem