Reklama

Rodzina chrześcijańska - dobra nowina na trzecie tysiąclecie

Na kilka dni przed rozpoczęciem IV Światowego Spotkania Rodzin w Manili na Filipinach, 19 stycznia, w Archidiecezjalnym Studium Życia Rodzinnego przy Instytucie Teologicznym w Częstochowie miało miejsce uroczyste wręczenie dyplomów kolejnej, 23. już grupie absolwentów. Zanim to jednak nastąpiło, studenci roku I i II uczestniczyli w zajęciach plenarnych, które rozpoczęły się wspólną modlitwą i przygotowaniem do popołudniowej Liturgii Eucharystycznej, po czym miały miejsce seminaria naukowe. Seminarium z duszpasterstwa rodzin poprowadził ks. dr Jan Wilk - dyrektor Studium, przypominając i pogłębiając zagadnienia z poprzednich zajęć, a seminarium z poradnictwa rodzinnego panie Halina Skuza i Anna Mazurczak. Część studyjną spotkania wypełniły w całości wykłady prof. dr. n. med. Włodzimierza Fijałkowskiego.

Niedziela częstochowska 6/2003

Dyplomy ukończenia Studium wręczali abp Stanisław Nowak i ks. dr Jan Wilk

Studenci I i II roku Studium Życia Rodzinnego nie po raz pierwszy mieli okazję słuchać wykładów prof. Włodzimierza Fijałkowskiego. W uroczystym dniu, kiedy kolejna, 23. grupa studentów otrzymać miała dyplom ukończenia Studium, Pan Profesor poruszył trzy ważne zagadnienia: naturalne planowanie rodziny a antykoncepcja - różnice środków i postaw, ekologiczne podstawy prokreacji i trudności w stosowaniu metod naturalnego planowania poczęć. W trakcie wykładów mocno podkreślił konieczność integracji ludzkiej duchowości z cielesnością oraz ciążenia płci ku sobie z płodnością odniesień. Wykładowca zwrócił również uwagę na nazewnictwo funkcjonujące w dyskusjach toczących się wokół ochrony życia ludzkiego od momentu poczęcia. Terminologia ta spłyca często wagę problemu, gdy np. używa się słów "nienarodzony", "płód" zamiast "dziecko poczęte"; "aborcja" zamiast "zabicie dziecka".
Po wykładach studenci przeszli do kaplicy seminaryjnej pw. Ducha Świętego, gdzie uczestniczyli w uroczystej Eucharystii sprawowanej pod przewodnictwem abp. Stanisława Nowaka - metropolity częstochowskiego. Wśród koncelebransów był również dyrektor Studium - ks. dr Jan Wilk i rektor Instytutu Teologicznego - ks. prof. dr hab. Stanisław Włodarczyk. Obecni też byli: rektor Wyższego Seminarium Duchownego - ks. dr Włodzimierz Kowalik, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego - Jerzy Zdański, wykładowcy Seminarium, Instytutu Teologicznego i Studium oraz proboszczowie parafii, z których pochodzą tegoroczni absolwenci, i najbliższa rodzina. Asystowali klerycy z WSD, śpiewał Zespół Studentów Studium.
W homilii Ksiądz Arcybiskup nawiązał do czytania liturgicznego z Pierwszej Księgi Samuela, przypominając, że każdy człowiek jest powołany przez Boga do wypełnienia określonego zadania. Szczególnie pięknym, ale i trudnym powołaniem jest powołanie do małżeństwa. Małżonkowie bowiem swym życiem głoszą naukę o miłości i macierzyństwie. Nie jest to nauka łatwa, dlatego napotykają wiele trudności i problemów. Na swojej drodze nie pozostają jednak bez pomocy. Zwracając się do studentów, Ksiądz Arcybiskup zaapelował: "słyszcie ten głos, głos Baranka Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, idźcie za tym głosem, służcie tej wielkiej sprawie, sprawie małżeństwa i rodziny". W procesji z darami tegoroczni absolwenci nieśli swoje prace dyplomowe.
Pod koniec Eucharystii Ksiądz Arcybiskup wręczył dyplomy ukończenia Studium grupie 42 absolwentów. Była to najliczniejsza grupa w historii Studium. Studenci otrzymali też na pamiątkę książkę Jestem od poczęcia autorstwa prof. Włodzimierza Fijałkowskiego, wydaną przez redakcję Niedzieli.
Ksiądz Dyrektor złożył podziękowanie wszystkim obecnym gościom za udział w tej uroczystości. Szczególnie ciepło i serdecznie podziękował wykładowcom Studium, wśród których wymienił obecnego prof. Włodzimierza Fijałkowskiego, ks. prof. Stanisława Włodarczyka, ks. dr. Teofila Siudego, ks. dr. Arkadiusza Olczyka. Podziękowania popłynęły również do pań instruktorek: Haliny Skuzy, Anny Mazurczak, Elżbiety Doroszuk, do sekretarki Studium - p. Joanny Hojczyk i p. Anny Zatoń przygotowującej wraz z córką ciepłe posiłki podczas spotkań. Studenci swoją wdzięczność wyrazili przez obdarowanie bukietami kwiatów i symbolicznymi świecami z życzeniami, by światło płynące od Pana zawsze rozpraszało mroki i wskazywało drogę.
Po Eucharystii wszyscy obecni przeszli do auli Instytutu, gdzie nastąpiło wręczenie świadectw ukończenia kursu pedagogicznego Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego i rodzinna agapa. W serdecznej atmosferze, przy zastawionym stole długo brzmiał śpiew kolęd, gwar rozmów i wystąpienia gości.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

81 lat temu zmarła św. Urszula Ledóchowska

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

M. Urszula Ledóchowska była matką dla zakonnic, ale też najlepszą opiekunką, zatroskaną jak matka o najmłodszych

Dziś przypada 81. rocznica śmierci m. Urszuli Ledóchowskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, Matki Niepodległości zasłużonej w kształtowaniu opinii elit europejskich na temat Polski, "apostołki uśmiechu". W 1983 r. Urszula Ledóchowska została beatyfikowana a w 2003 r. kanonizowana przez Jana Pawła II. W kalendarzu liturgicznym 29 maja przypada jej wspomnienie.

Żyła na przełomie wieków (1865-1939) i czasów. Na jej oczach zmieniała się Europa i świat. W pracy apostolskiej matka Urszula niejednokrotnie decydowała się na rozwiązania awangardowe, na owe czasy wręcz rewolucyjne, które do dziś nie straciły na aktualności, przeciwnie – znalazły pełne potwierdzenie w tendencjach i zaleceniach II Soboru Watykańskiego.

Julia Ledóchowska urodziła się 17 kwietnia 1865 r. w Loosdorf w austriackiej diecezji Sankt Pölten. Jej rodzicami byli Antoni Ledóchowski, polski emigrant polityczny i Józefina ze szwajcarskiej rodziny Salis-Zizers. Uczęszczała do szkoły, prowadzonej przez Instytut Panien Angielskich w Sankt Pölten, tam też przyjęła pierwszą Komunię świętą oraz sakrament bierzmowania. Dzięki atmosferze domu rodzinnego miała szczęśliwe dzieciństwo. Pobierała lekcje malarstwa, literatury i języków obcych, lubiła sport, jeździła konno i na łyżwach, pływała, chętnie tańczyła. Co najważniejsze jednak, od najwcześniejszych lat doświadczała i uczyła się wzajemnej miłości, dobroci i radości. Z tym kapitałem weszła w dorosłe życie.

Głębokie życie religijne rodziców, umiłowanie obowiązku i otwartości na potrzeby innych sprzyjały w rodzinie Ledóchowskich rozwojowi wybitnych osobowości. Spośród siedmiorga rodzeństwa troje najstarszych Bóg powołał do swojej służby: Maria Teresa (beatyfikowana w 1975 r.) założyła Sodalicję Św. Piotra Klawera dla Misji Afrykańskich, Julia dała początek nowej gałęzi urszulańskiej, a Włodzimierz wstąpił do zakonu jezuitów, w którym w latach 1915-42 pełnił funkcję generała. Ich stryjem był prymas Polski, kard. Mieczysław Ledóchowski.

W 1883 r. rodzina przeniosła się do Lipnicy Murowanej w pobliżu Krakowa. W wieku 21 lat Julia wstąpiła w 1886 r. do zakonu urszulanek w Krakowie i przy obłóczynach otrzymała imię Urszula. Jednocześnie prowadziła bardzo ożywioną działalność pedagogiczną. Była pełna poświęcenia i dobroci dla młodzieży i współsióstr.

W 1907 r. przedstawiła papieżowi Piusowi X projekt zmian w konstytucjach zakonnych oraz zamiar stworzenia instytucji wychowawczej dla młodzieży polskiej na terenie Rosji. Projekt zyskał aprobatę papieża. W tym samym jeszcze roku, na prośbę proboszcza polskiej parafii św. Katarzyny wyjechała do Petersburga, aby objąć kierownictwo internatu dla dziewcząt przy parafialnym gimnazjum. W dwa lata później rozszerzyła zakres działalności wychowawczej i apostolskiej na Finlandię, dokąd przeniosła się na stałe w 1911 r. po zintensyfikowaniu wymierzonych w nią represji ze strony władz rosyjskich w Petersburgu. Nad Zatoką Fińską powstał Merentähti (Gwiazda Morza) – dom dla wspólnoty i realizujące idee pedagogiczne m. Urszuli gimnazjum z internatem dla dziewcząt.

Z chwilą wybuchu I wojny światowej w 1914 r. została wydalona z imperium rosyjskiego jako poddana austriacka; wyjechała do Sztokholmu, a następnie do Danii. Wkrótce rozpoczęła działalność apostolską: gromadziła katoliczki na dyskusje religijne i rekolekcje, założyła Sodalicję Mariańską dla pań, zaczęła wydawać miesięcznik „Solglimtar” (Iskry Słoneczne) – jedyne wówczas czasopismo katolickie w Szwecji. Jeździła też z odczytami oraz organizowała placówki wychowawcze i charytatywne. Uczyła się języków tych wszystkich krajów, w których przebywała. Wraz z siostrami zorganizowała m.in. szkołę dla skandynawskich dziewcząt, potem m.in. ochronkę dla sierot po polskich emigrantach. Włączyła się też w życie miejscowego Kościoła i środowiska oraz podjęła współpracę z Komitetem Pomocy Ofiarom Wojny, założonym w Szwajcarii przez Henryka Sienkiewicza.

Miała świadomość, jak ważne jest ukształtowanie opinii elit na temat walczącej o niepodległość Polski, dlatego starała się nawiązać kontakty z intelektualistami, politykami, działaczami społecznymi. Byli wśród nich pisarka i aktywistka ruchu kobiecego Ellen Key czy ceniony poeta i pisarz szwedzki Verner von Heidenstam. Dotarła do szwedzkiego i norweskiego dworu królewskiego. W kolejnych miejscach tworzyła lokalne komitety pomocy Polsce. W Szwecji wchodziły w ich skład takie osobistości, jak pisarka i noblistka Selma Lagerlöf, dyrektor Muzeum Narodowego Oscar Montelius, wybitny slawista Alfred Jensen. W skład komitetu kopenhaskiego weszli zaś: Harald Ostenfeld, naczelny biskup ewangelicki, biskup katolicki Johennes von Euch oraz nadrabin kopenhaski. Matka Ledóchowska doskonale współpracowała też z socjalistą Ignacym Daszyńskim czy Georgiem Brandesem, żydowskim wolnomyślicielem, wielkim przyjacielem Polski, którego pozyskała dla sprawy mimo okresu jego wrogości i krytycyzmu wobec Polaków.

Docierała też do prasy – w ciągu jej sześcioletniej emigracji (1914-1920) ukazało się w prasie skandynawskiej około 180 publikacji prasowych życzliwych Polsce. Potrafiła zrobić ze swych odczytów wydarzenia medialne. W ramach popularyzacji swojego kraju zainicjowała wydanie kilkujęzycznego zbioru tekstów, poświęconych Ojczyźnie, który ukazał się w 1917 r. pod tytułem „Polonica”. Ellen Key napisała esej o „Chłopach” Reymonta, zamieszczono artykuły o twórczości Matejki i Szopena, o Kościuszce i królowej Jadwidze. Wstęp do książki podpisali Duńczyk Aage Meyer Benedictsen, Norweg Jens Raabe, Szwed Alfred Jensen – znani tłumacze i akademicy.

Jednak największe wrażenie robiła akcja odczytowa m. Ledóchowskiej. Ta, jak mówiła o sobie, „jałmużnica, prosząca za Polską”, która dysponowała „ głosem-królem”, starsza kobieta – opowiadała o dziejach swojego narodu, zapewniała, że Polska zawsze będzie istniała, bo żyje w sercach swoich dzieci, choćby los rzucił je do miast amerykańskich czy na Saharę. „Wszystkie państwa wojujące mniemają, że niepodległość Polski jest koniecznością. Przyłączcie się do tej opinii i powiedzcie również, że Polska powinna być wolna” – apelowała w 1916 roku w Danii. Pytana o powody swego niecodziennego jak na zakonnicę zaangażowania, odpowiadała: „To Bóg chce, bym Polsce pomagała”.

Do Polski m. Ledóchowska wróciła w 1920 r. Zyskała aprobatę Kościoła dla założonej przez nią polskiej gałęzi urszulanek. Osiadła w Pniewach koło Poznania i wraz z siostrami włączyła się w odbudowę kraju ze zniszczeń, zwłaszcza poprzez działalność edukacyjno-wychowawczą, mającą na celu formowanie przyszłych obywateli, zaangażowanych – jak mówiła – na rzecz „ojczyzny ziemskiej” i „ojczyzny niebieskiej”.

Siostry prowadziły szkoły i zakłady wychowawcze dla dzieci i młodzieży od przedszkola aż po uniwersytet, katechizację w szkołach państwowych, organizowały kursy dla katechetek świeckich i zakonnych, zajmowały się formacją religijną dzieci (m. Urszula zaszczepiła na grunt polski Krucjatę Eucharystyczną – dziś: Eucharystyczny Ruch Młodych), prowadziły stołówki dla studentów i ludzi samotnych, kuchnie dla bezrobotnych itp. Prace te miały często prawdziwie misyjny charakter, rozwijane były w trudnych warunkach na najbardziej zaniedbanych terenach – przedmieściach wielkich miast (Warszawa, Łódź, Rzym), czy na Polesiu, którego ludność podatna była na propagandę komunistyczną. Siostry podejmowały pracę apostolską w różnych środowiskach, zwłaszcza wśród ludzi potrzebujących będąc przekonane, że „dziś świat unika zakonów, więc zakony powinny iść między ludzi”.

Taki proces „wtapiania się w środowisko” kryje niejedno niebezpieczeństwo. Toteż matka Urszula ukazywała jednocześnie źródła, które dodadzą sił i pomogą w odczytywaniu znaków czasu: głębokie zjednoczenie z Bogiem, szukanie w działaniu przede wszystkim woli Bożej, odkrywanie tej woli przez codzienny kontakt z Chrystusem w Ewangelii i Eucharystii, pokorna służba bliźnim. Na znak tej służby habit sióstr szarych urszulanek wzorowany jest na fartuchu służącej.

Powszechnie ceniono ją i szanowano za poświęcenie dla innych (zwłaszcza dzieci) oraz pogodę ducha, którą sama uznawała za świadectwo więzi z Chrystusem.

W 1930 r. Józef Piłsudski uhonorował ją Krzyżem Niepodległości.

Urszula Ledóchowska zmarła w opinii świętości 29 maja 1939 r. podczas wizyty w Rzymie. Już wówczas mówiono, że „zmarła święta”. Jan Paweł II beatyfikował ją 20 czerwca 1983 r. w Poznaniu, a kanonizował 18 maja 2003 r. w Rzymie.

W 1989 r., w 50. rocznicę śmierci, zachowane od zniszczenia ciało bł. Urszuli zostało przewiezione z Rzymu do Pniew i złożone w kaplicy domu macierzystego, który odtąd stał się jej sanktuarium. „Długa była Twoja droga, która Cię z ziemi ojczystej wyprowadziła. Wyprowadziła na szlaki Ewangelii” – mówił Jan Paweł II 11 maja 1989 r. modląc się podczas nabożeństwa majowego przy relikwiach bł. Urszuli.

Zgromadzenie zapoczątkowane i kierowane przez matkę Urszulę rozwijało się dynamicznie w Polsce, we Włoszech i Francji. W chwili śmierci Założycielki liczyło 35 placówek i ok. 800 sióstr. Obecnie Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego (urszulanek szarych) liczy ponad 900 sióstr w 14 krajach: w Polsce, we Włoszech (od 1928), Francji (od 1930), a także w Kanadzie, Argentynie, Brazylii, Finlandii, Niemczech, na Ukrainie, Białorusi, w Tanzanii, na Filipinach oraz w Boliwii i w Rosji.

W 1997 r. bł. Urszula została ogłoszona patronką archidiecezji poznańskiej i Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego. W 2016 roku, w 77. rocznicę śmierci świętej, za swoją patronkę obrały ją Pniewy – miasto, z którym była związana przez 19 lat i – jak podkreślił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki - znacząco zasłużyła się dla jego społeczności, zwłaszcza w sferze społeczno-wychowawczej.

Imieniem św. Urszuli Ledóchowskiej nazwano parafie m.in. na lubelskim Węglinie, bydgoskim Miedzyniu, w Chełmie Pomorskim oraz w Gdyni. Jej imię noszą też hospicja, szkoły, przedszkola, czy drużyny harcerskie. Od 2006 r. św. Urszula jest patronką Sieradza, a od 2009 r. ma swoją ulicę w Warszawie. W warszawskiej Świątyni Opatrzności znajdują się też od 2015 roku relikwie świętej. Św. Urszula jest pierwszą kobietą, której szczątki zostały wprowadzone do Panteonu wielkich Polaków.

O Urszuli i Teresie Ledóchowskich pamięta też ich rodzinna parafia. W kościele parafialnym przy ulicy Ledóchowskiej w austriackim Loosdorf znajduje się figura dwóch sióstr Ledóchowskich: Urszuli oraz Marii Teresy (1863-1922), która w 1894 r. w Salzburgu założyła Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Św. Piotra Klawera (klawerianek) i została beatyfikowana w 1975 r. Od dnia kanonizacji Urszuli Ledóchowskiej figury sióstr otaczają ogromne bukiety białych lilii i płonące światła.

Dom przy Albrechtsberger Strasse 6, w którym w Loosdorf mieszkała rodzina Ledóchowskich, odwiedzają często pielgrzymi z Polski i Ukrainy sądząc, że zorganizowano tam muzeum. Jest to tylko jeden niewielki pokój, w którym znajduje się dokumentacja fotografii z życia św. Urszuli. W domu rodzinnym w Loosdorf pozostały po niej jedynie książeczki do nabożeństwa i skórzana teczka. „Od dziecka czytałam Biblię” – zanotowała w swoim dzienniku. Willę, w której przyszła na świat trójka Ledóchowskich: Urszula, Maria Teresa oraz Ignacy Kazimierz (późniejszy generał Wojska Polskiego), zamieszkuje obecnie kilka rodzin.

CZYTAJ DALEJ

O. Michał Legan nowym rzecznikiem prasowym Jasnej Góry

2020-05-30 18:48

[ TEMATY ]

Jasna Góra

rzecznik

o. Michał Legan

źródło: BPJG

o. Michał Legan

O. Michał Legan 29 maja został nowym rzecznikiem prasowym Jasnej Góry. Na stanowisku zastąpił o. Sebastiana Mateckiego, który funkcję tę pełnił przez ostatnie 4 lata.

Jest teologiem pastoralnym, wykładowcą na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Ukończył studia filmoznawcze i dziennikarskie, współpracował z Telewizją Kraków w redakcji programów katolickich.

Jest duszpasterzem, rekolekcjonistą, vlogerem: od 2011 roku autorem codziennego video-komentarza do Ewangelii „Kilka słów o Słowie” (do końca roku 2018 ok. 3000 filmów, ok. 2 miliony wyświetleń, aktualnie ok. 5000 wyświetleń dziennie).

Swój codzienny video-komentarz prowadzi poprzez stronę internetową: 'Kilka słów o słowie' i swój kanał na You Tube.

W obszarze jego zainteresowań naukowych główne miejsce zajmuje teologia filmu, teologia mediów i teologia kultury.

O. Michał Legan wstąpił do Zakonu św. Pawła I Pustelnika w sierpniu 2004 roku. Pierwsze śluby zakonne złożył 8 września 2005 r., a śluby wieczyste 2 lutego 2009 r. na Jasnej Górze. Diakonat przyjął 8 maja 2009 r. w Krakowie na Skałce z rąk bpa Jana Zająca, a następnie podjął pracę parafialną i katechetyczną w paulińskiej parafii we Włodawie. Świecenia kapłańskie przyjął 29 maja 2010 r. na Jasnej Górze z rąk abpa Stanisława Nowaka, metropolity częstochowskiego. Następnie pracował duszpastersko w paulińskiej parafii Prima Porta w Rzymie. Aktualnie posługuje na Jasnej Górze. W 2015 roku papież Franciszek mianował go Misjonarzem Miłosierdzia.

Wcześniej ukończył:

- studia na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego, zakończone w 2003 r. pracą magisterską napisaną pod kierunkiem prof. dr hab. Grażyny Stachówny. Temat pracy: Misterium tremendum, misterium fascinosum. Bohaterowie w poszukiwaniu sacrum w filmach „Andriej Rublow” Andrieja Tarkowskiego, „Dziennik wiejskiego proboszcza” Roberta Bressona i „Uczta Babette” Gabriela Axela.

- studia na Wydziale Teologicznym Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie zakończone w 2004 r. pracą magisterską napisaną pod kierunkiem ks. prof. PAT dra hab. Andrzeja Baczyńskiego. Temat pracy: Rola obrazu w przekazie treści religijnych. Studium filmoznawczo-pastoralne.

- licencjat teologiczny na Wydziale Teologicznym PAT otrzymany w 2008 roku na podstawie ww. pracy magisterskiej.

- doktorat z teologii pastoralnej na podstawie dysertacji p.t.: Koncepcja teodramatu w myśli teologicznej Hansa Ursa von Balthasara i twórczości filmowej Andrieja Tarkowskiego.

O. Michał Legan w dniu dzisiejszym obchodzi również jubileusz 10-lecia święceń kapłańskich.

O. Sebastianowi Mateckiemu, dotychczasowemu rzecznikowi prasowemu Jasnej Góry dziękujemy za 4 lata owocnej pracy w atmosferze zrozumienia i życzliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję