Reklama

Na początku było Słowo

2015-05-28 10:38

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 22/2015, str. 4-5

WD
Cudowny wizerunek w ptoczeniu wot

„Królowo Korony Polskiej, przyczyń się za nami”. To tytuł umieszczony na wstędze pod słynącym łaskami obrazem Matki Bożej Częstochowskiej w kościele pw. św. Katarzyny i św. Jana Apostoła w Seceminie koło Włoszczowy. Wizerunek Madonny otaczany jest wielką czcią przez mieszkańców Secemina

Pierwsza źródłowa wzmianka o parafii i kościele pochodzi z 1326 r. Ks. Jan Wiśniewski odnotował, że już wtedy w Seceminie istniała parafia, co oznacza, że musiał tutaj być kościół, prawdopodobnie drewniany. W 1401 r. król Władysław Jagiełło nadał Secemin Piotrowi Szafrańcowi. Dokument z aktem nadania przywileju miejskiego zachował się. Jego replikę z tłumaczeniem możemy zobaczyć w specjalnej gablocie nieopodal kościoła. Zygmunt Stary pozwolił na organizowanie w Seceminie dwóch jarmarków i przeniósł miasto na prawo niemieckie. W 1402 r. Piotr Szafraniec ufundował w Seceminie gotycki kościół murowany. Jednak jeden z następców Piotra, Stanisław Szafraniec w 1558 r. oddał świątynię kalwinom i urządził w niej zbór. Do dziś możemy zobaczyć w kościele i na murach okalających plac epitafia protestantów. Jak wspomina ks. Wiśniewski, kiedy świątynia była zajęta przez różnowierców, katolicy modlili się w drewnianym kościele pw. Świętego Krzyża przy ul. Krakowskiej. Kościół ten nie przetrwał do naszych czasach, spłonął wiele lat temu.

– Rozwój miasteczka Secemin zawdzięcza rodom, które były właścicielami tutejszych dóbr: Szafrańców, Dembińskich, Marchockich oraz Lohmannów – opowiada miłośnik historii regionalnej i znawca przeszłości Secemina, dawny wójt Sławomir Krzysztofik. – Potomkowie z rodu Lohmannów: Jan i Stanisław mieszkają w Krakowie, ale wciąż utrzymują kontakty z Seceminem – dodaje. Piotr Szafraniec, kasztelan wiślicki, był potężnym możnym. Secemin posiadał 103 domy, 60 ogrodów, jatki rzeźnicze, szewskie stragany, łaźnię. Wybudował obok dworu, folwarku, fortalicję otoczoną fosą. Pozostałości zostały odnowione staraniem gminy, a założenie parkowe z fosą uporządkowane. Teraz to miejsce wypoczynku mieszkańców.

Oblicze bez rysy

Katolicy odzyskali świątynię (rozbudowaną w międzyczasie przez protestantów) w 1617 r. Kościół ponownie konsekrował sufragan krakowski Tomasz Oborski. Świątynię przebudowano w 1 poł. XVIII wieku. Strona północna kościoła jest znacznie szersza, tworząc osobną nawę czy kaplicę.

Reklama

„Ołtarz główny zdobią cztery kolumny, między któremi w niszach stoją figury św. Stanisława i Wojciecha, u stóp herby fundatora Lis. Na attyce – dwaj apostołowie Piotr i Paweł, a na kolumnach figury – św. Katarzyny i św. Barbary. W centrum znajduje się otoczony kultem obraz. Główny obraz w ołtarzu stary, wyobraża Matkę Boską Częstochowską jeno bez cięć na twarzy. Korona Matki Bożej szeroka, prawie cała złocona, ozdobiona trzema dużemi koralami. Sukienka prawie cała złocona. Sprawił ją Michał Czarnocki, cześnik chęciński, kolator. Na niej napis wyryty: Michała Czarnockiego z Psarskich Katarzyny Syn Antoni Twej żąda Maryo przyczyny” – opisuje ks. Wiśniewski. Ludzie modlący się przed obrazem doznawali wielu łask. – Wśród nich była mieszkanka Brzozowa, niejaka Piątkowska, doznała cudu, modląc się u stóp Maryi z Secemina – opowiadał Krzysztofik. Maryja jest w otoczeniu licznych wotów. Pod obrazem znajduje się wstęga z wezwaniem „Królowo Korony Polskiej przyczyń się za nami”. Ten tytuł świadczy o tym, że Polacy zawsze oddawali swoją ojczyznę Maryi w opiekę i u Niej szukali ratunku.

Część wotów, medale, medaliki zawieszono przy zabytkowym krucyfiksie znajdującym się w ołtarzu bocznym. – Ołtarz ten właśnie czeka na konserwację – informuje proboszcz ks. Paweł Stolarczyk. Drugi ołtarz przyścienny, trójkondygnacyjny zdobią trzy obrazy: na zasuwie znajduje się wizerunek św. Józefa z Dzieciątkiem, pod nim obraz św. Anny Samotrzeć i św. Antoniego. U góry – obraz św. Tekli, a po bokach rzeźby dwóch aniołków. Ołtarz niedawno został w całości odrestaurowany. Staraniem parafii odnowiono również dwa piękne witraże – św. Katarzyny i św. Jana Apostoła.

Na pątników czekają z gościną

Secemin leży na trasie do Częstochowy. Co roku przez okolicę przechodzą setki pątników zmierzających na Jasną Górę, są to nie tylko piesze, ale też rowerowe, konne i motocyklowe pielgrzymki. Parafianie znani są z serdeczności i gościnności. Na odpoczynek i obiad zatrzymuje się w Seceminie Piesza Pielgrzymka Kielecka. Poszczególne miejscowości przygotowują posiłek dla pielgrzymów, łącznie dla około 2 tys. osób. Wielu mieszkańców tak zaprzyjaźniło się z pielgrzymami, że nie wyobrażają sobie ich nie ugościć. Wdzięczni pielgrzymi pamiętają o rodzinach, korespondują, przyjeżdżają nawet na pogrzeby gospodarzy.

– W czasach powojennych z Secemina wyruszały bardzo liczne pielgrzymki na Jasną Górę – przypomina Proboszcz. Szły stuosobowe pielgrzymki nawet z orkiestrą dętą. Obecnie z Secemina pielgrzymuje zaledwie kilkoro mieszkańców. Czy wrócą się te czasy, kiedy tłumnie szli do Częstochowy starsi, młodsi, dzieci? – Lubimy pielgrzymować po sanktuariach europejskich i do różnych świętych miejsc. Odwiedzaliśmy Fatimę, skąd przywieźliśmy relikwie bł. Hiacynty i Franciszka. Owocem tej pielgrzymki jest nabożeństwo fatimskie – mówi Proboszcz.

In principio…

Obrazy znajdujące się w kościele, jak i jego burzliwe dzieje prowadzą nas do głębi tajemnic teologicznych. W 1556 r. w kościele w Seceminie odbył się słynny na całą Polskę synod kalwinów, na którym Piotr z Goniądza podważył dogmat o Trójcy Świętej. Jak pisał Wiśniewski, był na nim również obecny Mikołaj Rej.

Miasto stało się prężnym ośrodkiem nauki dla arian, działała tutaj filia Akademii Rakowskiej. Stanisław Szafraniec jako kalwin miał wjeżdżać konno do zboru przez wielkie wejście, które zrobiono specjalnie w murze kościoła. Wyłom zamurowano, ale do tej pory pozostał wyraźny ślad. Być może z tym wydarzeniem ma związek obraz z ołtarza głównego przedstawiający Trójcę Świętą. To piękne, nietypowe wyobrażenie. U samej góry Bóg Ojciec, Syn Boży i Gołębica Ducha Świętego, u dołu umieszczono patronów – św. Katarzynę oraz św. Jana z atrybutami. Charakterystyczna wstęga z napisem „In Principio erat verbum” – czyli „Na początku było Słowo” u dołu obrazu znalazła swoje odzwierciedlenie w herbie Secemina, który nawiązuje w heraldycznej wymowie i symbolice do bogatej historii i chrześcijańskich korzeni miejscowości, z których dumni są mieszkańcy.

* * *

Czy wiesz, że...

• Piękna płyta nagrobna Stanisława Szafrańca została usunięta po odzyskaniu świątyni i wrzucona do plebańskiej studni. Po latach wyłowiono płytę i przewieziono do Pieskowej Skały, gdzie można ją obecnie oglądać.
• W Bichniowie znajduje się kaplica dojazdowa. Podczas wojny doszło tam to wielkiej tragedii. Niemcy zamordowali 28 listopada – 42 mieszkańców. W ten sposób mścili się za pomoc, jaką mieszkańcy udzielali partyzantom.
• Parafia ma dwóch patronów. 6 maja obchodzony jest odpust św. Jana. 25 listopada, we wspomnienie św. Katarzyny Aleksandryjskiej dzieci pieką specjalnie pierniki „Katarzynki”.
• Tradycją jest, że przynajmniej kilka razy do roku mieszkańcy zamawiają Msze święte za Ojczyznę.
• W 1869 r. Secemin utracił prawa miejskie. Była to kara caratu za powstanie styczniowe.

Tagi:
sanktuarium

Reklama

Tu Maryja wyprasza cuda

2019-04-03 10:09

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 14/2019, str. I

Pięć lat temu w uroczystość Zwiastowania Pańskiego kościół pw. św. Antoniego Padewskiego we Wrocławiu, od 1998 r. prowadzony przez ojców paulinów, został ogłoszony Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła. Dekret wydał metropolita wrocławski abp Józef Kupny i to on 25 marca br. przewodniczył Mszy św. jubileuszowej

Agnieszka Bugała
Abp Józef Kupny, metropolita wrocławski głosi homilię w Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła we Wrocławiu

Metropolita Wrocławski i Konfrater Paulińskiego Zakonu wygłosił homilię, w której podkreślił, że Bóg chce być obecny w naszej codzienności, chce mieszkać wśród nas. – Wielu tego nie rozumie i mówi: Po co budować kościoły, przecież ja dobrze modlę się w górach?! Mam świetny kontakt z Bogiem na łonie przyrody, nie potrzebny mi kościół... A jednak Bóg chce być między nami – mówił Metropolita – i wkracza w naszą codzienność tak, jak wkroczył w codzienność Maryi w dniu Zwiastowania – z obietnicą i propozycją.

– Chrześcijanin nie może sobie dać wmówić, że wiara jest sprawą prywatną. Musimy wyznawać wiarę na zewnątrz i musimy dawać świadectwo wiary wobec innych. Nie dlatego – tłumaczył Arcybiskup – że chcemy kogoś drażnić albo prowokować, nie dlatego nosimy krzyże. Wyznajemy wiarę, bo spotkaliśmy Jezusa i nie możemy udawać, że nic w naszym życiu się nie zmieniło. Cieszę się, że wspólnie możemy świętować i dziękować Bogu za zdroje łask otrzymanych tutaj za wstawiennictwem naszej Niebieskiej Matki – mówił w homilii. – W takich świętych miejscach jak to, Maryja w sposób szczególny realizuje zadanie zlecone Jej przez Syna umierającego na drzewie Krzyża, by matczyną miłością ogarnęła Jego uczniów. Każdy z nas musiałby teraz głośno wypowiedzieć troski, bóle, nieszczęścia związane z życiem osobistym, rodzinnym, byśmy zdali sobie sprawę z tej wielkiej liczby próśb zanoszonych tutaj przed zatroskane i pełne miłości oblicze Matki. Każdy z nas musiałby także głośno powiedzieć o wszystkich chorobach duszy i ciała, które dzięki wstawiennictwu Matki Bożej zostały uleczone – wtedy poznalibyśmy skuteczność Jej orędownictwa. Nie jest nam dane pojąć tajemnicę orędownictwa Matki Najświętszej w naszych sprawach. Sanktuarium Maryjne jest tym świętym miejscem, w którym Maryja pozwala nam głębiej wejść w tajemnice Jej matczynego serca pełnego miłości do swoich dzieci – mówił abp Józef Kupny.

Obchody (w dniach 22-24 marca) poprzedziło Triuduum Maryjne pt. „Zrujnowana czy odbudowana świątynia? (1 Kor 3)”, które poprowadzili o. Adam Czuszel i Debora Sianożęcka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Oblężenie Jerycha” w Szczecinie

O. Jan Paweł M. Bagdziński OFM, animator Wspólnot Nieustającego Różańca Świętego Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej
Edycja szczecińsko-kamieńska 2/2011

Jerycho jest jednym z najstarszych miast świata i prawdopodobnie najstarszym nieprzerwanie istniejącym siedliskiem ludzkim. Biblijna historia Jerycha zaczyna się od Mojżesza, patrzącego z góry Nebo w Moabie, poprzez Jordan, na zachód i widzącego Negeb, okręg doliny koło Jerycha, miasta palm, aż do Soaru (por. Pwt 34,3). Następnie Jozue poprowadził Izraelitów do Ziemi Obiecanej i jako pierwszy postanowił zdobyć właśnie Jerycho. Archeolodzy twierdzą, że to starożytne miasto otaczał podwójny mur - wewnętrzny o szerokości ok. 4 m oraz zewnętrzny o szerokości 2 m - oceniany na ok. 9 m wysokości. W murach tych zbudowano mieszkania i naszą uwagę zwraca bogobojna kobieta, jaką była Rachab, dzięki temu, że mieszkała ona w domu znajdującym się w tym murze. Czytamy, że ochroniła ona i pomogła szpiegom wysłanym przez Jozuego, ukrywając ich, a potem spuszczając po linie z okna, by mogli uciec (por. Joz 2). Miasto zostało zdobyte i zniszczone w najbardziej niecodzienny sposób. Izraelici maszerowali dookoła miasta przez sześć dni z kapłanami niosącymi Arkę Pana na czele. Siódmego dnia okrążyli miasto siedmiokrotnie i kiedy kapłani zatrąbili w trąby, wznieśli potężny okrzyk i mur zawalił się, Jozue zdobył miasto, oszczędzając jedynie Rachab: „Wraz ze wszystkimi, którzy do niej należą” (por. Joz 6, 1-25). Rachab pojawia się w genealogii Chrystusa i pisze się o niej w jedenastym rozdziale Listu do Hebrajczyków jako o kobiecie mającej wiarę (Hbr 11,31).
Początki „Różańcowego Jerycha” w Polsce związane są z osobą Anatola Kaszczuka, delegata wspólnoty apostolskiej Legionu Maryi z Irlandii do Polski w 1946 r. To właśnie on, kiedy ważyły się losy pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski, zaproponował zorganizowanie i przeprowadzenie siedmiodniowego Kongresu Różańcowego na Jasnej Górze. Podczas którego postanowiono codziennie odprawiać Mszę św., odmawiać Różaniec św. i Koronkę do Miłosierdzia Bożego przed wystawionym Najświętszym Sakramentem w intencji przyjazdu Ojca Świętego. Za radą bp. Stefana Bareły zrezygnowano z Kongresu, nazywając te siedem dni modlitwy „Oblężeniem Jerycha”. Uczestnicy na Jasnej Górze chcieli trwać na modlitwie, by runęły mury zagradzające drogę Ojcu Świętemu do Polski. Wszystkie przeszkody zostały zwyciężone. Anatol Kaszczuk nazywa to wydarzenie pierwszym „Oblężeniem Jerycha”.
Od wielu już lat w różnych diecezjach naszego kraju rozwijają się „Jerycha Różańcowe” organizowane przez wspólnoty Legionu Maryi i Nieustającego Różańca im. Jana Pawła II, którego sekretariat na prośbę wspólnot różańcowych został powołany decyzją abp. Andrzeja Dzięgi dnia 3 października 2010 r. przy sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Szczecinie.
W grudniu 2009 r. w bazylice pw. św. Jana Chrzciciela w Szczecinie zostało zorganizowane pierwsze „Jerycho Różańcowe”, czyli modlitwa przed Najświętszym Sakramentem trwająca bez przerwy przez 7 dni i 7 nocy. Czasami były organizowane w naszej archidiecezji adoracje nazywane „Jerychem”, ale nie było nigdy wcześniej adoracji Najświętszego Sakramentu trwającej tak długi czas, który wyznaczony został przez podanie biblijne. Tylko nieustanna modlitwa Różańca św. trwająca 7 dni i 7 nocy przed Najświętszym Sakramentem może być nazywana „Jerychem”.
„Różańcowe Jerycho” podejmuje następujące intencje: wynagrodzenia Panu Bogu za grzechy narodów Europy i świata; za Ojca Świętego, biskupów, kapłanów, w intencjach Księdza Arcybiskupa; wynagrodzenia za grzechy Polaków i o Polskę według Bożej woli; o nawrócenie nieprzyjaciół Kościoła świętego i Polski; o obudzenie ducha pokuty w Polakach za grzechy całego narodu przeciw życiu; o odkrycie daru Eucharystii w życiu i misji rodziny; o uznanie przez wszystkich Polaków królowania Jezusa Chrystusa w naszym narodzie; o wynagrodzenie Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi za zniewagi wyrządzone przez niewdzięcznych ludzi.
Z błogosławieństwem abp. Andrzeja Dzięgi i jego serdecznym poparciem rozpoczęliśmy nieustanną różańcową modlitwę Kościoła naszej archidiecezji. Nieustanna modlitwa Różańca św. przed Najświętszym Sakramentem „Oblężenie Jerycha” jest wielką siłą i powołaniem każdego wierzącego. 1 maja 2010 r. podczas Mszy św. w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, której przewodniczył abp Andrzej Dzięga, w słowie Bożym zachęcał wszystkich do nieustannej modlitwy z Różańcem św. w ręku, aby wyprosić u Boga kolejny „cud nad Wisłą” dla naszej Ojczyzny.
Zapraszamy serdecznie i oczekujemy, że wierzący Kościoła archidiecezji przyłączą się do wspólnej modlitwy. Wzywamy i zapraszamy członków wszystkich wspólnot parafialnych. Nie pozwólmy na to, aby tak wspaniałe dzieło modlitwy upadło z powodu braku osób chętnych do modlitwy i adoracji przed Najświętszym Sakramentem. Jest nas wciąż za mało. Kilka osób modli się po kilka czy kilkanaście godzin, aby nie przerwać adoracji. Pojawiają się coraz to nowe trudności. Wydaje się, że to nic trudnego dla katolika ofiarować Bogu jedną godzinę raz w miesiącu czy nawet trzydzieści minut.
Jeżeli jesteś gotów podjąć się modlitwy u stóp Jezusa i Matki Najświętszej, to zadzwoń i zgłoś swój udział, wybierając dogodną dla Ciebie godzinę adoracji i kościół. Sprawa jest naprawdę pilna i jesteś bardzo potrzebną osobą. Nie zwlekaj! Matka Boża w Fatimie powiedziała: „Otrzymacie wszystko, o co prosić będziecie”. „«Różańcowe Jerycha» mają się powiększyć w liczbie. Ma trwać nieustanny «bój duchowy», nieustanne błaganie. To jest z nieba nam podany sposób walki z mocami ciemności” - Anatol Kaszczuk.
„Jerycho Nieustannego Różańca św.” w Szczecinie rozpoczyna się zawsze pierwszego dnia i kończy ostatniego dnia o godz. 19.
Od 1. do 8. każdego miesiąca - bazylika pw. św. Jana Chrzciciela, ul. Bogurodzicy 3a,
od 8. do 15. każdego miesiąca - bazylika katedralna pw. św. Jakuba Ap., ul. św. Jakuba 1,
od 22. do 29. każdego miesiąca - parafia pw. Matki Bożej Jasnogórskiej, ul. Orawska 3.
Osoby ze Szczecina mogą się zgłaszać, dzwoniąc pod numerem „Jerycha Różańcowego”: 783-445-333.
W dniach od 15. do 22. każdego miesiąca „Jerycho” odbywa się w Gryfinie w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, ul. Kościelna 30. Osoby chcące przyłączyć się do wspólnej modlitwy z Gryfina i okolic proszone są o kontakt telefoniczny: 608-012-534.
Składam serdeczne podziękowanie wszystkim, którzy włączyli się w dzieło modlitwy zwanej „Jerychem Różańcowym”. Szczególnie osobom podejmującym godziny nocnych adoracji. Sam Bóg jest Wam nagrodą i radością. Jesteście pięknym skarbem Kościoła archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Liberalny dziennik portugalski: chrześcijaństwo najbardziej zwalczaną religią na świecie

2019-04-24 20:27

mz (KAI/Publico) / Lizbona

Liberalny dziennik lizboński "Público" zwraca uwagę, że chrześcijaństwo jest obecnie najbardziej zwalczaną religią na świecie. Nawiązując do wielkanocnych zamachów na Sri Lance gazeta podkreśla, że choć terroryzm dotyka głównie wyznawców islamu, to jednak celowe prześladowania ze strony decydentów politycznych uderzają dziś w wyznawców chrześcijaństwa.

Bożena Sztajner/Niedziela

"Najwięcej aktów terrorystycznych, w których giną ludzie, dokonuje się w państwach muzułmańskich. Z kolei zaplanowane zwalczanie religii prowadzone jest z największą siłą wobec chrześcijaństwa. Programowo zwalczają je liczące się kraje świata, jak Arabia Saudyjska czy Chiny" – odnotował dziennik.

W tym kontekście wskazał na Afrykę i Azję jako kontynenty, na których chrześcijanie są obecnie najbardziej prześladowani. "Wielu dyktatorów, a także radykalnych organizacji atakuje tam chrześcijan, postrzegając ich niekiedy jako przedstawicieli świata zachodniego" – czytamy w gazecie.

Według najnowszych ustaleń w wyniku przeprowadzonych w Niedzielę Wielkanocną 21 kwietnia zamachów w Sri Lance zginęło co najmniej 359 osób, w większości chrześcijan a ponad 500 zostało rannych. W obu tych grupach było prawie 40 cudzoziemców. Terroryści-samobójcy dokonali serii ataków na dwa kościoły katolickie i jeden protestancki oraz na cztery luksusowe hotele. Po zamachach władze kraju oskarżyły o ich przeprowadzenie miejscową organizację islamistyczną National Thowheeth Jana'ath (NTJ), wskazując, że sprawcy korzystali z pomocy zagranicznej siatki terrorystycznej. 23 bm. odpowiedzialność za ataki wzięło na siebie Państwo Islamskie (IS).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem