Reklama

Papież u swoich

Dziewiąta zagraniczna pielgrzymka papieża Franciszka jest w szerokim sensie podobna do wcześniejszych. Problemy – zarówno społeczne, jak i kościelne – z małymi niuansami są bowiem w zglobalizowanym świecie podobne pod każdą szerokością geograficzną. Z drugiej strony ta pielgrzymka jest wyjątkowa z jednego, podstawowego i oczywistego względu. Papież przybył po długim czasie – dokładnie po dwóch latach – do tych, wśród których wyrósł i dzięki którym nabrał charakterystycznej wrażliwości, którą wniósł do Watykanu i całego Kościoła. Ten kontekst sprawiał, że słowa papieża Franciszka stawały się jeszcze donioślejsze

Niedziela Ogólnopolska 28/2015, str. 10-11

Forum/Splash News

Do Ekwadoru Papież leciał niemal całą niedzielę 5 lipca. Wyruszył tuż po 9 z rzymskiego lotniska, by po 12 godzinach i 40 minutach lotu wylądować w stolicy Ekwadoru – Quito. Lot był długi, zatem Papież, który ma przecież swoje lata, musiał go odczuć, choć nie dał poznać po sobie zmęczenia. W pierwszych słowach po wylądowaniu – jedynych, które uda nam się zrelacjonować w tym numerze „Niedzieli” przed jego zamknięciem – można było dostrzec autentyczną radość ze spotkania ze „swoimi”. Ekwadorczycy odwzajemniali te uczucia, z radością witając swojego Papieża. W powitaniu padły słowa, które, zdaje się, będą wytyczać szlak pielgrzymki: różnice, dialog, uczestnictwo bez wykluczeń, postęp i rozwój, najsłabsi, piękna ziemia i zagrożone mniejszości. Klucze do stawienia czoła tym wyzwaniom – mocno podkreślił Papież – są w Ewangelii i Ojciec Święty przybył, aby o tym przypomnieć i przekonać do tego polityków i całe narody oraz zapewnić o współpracy całego Kościoła.

Trzy siostry

Franciszek jest konsekwentny. Nadal jako cel pielgrzymek wybiera kraje z peryferii. Tym razem, choć udał się na rodzinny kontynent, jako cel swojej pierwszej pielgrzymki do Ameryki Południowej – pomijając wizytę w Brazylii, która była ustalona wcześniej i związana ze Światowymi Dniami Młodzieży – wybrał nie wielki trójkąt geopolityczny tego kontynentu, czyli najbliższą mu Argentynę, najpotężniejszą Brazylię czy Meksyk, ale Ekwador, Boliwię i Paragwaj. Kraje nie najważniejsze na kontynencie, nie najbardziej znane, niebędące pierwszoplanowymi graczami zglobalizowanego świata czy nawet w mniejszej skali – kontynentu. O wybranych przez Franciszka krajach mówi się i pisze znacznie rzadziej, można nawet powiedzieć, że są zapomniane, choć w ostatnim czasie pod pewnymi względami wybijają się. – To trzy siostry – mówił o nich Ojciec Święty w wideoprzesłaniu przed pielgrzymką.

Walka ze stereotypami

Dla tych krajów papieska pielgrzymka jest przede wszystkim szansą na skuteczną walkę ze stereotypami, funkcjonującymi po dziś dzień w myśleniu milionów ludzi na całym świecie, dla których Ameryka Południowa to nadal dyktatura, bieda i gigantyczne problemy ekonomiczne. Dziś, o czym mało kto wie, wszystkie trzy państwa, do których przybywa Papież, mają na swoim koncie niemałe sukcesy ekonomiczne i społeczne. Wiele udało się zrobić w kwestii walki z wykluczeniem i ubóstwem oraz rozwoju gospodarczego, a na wskaźniki tego ostatniego większość państw świata może popatrzyć z zazdrością: Ekwador – 4 proc., a Boliwia i Paragwaj – 5 proc. Papież, oczywiście, nie przebywał w krainie powszechnej szczęśliwości. Wyzwania nadal są potężne, a wśród nich: walka z wykluczeniem, nierównościami społecznymi, handlem narkotykami, przemocą oraz utrwalenie samej kultury demokracji.

Reklama

Kontekst religijny

Taki mniej więcej jest ważny dla Franciszka społeczny kontekst pielgrzymki. Nie mniej istotny jest ten religijny. Ojciec Święty jest wszak pasterzem całego Kościoła, a 40 proc. pielgrzymującego na drogach wiary ludu Bożego mieszka na jego rodzimym kontynencie. Pierwszy Papież z Ameryki Łacińskiej jest – to oczywiste – bardzo popularny na swoim kontynencie. Ludzie – katolicy w szczególności – ufają mu i pokładają w nim nadzieję. Kościół jednak od lat zmaga się z wyzwaniami, wśród których największym jest aktywność sekt protestanckich, które uwiodły – mówiąc skrótowo – dużą grupę katolików. Wystarczy przypomnieć – bo wielokrotnie pisaliśmy o tym w „Niedzieli” – że o ile we wczesnych latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku 90 proc. mieszkańców Ameryki Płd. przyznawało się do katolicyzmu, to w ubiegłym roku już tylko 69 proc. deklarowało „wierność Rzymowi”. Kościół szuka nowych sposobów i dróg dotarcia do człowieka, czego dowodem jest słynny dokument końcowy V Konferencji Ogólnej Episkopatu Ameryki Łacińskiej i Karaibów w Aparecidzie z 2007 r., który mówi nie tyle o zmianie strategii i planów, ile o czymś znacznie głębszym: o konieczności duszpasterskiego nawrócenia Kościoła. – Czasami nie wystarczy ograniczyć się do zmian i przeróbek w wystroju domu, lecz trzeba zmienić dom – krótko scharakteryzował jego istotę jeden z liderów Kościoła w Ameryce Płd. kard. Óscar Rodríguez Maradiaga z Hondurasu.

Wizyta ważna dla całego Kościoła

W napiętym programie papieskiej pielgrzymki – w każdym z trzech krajów Papież przebywał ok. 48 godzin – były publiczne Msze św., spotkania z politykami, przedstawicielami duchowieństwa, młodzieżą oraz, oczywiście, z dotkniętymi różnymi obliczami biedy: starszymi i chorymi (Ekwador), więźniami (Boliwia) i mieszkańcami slumsów (Paragwaj). Koloryt maryjny nadawały jak zawsze wizyty w znanych Franciszkowi sanktuariach maryjnych. Praktycznie w każdym państwie Papież odwiedził miejsca związane z kultem Maryi: w Ekwadorze było to sanktuarium El Quinche w Quito, w Boliwii – poświęcona Matce Bożej Królowej Pokoju katedra w La Paz i wreszcie w Paragwaju – Caacupè, sanktuarium Matki Bożej od Cudów, w którym Franciszek spotkał się z tysiącami swoich rodaków z Argentyny. Pielgrzymki do Ameryki Łacińskiej nie można traktować jako wyizolowanego „eventu” – jest to wydarzenie o znaczeniu ogólnokościelnym, będące częścią duszpasterskiego planu Papieża. Kolejnymi znaczącymi krokami w jego realizacji, ku którym obecna pielgrzymka wiedzie, są: wrześniowa pielgrzymka na Kubę i do USA oraz wizyta w ONZ, a także październikowy synod poświęcony rodzinie. Wizyta w Ameryce Południowej pozwoli jeszcze bardziej zrozumieć papieża Franciszka i jego widzenie Kościoła.

2015-07-07 11:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rzym: nie żyje dziennikarz Marek Lehnert

2020-03-28 19:02

EKAI

W sobotę 28 marca w Rzymie zmarł niespodziewanie Marek Lehnert, znakomity watykanista i publicysta, współpracownik m.in. Polskiego Radia i Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Marek Lehnert urodził się 19 lipca 1950 r. Ukończył studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. dziennikarstwem był związany od 1970 r., kiedy wygrał konkurs reporterski "Tygodnika Powszechnego" i rozpoczął trwającą 30 lat współpracę z tym czasopismem. Od 1975 r. mieszkał we Włoszech. W latach 1980-84 był redaktorem polskiego wydania "L'Osservatore Romano". Następnie, aż do 1993 r. był korespondentem Radia Wolna Europa z Rzymu i Watykanu, a w latach 1994-2017 - Polskiego Radia. Współpracował także z Katolicką Agencją Informacyjną.

Wraz z Andrzejem Drzycimskim opublikował książkę pt. "Osiem dni w Polsce", poświęconą papieskiej wizycie w ojczyźnie w 1983 r. Był też autorem tomików poetyckich opublikowanych w języku polskim oraz włoskim. W 2019 r. nakładem Wydawnictwa Znak ukazała się jego ostatnia publikacja, zatytułowana "Korespondent. Przełomowe wydarzenia, kulisy niezwykłych spotkań, tajemnice życia w Watykanie".

CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski zawierzył archidiecezję krakowską opiece Matki Bożej Kalwaryjskiej

2020-03-29 14:12

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

W niedzielę 29 marca abp Marek Jędraszewski nawiedził Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej i zawierzył archidiecezję krakowską opiece Matki Bożej Kalwaryjskiej. Metropolita krakowski przekazał też Bernardynom relikwie św. Karola Boromeusza, by u świętego biskupa Mediolanu wypraszali ustania epidemii.

Zawierzenie archidiecezji krakowskiej Matce Bożej Kalwaryjskiej

w dniu 29 marca 2020 roku

„Witaj, Królowo, Matko Miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj!”. Tymi właśnie słowami zwracał się do Ciebie, Matko Boża Kalwaryjska Twój wielki Czciciel, święty Jan Paweł II Wielki, kiedy po raz ostatni przebywał w tym sanktuarium w dniu 19 sierpnia 2002 roku.

Tymi samymi słowami pragniemy serdecznie pozdrowić Ciebie, nasza Królowo i Matko Miłosierdzia, dzisiejszego dnia, w 5. Niedzielę Wielkiego Postu 2020 roku, by z całym zaufaniem powierzyć Tobie losy archidiecezji krakowskiej w czasie, gdy Polska, Europa i świat cały są dotknięci pandemią koronawirusa.

Pragniemy bardzo, aby naszym udziałem stało się to, co św. Jan Paweł II wyznał tu przed osiemnastu laty: „Ile razy doświadczyłem tego, że Matka Bożego Syna zwraca swe miłosierne oczy ku troskom człowieka strapionego i wyprasza łaskę takiego rozwiązania trudnych spraw, że w swej niemocy zdumiewa się on potęgą i mądrością Bożej Opatrzności. (…) To miejsce w przedziwny sposób nastraja serce i umysł do wnikania w tajemnicę tej więzi, jaka łączyła cierpiącego Zbawcę i Jego współcierpiącą Matkę. A w centrum tej tajemnicy miłości każdy, kto tu przychodzi, odnajduje siebie, swoje życie, swoją codzienność, swoją słabość i równocześnie moc wiary i nadziei – tę moc, która płynie z przekonania, że Matka nie opuszcza swego dziecka w niedoli, ale prowadzi je do Syna i zawierza Jego miłosierdziu”.

Wpatrzeni w Ciebie, do której z taką miłością i z tak bezgranicznym zaufaniem tuli się Twój Boski Syn, wołamy: „Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa, błogosławiony Owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!”.

Wejrzyj zatem, łaskawa Pani, na lud archidiecezji krakowskiej, który od wieków pozostaje wierny Tobie i Synowi Twemu i który zawsze pokładał nadzieję w Twojej matczynej miłości.

Wejrzyj, zwróć na nas swe miłosierne oczy.

Wypraszaj u swego Syna to, czego dzieci Twoje dzisiaj najbardziej potrzebują.

Rodzinom daj miłość, która pozwala przetrwać wszelkie trudności.

Powstrzymaj epidemię, która zagraża życiu i zdrowiu tak wielu ludzi w naszej Ojczyźnie, w Europie i na świecie.

Zmarłych wprowadź do Królestwa Twego Syna, Jezusa Chrystusa, który powiedział o Sobie: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11, 25).

Chorym i cierpiącym daj nadzieję powrotu do zdrowia.

Przebywających na kwarantannie obdarz siłą cierpliwego trwania.

Spragnionym Eucharystii dozwól zakosztować słodyczy Komunii świętej duchowej.

Szukającym prawdy otwórz oczy na tę Światłość świata, którą jest Twój Boży Syn, Jezus Chrystus.

Pozostającym w domach pozwól właściwie odczytywać znaki czasu, jakie obecnie daje nam Boża Opatrzność.

Zagubionym w życiu ukaż drogę wiodącą do nieba.

Wątpiącym daj siłę wiary, która oprze się wszelkim burzom i zawieruchom dziejowym.

Rządzącym daj mądrość i roztropność, zwłaszcza wtedy gdy muszą podejmować trudne decyzje służące dobru naszej Ojczyzny.

Lekarzy, pielęgniarki i całą służbę zdrowia obdarz łaską ofiarnego poświęcania się dla ratowania zdrowia i życia ich braci i sióstr.

Pracowników służb mundurowych i wolontariuszy natchnij duchem gotowości do wypełniania ich zadań dla dobra społeczeństwa.

Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna w oddawaniu co dnia życia za owce.

Wszystkich, a zwłaszcza osoby życia konsekrowanego, obdarz żarliwością solidarnej modlitwy za innych.

Matko Bolesna! Pani Kalwaryjska! Ty na wzgórzu Golgoty wiernie trwałaś przy swoim umierającym Synu. Ty byłaś świadkiem Jego błagań zanoszonych do Ojca niebieskiego o miłosierdzie i przebaczenie dla tych, którzy „nie wiedzą, co czynią”. Ty widziałaś przebite włócznią żołnierza Serce Twego Syna, z którego wypłynęły zdroje miłosierdzia dla całego świata. Pokornie Cię prosimy, o Matko nad matkami: przekaż łaskawie Przenajświętszemu Sercu Twojego Syna te nasze prośby i błagania, które z taką ufnością Tobie teraz przedstawiamy. „O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj”. Amen.

Po odczytaniu aktu zawierzenia odśpiewano suplikacje. Metropolita udzielił błogosławieństwa relikwiami św. Karola Boromeusza, które przekazał dziś do kalwaryjskiego sanktuarium, by u świętego biskupa Mediolanu Ojcowie Bernardyni wypraszali ustania epidemii.

Św. Karol Boromeusz był arcybiskupem Mediolanu, gdy w XVI w. miasto kilkukrotnie nawiedzały epidemie. Biskup wówczas nakazywał otwierać spichlerze i rozdawać żywność ubogim, osobiście spowiadał chorych i udzielał im sakramentów. Używając prywatnych funduszy i zadłużając się, starał się nakarmić do 70 tysięcy ludzi dziennie. Podczas epidemii ospy w 1577 r. prowadził boso procesję pokutną ulicami miasta, po której epidemia wygasła.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję