Reklama

Tylko miłość jest zdolna pokonać wszelkie przeciwności

Kazanie bp. Romana Marcinkowskiego wygłoszone w świątyni Miłosierdzia i Miłości - katedrze Kościoła Starokatolickiego Mariawitów na zakończenie Tygodnia Modlitwy o Jedność Chrześcijan

Niedziela płocka 6/2003

W świątyni Miłosierdzia i Miłości kończymy dzisiaj Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan, którego hasłem były słowa ten skarb przechowujemy w glinianych naczyniach (2 Kor 4, 7). "Ten skarb" - to znaczy wiarę w Chrystusa, którą otrzymaliśmy w darze. Trzeba wytężonego i ustawicznego czuwania, by samemu jej nie utracić, nie pomniejszyć, czy nie zniekształcić; by to "gliniane naczynie", jakim jesteśmy, nie zostało stłuczone przez grzech braku odpowiedzialności za zbawienie swoje i innych. Gromadzimy się w najważniejszym dla mariawitów miejscu i słowami aktu poświęcenia całego rodzaju ludzkiego Najdroższemu Sercu Jezusowemu, wspólnego mariawitom i katolikom, prosimy z pokorą i żarliwością Chrystusa, Zbawiciela i Odkupiciela człowieka: "Króluj tym, których albo błędne mniemania uwiodły, albo niezgoda od Boga odłączyła; przywiedź ich do przystani prawdy i jedności wiary, aby rychło nastała jedna owczarnia i jeden Pasterz, którym Ty jesteś, Panie, utajony w Przenajświętszym Sakramencie.
Spraw, aby po wszystkiej ziemi, od końca do końca, rozbrzmiewał jeden głos: Chwała bądź Bożemu Sercu, przez które nam stało się zbawienie; Jemu cześć i chwała na wieki" (Książka do nabożeństwa dla czcicieli Przenajświętszego Sakramentu, Wydawnictwo Płock Starokatolickiego Kościoła Mariawitów 1988, s. 23-24).

Miłość zasadą jedności

Ewangelia dzisiejsza stanowi fragment tzw. arcykapłańskiej modlitwy Jezusa, którą zanosił do Ojca w Wielki Czwartek, tuż po ostatniej Wieczerzy, na kilka godzin przed śmiercią. Wołał do swego Ojca: "nie tylko za nimi (tj. za Apostołami) proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie. Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie - aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał" (J 17, 20-21).
Ze słów Jezusa "aby wszyscy stanowili jedno" wypływa troska by ci, którzy przyjmą Jego naukę, żyli w zgodzie ze sobą. Jezus doskonale znał ludzką słabość do kłótni, zazdrości i uporu. Czytamy o tym niejednokrotnie w Ewangelii. Skłonność ta blokuje siłę przekonującą słów Jezusa. Jak może świat poznać Jezusa i przyjąć Jego Ewangelię, jeśli Jego uczniowie będą żyli w niezgodzie?
Tylko przez jedność w miłości posłannictwo chrześcijan stanie się skuteczne w świecie. Jeśli ta jedność będzie widoczna, wtedy ludzie słyszący Ewangelię uwierzą; więcej - poznają, że Jezus jest naprawdę Synem Bożym, że On głosił Ewangelię miłości i przebaczenia i że ta miłość Boża objawiona w Jezusie została wylana na ludzi. Jedność chrześcijan jest też gwarantem obecności Jezusa, bo przecież to On mówi: "gdzie dwaj albo trzej są zgromadzeni w Moim imieniu, tam Ja jestem pośród nich" (Mt 18, 20). Prawdziwa jedność Kościoła jest możliwa tylko wtedy, gdy opiera się na wzajemnej więzi osób Boskich: "jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w nas".
Wzruszające świadectwo wzywające do jedności Kościoła zostawił nam św. Ignacy - biskup Antiochii, który poniósł śmierć męczeńską w Rzymie w 107 r. W jednym ze swych listów (a zostawił ich siedem) pisał:
"Wszyscy więc tym samym Bożym owiani duchem, szanujcie się wzajemnie i niech nikt nie patrzy na bliźniego oczyma ciała, ale w Jezusie Chrystusie zawsze się wzajemnie miłujcie. Unikajcie rozdwojenia i nauk fałszywych. Nie brak bowiem wilków, które pod pozorem prawdy uwodzą złą pożądliwością dążących do Boga; zachowajcie jedność i nie dopuście ich do siebie. Tam, gdzie panuje rozdwojenie i gniew, Bóg nie mieszka. Upominam was: w swych uczynkach nie powodujcie się gniewem, lecz nauką Chrystusową. Jedno jest Ciało Pana naszego Jezusa Chrystusa i jeden kielich, by nas zjednoczyć z krwią Jego. Jeden ołtarz, jak też jeden biskup z kapłanami i diakonami. W ten sposób wszystko, co czynicie, będziecie czynić po myśli Bożej". Karmię was tym, czym sam żyję, Warszawa 2000, s. 123-124).

Potrzeba miłości

Świat jest podzielony. Ciągle się toczą większe i mniejsze wojny. Chrześcijanie są skłóceni i podzieleni. Rodziny rozdarte. Chciałoby się powiedzieć, że wszystko dzieje się jakby na przekór Chrystusowi. Nie wróży to niczego dobrego dla rodziny ludzkiej. Dzisiejszą Ewangelię trzeba potraktować jako wezwanie do modlitwy o lepszy świat i zobowiązanie do życia Chrystusową miłością.
A przecież człowiek najbardziej potrzebuje miłości. Potrzebuje jej tak, jak chleba, słońca, wody, powietrza. Potrzebuje miłości prawdziwej, ojcowskiej, Bożej. W nas zaś mało jedności. Wciąż coś nas bardziej dzieli, niż łączy. Coraz bardziej oddalamy się od siebie. Często słyszy się słowa skargi: coraz trudniej spotkać dzisiaj człowieka. To stwierdzenie jest bardzo bolesną prawdą. Dzisiaj ludzie coraz mniej się spotykają, oni się jedynie o siebie ocierają, a owe otarcia zostawiają rany. Popatrz na ludzi na ulicach, w miejscach pracy - potrącają się, przepychają, depczą samych siebie.
Jesienią 2000 r. ukazała się płyta Ryszarda Rynkowskiego Dary losu. Jest tam utwór Ten sam klucz, w którym odczytuję wiele sytuacji z codziennego życia.
"Powiedz mi,
Dlaczego z naszych domów wieje chłód?
W dotyku klamek - mieszka tylko lód?
A ludzi bliskich - zamiast czułych słów
Łączy tylko... ten sam klucz.
Powiedz mi,
Dlaczego ojciec z synem obcy są?
Mijają się jak cienie - w oczach mają wosk
A kiedyś tyle serca, tyle czułych słów
Dzisiaj - tylko ten sam klucz.
Tu matka, a tam córka, zobacz, wspólny dom
Dla obcych są tak miłe jak najczulsza dłoń
Dla siebie takie obce, żadnych miłych słów
Co je łączy? Ten sam klucz.
Sycimy się miłością, która cudza jest
Grzejemy się w jej blasku, w ogniach obcych świec,
A nam przez gardło w domu nie chcą przejść
zwykłe słowa: kocham cię.
Bo niebo jest w nas zamknięte na klucz
Dziś otwórz je nam,
Panie mój".
(Ks. Leszek Pintel, Słowa za Bóg zapłać. Homilie. Sandomierz 2001 s. 222-223)

Reklama

Nieśmy miłość w świat

Patrząc na tę oziębłość, brak miłości, chciałoby się nieraz szukać usprawiedliwienia i powiedzieć: takie przyszły czasy. Tak - ale te czasy my tworzymy. One są takie, jakimi my jesteśmy i dzieci są takie, jacy są rodzice; bo jeśli w domu brak ciepła i miłości, brak serdeczności i szacunku, brak uczciwości i oddania sobie; jeśli w domu brak Chrystusa i Jego Ewangelii, to przecież te postawy przenoszone są na dzieci i młodzież. Czasy są takie, jacy wszyscy jesteśmy; będą takie, jakimi będziemy.
Jezus dziś z całą mocą i żarem mówi, że bycie jedno wierzących w Niego, tak jak On z Ojcem jedno stanowi, będzie przekonującym dowodem dla świata, że Bóg Ojciec Go do nas posłał.
Niech te słowa Ewangelii szczególnie pozostaną w naszym sercu. Zabierzmy je ze sobą jako skarb, który złożony został w nasze słabe ciało. Niech one nas przemieniają. Zanieśmy to ewangeliczne przesłanie do wszystkich, których codziennie spotykamy. Zanieśmy je najpierw do swego domu, do sąsiadów, do miejsca pracy, na ulicę. Bądźmy głosicielami jedności i miłości. Niech ci, którzy patrzą na nas, widzą, że w dzisiejszych czasach można żyć po Bożemu, można żyć z Bogiem w sercu, można żyć z Bożą miłością, w jedności z Bogiem i ludźmi.
Z pewnością usłyszysz, że kto tak postępuje, to dziwak, naiwniak, zacofaniec. Niech mówią. Zapytaj, co mogą ci zaproponować? Co podać jako dobrą receptę na życie? Z ich życia często wynika, że trzeba pchać się przez życie, wycisnąć z niego co się da, nie przejmować się niczym, swoje osiągnąć, z nikim się nie liczyć. Jakże często żyją tylko swoimi sprawami. Niekiedy bardziej przejmują się problemami filmowych bohaterów niż sprawami własnego domu, swoich bliskich. Znam takich, dla których ważniejsze są problemy telewizyjnych Lubiczów, Złotopolskich niż ich własne. Słyszałem takie usprawiedliwienia: skoro w telewizji widzę takie, a nie inne zachowania, to dlaczego nie mogę i ja spróbować? Nie możesz, bo zginiesz! Nie możesz, bo zatracisz siebie! Nie możesz, bo stracisz grunt pod nogami! Nie mogę, bo moim Panem i Zbawicielem jest Chrystus!
Zanurz się w Bogu, który jest Miłością. Zacznij żyć Jego Życiem i Jego Prawdą. Zobaczysz inaczej siebie, ludzi i otaczający Cię świat.
Twoje oczy będą widziały wszystko, jak oczy samego Chrystusa.
Twoje uszy będą słyszały tak, jak sam Chrystus.
Twoje ręce, nogi będą naznaczone Jego obecnością.
Twoje serce będzie kochało sercem Chrystusa.
Będziesz wszystko nasycał Chrystusem.
Dzisiaj możesz wyjść z tej świątyni radosny i bogaty.
Nie będziesz bogaty w dobra materialne.
Nie powiększy się dzisiaj stan twojego konta.
Nie przybędzie pieniędzy w portfelu.
Nie zmniejszą się wydatki.
Ale możesz być bogatszy w miłość, którą ofiaruje Ci Jezus.
Możesz być wielki duchem.
Możesz zostać ubogaconym o radość spotkania w jedności i miłości.
Możesz odzyskać równowagę ducha i nabrać sił, bo niczego się nie boję, jeśli Pan jest ze mną.
Możesz doświadczyć, jak bardzo Cię kocha. Ceną miłości do Ciebie jest Jego Ciało i Jego Krew wydana za życie Twoje i Świata.

Drogi do jedności

Doprowadzenie do pełnej jedności Kościoła jest zadaniem niełatwym i wymaga spełnienia wielu warunków. Najważniejsze z nich to: stała odnowa Kościoła w coraz większej wierności jego powołaniu; nawrócenie serca, by wieść życie według Ewangelii, ponieważ to niewierność członków Kościoła wobec daru Chrystusowego powoduje podziały; wspólna modlitwa, ponieważ nawrócenie serca i świętość życia w połączeniu z publicznymi i prywatnymi modlitwami o jedność chrześcijan należy uznać za duszę całego ruchu ekumenicznego; wzajemne poznanie braterskie; formacja ekumeniczna wiernych i kapłanów; dialog między teologami i spotkania między chrześcijanami różnych kościołów i wspólnot; współpraca między chrześcijanami w różnych dziedzinach służby ludziom.
Trzeba mieć świadomość, że plan pojednania wszystkich chrześcijan w jedności jednego i jedynego Kościoła Chrystusowego przekracza ludzkie siły i zdolności. Całą nadzieję trzeba złożyć w modlitwie Chrystusa za Kościół (por. KKK 821-822).
Ważne, by dialog ekumeniczny toczył się w duchu wzajemnego szacunku i wierności prawdzie. Prawdziwa jedność wspólnoty ochrzczonych w imię Trójcy Świętej nie dokona się jedynie przy pomocy spektakularnych znaków, gestów, wspólnych deklaracji. To jest potrzebne, ale to nie wystarczy. Pełną jedność osiągnie się we wspólnocie wierzących w Chrystusa dopiero wtedy, gdy odezwie się potrzeba zaświadczenia o jedności wbrew historycznym podziałom, a więc wtedy, kiedy wszyscy chrześcijanie zechcą rzeczywiście czynić prawdę w miłości.
Tylko Ten, którego nosimy w "kruchych naczyniach", może uczynić skutecznym nasz człowieczy wysiłek naprawienia bolesnych pęknięć Jego Kościoła. To on w swoim miłosierdziu leczy skutki podziałów i przywraca nadzieję powrotu do jedności. Zechciejmy przeto otworzyć szeroko nasze serca, umysły i wolę na objawioną nam przez Chrystusa tajemnicę miłości Boga urzeczywistnianej na co dzień w miłości bliźniego. Nasza szczera i silna wola może bowiem wiele.
Tylko miłość jest zdolna pokonać wszelkie przeciwności. Pozwólmy jej zatem odnieść zwycięstwo. Niech tak się stanie. Prośmy Chrystusa, byśmy jak najszybciej z tego samego kielicha pili Chrystusową krew, czego znakiem niech będzie ten kielich, ofiarowany dzisiaj przez nas Kościołowi Starokatolickiemu Mariawitów.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: Wierni powrócili na plac Świętego Piotra, by wysłuchać papieża

2020-05-24 13:51

PAP

Po raz pierwszy od ponad dwóch miesięcy wierni powrócili w niedzielę na plac Świętego Piotra, by wysłuchać i zobaczyć papieża Franciszka. W południe zwrócił się on do wszystkich z biblioteki w Pałacu Apostolskim, a potem stanął w oknie i błogosławił obecnych.

Plac Świętego Piotra i bazylika watykańska zostały otwarte 18 maja po trwającej od marca przerwie z powodu pandemii.

W obchodzoną w niedzielę we Włoszech i w innych krajach uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego wierni po raz pierwszy od wielu tygodni mogli wejść na plac w czasie południowej modlitwy maryjnej. W dalszym ciągu Franciszek odmawia ją nie w oknie, ale w bibliotece, a jego rozważania i pozdrowienia transmitują watykańskie media.

Dziesiątki ludzi słuchały go i oglądały na telebimie, stojąc na placu przed bazyliką w zalecanej odległości od siebie. Niektórzy mieli maseczki. Przestrzegania zasad bezpieczeństwa sanitarnego pilnowali obecni tam policjanci.

Zwracając się do wszystkich, papież wyraził bliskość z katolikami w Chinach.

Nawiązując do niedzielnej uroczystości Matki Bożej z Szeszan-patronki Chin, obchodzonej jako dzień modlitw za Kościół w tym kraju, Franciszek powiedział tamtejszym wiernym: "Pragnę zapewnić was, że Kościół powszechny, którego jesteście integralną częścią, podziela wasze nadzieje i wspiera was w chwilach prób".

Podkreślił następnie, że modli się też za "wszystkich ludzi dobrej woli, którzy w tych trudnych czasach, w każdym zakątku świata pracują z pasją i zaangażowaniem dla pokoju, dialogu między narodami, służby na rzecz ubogich, ochrony stworzenia i dla zwycięstwa ludzkości nad każdą chorobą ciała, serca i duszy".

Papież mówił także o obchodzonym tego dnia przez Kościół Światowym Dniu Środków Społecznego Przekazu. "Niech to wydarzenie zachęci nas do opowiadania i przekazywania budujących historii, które pomogą nam zrozumieć, że wszyscy jesteśmy częścią historii większej od nas i że możemy z nadzieją spoglądać w przyszłość, jeśli naprawdę zaopiekujemy się innymi jak bracia" - wskazał Franciszek.

Przypomniał, że miał udać się w niedzielę do miasta Acerra koło Neapolu na południu Włoch, na teren zwany "Ziemią Ogni". To poważnie zanieczyszczony obszar w regionie Kampania, na którym od lat dochodzi do procederu palenia przez mafię toksycznych odpadów, bardzo niebezpiecznych dla zdrowia ludności. Papież wyjaśnił, że podczas wizyty, przełożonej z powodu epidemii koronawirusa, chciał udzielić wsparcia mieszkańcom tych terenów oraz wszystkim, którzy walczą ze zjawiskiem ich zatruwania.

Franciszek nawiązał też do piątej rocznicy publikacji jego ekologiczno-społecznej encykliki "Laudato si'" i ogłosił, że do 24 maja 2021 r. trwać będzie specjalny rok dedykowany refleksji nad nią.

"Zachęcam wszystkie osoby dobrej woli, by przyłączyły się do troski o nasz wspólny dom oraz naszych najsłabszych braci i siostry" - dodał papież. Poinformował o tym, że gotowa jest specjalna modlitwa w tej intencji.

Po wygłoszeniu rozważań i odmówieniu modlitwy Regina coeli Franciszek stanął w oknie Pałacu Apostolskiego i pozdrowił oraz pobłogosławił obecnych tam ludzi, którzy głośno go witali i oklaskiwali.

Przez ponad dwa miesiące papież oglądał i błogosławił pusty plac.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ cyk/

CZYTAJ DALEJ

Dworczyk o wizycie szefa rządu w kawiarni: w takiej sytuacji trzeba powiedzieć "przepraszam"

2020-05-25 19:55

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

Dworczyk

żródło: wikipedia.org

Szef KPRM Michał Dworczyk

Trzeba powiedzieć w takiej sytuacji: przepraszam; jeżeli wkrada się błąd, to trzeba przeprosić - podkreślił w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk, pytany o wizytę premiera Mateusza Morawieckiego w kawiarni w Gliwicach. Zapewnił, że kancelaria premiera wyciągnie z tej sytuacji wnioski.

W piątek szef rządu odwiedził Śląsk. W tym dniu zamieścił wpis na Twitterze dotyczący sytuacji w gastronomii. "+Dzięki Tarczy możemy tutaj siedzieć i patrzeć spokojnie w przyszłość+ - usłyszałem od właścicieli restauracji. Gastronomia to ważna dziedzina gospodarki i infrastruktura społeczna, wzmacniająca więzi między ludźmi. Korzystajcie ze swoich ulubionych, lokalnych restauracji" - napisał premier.

Do wpisu dołączono zdjęcia, na którym szef rządu siedzi przy stoliku z trzema osobami, w bliskiej odległości, bez maseczek. Po tym wpisie, premierowi stawiano zarzuty, że nie przestrzega przepisów mówiących, że w czasie wizyty w kawiarni czy restauracji z obcymi osobami m.in. trzeba zachować odległość 1,5 metra.

"Trzeba powiedzieć w takiej sytuacji: przepraszam. Jeżeli wkrada się błąd, to za ten błąd trzeba przeprosić" - oświadczył Dworczyk pytany w Polsat News o wizytę premiera w kawiarni. Jak zaznaczył, nie jest prawdą, iż władza może więcej niż przeciętny obywatel.

"Wewnątrz Kancelarii, bo to my zapewniamy obsługę pana premiera, wyciągniemy z tego wnioski" - zapewnił minister. Dworczyk pytany, czy będą wyciągnięte konsekwencje wobec osoby odpowiedzialnej za tę sytuacje ocenił, że "są to wewnętrzne sprawy kancelarii premiera". "Jestem pewny, że taka sytuacja nie powtórzy się" - zapewnił.

Na stwierdzenie, że zaistniała w piątek sytuacja mogła być spowodowana "niezbyt precyzyjnymi przepisami" Dworczyk ocenił, że "zawsze można postulować o to, aby przepisy były jaśniejsze, bardziej precyzyjne". "My, wprowadzając różnego rodzaju obostrzenia związane z pandemią, staraliśmy się formułować przepisy, aby one były jasne i zrozumiałe, ale oczywiście zdarzały się sytuacje, gdzie takie wątpliwości się pojawiały" - podkreślił szef KPRM.

Rzecznik rządu Piotr Müller w poniedziałek w TVN24 powiedział, że na posiedzeniu rządowego zespołu kryzysowego, gdy była omawiana sytuacja związana z gastronomią, była decyzja by zalecenie dotyczące liczby osób, które mogą siedzieć przy stoliku miało "charakter miękki". A ostatecznie - jak mówił rzecznik rządu - zostało wydane przez Głównego Inspektora Sanitarnego w formie zalecenia obowiązującego.

"Pan premier został przez swoje zaplecze, i ja chciałem za to przeprosić, źle poinformowany, po prostu miało być to zalecenie miękkie (...). Premier z naszej winy nie miał świadomości tego, że to zalecenie ma jednak charakter obowiązujący w myśl przepisów o inspekcji sanitarnej. I za to w imieniu zaplecza premiera chciałem przeprosić" - powiedział Müller.(PAP)

autor: Monika Zdziera

mzd/ par/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję