Reklama

Wesele Wesel

2015-07-29 08:05

Ks. Łukasz Jaksik
Niedziela Ogólnopolska 31/2015, str. 47

Tegoroczne Wesele Wesel będzie przebiegać pod hasłem: „Nawrócenie i ewangelizacja rozpoczyna się w rodzinie”. Po raz kolejny organizatorzy udowodnią, że alkohol nie musi towarzyszyć weselom, a dla coraz liczniejszej grupy jest wręcz zbędny

Hasło spotkania nie jest przypadkowe. Organizatorzy zdecydowali, że 21. Wesele Wesel musi być mocnym świadectwem, wręcz manifestacją wiary, która dla Polski woła o nawrócenie i przemianę. – W sposób szczególny pragniemy ewangelizować jako ludzie wolni, wolni od alkoholu i używek, które pozbawiają nas świadomości i ogłupiają – mówią Anna i Bartłomiej Stelmachowie, koordynatorzy spotkania. Chcą się radować w duchu chrześcijańskiej radości, która wypływa z głębi ludzkich serc. – Ta radość jest pełna i prawdziwa, bo my – polskie rodziny, czyniące wdzięczność Bogu za łaskę odwagi życia w inny sposób, czyli w wolności od ideologii narzucanych nam przez światopogląd antychrześcijański, idziemy pod prąd – przekonują. – Dlatego właśnie to 21. spotkanie będzie miało wymiar świadectwa – przez nawoływanie do nawrócenia i czynienia ewangelizacji. 30 lipca podczas uroczystej Mszy św. pod przewodnictwem bp. Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości, rozpoczniemy nasze spotkanie.

Świadomi zagrożeń

Kolejny dzień – 31 lipca będzie dniem rekolekcji dla uczestniczących rodzin. Wspólne spotkanie to nie tylko zabawa i radość z bycia razem – to również czas refleksji. To czas, w którym należy pogłębiać wiarę poprzez wysiłek duchowy. To również czas, w którym trzeba zadać sobie pytanie: Jaka jest tak naprawdę moja/nasza wiara? Czy moja rodzina jest na tyle mocna wiarą, że jest w stanie przeciwstawić się trudom, które nakłada się dzisiaj na polską rodzinę? – W tym duchu musimy być świadomi wszystkich zagrożeń, które czyhają na rodzinę. Pomoże nam w tym znakomity człowiek – ks. Artur Ważny, diecezjalny duszpasterz nowej ewangelizacji diecezji tarnowskiej. Zakończymy dzień koncertem ewangelizacyjnym zespołu „Deus Meus” i procesją 21 świętych i błogosławionych wstawiających się za polską rodziną przed tronem Boga Najwyższego oraz krótką dziękczynną adoracją Najświętszego Sakramentu – mówią organizatorzy.

Wspólne bycie razem

1 sierpnia będzie dniem świadectwa – czynu, bo to dzień spotkania z misjonarzami pracującymi na wszystkich kontynentach świata. – Chcemy, by w tym czasie ci, którzy nie mieli możliwości spotkać osobiście takich ludzi, mogli uczestniczyć we wspólnym byciu razem, w którym jest dawane świadectwo czynu – ewangelizacji. Najważniejszym momentem Wesela Wesel jest uroczysta Msza św. pod przewodnictwem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża, w trakcie której nastąpi odnowienie przyrzeczeń małżeńskich, a tuż po zakończonej Liturgii w orszaku weselnym wyruszymy na bal do Pijalni Głównej w Krynicy-Zdroju – mówią koordynatorzy spotkania.

Reklama

2 sierpnia to dzień zakończenia Wesela Wesel. Podczas radosnej Mszy św. o „charakterze misyjnym” uczestnicy będą dziękować Bogu za dar wspólnego rodzinnego dawania świadectwa wiary w duchu nawrócenia.

Oby 21. Wesele Wesel było czasem przemiany dla wszystkich ludzi, którzy będą mogli uczestniczyć w tym spotkaniu w Krynicy-Zdroju.

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie krakowskiej Kurii

2019-09-20 20:10

diecezja.pl / Kraków (KAI)

Krakowska Kuria wydała oświadczenie nt. artykułu zamieszczonego na portalu lovekrakow.pl, a dotyczącego Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej. Z w tekście zaznaczono, że Archidiecezja Krakowska zamierza "zakończyć współpracę z dotychczasowym Biurem Prasowym z zachowaniem wszystkich praw, które przysługują w świetle podpisanych umów".

Mazur/episkopat.pl
Kraków

Publikujemy treść Oświadczenia:

"Kuria Metropolitalna w Krakowie, odnosząc się do treści materiału prasowego pt. „Kuria wyrzuca swoich pracowników bez słowa wyjaśnień”, zamieszczonego w dniu 20 września 2019 roku na portalu internetowym „lovekrakow.pl” pragnie poinformować, że zespół osób tworzących Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej świadczył dotychczas usługi na rzecz Archidiecezji Krakowskiej na podstawie umów cywilnoprawnych, które przewidywały miesięczne okresy wypowiedzenia. Takie warunki zostały zaakceptowane przez strony i nigdy nie były kwestionowane. W świetle obowiązujących umów, każda ze stron mogła, bez wskazywania uzasadnienia, zakończyć współpracę za miesięcznym okresem wypowiedzeniem. Archidiecezja Krakowska zamierza z tego prawa skorzystać i zakończyć współpracę z dotychczasowym Biurem Prasowym z zachowaniem wszystkich praw, które przysługują w świetle podpisanych umów".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem