1 Sm 4,1b-11
Opowiadanie otwiera tzw. narrację o Arce (1 Sm 4-6). Izrael staje do walki z Filistynami w okolicy Eben-Ezer i Aphek. Pierwsza porażka budzi pytanie starszych: „Dlaczego Pan pobił nas dziś przed Filistynami?” Autor widzi dzieje w świetle przymierza. Klęska odsłania stan ludu i stan sanktuarium. W odpowiedzi sprowadza się z Szilo Arkę Przymierza Pana Zastępów, „który zasiada na cherubach” (kerubim).
Określenie „Pan Zastępów” (JHWH ṣĕbā’ôt) przypomina, że to On prowadzi bitwy, a nie sprzęt wojenny. Arka bywa znakiem Jego tronu i podnóżka. Arka pozostaje znakiem świętej obecności Boga, a w obozie zaczyna pełnić rolę zabezpieczenia. Wniesieniu Arki towarzyszy okrzyk, od którego „zadrżała ziemia”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Okrzyk zdradza euforię i poczucie pewności. W tym miejscu widać serce, które przenosi ufność z Boga na symbol. Niosą ją Chofni i Pinchas, synowie Helego. Księga wcześniej ukazała ich przemoc i chciwość. W tej chwili spełnia się też zapowiedź sądu nad domem Helego, bo obaj giną tego samego dnia. Filistyni słyszą wrzawę i mówią o „bogach”, którzy przyszli do obozu. Wspominają klęski Egiptu i pustynię. Pamięć jest nieprecyzyjna, a lęk pozostaje realny. Lęk przeradza się w zaciętość.
Reklama
Druga bitwa kończy się katastrofą. Pada trzydzieści tysięcy piechoty, a Arka zostaje zdobyta. Nazwa Eben-Ezer („kamień pomocy”) brzmi tu gorzko, bo lud szuka pomocy w znaku, nie w Panu. Tekst uczy, że świętość Boga nie poddaje się manipulacji i nie daje się zamknąć w militarnym planie. Dalsza narracja pokaże, że Pan pozostaje wolny także na ziemi Filistynów.
Mk 1, 40-45
Marek opisuje spotkanie Jezusa z trędowatym w pierwszych dniach działalności w Galilei. „Trąd” w Biblii obejmuje szeroką grupę chorób skóry, określanych hebrajskim słowem (ṣāraʿat). Kpł 13-14 łączy je z nieczystością rytualną. Człowiek dotknięty takim stanem żyje na marginesie, bez udziału w kulcie i bez normalnych relacji. Trędowaty zbliża się do Jezusa i pada na kolana. Prośba dotyka nie tylko ciała. Dotyka powrotu do wspólnoty i odzyskania imienia wśród ludzi. Wypowiada słowa pełne zaufania. Jezus ma moc oczyszczenia i podejmuje decyzję z serca.
Odpowiedź Jezusa jest krótka: „Chcę, bądź oczyszczony”. Najmocniejszy gest to dotyk. Jezus wyciąga rękę i dotyka nieczystego. W prawie dotyk przenosił nieczystość. U Marka widać odwrotny kierunek: świętość Jezusa przenika i oczyszcza. Ewangelista używa czasownika „oczyścić” (katharizō), a więc języka kultu. Uzdrowienie staje się równocześnie przywróceniem do życia religijnego. Część dawnych rękopisów w wersecie 41 ma zamiast „ulitował się” formę „rozgniewał się”. Obie lektury prowadzą do tego samego uzdrowienia, a napięcie emocji odsłania powagę zła, które niszczy człowieka.
Po cudzie Jezus „surowo” napomina i natychmiast odsyła. Grecki czasownik sugeruje mocne poruszenie, a nawet twarde upomnienie. Poleca milczenie i wysyła uzdrowionego do kapłana. Kapłan w Torze stwierdzał oczyszczenie i prowadził obrzęd opisany w Kpł 14, który otwierał drogę powrotu do domu i do zgromadzenia. Jezus respektuje tę drogę, a zarazem nadaje jej sens. „Na świadectwo dla nich” kieruje wzrok ku instytucji, która ma rozpoznać działanie Boga. Jednocześnie Jezus nie pozwala, by rozgłos zamienił Go w uzdrowiciela na żądanie.
Uzdrowiony opowiada jednak wszystkim. Skutek jest paradoksalny. Człowiek wraca do ludzi, a Jezus nie wchodzi już jawnie do miasta. Przebywa na miejscach pustynnych (erēmos) i tam gromadzą się tłumy. Wyzwolenie jednego człowieka otwiera przestrzeń, w której Mesjasz staje bliżej tych, którzy zostali odsunięci. Pustkowie przywołuje pustynię Wyjścia, miejsce próby i Bożej opieki. Wtedy, pośród oddalenia od miasta, zaczyna się nowe zgromadzenie wokół Jezusa. Jego słowo i dotyk tworzą drogę powrotu do Boga i do ludzi.
