Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Biłgoraj

Odpust ku czci św. Marii Magdaleny

Niedziela zamojsko-lubaczowska 32/2015, str. 6

[ TEMATY ]

odpust

Joanna |Ferens

Obraz św. Marii Magdaleny

Uroczystości odpustowe ku czci św. Marii Magdaleny w Biłgoraju rozpoczęły się 21 lipca od Mszy św. sprawowanej w intencji zmarłych parafian. Wszystkich zebranych w świątyni powitał dziekan ks. Witold Batycki, mówiąc: – Jak co roku w przeddzień odpustu gromadzi nas tajemnica naszej wiary – świętych obcowanie. Przychodzimy, aby polecać miłosierdziu Bożemu wszystkich tych, którzy poprzedzili nas w pielgrzymowaniu do wiecznej ojczyzny.

Na uroczystości przybyło wielu kapłanów, pochodzących z terenu parafii, m.in. ks. Józef Dziduch, ks. Ryszard Dziura, ks. Paweł Derylak, o. Stanisław Kyc – benedyktyn z Tyńca oraz zaproszony gość ks. Jarosław Przytuła, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej w Lublinie. W wygłoszonej homilii ks. Jarosław zwrócił uwagę na wartości odpustów, a także na przesłanie, jakie niesie za sobą symbolika cmentarza: – Udając się na cmentarz i modląc się za zmarłych w wigilię uroczystości odpustowych, my nie tylko okazujemy troskę o nich, ale sami od nich wiele otrzymujemy, bo ci, którzy są już w niebie, mogą się skutecznie wstawiać za nami. Poza tym, przychodząc na cmentarz, bierzemy udział w niezwykłej lekcji, gdyż właśnie tam człowiek konfrontuje się z nieuchronną koniecznością śmierci. I Kościół nas dzisiaj prowokuje do postawienia sobie pytania, co tak naprawdę liczy się w życiu – i z tym pytaniem zwracamy się do naszego jedynego Nauczyciela i Mistrza, Jezusa Chrystusa. Po Mszy św. ks. Jarosław dokonał uroczystego poświęcenia ronda im. Ks. Jana Mroza, które znajduje się niedaleko kościoła parafialnego.

Główne obchody ku czci św. Marii Magdaleny rozpoczęły się uroczystą Sumą odpustową, sprawowaną 22 lipca o godz. 12. Liturgii odpustowej przewodniczył i słowo Boże wygłosił ks. Jarosław Przytuła. W homilii podkreślił, iż od tej wyjątkowej świętej patronki można się wiele nauczyć: – Katecheza Marii Magdaleny jest przede wszystkim świadectwem jej życia. Uczy nas szczerej i autentycznej miłości do Jezusa, uczy takiej wierności, jaką może zrodzić serce prawdziwie kochające – mówił Kaznodzieja.

Reklama

Ks. Witold Batycki podziękował wszystkim zebranym za wspólną modlitwę i zachęcił do odwiedzenia kapliczki stojącej w miejscu, gdzie dwukrotnie, w 1603 i 1615 r. objawiła się św. Maria Magdalena. Święta objawiła się na skraju Puszczy Solskiej gromadce pastuszków z Soli. Usłyszeli oni dźwięk wiszących na sośnie dzwonów, które same dzwoniły i poruszały się bez niczyjej pomocy. Kiedy okoliczny lud zgromadził się na wspólnej modlitwie, ujrzano ponad drzewami postać św. Marii Magdaleny, która prosiła, aby to miejsce zostało poświęcone Bogu. Na miejscu objawień wytrysnęło cudowne źródło, zaś ci, którzy z wiarą i ufnością przychodzili tutaj, otrzymywali od Boga liczne łaski. W kapliczce wybudowanej pierwotnie przez Wielkiego Kanclerza i Wielkiego Hetmana Koronnego Jana Zamoyskiego znajduje się piękny ołtarz barokowy z obrazem świętej patronki, zaś na ścianach wiszą dwa wotywne obrazy z XIX wieku, przedstawiające legendę objawień i cuda, jakie wydarzyły się na tym miejscu za wstawiennictwem świętej. Już od samego początku zapisy opowiadań ludowych głoszą, że za przyczyną św. Marii Magdaleny zostały wskrzeszone i przywrócone do życia martwe dzieci, ślepiec odzyskał wzrok, chorzy i konający odzyskiwali zdrowie.

Po Mszy św. odmówiona została litania do św. Marii Magdaleny, następnie w uroczystej procesji wokół kościoła wierni oddali cześć Chrystusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie.

2015-08-06 10:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: paulini przypominają o możliwości uzyskania odpustu

2020-03-19 14:00

[ TEMATY ]

odpust

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Paulini przypominają o możliwości uzyskania odpustu. Jest on też dla tych, którzy nie mogą opuszczać domu, by nawiedzić Jasną Górę, ale którzy tego pragną i modlą się przed jakimkolwiek obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej o wierność Polski jej chrześcijańskiemu powołaniu, nowe powołania kapłańskie i zakonne oraz za rodziny.

Sanktuarium przywilej odpustu zupełnego „in perpetuo” czyli ma „wieczystą moc” dla wszystkich wiernych nawiedzających to święte miejsce otrzymało od papieża Franciszka na początku tego roku. To odpowiedź Stolicy Apostolskiej na prośbę Paulinów dla pobożności wiernych i ze względu na dobro duchowe milionów pielgrzymów przybywających do częstochowskiego klasztoru.

Odpust można uzyskać pod zwykłymi warunkami, czyli będąc w stanie łaski uświęcającej, przyjęciu komunii i modlitwie w intencjach Ojca Świętego. Do warunków odpustu jasnogórskiego należy dołączyć: nawiedzenie Jasnej Góry w formie pielgrzymki oraz modlitwę o wierność Polski jej chrześcijańskiemu powołaniu, wypraszanie nowych powołań kapłańskich i zakonnych oraz w intencji obrony instytucji rodziny.

Generał paulinó, o. Arnold Chrapkowski podkreśla, że te intencje są niezwykle ważne, bo jest to zarówno przypomnienie roli, jaką pełni Jasna Góra dla Polaków, jak i tego, co dziś „jest wielką troską wszystkich czyli prośby o nowe powołania, by nie zabrakło kapłanów czyli tych, którzy sprawować będą sakramenty oraz za rodzinę, która przeżywa dziś wielki kryzys”.

Z daru odpustu w wyjątkowych sytuacjach np. choroby, podeszłego wieku lub z innych ważnych powodów, skorzystać mogą także osoby pozostające w domach, które nie mogą przybyć do Sanktuarium.

W sakramencie pokuty Bóg odpuszcza człowiekowi grzechy, jeśli ten szczerze za nie żałuje, ale spoczywa na nim jeszcze obowiązek wyrównania naruszonego porządku moralnego, bo każde zło jest naruszeniem sprawiedliwości i miłości.

Przebaczenie grzechów nie uwalnia od kary doczesnej na ziemi lub w czyśćcu. Przynosi je dopiero odpust, którego udziela Kościół. Odpust można uzyskać dla siebie lub dla osoby zmarłej po spełnieniu określonych warunków.

CZYTAJ DALEJ

Bp Marek Mendyk – wracam do mojej Galilei

2020-03-31 12:59

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

Monika Łukaszów

Biskup Marek Mendyk

Pierwsze słowa bp Marka Mendyka po ogłoszeniu nominacji. - To nowe powołanie to powrót do początków, do mojej Galilei.

W rozmowie z Radiem Watykańskim bp Marek Mendyk mówi o myślach towarzyszących mu w przyjęciu papieskiej nominacji.

- Nominacja Ojca Świętego przywołuje we mnie pewną refleksję. Powołanie na biskupa świdnickiego to przede wszystkim przywołanie tych momentów mojego życia, które odnoszą się do początków, także początków powołania, mojej życiowej Galilei. Na terenie diecezji świdnickiej znajduje się bowiem nie tylko mój rodzinny dom, ale też takie miejsca, gdzie odkrywałem swoje powołanie. Mogę powiedzieć, że właściwie wracam do początków mojego życiowego powołania, pierwszego też nawrócenia i pierwszej miłości w relacji z Panem Jezusem – podkreślił bp Marek Mendyk.

- Jest to też przywołanie pierwszych wątpliwości czy nawet obaw, może oporów, które na etapie odkrywania powołania się pojawiały. Ale też tam zdecydowałem się odważnie zostawić wszystko i pójść za Jezusem. W klimacie zbliżających się świąt paschalnych i tajemnicy zmartwychwstania Pana Jezusa jak gdyby po raz kolejny wraca wielkanocne wezwanie, aby teraz powrócić do swej Galilei. Ale już z nową wiarą, z odnowioną relacją z Jezusem, w przekonaniu, w wierze i świadomości, że On już tam podąża przede mną i że już tam na mnie czeka - dodał nowy Biskup Świdnicki.

CZYTAJ DALEJ

Trudna sytuacja sióstr benedyktynek w Staniątkach

2020-03-31 18:12

benedyktynki.eu

Z powodu pandemii mniszki benedyktynki z 800-letniego opactwa pod Krakowem straciły możliwość pracy na własne utrzymanie. – Jesteśmy z ludźmi w ich problemach i modlimy się za cały świat – mówi matka Stefania Polkowska, przełożona wspólnoty.

W staniąteckim klasztorze mieszka 12 mniszek. Większość z nich to osoby w podeszłym wieku. To bardzo trudny czas dla sióstr w Staniątkach. – Nie mamy jak zapracować na własne utrzymanie – przyznaje matka Stefania Polkowska. Na utrzymanie klasztoru przeznaczone były tace w pobliskich parafiach. Zamknięty został sklepik sióstr u benedyktynów w Tyńcu, gdzie sprzedawane były produkty z klasztornej kuchni.

– W Staniątkach na furcie nadal sprzedajemy. Jest miód, niedługo będziemy miały baranki cukrowe, ciasta świąteczne, ciasteczka w kształcie zajączków i baranków – wylicza mniszka. Zapewnia, że furtianka przestrzega wszystkich obostrzeń i zawsze ma pod ręką płyn dezynfekujący.

– Jestem wzruszona ludzką dobrocią i zainteresowaniem. Czasem ktoś zadzwoni i zapyta, jak sobie radzimy, czasem coś przywiezie. Niedawno siostry albertynki ofiarowały nam owoce, jest pan, który robi dla nas zakupy. W tych trudnych okolicznościach w ludziach uruchamiają się wielkie zasoby dobroci – mówi matka Polkowska.

Siostry modlą się za wstawiennictwem Prymasa Tysiąclecia, który jest patronem matki Stefanii. –Przeprowadził Polskę przez komunizm, sprawił, że wiara w naszym narodzie ocalała i wierzę, że za jego przyczyną uprosimy ocalenie – mówi mniszka.

Mniszki codziennie odmawiają suplikacje i modlą się do Matki Bożej Staniąteckiej. – Jesteśmy z ludźmi w ich problemach, dzielimy ich los. Nasza trudna sytuacja jest współcierpieniem z tymi, którzy cierpią z powodu pandemii – zapewnia matka Stefania.

– W krótkim czasie rozpędzony świat został zamknięty w domach. Nam jest łatwiej, bo wciąż możemy przyjmować Komunię św., uczestniczyć w Mszy. To w tych czasach wielka łaska. Myślę o wszystkich, którzy nie mogą iść do kościoła i tęsknią. Wiem, że dla nich to trudne – dodaje.

Szczegółowe informacje o tym, jak pomóc benedyktynkom w Staniątkach, można uzyskać na furcie i pod numerem telefonu: (12) 281 80 58. Kontakt do sióstr i numer konta znajdują się na ich stronie internetowej www.benedyktynki.eu.

Klasztor mniszek w Staniątkach powstał prawdopodobnie w 1216 roku. Ufundował go Klemens Jaksa Gryfita dla swojej córki Wizenny. Do najcenniejszych skarbów klasztoru należą dwie XIV-wieczne rzeźby tronujących Madonn oraz późnogotycka rzeźba Chrystusa Frasobliwego. Ołtarz główny kościoła to wybitne dzieło późnego baroku, udział w jego tworzeniu brał prawdopodobnie architekt włoski Francesco Placidi.

W Staniątkach od stuleci czczony jest cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej. Opactwo staniąteckie, dzięki swojej nieprzerwanej historii, zachowało bogaty zbiór zabytków: dokumentów, rękopisów, starodruków, muzykaliów oraz przedmiotów i szat liturgicznych. Obecnie klasztor posiada kilkanaście tysięcy woluminów, w większości nieskatalogowanych i nieprzebadanych – do dziś zachowały się w nim bezcenne zapisy kolęd i pieśni związanych z Bożym Narodzeniem, kancjonały, pieśni w dużej mierze pisane po polsku z notacjami muzycznymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję