Reklama

Felietony

Niech decyduje algorytm? O wychowaniu w epoce regulaminów i TikToka

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada zmiany, które mają zagwarantować uczniom ustawowe prawo do decydowania o własnym wyglądzie. W debacie publicznej mówi się o wolności, godności i prawach człowieka. Tymczasem w szkolnych korytarzach pytanie brzmi bardziej przyziemnie: kto dziś naprawdę wyznacza granice – statut, dyrektor, rodzic, kurator, a może… TikTok?

2026-01-09 20:47

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spór o bluzę, który jest sporem o sens szkoły

Na pierwszy rzut oka konflikt o strój wydaje się błahy. Ot, kaptur, kolczyk, kolor włosów. Jednak każdy nauczyciel wie, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod spodem kryje się spór o autorytet, o rolę szkoły w procesie wychowania, o to, czy dorosły ma jeszcze prawo stawiać wymagania, czy już tylko reagować na skargi. Ministerstwo argumentuje, że brak jasnych przepisów rodzi konflikty, dlatego chce zagwarantować uczniom prawo do kształtowania własnego wyglądu. Jednocześnie nowe regulacje mają wprowadzić granice: strój nie może nawoływać do nienawiści, być dyskryminujący, sprzeczny z prawem ani zagrażać bezpieczeństwu.

To rozsądne minimum. Ale czy wystarczające, by szkoła mogła pełnić funkcję wychowawczą, a nie tylko usługową?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Historia z Krakowa

Debata o wyglądzie uczniów nie jest teoretyczna. Jej namacanym przykładem stała się sprawa z XLIV Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie.

15 października ub.r. niepełnoletni uczeń został – według ustaleń kuratorium – polecony przez dyrektora, by w czasie lekcji udał się do fryzjera i wrócił z ogoloną głową. W przeciwnym razie nie zostałby wpuszczony do szkoły. Chłopiec poszedł sam, bez opieki osoby dorosłej. Rodzice nie zostali poinformowani o poleceniu dyrektora.

Reklama

Małopolski Kurator Oświaty uznał, że doszło do naruszenia praw ucznia oraz praw rodziców do decydowania o wizerunku i zdrowiu dziecka. Sprawa trafiła do rzecznika dyscyplinarnego, a prezydent Krakowa zawiesił dyrektora w obowiązkach.

Sam dyrektor twierdzi, że doszło do nieporozumienia. Według jego relacji jedynie zasugerował uczniowi poprawienie fryzury, a to uczeń zaproponował wizytę u fryzjera w czasie przerwy.

Czuje się skrzywdzony i niezrozumiany, wskazując także na kontekst swoich poglądów i napięć wokół szkoły.

Niezależnie od tego, jak zakończy się postępowanie, jedno jest pewne: bardzo potrzebujemy nie tylko przepisów, ale i mądrości w ich stosowaniu.

Co wolno szkole naprawdę? Art. 100 Prawa oświatowego

Wbrew obiegowym opiniom prawo w tej kwestii jest dość precyzyjne. Art. 100 Prawa oświatowego dopuszcza możliwość wprowadzenia jednolitego stroju szkolnego, ale wyłącznie po przejściu określonej procedury i przy udziale całej społeczności szkolnej: rady rodziców, rady pedagogicznej i samorządu uczniowskiego. Wzór stroju również musi być uzgadniany. Jeśli szkoła nie wprowadziła jednolitego stroju, statut może określać zasady ubioru, ale nie ma prawa regulować wyglądu w sensie osobistej stylizacji: koloru włosów, rodzaju fryzury czy makijażu. Tymczasem właśnie takie zapisy wciąż masowo pojawiają się w statutach szkół.

Organizacje zajmujące się prawami ucznia regularnie wskazują te błędy, a kuratoria mają prawo uchylać zapisy sprzeczne z prawem. Problem polega na tym, że często reaguje się dopiero wtedy, gdy konflikt już wybuchnie – gdy ktoś poczuje się upokorzony, a sprawa trafi do mediów.

Nowa ustawa o prawach ucznia: tarcza czy miecz?

Reklama

MEN zapowiada również systemową ustawę o prawach ucznia, z katalogiem praw, rzecznikami na różnych szczeblach i wyraźnym akcentem na ochronę godności oraz wolność od dyskryminacji – także ze względu na wygląd. To kierunek, który odpowiada współczesnym (wydumanym?)standardom praw człowieka. Ale każda tarcza może stać się też mieczem, jeśli zostanie użyta nie do ochrony, lecz do konfrontacji.

Szkoła nie jest sądem konstytucyjnym ani biurem obsługi klienta. Jest wspólnotą wychowawczą. Jeśli każdy konflikt zaczniemy rozstrzygać wyłącznie w języku paragrafów, stracimy przestrzeń dialogu, autorytetu i odpowiedzialności. A przecież nie o to chodzi, by uczeń znał swoje prawa szybciej niż uczył się odpowiedzialności za drugiego człowieka.

Kto dziś naprawdę wychowuje: statut czy sumienie?

W praktyce dyrektorzy i nauczyciele są dziś między młotem a kowadłem. Z jednej strony presja rodziców, z drugiej – kuratoria, media, prawnicy i media społecznościowe. Każda decyzja może stać się viralem. Łatwo więc zrozumieć pokusę: „nie ruszać, nie reagować, nie wychowywać — będzie bezpieczniej”. Tyle że szkoła, która rezygnuje z wychowania, przestaje być szkołą, a staje

się przechowalnią młodzieży między jednym a drugim egzaminem. W wychowaniu zawsze istnieje ryzyko. Ale jego brak oznacza kapitulację.

Wolność, która dojrzewa

Reklama

Na końcu tej debaty warto zadać pytanie fundamentalne: czym jest wolność? Czy jest prawem do nieograniczonej ekspresji, czy raczej zdolnością do wyboru dobra, także wtedy, gdy wymaga to rezygnacji z własnej wygody? Święty Jan Paweł II wielokrotnie przypominał, że wolność bez prawdy i odpowiedzialności prowadzi nie do rozwoju, lecz do chaosu. Szkoła, jeśli ma być miejscem formacji, musi uczyć, że nie wszystko, co możliwe, jest wychowawczo dobre. Że wspólnota wymaga czasem podporządkowania się normom. I że dojrzałość nie polega na tym, że „mogę wszystko”, ale że „wiem, kiedy czegoś nie robić”.

Dlatego prawdziwe pytanie nie brzmi dziś: czy uczeń może decydować o swoim wyglądzie? bo oczywiście — w pewnych granicach — może i powinien.

Prawdziwe pytanie brzmi: czy szkoła ma jeszcze odwagę uczyć, że wolność jest drogą, a nie tylko przywilejem?

Bo jeśli tej odwagi zabraknie, to nawet najlepsza ustawa o prawach ucznia nie zastąpi tego, co w wychowaniu najważniejsze: mądrego dorosłego, który potrafi powiedzieć „rozumiem cię” — ale też „wymagam od ciebie, bo jesteś kimś więcej niż tylko klientem systemu”.

Ocena: +14 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rok szkolny 2024/2025 r. Czy będzie to (bez)nadziejny okres?

[ TEMATY ]

edukacja

korepetycje z oświaty

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Wielki zegar już tyka, czas do szkoły znikać! Jaki jednak będzie nowy rok szkolny 2024/ 2025? Dlaczego szkoła przestanie uczyc i wychowywać? Są na to dowody.

Minister właściwy ds. oświaty i wychowania, bo też tak nazywa się minister edukacji narodowej w nomenklaturze administracji rządowej, to jeden z najważniejszych członków Rady Ministrów.
CZYTAJ DALEJ

Skandal! Dzieci w Kielnie przesłuchiwane ws. krzyża bez rodziców

2026-01-14 17:00

[ TEMATY ]

krzyż

Kielno

Karol Porwich/Niedziela

Prokuratura podjęła sprawę doniesień, zgodnie z którymi w szkole podstawowej w Kielnie miało dojść do wyrzucenia krzyża do kosza przez jedną z nauczycielek. Teraz prawnicy z Ordo Iuris informują, że policja rozpoczęła przesłuchiwać na terenie szkoły uczniów, którzy mieli być świadkami całego zdarzenia bez udziału rodziców. „Absolutnie skandaliczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca” - oceniła działanie policji na antenie Telewizji wPolsce24 adwokat Magdalena Majkowska, dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris.

Absolutnie skandaliczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca. Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego przesłuchanie osoby, która nie ukończyła 15. roku życia w miarę możliwości powinno odbywać się z uczestnictwem przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego, chyba że dobro postępowania stoi temu na przeszkodzie — mówiła mec. Magdalena Majkowska.
CZYTAJ DALEJ

Wokół objawień bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2026-01-15 22:56

Marzena Cyfert

W ramach spotkań organizowanych przez KSW Archidiecezji Wrocławskiej o niezwykłych objawieniach ks. Popiełuszki we Włoszech opowiedziała dr Teresa Izworska, autorka rozprawy poświęconej nauczaniu ks. Jerzego.

W pierwszej części przypomniała sylwetkę i najważniejsze wydarzenia z życia męczennika. Podkreślała, że błogosławiony od najmłodszych lat miał dar słuchania innych. Przybliżyła trudny czas służby wojskowej w Bartoszycach, gdzie był prześladowany i szykanowany z powodu nieugiętej postawy i zawierzenia Bogu. O tych szykanach pisał do ojca duchownego: „Jak słodko jest cierpieć, gdy się cierpi dla Chrystusa”. Z Bartoszyc powrócił jednak ze zrujnowanym zdrowiem. – Ale dzięki niemu nikt z kleryków nie zrezygnował z drogi kapłańskiej – mówiła prelegentka i nawiązała do późniejszej działalności ks. Jerzego: – Był kapłanem, dzięki któremu wielu ludzi powracało do Boga”. Mówiąc o porwaniu i maltretowaniu zauważyła analogię ze św. Andrzejem Bobolą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję