Reklama

Kościół

Proboszcz z Grenlandii: traktujcie nas jak ludzi, a nie kawałek ziemi na sprzedaż

Traktujcie nas przede wszystkim jak ludzi, a nie jak kawałek ziemi na sprzedaż – z takim apelem zwrócił się proboszcz katolickiej parafii w Nuuk na Grenlandii, ks. Tomaž Majcen, komentując deklaracje prezydenta USA o tym, że Stany Zjednoczone potrzebują przejąć Grenlandię ze względów bezpieczeństwa. Słoweński franciszkanin konwentualny w rozmowie z włoską agencją SIR wyraził zaniepokojenie słowami Donalda Trumpa i podkreślił, że „Grenlandia nie jest na sprzedaż”.

2026-01-09 23:17

[ TEMATY ]

Grenlandia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Szczerze mówiąc, tak, martwię się. Dla każdego, kto mieszka tutaj, w Nuuk, słowa ważnego światowego przywódcy, że «Grenlandia jest potrzebna» brzmią dziwnie. Niepokoi mnie, że nasz dom można traktować jako kawałek ziemi, a nie wspólnotę ludzi z rodzinami, tradycjami i wiarą. Ton wielu z tych wypowiedzi był również dosadny, a nawet niepokojący, zwłaszcza gdy mowa była o kontroli lub własności naszej wyspy” – stwierdził proboszcz.

Jako kapłan wyraził przekonanie, że „pokój i dialog są ważniejsze niż konflikty o ziemię czy zasoby”. „Grenlandia to piękne, spokojne miejsce i mam nadzieję, że tak pozostanie. Mam nadzieję, że przywódcy skoncentrują się na pokojowej współpracy, a nie na podsycaniu napięć” – dodał o. Majcen.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przyznał, że mieszkańcy „czują się zaniepokojeni, a czasem przerażeni”. O wypowiedziach Trumpa „rozmawiają w sklepach, w miejscach pracy i po Mszy”, wyrażając poważne obawy dotyczące przyszłości. „Większość Grenlandczyków mocno wierzy w swoją tożsamość i prawo do decydowania o własnej przyszłości. Odrzucają pomysł przyłączenia się do Stanów Zjednoczonych. Grenlandia jest ich domem i bezpiecznym miejscem. W każdej rozmowie widzę zarówno obawy, jak i dumę. Chcą chronić swoją ziemię i zachować kontrolę nad swoją przyszłością” – relacjonuje duchowny.

Reklama

Przypomina, że „rządy Danii i Grenlandii stanowczo odrzuciły jakąkolwiek koncepcję mówiącą, że Stany Zjednoczone mają prawo kontrolować nasze wyspy. Nasi przywódcy bardzo jasno dali do zrozumienia, że Grenlandia nie jest na sprzedaż i że to my decydujemy o naszej przyszłości”.

Dlatego o. Majcen wskazuje na znaczenie współpracy na rzecz pokoju. „Dla wszystkich będzie lepiej, jeśli będziemy współpracować, szanując wzajemną suwerenność i skupiając się na dobru wspólnym. Sytuacja ta mogłaby być także okazją do dialogu międzynarodowego i przypomnienia wszystkim o znaczeniu pokojowych rozwiązań i wzajemnego szacunku” – mówi proboszcz stolicy Grenlandii.

Katolicy stanowią zaledwie 0,2 proc. wśród 56 tys. mieszkańców największej wyspy świata, która jest autonomicznym terytorium należącym do Danii, pokrytym w 80 proc. przez lądolód.

Ocena: +31 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak wygląda życie katolików na Grenlandii? "Jest tu tylko jedna parafia"

[ TEMATY ]

parafia

katolicy

Grenlandia

wielka wyspa

Adobe Stock

Nuuk - stolica Grenlandii

Nuuk - stolica Grenlandii

Na Grenlandii, na kole podbiegunowym, istnieje niewielka wspólnota katolicka złożona z migrantów z Azji i Europy, a także niektórych katolików z amerykańskiej bazy wojskowej. Około 300 wiernych gromadzi się w niedziele na mszy w jedynym na wyspie kościele katolickim w stolicy Nuuk, donosi watykański serwis Fides.

Mała, prężna wspólnota
CZYTAJ DALEJ

Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami!

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mk 3, 13-19.

Piątek, 23 stycznia. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Szkoła na sprzedaż? Zapowiedzi możliwej likwidacji nawet 2000 wiejskich szkół podstawowych

2026-01-23 20:35

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Pod hasłem „dostosowania do zmian demograficznych” rząd przygotowuje kolejne zmiany w prawie oświatowym, które w praktyce mogą doprowadzić do masowej likwidacji szkół – szczególnie na terenach wiejskich. Choć oficjalne deklaracje mówią o ochronie małych placówek, zapisy projektów ustaw odsłaniają także inną logikę: ograniczanie odpowiedzialności państwa za edukację i przerzucanie konsekwencji na samorządy oraz rodziny.

W debacie o przyszłości polskiej szkoły coraz częściej słyszymy język kalkulatora, a coraz rzadziej – język odpowiedzialności za wspólnotę, kulturę i przyszłość młodego pokolenia. Według danych przedstawionych przez wiceministra edukacji Henryka Kiepurę, w Polsce funkcjonuje dziś 1977 publicznych szkół podstawowych, w których uczy się 100 lub mniej uczniów. To oznacza, że potencjalnie niemal dwa tysiące placówek może znaleźć się na liście do likwidacji lub reorganizacji. W 2025 roku zlikwidowano 112, ale liczba ta mogła być niemal dwukrotnie większa. Wniosków wpłynęło bowiem blisko 200. Rząd zapewnia, że chce przeciwdziałać zamykaniu szkół, wzmacniając rolę kuratora oświaty oraz wprowadzając obowiązkowe konsultacje społeczne z rodzicami. To jednak działania kosmetyczne wobec znacznie głębszych zmian legislacyjnych, które realnie otwierają drogę do demontażu lokalnej sieci szkolnej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję