2 Tm 1,1-8
Reklama
Wstęp listu brzmi jak wyznanie wiary człowieka stojącego na progu próby. Paweł nazywa siebie apostołem «z woli Bożej» i od razu wskazuje na «obietnicę życia w Chrystusie Jezusie». To życie zaczyna się już teraz i przenika czas więzienia. Pozdrowienie «łaska, miłosierdzie, pokój» nie jest jedynie formułą grzeczności. Łaska (charis) mówi o darze, miłosierdzie o sercu Boga, pokój (eirēnē) o pełni. Paweł dziękuje Bogu, «któremu służy jak przodkowie», z czystym sumieniem (syneidēsis). Wiara chrześcijańska wyrasta z modlitwy Izraela i idzie dalej. Wspomnienie Tymoteusza wraca «we dnie i w nocy». Apostoł pamięta jego łzy i pragnie spotkania. Relacja ucznia i ojca w wierze ma poziomy odpowiedzialności i czułości. Tradycja Kościoła pamięta Tymoteusza jako pasterza Efezu. List brzmi jak przekaz pochodni w czasie apostolskich kajdan. Najważniejsze pada w zdaniu o «szczerej wierze» (anupokritos pistis), która mieszkała najpierw w babce Lois i w matce Eunice. Ewangelia przechodzi przez dom i przez pamięć rodzin. Paweł widzi w Tymoteuszu owoc takiego przekazu. Następnie przypomina o «charyzmacie Bożym» (charisma), otrzymanym przez włożenie rąk. Ten gest oznacza modlitwę Kościoła i powierzenie służby, która ma strzec i karmić wspólnotę. Czasownik «rozpalić na nowo» (anazōpyrein) mówi o ogniu, który wymaga troski, ciszy i wierności. Bóg nie daje ducha lęku (deilia). Daje «moc, miłość i trzeźwe myślenie» (dynamis, agapē, sōphronismos). Z takiego daru rodzi się wolność od wstydu wobec «świadectwa» (martyrion) i wobec więzów apostoła. Wierność Chrystusowi ma cenę, a jej fundamentem pozostaje moc Boga.
Tt 1,1-5
Początek Listu do Tytusa ukazuje Pawła jako człowieka posłanego i zarazem poddanego. Na pierwszym miejscu stawia tytuł «sługa Boga», a dopiero potem «apostoł Jezusa Chrystusa». Służba i posłanie chronią przed pokusą władzy w Kościele. Paweł mówi o wierze «wybranych Bożych» i o poznaniu prawdy, która prowadzi do pobożności (eusebeia). Nie chodzi o wiedzę chłodną. Chodzi o prawdę, która kształtuje życie. W centrum pojawia się «nadzieja życia wiecznego». Ona stoi na słowie Boga, «który nie kłamie». To zdanie brzmi jak fundament. Obietnica nie zależy od odczucia człowieka. Paweł wspomina «czasy odwieczne» i «właściwą porę» (kairoi idioi), w której Bóg ujawnił swoje słowo. Ewangelia nie jest prywatną inicjatywą. Ona zostaje powierzona w głoszeniu (kērygma). Apostoł mówi o tym jak o zadaniu zleconym, które ma przejść dalej. W pozdrowieniu pojawia się «łaska i pokój» oraz tytuł «Zbawiciel» (sōtēr), odniesiony do Boga Ojca i do Chrystusa Jezusa. W świecie miast śródziemnomorskich tym tytułem określano także władców, a Paweł oddaje go jedynemu Panu historii. Następnie zwraca się do Tytusa: «prawdziwego dziecka we wspólnej wierze». To język ojcostwa duchowego, znany także z relacji Pawła do Tymoteusza. Tytus pojawia się w Nowym Testamencie jako zaufany współpracownik, zdolny do trudnych misji pośród sporów. Paweł zostawił go na Krecie, aby «doprowadził do porządku» to, co wymagało umocnienia, i ustanowił prezbiterów (presbyteroi) w każdym mieście. Widać tu rodzenie się struktury pasterskiej, która ma strzec Ewangelii i jedności wspólnot. Urząd wyrasta z troski o lud, który potrzebuje nauczycieli, świadków i ojców.
Łk 10,1-9
Łukasz opisuje posłanie uczniów na etapie drogi Jezusa, która coraz wyraźniej prowadzi ku Jerozolimie. Pan wyznacza jeszcze innych i wysyła ich po dwóch. Dwójka daje świadectwo i niesie wsparcie. W Biblii świadectwo dwóch osób ma wagę sądową. Wspólnota nie opiera się na samotnych głosach. Liczba uczniów w rękopisach brzmi jako siedemdziesięciu dwóch albo siedemdziesięciu. W tle stoi obraz narodów świata, liczonych tradycyjnie na siedemdziesiąt z Rdz 10. Misja uczniów otwiera więc horyzont powszechny. Oni idą do miejsc, do których ma przyjść sam Pan. Pierwsze słowa mówią o żniwie. Żniwo należy do Pana. Uczniowie są robotnikami. Zadanie zaczyna się od modlitwy o pracowników. Kościół rodzi się z prośby, nie z napięcia i rywalizacji. Następnie pada obraz baranków pośród wilków. Uczniowie idą bez przemocy i bez osłon. Polecenie o braku trzosu, torby i sandałów wyraża lekkość serca i wolność od zabezpieczeń. Zdanie «nikogo w drodze nie pozdrawiajcie» nie uczy grubiaństwa. Ono podkreśla pilność misji. W Księdze Królewskiej podobny zwrot towarzyszy posłańcowi Elizeusza, który niesie życie. Uczniowie niosą pokój, a pokój w Biblii oznacza pełnię życia (shalom). Wchodzą do domu i wypowiadają błogosławieństwo: «Pokój temu domowi». Pokój spoczywa na «synu pokoju» (huios eirēnēs). Pokój wraca do posłańców w domu, który odrzuca dar. Uczniowie pozostają w jednym domu. Jedzą i piją to, co im podadzą. To zachowanie chroni przed polowaniem na lepsze warunki i uczy wdzięczności. Zdanie «godzien jest robotnik swej zapłaty» przypomina, że służba Ewangelii ma prawo do prostego utrzymania. Potem pojawia się wejście do miasta. Uczniowie przyjmują gościnę i jedzą, co im podadzą. Ten detal dotyka także granic kulturowych. Ewangelia uczy przyjmować dobro bez podejrzliwości. Uczniowie uzdrawiają chorych. Uzdrowienie jest znakiem bliskości Boga, nie pokazem siły. Wypowiadają zdanie krótkie i gęste: «Przybliżyło się do was królestwo Boże». Królestwo dotyka ciała, relacji i domów. U Łukasza ten pokój i ta moc wyrastają z obecności Jezusa i z daru Ducha. Uczeń zostaje posłany jako człowiek pokoju, który idzie przed Panem i przygotowuje miejsce dla Jego przyjścia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
