2 Sm 7,18-19.24-29
Modlitwa Dawida wyrasta bezpośrednio z wyroczni Natana i ma charakter zdumienia. Król „zasiada przed Panem”. Ten gest oznacza spoczynek serca w obecności Boga i rezygnację z własnej kontroli. W tle stoi Arka w namiocie na Syjonie, a więc znak Boga bliskiego, który mieszka pośród swego ludu w prostocie. Dawid wraca do swoich początków, do pastwiska i do drogi, którą Pan go poprowadził. W Biblii taka pamięć chroni przed pychą. Powraca też słowo „dom”. Po hebrajsku (bajt) oznacza i budowlę, i ród. Dawid słyszał, że Pan buduje mu dom, czyli trwałą dynastię. Obietnica sięga dalej niż dzień dzisiejszy i obejmuje przyszłe pokolenia. Wers 19 zawiera trudne wyrażenie (torat ha’adam). Bywa rozumiane jako „los człowieka” albo „pouczenie dla człowieka”. Dawid widzi, że obietnica dla jego rodu niesie światło także dla całego ludu. Modlitwa nie zatrzymuje się na emocji. Dawid wypowiada imię Boga z czcią i przyznaje, że Pan zna swego sługę do końca. W dalszych wersetach brzmi wdzięczność za Izraela, którego Pan „utwierdził” jako swój lud. Pojawia się tytuł „Pan Bóg Zastępów”, który podkreśla, że ostateczna władza należy do Boga, nie do tronu. Wypowiedź króla staje się wyznaniem wiary w jedyność Boga i w Jego wierność przymierzu. Dawid prosi, aby słowo Pana spełniło się „na wieki” (le‘olam). To prośba o trwałość łaski, a zarazem o serce, które nie wypacza daru. Na końcu pojawia się błogosławieństwo. Dawid nie domaga się sukcesu. Prosi o błogosławieństwo dla „domu sługi”, aby trwał przed Bogiem. W tej modlitwie słychać ton późniejszych psalmów królewskich, które uczą Kościół dziękczynienia i ufności.
Mk 4,21-25
Słowa o lampie padają tuż po przypowieści o siewcy, więc dotykają sposobu przyjmowania słowa i sposobu życia, które z niego wyrasta. Marek pokazuje Jezusa nauczającego w obrazach z domowej codzienności. Lampa oliwna (lychnos) świeci w izbie krótko, a jej światło pozwala widzieć twarze, drogę i chleb na stole. Korzec (modios) służy do odmierzania ziarna. Łóżko oznacza miejsce odpoczynku. Jezus mówi o świetle przeznaczonym do postawienia na świeczniku. Światło ma naturę odsłaniania. W tradycji Izraela światło wiąże się ze stworzeniem, z prowadzeniem przez pustynię i ze słowem Pana, które rozjaśnia drogę. Zdanie o tym, że nic ukrytego nie pozostaje na zawsze zakryte, brzmi w Ewangelii Marka jak obietnica czasu objawienia. Jezus bywał rozpoznawany po cudach, a zarazem nakładał milczenie na duchy nieczyste. Teraz zapowiada, że prawda o królestwie wyjdzie na jaw we właściwym czasie i dotknie sumień. U Marka pełnia tego odsłonięcia dochodzi do głosu pod krzyżem, gdy setnik wyznaje: „Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym”. To objawienie zaczyna się już w uczniu. Słowo przyjęte w sercu staje się światłem w czynach, w języku i w wyborach. Dalej Jezus mówi: „Uważajcie na to, czego słuchacie”. W Biblii słuchanie oznacza posłuszeństwo, a posłuszeństwo rodzi wolność. Pojawia się „miara” (metron). To obraz sprawiedliwego odmierzania, znany z rynku i z Prawa, a tutaj dotyka wnętrza. Serce mierzy, ile miejsca oddaje słowu. Miara szeroka oznacza hojność, cierpliwość i gotowość do nawrócenia. Miara ciasna oznacza trzymanie się własnego osądu i szybkie zamykanie się na prawdę. Jezus mówi też o dodaniu „jeszcze więcej”. U Marka to „więcej” ma związek z darem rozumienia, który rodzi się w bliskości z Jezusem i w wierności temu, co już zostało usłyszane. Ostatnie zdanie o tym, że temu, kto ma, będzie dane, odsłania dynamikę duchową. Przyjęty dar rośnie w człowieku i poszerza go. Zaniedbany dar obumiera i zostawia serce w ciemności. Te krótkie obrazy prowadzą do prostego stylu ucznia. Uczeń słucha, przyjmuje, a potem pozwala, aby światło słowa dotknęło domu i drogi. Tak rodzi się świadectwo, które nie potrzebuje hałasu, bo świeci stałością. Światło zapalone przez Pana rozjaśnia także miejsca wstydu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
