„Nie wstąpiłem do Kościoła, aby zostać księdzem; Bóg użył modlitwy, aby przyciągnąć mnie do Kościoła katolickiego” - powiedział Moger reporterce EWTN News Julii Convery.
Podczas kampanii wojskowej jako kapelan marynarki wojennej Moger, jego żona Amelia i syn Mark zaczęli każde z osobna odczuwać powołanie do katolicyzmu. Podczas nieobecności Mogera jego żona zaczęła uczęszczać na kurs przygotowujący do wstąpienia do Kościoła katolickiego.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Ks. Thomas Falkenthal, były przełożony Mogera w marynarce wojennej, był świadkiem, jak ziarno zaczęło kiełkować w sercu Mogera. „Nawiązał kontakt z liturgią. Msza katolicka była z pewnością daleka od jego tradycji. Widziałem, że to go poruszało” - powiedział ks. Falkenthal. „Nie zdawał sobie z tego sprawy, ale w Stanach Zjednoczonych jego żona Amelia przygotowywała się do przystąpienia do Kościoła katolickiego. Kiedy więc wrócił do domu po zakończeniu misji, oboje mieli sobie coś do przekazania. Myślę, że to niesamowite działanie Ducha Świętego, które sprawiło, że ci małżonkowie byli tak sobie bliscy” - powiedział ks. Falkenthal.
Po pięciu latach studiów od nawrócenia Moger, jego żona i syn zostali przyjęci do Kościoła katolickiego w Niedzielę Wielkanocną 2018 roku. „Wstąpiłem do Kościoła, nie wiedząc, czy będzie dla mnie droga do kapłaństwa” - wyznał ks. Moger.
Biskup Mark Brennan z diecezji Wheeling-Charleston wyjaśnił, że papież Franciszek ostatecznie udzielił Mogerowi dyspensy od wymogu celibatu, umożliwiając mu przyjęcie sakramentu święceń. Syn ks. Mogera, Mark, powiedział EWTN News, że nowo odkryte duchowe ojcostwo jego ojca wniosło do ich rodziny „głębszą duchowość”. A jego córka Maddy Cordle, dodała: „Miałam przywilej obserwować jego nawrócenie od samego początku - podobnie jak moja mama i brat - i widziałam, jak bardzo zbliżyło ich to do siebie w małżeństwie, jako rodzinę, ale także naprawdę bardzo umocniło ich relację z Panem Bogiem”. „Dla niego nie ma nic ważniejszego niż ubodzy i odrzuceni. To jest jego charyzmat i widać to w całej jego posłudze” - dodał Mark.
Pomimo swojej niekonwencjonalnej drogi do kapłaństwa, ks. Moger postrzega ją jako wynik powiedzenia „tak” Bogu.
