W środę we wpisie na platformie X Błaszczak podkreślił, że PiS nie pozwoli na „ustawianie procesów sądowych” ani na „skandaliczne manipulacje przy przydziale sędziów i ławników” w sprawach dotyczących b. wiceszefa MS i posła PiS Marcina Romanowskiego oraz Fundacji Profeto. Jego zdaniem w sprawie Romanowskiego „ręcznie wybierano wygodnego sędziego zamiast losowania”, natomiast w sprawie ks. Olszewskiego i byłych urzędniczek „podmieniono ławników poza prawem”.
W grudniu ub.r. Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) wobec Marcina Romanowskiego wydany w ramach śledztwa dotyczącego działalności Funduszu Sprawiedliwości w czasach tej partii. Decyzja ta została podjęta przez sędziego Dariusza Łubowskiego, którego w styczniu br. sąd wyłączył ze sprawy po złożeniu przez prokuraturę ponownego wniosku o zastosowanie ENA i wniosku o odsunięcie sędziego. Sprawa ENA wobec Romanowskiego trafiła do sędzi Izabeli Ledzion.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W zeszłym tygodniu w Sądzie Okręgowym w Warszawie obrońcy oskarżonych ws. dotacji dla Fundacji Profeto, m.in. ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości, zakwestionowali prawidłowość obsady składu orzekającego ze względu na nowo wyznaczonych w styczniu br. ławników. Prowadząca rozprawę sędzia referent Justyna Koska-Janusz nie zgodziła się z tym wnioskiem i stwierdziła, że kwestia ławników została już rozstrzygnięta, ponieważ wyznaczonych w ubiegłym roku ławników zastąpiono ławnikami z listy rezerwowej.
Zdaniem Błaszczaka podjęte w obu sprawach działania „to jawne łamanie prawa i nadużycie władzy”. „Ustawy i przepisy w Polsce wymagają losowego przydziału sędziów i ławników do spraw, żeby zagwarantować bezstronność sądu. (...) Doszło do ustawiania wymiaru sprawiedliwości pod dyktando osób trzecich” – czytamy we wpisie na X.
W zorganizowanej w środę konferencji prasowej poseł PiS Michał Wójcik zaś doprecyzował, że klub parlamentarny PiS złoży zawiadomienie w sprawie możliwości popełnienia przestępstw do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jego zdaniem w obu postępowaniach o „silnym kontekście politycznym” doszło do nieprawidłowości.
W kontekście sprawy Romanowskiego Wójcik argumentował, że obecna władza zaatakowała sędziego, który uchylił ENA wobec b. wiceszefa MS, po czym - jak dodał - złożono kolejny wniosek o zastosowanie nakazu. - W takiej sytuacji są przepisy, z których wynika, że powinno być losowanie (sędziego - PAP), ale od losowania odstąpiono bez podstawy prawnej i stwierdzono, że sprawą może zająć się sędzia dyżurujący. Pomimo tego, że była lista sędziów dyżurujących, podmieniono w ostatnim momencie tę osobę, która miała rozstrzygać sprawę ENA wobec ministra Romanowskiego - zaznaczył.
Nawiązując do sprawy Fundacji Profeto, Wójcik ocenił, że „wszystko wygląda w taki sposób, że wszystko jest ustawką, jest manipulowane i ustawiane, bo składy sędziowskie mają być takie, jak władza chce, a nie takie, jak algorytm chce”.
Wcześniej we wpisie na X Błaszczak napisał, że jeden z wylosowanych ławników miał mieć w dniu rozprawy inną sprawę i „zamiast przełożyć termin rozprawy albo wylosować nowego ławnika, kierownictwo sądu bezzasadnie usunęło obu wylosowanych ławników ze składu”. „W ich miejsce »ręcznie« dobrano dwie inne osoby. Innymi słowy, skład sądu zmieniono arbitralnie, bez nowego losowania, co jest sprzeczne z elementarnymi zasadami” - czytamy na X.
