Reklama

W niebie coraz więcej polskich świętych

2015-10-07 08:41


Niedziela Ogólnopolska 41/2015, str. 20-21

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

17 czerwca 1942 r. przeżył nawrócenie i odtąd już do końca życia wiara była dlań „źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu”

Założyciel Ruchu Światło-Życie ks. Franciszek Blachnicki i prekursorka pielęgniarstwa rodzinnego – Hanna Chrzanowska znaleźli się wśród 12 osób, których męczeństwo lub heroiczność cnót uznała Stolica Apostolska. 30 września br. papież Franciszek podczas audiencji w Watykanie dla prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato zatwierdził 8 dekretów, dotyczących 12 sług Bożych z Hiszpanii, Meksyku, Polski i Włoch. Jeden z dekretów potwierdzał męczeństwo hiszpańskiego kapłana – ks. Valentino Palencia Marquiny i jego czterech towarzyszy, zamęczonych 15 stycznia 1937 r. w okolicach miasta Suances w Kantabrii (północna Hiszpania). Pozostałe dekrety są potwierdzeniem cnót heroicznych.

(RV)

* * *

Ks. Franciszek Blachnicki

Założyciel Ruchu Światło-Życie

Czcigodny sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki urodził się 24 marca 1921 r. w Rybniku w wielodzietnej rodzinie pielęgniarza Józefa Blachnickiego i Marii z domu Müller. Jak sam wspominał po latach, już we wczesnym dzieciństwie doświadczył szczególnej opieki Opatrzności Bożej – najpierw gdy jako niemowlę podczas walk powstańczych pozostał sam w domu, w którym nikogo już nie było, i jeden z powstańców śląskich wrócił po niego i odniósł do rodziny, a później, gdy jako kilkuletni chłopiec podczas zabawy z bratem wpadł do studni – wyciągnięto go i w ciężkim stanie trafił do szpitala.

Po ukończeniu szkoły podstawowej i średniej (w Orzeszu i Tarnowskich Górach) w 1938 r. zdał maturę, po czym rozpoczął służbę wojskową na Dywizyjnym Kursie Podchorążych Rezerwy w Katowicach. W tym czasie uważał się za niewierzącego, ale jako harcerz chodził do kościoła, aby nie gorszyć innych, zwłaszcza swych kolegów z drużyny. Doświadczenia harcerskie przydały mu się wiele lat później, gdy tworzył Ruch Światło-Życie.

Reklama

Po wybuchu II wojny światowej walczył w kampanii wrześniowej. Następnie włączył się do konspiracji w Tarnowskich Górach, ale już 27 kwietnia 1940 r. został aresztowany i trafił do Auschwitz, gdzie spędził 14 miesięcy, głównie w karnej kompanii. We wrześniu 1941 r. znalazł się w więzieniu w Zabrzu i w Katowicach i tam, po ciężkim śledztwie, 30 marca 1942 r. skazano go na śmierć. Czekając na wykonanie wyroku w katowickim więzieniu, przeżył 17 czerwca tegoż roku nawrócenie i odtąd już do końca życia wiara była dlań „źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu”.

14 sierpnia 1942 r. karę śmierci zamieniono mu na 10 lat ciężkiego więzienia, do którego miał trafić po wojnie. Ten czas spędził w obozach pracy – łącznie pięciu. I tam, w obozie we Flossenbürgu, 17 kwietnia 1945 r. doczekał się wyzwolenia przez wojsko amerykańskie.

20 lipca 1945 r. wrócił do Tarnowskich Gór. 6 sierpnia wstąpił do Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie i po jego ukończeniu 25 czerwca 1950 r. przyjął święcenia kapłańskie. Był wikarym w różnych parafiach na Górnym Śląsku. W latach 1954-56, gdy biskupi śląscy nie mogli pracować w diecezji, brał udział w pracach tajnej Kurii w Katowicach. Po październiku 1956 r. działał w Referacie Duszpasterskim Kurii Diecezjalnej w Katowicach i w redakcji tygodnika „Gość Niedzielny”.

W 1957 r. zorganizował i prowadził abstynencką Krucjatę Wstrzemięźliwości, w którą zaangażowało się prawie 1000 kapłanów i ponad 100 tys. świeckich. Ponieważ była to inicjatywa całkowicie oddolna i bez zgody władz, 29 sierpnia 1960 r. jej centrala w Katowicach została zamknięta. Ks. Blachnicki wysłał wówczas Memoriał w tej sprawie do władz państwowych i kościelnych oraz mediów. Krytykował w nim prześladowanie Kościoła katolickiego w Polsce i podkreślał, że likwidując ten ruch, państwo występuje przeciwko narodowi. W marcu 1961 r. aresztowano go za wydawanie nielegalnych druków i „rozpowszechnianie fałszywych wiadomości o rzekomym prześladowaniu Kościoła w Polsce”. Kapłan spędził ponad 4 miesiące w tym samym areszcie w Katowicach, w którym siedział w czasie wojny i w którym przeżył swe nawrócenie. Skazano go na 13 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata.

W październiku 1961 r. ks. Blachnicki rozpoczął studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, na którym w latach 1964-72 pracował jako dydaktyk; popełnił ok. 100 prac naukowych i popularnych. Z uczelni odszedł, gdy władze odmówiły zatwierdzenia jego rozprawy habilitacyjnej. Współorganizował Instytut Teologii Pastoralnej KUL.

Lata 1964-80 były dla niego czasem ożywionej działalności w ramach odnowy po II Soborze Watykańskim. W 1967 r. został krajowym duszpasterzem służby liturgicznej i jednocześnie zaczął tworzyć własną koncepcję tej służby. W 1963 r. założył ruch oazowy, z którego z czasem rozwinął się Ruch Światło-Życie z głównym ośrodkiem w Krościenku.

W latach 80. XX wieku sługa Boży lansował swoistą „teologię wyzwolenia”, która pod pewnymi względami – głównie gdy chodzi o zaangażowanie społeczne i polityczne – wykazywała podobieństwo do tej z Ameryki Łacińskiej, ale całkowicie odrzucała odniesienia do marksizmu. Miała ona przyczyniać się do pokojowego wyzwolenia narodów spod komunizmu. Przez cały ten czas ks. Blachnicki był znany ze swego nieprzejednanego, wrogiego stosunku do marksizmu i komunizmu, za co wielokrotnie atakowały go władze i media.

Gdy 13 grudnia 1981 r. ogłoszono w Polsce stan wojenny, ks. Blachnicki przebywał w Rzymie. Nie mógł wrócić do Polski, gdyż był poszukiwany listem gończym, a śledztwo w jego sprawie zakończono formalnie dopiero w 1992 r. Od 1982 r. mieszkał w ośrodku polskim „Marianum” w Carlsbergu w RFN. Powstało tam Międzynarodowe Centrum Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie, którego był aktywnym działaczem. W czerwcu 1982 r. utworzył Chrześcijańską Służbę Wyzwolenia Narodów – dla narodów Europy Wschodniej walczących o wyzwolenie spod komunizmu.

Zmarł nagle w Carlsbergu 27 lutego 1987 r. Śledztwo w sprawie jego śmierci, prowadzone przez IPN w latach 2001-05, wykazało, że był on inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa za pośrednictwem swych najbliższych współpracowników (głównie przez małżeństwo Jolantę i Andrzeja Gontarczyków) i że zmarł wskutek otrucia. W 2005 r. katowicki oddział IPN wszczął w tej sprawie dochodzenie.

9 grudnia 1995 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. 1 kwietnia 2000 r. jego doczesne szczątki przeniesiono do dolnej kaplicy kościoła pw. Dobrego Pasterza w Krościenku. 27 lutego 2013 r. tzw. „Positio” trafiło do prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angela Amato. 16 października 2014 r. Konsulta Teologów przy kongregacji uznała jednomyślnie heroiczność cnót sługi Bożego.

Ks. Blachnicki jest duchowym patronem wspólnot życia konsekrowanego: żeńskiej – Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła i męskiej – Wspólnoty Chrystusa Sługi oraz Stowarzyszenia „Unia Kapłanów Chrystusa Sługi”. 17 lutego 1994 r. został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a 5 maja 1995 r. – Krzyżem Oświęcimskim.

(KAI)

* * *

Hanna Chrzanowska

Prekursorka pielęgniarstwa rodzinnego

Czcigodna sługa Boża Hanna Chrzanowska urodziła się 7 października 1902 r. w Warszawie jako córka historyka literatury Ignacego Chrzanowskiego, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego (zamordowanego w 1940 r. w Sachsenhausen) i Wandy Szlenkier. Jej rodzina była znana z działalności charytatywnej, co wpłynęło na całe jej życie. Skończyła szkołę średnią u urszulanek w Krakowie. Po maturze w 1922 r. rozpoczęła studia w nowo otwartej Szkole Pielęgniarstwa w Warszawie. Dzięki rocznemu stypendium wyjechała do Francji.

W latach 1926-29 pracowała jako instruktorka w Uniwersyteckiej Szkole Pielęgniarek i Higienistek w Krakowie, potem do 1939 r. redagowała miesięcznik „Pielęgniarka Polska”. Ponadto dużo publikowała z dziedziny pielęgniarstwa. W tym czasie coraz bardziej zbliżała się do Boga, co ujawniało się w jej artykułach i innych pracach oraz przy organizowaniu katolickiego Związku Pielęgniarek Polskich w 1937 r.

Od wybuchu II wojny światowej mieszkała w Krakowie. Po jej zakończeniu i otwarciu Uniwersyteckiej Szkoły Pielęgniarsko-Położniczej w Krakowie kierowała tam działem pielęgniarstwa społecznego i domowego; zwracała uwagę zwłaszcza na solidne przygotowanie swych uczennic do pielęgnowania chorych w warunkach domowych. W tym celu wspólnie z nimi odwiedzała obłożnie chorych, służyła im radą i pomocą podczas odbywanych przez nie praktyk. Szerokiego poparcia duchowego – a nieraz też materialnego – udzielał jej wówczas kard. Karol Wojtyła. Przez pewien czas była też dyrektorką Szkoły Pielęgniarstwa Psychiatrycznego w Kobierzynie.

W 1966 r. Hanna Chrzanowska zachorowała na nowotwór. Mimo operacji i długiego leczenia choroba postępowała i doprowadziła do jej śmierci. Zmarła 29 kwietnia 1973 r. w Krakowie. Proces beatyfikacyjny Hanny Chrzanowskiej rozpoczął się 3 listopada 1998 r. i został uwieńczony uznaniem jej cnót heroicznych.

(KAI)

Tagi:
oaza ks. Blachnicki ks. Franciszek Blachnicki

Reklama

Oazowy dzień wspólnoty u św. Zygmunta

2019-10-15 15:49

Maciej Orman

„Moja niewola i moja wolność” – pod takim hasłem w najbliższą niedzielę 20 października w parafii pw. św. Zygmunta w Częstochowie odbędzie się rejonowy dzień wspólnoty Ruchu Światło-Życie

Facebook/parafia św. Zygmunta

Program

9.00 Zawiązanie wspólnoty, modlitwa (aula na plebanii)

9.30 Katecheza – ks. Jacek Marciniec

10.40 Spotkania w grupach

11.30 Namiot Spotkania

12.00 Eucharystia

13.00 Agapa (ciepły posiłek)

Organizatorzy zapewniają opiekę nad dziećmi od godz. 9.30 do 12.00.

Podczas Eucharystii będzie można przystąpić do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski o in vitro: nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest moralnie dozwolone

2019-10-18 20:52

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

- Problem jest bardzo złożony z punktu widzenia etycznego i moralnego. Podejście czysto techniczne do spraw związanych z tajemnicą życia jest upraszczające, a wiąże się z naszą odpowiedzialnością za życie drugiego człowieka - mówił abp Marek Jędraszewski podczas comiesięcznych „Dialogów”, które w październiku odbyły się w krakowskiej Bazylice św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa w Krakowie. Tematem spotkania było: „In vitro – dlaczego nie wolno, skoro żyją ludzie, którzy się tak poczęli?”.

Adam Bujak/Archidiecezja Krakowska

Metropolita w wygłoszonej na początku katechezie zaznaczył, że omawiane zagadnienie jest niezwykle trudne. Księga Rodzaju mówi, że człowiek został stworzony na Boży obraz i podobieństwo, a fakt posiadania potomstwa jest błogosławieństwem i szczęściem. Nawiązał do płaszowskiego Sanktuarium Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa, dodając, że powstało ono z niezwykle istotnego powodu. - Ludzie przybywają tam i modlą się o łaskę posiadania dzieci. Są przypadki, że dziecko staje się szczęściem małżonków, często po wielu latach oczekiwania – mówił abp Jędraszewski.

Hierarcha podkreślił, że metoda in vitro wiąże się z brutalną ingerencją w organizm kobiety i selekcją embrionów. - Pojawia się poważny problem etyczno-moralny. Co zrobić z tymi poczętymi dziećmi? Zamrozić? Jak długo mogą one w tym stanie istnieć? Czy po jakimś czasie będzie można ponownie z tego embrionu skorzystać, wszczepiając je w łono tej samej kobiety? – stawiał pytania abp Jędraszewski i zwracał uwagę, że zdrowie dzieci poczętych metodą in vitro jest dużo bardziej zagrożone niż poczętych naturalnie. Hierarcha wspomniał także o istnieniu syndromu „po in vitro”, gdy osoby poczęte tą metodą stawiają sobie pytania o swoje rodzeństwo, które zostało poczęte, a nie urodziło się.

Metropolita zaznaczył, że z punktu widzenia nauki Kościoła, metoda in vitro jest niezgodna z moralnością katolicką, ale człowiek, który dzięki niej się urodził zasługuje na pełny szacunek.

- Możliwości techniczne, jakie związane są z rozwojem współczesnej medycyny, pozwalają na to, żeby mogły począć się dzieci metodą in vitro, ale tutaj chciałbym wrócić do podstawowej zasady, o której wielokrotnie mówił Jan Paweł II spotykając się z naukowcami: - Nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest moralnie dozwolone – mówił abp Jędraszewski odwołując się do podstawowej zasady, o której wielokrotnie wspominał Jan Paweł II spotykając się z naukowcami. - Niewątpliwie, rozwój techniki i jej najrozmaitszych przejawów wskazuje na potęgę człowieka. Nie znaczy to, że mając takie możliwości, może on ze wszystkich godnie korzystać lub wykorzystywać je do swoich celów – podkreślał metropolita krakowski.

W drugiej części „Dialogów” abp Jędraszewski odpowiadał na pytania nadesłane drogą mailową. Odnosząc się do problemu niespełnionego pragnienia macierzyństwa Arcybiskup odwołał się do koncepcji człowieka kard. Karola Wojtyły, przedstawionej w książce „Osoba i czyn”, wg której człowiek spełnia się przez swoje dobre czyny. Człowieka od zwierząt odróżnia fakt, że jest istotą wolną – „mogę coś, ale nie muszę – nie jestem zdeterminowany, mogę wybierać”. - Wolność jest autentyczna, kiedy wybieram to, co jest moralnie dobre – cytował kard. Wojtyłę abp Jędraszewski podkreślając, że autentyczna wolność polega na podporządkowaniu się prawdzie, co z kolei realizuje się poprzez podporządkowanie właściwie ukształtowanemu sumieniu. - Wielkość człowieka polega na tym, że idzie za głosem swojego sumienia – zwracał uwagę metropolita krakowski.

Za kard. Wojtyłą abp Jędraszewski zwrócił uwagę na trzy ludzkie popędy – seksualny, samozachowawczy i rozrodczy. - Chodzi o to, żeby te dynamizmy nie działały w nas w sposób ślepy, czysto instynktowny, ale żeby były podporządkowane sumieniu i temu, co ono podpowiada, jak te popędy wykorzystać (…). Chodzi o to, żeby tym dynamizmom tkwiącym w naszej cielesności nadać jakąś wyższą, prawdziwie ludzką treść” – mówił hierarcha i dodawał, że naturalne pragnienie do bycia rodzicem – matką i ojcem – jest absolutnie zrozumiałe, ale można je ukierunkować np. w stronę adopcji.

- Szczęście jest darem, a nie prawem – mówiła pani Maria, która zabrała głos jako pierwsza w części pytań na żywo. Odnosząc się do sytuacji małżonków, którzy zmagają się z problemem niepłodności zwróciła uwagę, że „to, że my w czymś nie widzimy sensu, nie znaczy, że to sensu nie ma, bo każdemu zdarzeniu sensu nadaje Pan Bóg”. - To, że każdy z nas chce być szczęśliwy, to jest oczywiste. Ale prawdą jest także i to, że za wszelką ceną do szczęścia nie można dążyć. Zawsze trzeba zapytać, czy to, co jawi mi się jako szczęście, a wcale nie jest pewne, że szczęściem będzie, nie jest równocześnie powodem krzywdy dla drugiego człowieka. Na pewno nie wolno nam krzywdzić drugiego człowieka, bo to wynika z przykazania miłości – komentował abp Jędraszewski

Na pytanie o tzw. adopcję prenatalną, czyli możliwość przyjmowania zarodków przechowywanych w bankach embrionów abp Jędraszewski przyznał, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi i że nie dają jej też współczesne dyskusje teologiczne.

Co powiedzieć ludziom, którzy zreflektowali się, że obok ich narodzonego dziecka są jeszcze inne, które zmarły w trakcie procedury in vitro, albo są jeszcze zamrożone? – pytała pani Weronika. - Otworzyć się na Boże miłosierdzie. Umieć nazwać zło, które się stało złem i za nie żałować – odpowiadał abp Jędraszewski i radził, aby tacy rodzice stawali się świadkami własnych doświadczeń, mówili o tym problemie, przestrzegali przed nim innych i bronili dla ich dobra. Metropolita apelował, aby stawać przy takich osobach, okazywać im szacunek, modlić się z nimi, ale nie mówić, że to nie jest problem. - Kłamstwo nigdy nie wyzwala.

Prawda wyzwala. I to nie prawda abstrakcyjna, ale prawda, którą jest Chrystus. On wyzwala. On mówi: nie grzesz więcej, nie wracaj do tego grzechu, pomagaj innym, bądź solidarny w dobrym – podkreślał hierarcha. Abp Jędraszewski zaznaczył także, że mówienie o tym, iż in vitro jest metodą leczenia niepłodności to kłamstwo. - To jakby bajpas – obchodzi się problem możliwości poczęcia w sposób sztuczny, techniczny (…). Niepłodność pozostaje – podkreślał hierarcha zwracając uwagę na sposób leczenia niepłodności, który jest ciągle mało popularny, a niebudzący zastrzeżeń moralnych i zgodny z naturą człowieka, czyli naprotechnologię.

Dziś medycyna nie dysponuje możliwością przygotowania w czasie procedury in vitro tylko jednego zarodka, bez „produkcji” nadliczbowych embrionów. Ale nie można wykluczyć, że kiedyś tak się stanie. Jakich argumentów używać wówczas? – padło kolejne pytanie. - Chrześcijaństwo zawsze będzie musiało mówić to, co zostało wyrażone także w encyklice Humanae vitae jako przejaw głębokiego namysłu nad prawdą o człowieku wynikającą z objawienia i z tradycji, że życie małżeńskie jest błogosławione przez Boga, a to zakłada, że Pan Bóg błogosławi ludzkiej miłości kobiety i mężczyzny i błogosławi potomstwu, które jest owocem tej miłości. Kto to przyjmie – przyjmie, kto odrzuci – odrzuci. Ale chrześcijanie muszą być gotowi, aby tej prawdy bronić jednoznacznie, do końca – odpowiadał abp Jędraszewski.

Na pytanie br. Augustyna o wskazówki dla duszpasterzy, którzy spotykają się z osobami poczętymi in vitro, albo rodzicami, którzy zdecydowali się na tę metodę abp Jędraszewski odwołał się do nauczania Jana Pawła II. Praktycznie we wszystkich papieskich dokumentach i wystąpieniach widoczny jest ten sam schemat: Pan Bóg, godność osoby ludzkiej, rodzina, naród. Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że jeśli Pan Bóg jest fundamentem, to człowiek w Nim odnajduje fundament swojej osobistej godności i chce żyć tak, aby zasłużyć na Jego błogosławieństwo w życiu małżeńskim i rodzinnym. A dzięki temu na koniec tworzy się zdrowy naród. - Ale jeśli pęka fundament, to wszystko inne zaczyna tracić swój sens, zaczyna się chaos i nieszczęścia – mówił hierarcha i dodawał, że różnego rodzaju nakazy i zakazy stawiane przez Pana Boga nie są po to, aby pokazał swoją władzę wobec nas, ale są wyrazem Jego ojcowskiej miłości. - To wszystko jest dla naszego dobra, byśmy byli - na miarę możliwości życia w tym świecie – szczęśliwymi – zakończył abp Jędraszewski.

„Dialogi” to cykl tematycznych spotkań abp. Marka Jędraszewskiego z wiernymi, ale także ze wszystkimi zainteresowanymi. To okazja do rozwiania wątpliwości i lepszego poznania Kościoła oraz jego Pasterza. Spotkania rozpoczynają się od sondy ulicznej na wybrany w danym miesiącu temat, a następnie metropolita odpowiada na pytania – zarówno te, które zostały wcześniej nadesłane i te, które zadawane są na bieżąco. 14 listopada o godz. 20.15 w Kolegiacie św. Anny w Krakowie odbędą się kolejne „Dialogi” na temat: „Piękno seksualności. Porozmawiajmy o wielkim darze”. Szczegóły na stronie dialogi.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Wodarczyk do Odnowy w Duchu Świętym: Wzrastajcie w wierze!

2019-10-19 17:21

ks.sk / Pszczyna (KAI)

40 rocznica istnienia wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym była okazją do wspólnego świętowania w Piasku k. Pszczyny. Eucharystii podczas dnia jedności przewodniczył bp Adam Wodarczyk. W homilii przypominał o wartości cnoty wiary w życiu każdego ochrzczonego. – Wiara jest podstawą, fundamentem. Wszystkie inne cnoty wypływają z cnoty wiary – zauważył duchowny – Wzrastajcie w wierze! Jeżeli wzrastamy w cnocie wiary, to wzrastamy we wszystkich innych cnotach – dodał.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

– Gdy myślę o 40-leciu Odnowy, to widzę ten największy dar: wiarę, która pozwala iść za Jezusem, nawet jeśli potrzeba iść pod prąd temu światu… – stwierdził bp Wodarczyk. – Niech Duch Święty daje nam siłę, aby to dzieło, w którym się formujecie było żywe. Aby osoby, które zapraszacie do wspólnot doświadczały łaski wiary – powiedział.

Pomocniczy biskup archidiecezji katowickiej zauważył również, że znakiem trwałości działania Ducha Świętego w sercach zgromadzonych w kościele w Piasku członków Odnowy w Duchu Świętym jest wierność. – Wielu z was tutaj dzisiaj obecnych rozpoczynało w początkach tego ruchu – powiedział.

Bp Wodarczyk podkreślił również, że szczególnym doświadczeniem działania Ducha Świętego, które odkrywamy przez formację we wspólnocie jest odkrycie daru wiary w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, a przez to Boga, który ukazuje się w swoim Synu w tajemnicy Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. – Wiara prowadzi też do tego, że z pełnym pokojem serca słuchamy słów, które Bóg przekazuje przez Pismo Święte – dodał.

Odnosząc się do odczytanej Ewangelii wg św. Łukasza, zauważył, że nie słyszymy w niej o rzeczach łatwych. – Będą was ciągnąć do synagog, urzędów i władz… to doświadczenie próby – komentował bp Wodarczyk. – Ale jest też słowo pocieszenia: nie martwcie się, co macie mówić. Duch Święty was pouczy – dodał. – Cała historia Kościoła jest świadectwem tej prawdy. Będziemy doświadczali krzyża, jako Jego uczniowie, ale będziemy mieć też siłę, by sprostać tej próbie – powiedział.

Na temat samego ruchu Odnowy w Duchu Świętym wypowiedział się natomiast ks. Tadeusz Skrzypczyk, który jest moderatorem wspólnoty w archidiecezji katowickiej. – Na terenie naszej archidiecezji jest ponad 30 wspólnot – stwierdził. – To około pół tysiąca osób, które się regularnie spotykają i modlą w różnych intencjach – zauważył.

Początki działalności odnowy charyzmatycznej na terenie diecezji katowickiej sięgają 1978 r. Od 1979 r. rozpoczęły się regularne spotkania modlitewne osób chcących pogłębiać swoją wiarę w ruchu charyzmatycznym. W 1984 ówczesny biskup katowicki Herbert Bednorz mianował ks. Tadeusza Skrzypczyka odpowiedzialnym za coraz liczniej powstające grupy modlitewne. Posługę tę ks. Skrzypczyk pełni do dzisiaj.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem