Reklama

Synod wyrazem dojrzałości

2015-10-08 09:42


Edycja zielonogórsko-gorzowska 41/2015, str. 4-5

Karolina Krasowska
Ks. Andrzej Sapieha, rzecznik Kurii Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

Z ks. Andrzejem Sapiehą, rzecznikiem Kurii Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, rozmawia Kamil Krasowski

KAMIL KRASOWSKI: – Bp Stefan Regmunt ogłosił zwołanie synodu diecezjalnego podczas Paradyskich Dni Duszpasterskich, które odbywały się w dniach od 27-28 sierpnia w Paradyżu. Synod rozpocznie się 13 listopada, w święto Pierwszych Męczenników Polski. Proszę mi powiedzieć, jak wyglądały przygotowania do tego wydarzenia?

KS. ANDRZEJ SAPIEHA: – Cały ten etap, który wciąż jeszcze trwa, możemy nazwać czasem konsultacji. Przed zwołaniem synodu biskup ma obowiązek zasięgnąć zdania Rady Kapłańskiej – do tego zobowiązuje go Kodeks Prawa Kanonicznego. Takie konsultacje się odbyły. Rada Kapłańska wypowiedziała się na temat zwołania synodu podczas swojego posiedzenia 21 kwietnia. Oprócz tych konsultacji obowiązkowych Ksiądz Biskup rozmawiał także z różnymi innymi gremiami doradczymi, np. z Radą Duszpasterską, która składa się zasadniczo z wiernych świeckich reprezentujących różne środowiska naszej diecezji. Te konsultacje odbyły się 9 kwietnia. Jeszcze w ubiegłym roku, w listopadzie, Ksiądz Biskup rozmawiał także z gronem swoich najściślejszych doradców, czyli z Kolegium Konsultorów. Po tych wszystkich konsultacjach – zarówno tych wymaganych prawem, jak i tych dodatkowych – ogłosił duchowieństwu naszej diecezji zebranemu w ostatnich dniach sierpnia na Paradyskich Dniach Duszpasterskich, że synod zostanie zwołany 13 listopada tego roku. Dalszą procedurę związaną z przygotowaniami do właściwej fazy synodalnych obrad określa watykańska instrukcja dotycząca organizowania synodów diecezjalnych. Zostanie ona wdrożona po formalnym zwołaniu synodu.

– W jakim celu zwołuje się synod diecezjalny?

– Ten cel jest określony lapidarnie w Kodeksie Prawa Kanonicznego jako „dobro Kościoła diecezjalnego”. To jest oczywiście bardzo pojemne pojęcie, które obejmuje bardzo wiele różnych elementów. Wspomniana przeze mnie watykańska instrukcja o synodach mówi, że w pojęciu określonym jako „dobro Kościoła diecezjalnego” mieszczą się zasadniczo dwie kwestie – komunia i misja. Chodzi o to, że synod ma najpierw służyć wzmocnieniu lokalnego Kościoła, w którym synod się odbywa. Kościół ten powinien na nowo przyjrzeć się samemu sobie, rozpoznać swoje możliwości, swoją siłę, ale także własne słabości i wyzwania, jakie przed nim stoją. To kryje się pod pojęciem komunii. Natomiast misja oznacza, że Kościół, który na synodzie przygląda się sobie oraz analizuje wyzwania aktualnej sytuacji, powinien również na nowo rozbudzić w sobie zapał do głoszenia Ewangelii, zapał misyjny. Wypracować także pewne nowe formy działalności ewangelizacyjnej, dostosowane do bieżącej sytuacji, tak jak zostanie ona na synodzie rozpoznana.

– Kto weźmie udział w synodzie?

– Synod w sensie ścisłym to są tzw. sesje plenarne. Uczestniczy w nich grupa osób określona stosownymi przepisami prawa kanonicznego. Będą to najpierw duchowni piastujący różne funkcje w Kościele diecezjalnym, członkowie Rady Kapłańskiej, przedstawiciele dekanatów. Na synod zostaną wezwane także osoby konsekrowane pracujące na terenie diecezji, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, oraz wierni świeccy, zwłaszcza reprezentujący Diecezjalną Radę Duszpasterską, ale również inni. Dokładną liczbę wezwanych na synod i sposób ich wyłaniania określi regulamin synodu. Jego przygotowaniem zajmą się gremia powołane po formalnym zwołaniu synodu. Ukonstytuują się one 13 listopada.

– Czy wiadomo już, jaka tematyka towarzyszyć będzie obradom synodu? Jakie sprawy będą omawiane?

– Określenie kwestii, które zostaną poddane debacie synodalnej, należy do kompetencji biskupa diecezjalnego. To on zwołuje synod, on również określa, jakie zagadnienia staną się przedmiotem obrad. Zwracając się do duchowieństwa naszej diecezji podczas Paradyskich Dni Duszpasterskich, wtedy gdy ogłaszał oficjalnie zamiar zwołania synodu, bp Stefan Regmunt powiedział: „Synod diecezjalny pozwoli nam lepiej odpowiedzieć na duszpasterskie wyzwania obecnego czasu i zgodnie z życzeniem Ojca Świętego Franciszka uczyni nasz lokalny Kościół bardziej misyjnym”. To jest na razie dosyć ogólne sformułowanie. Sądzę, że należy się spodziewać jego stopniowego doprecyzowania. Zapewne więcej szczegółów pojawi się w liście pasterskim, który zostanie skierowany do diecezjan przed zwołaniem synodu, a także w dniu podpisania dekretu zwołującego synod, czyli 13 listopada. Potem nastąpi pierwsza faza prac synodalnych, mająca charakter przygotowawczy. Diecezjanie zostaną zaproszeni do modlitwy w intencji synodu. Będzie też przeprowadzona katecheza na temat synodu dla wiernych. Zapewne właśnie w tym czasie, który upłynie od momentu zwołania synodu do pierwszej sesji plenarnej, nastąpi ostateczne sformułowanie problematyki synodalnej. Nie trzeba się temu dziwić. Synod oznacza, że jesteśmy w drodze. To nie jest tak, że już od samego początku wszystko wiemy, a synod ma to tylko uroczyście potwierdzić. On zostaje zwołany właśnie po to, by rozeznać duszpasterskie potrzeby i wyzwania stojące przed Kościołem lokalnym. Właśnie w trakcie prac synodalnych te kwestie się wyłaniają i dlatego ich sformułowanie to jest pewien proces.

– A czy chociaż w jakimś małym stopniu możemy się domyślać, jakie tematy będą poruszone?

– Wspomniana zapowiedź o tym, że synod ma przynieść odpowiedź na duszpasterskie wyzwania obecnego czasu i uczynić Kościół diecezjalny bardziej misyjnym, zostanie zaaplikowana do poszczególnych obszarów, w których przejawia się duszpasterska aktywność. Te obszary to na przykład życie i posługa duchownych, zadania i formacja, posługa wiernych świeckich, funkcjonowanie parafii, katecheza, duszpasterstwo młodzieży. W tych wszystkich obszarach synod będzie rozpoznawał stojące przed nami wyzwania. Będzie również poszukiwał odpowiedzi na pytanie, jak w tej sytuacji, wobec tych wyzwań sprawić, by nasz Kościół diecezjalny był wspólnotą, która podejmuje dzieło ewangelizacji. Moja odpowiedź wciąż pozostaje dosyć ogólna, ale – jak wspomniałem – synod jest właśnie po to, żeby ukonkretnić zarówno pytania, jak i duszpasterskie odpowiedzi.

–Jak wyglądają prace takiego synodu? Gdzie się one będą odbywały i jak wiele czasu mogą potrwać? Czy diecezjanie również mogą być w nie zaangażowani?

– Wstępnie planujemy, że synod potrwa ok. 3 lat. Pierwszy etap – od momentu, gdy synod zostanie zwołany formalnie, czyli od 13 listopada do pierwszej sesji plenarnej – będzie poświęcony na prace przygotowawcze. W tym okresie trzeba będzie opracować regulamin synodu. Ten czas będzie również przeznaczony na to, żeby powiedzieć wiernym w diecezji, czym jest synod, jakie ma znaczenie w życiu Kościoła diecezjalnego, jakie cele sobie stawia, jak można się włączyć w jego prace itd. Dokona się to poprzez katechezę realizowaną w parafiach oraz przez modlitwę, do której Ksiądz Biskup wezwie diecezjan, dając im również pewne praktyczne pomoce do tej modlitwy. Ten etap przygotowawczy będzie związany także z ukonstytuowaniem się Sekretariatu Synodalnego, czyli takiego gremium, które odpowiada za sprawy organizacyjne synodu oraz za kwestie dokumentacyjne i kancelaryjne: wszelką korespondencję, wymianę informacji pomiędzy instytucjami i osobami tworzącymi synod, przechowywanie dokumentacji synodalnej, przygotowywanie sesji plenarnych. Po zakończeniu etapu przygotowawczego rozpoczną się już właściwe obrady synodalne, które toczą się przede wszystkim na sesjach plenarnych. Będzie ich mniej więcej dwie w ciągu roku. Jednak oprócz pracy na sesjach plenarnych będzie się też odbywała praca w różnych gremiach niższego szczebla. Najpierw w komisjach tematycznych, którym Ksiądz Biskup powierzy zajmowanie się różnymi zagadnieniami szczegółowymi, które potem będą przedkładane do dyskusji ogólnej właśnie na sesjach plenarnych. Będzie też takie jakby najniższe piętro prac synodalnych, czyli poziom parafialny, lokalny. Zostaną powołane Parafialne Zespoły Synodalne, złożone już zasadniczo z wiernych świeckich. Będą one miały charakter konsultacyjny. Ich członkowie będą mogli wypowiedzieć swoje zdanie na temat przedkładanych im propozycji. Ich uwagi, sugestie, trafią do komisji tematycznych, a na końcu – po odpowiednim przepracowaniu i uporządkowaniu – dotrą do uczestników obrad plenarnych.

– Czy podczas obrad mogą zapaść jakieś ważne dla życia naszego lokalnego Kościoła decyzje?

– Synod to nie tylko dyskusja, to nie tylko debata, wymiana poglądów, ale to również konkretne decyzje, jakie potem zapadają. Te decyzje przybiorą formę dokumentów synodalnych. Te dokumenty to mogą być pewne wskazania i propozycje duszpasterskie dla Kościoła diecezjalnego, ale także konkretne akty prawne. W tej chwili trudno jeszcze przesądzać konkretnie, jaki będzie ich końcowy kształt, bo przecież będą wynikiem obrad. Na pewno jednak takie rozstrzygnięcia finalne zapadną w różnych dziedzinach i synod zakończy się publikacją jego dokumentów. Ostatecznie decyzję o tym, co zostanie opublikowane jako dokumenty końcowe synodu, podejmuje biskup diecezjalny, jako jedyny prawodawca w diecezji.

– Jest to pierwszy synod w dziejach naszej diecezji, więc jest to niejako wydarzenie historyczne...

– Jest to synod pierwszy, bo też nasza diecezja jest mimo wszystko dosyć młodą strukturą kościelną. Początki polskiej organizacji kościelnej na naszych ziemiach to jest 1945 r., koniec drugiej wojny światowej. Jednak przez długie lata te struktury miały charakter tymczasowy, właściwie formalne diecezje powstały dopiero z początkiem lat 70. XX wieku, a diecezja zielonogórsko-gorzowska w obecnym kształcie to jest początek lat 90. minionego stulecia. Są w naszym kraju diecezje, które szczycą się nieprzerwaną, kilkusetletnią historią i tam synodów diecezjalnych było już wiele. Decyzja o zwołaniu synodu pokazuje, że dojrzewamy jako Kościół lokalny, że tutaj, na tych ziemiach, gdzie żyjemy, Kościół coraz bardziej krzepnie, że jego życie stabilizuje się. Przeprowadzenie synodu jest świadectwem pewnej dojrzałości wspólnoty kościelnej.

Tagi:
wywiad rozmowa Synod o rodzinie

Reklama

Silny Śląsk w Europie

2019-05-23 07:31

Rozmowa z Grzegorzem Tobiszowskim

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach minister Krzysztof Tchórzewski zaproponował podatek od tzw. śladu węglowego. Czemu on ma służyć?

Dominik Różański
Grzegorz Tobiszowski Ekonomista, polityk, samorządowiec, poseł na Sejm RP V, VI i VII kadencji

W wielu krajach Unii Europejskiej przemysł oraz miejsca pracy są wypychane poza nasz kontynent. Wysokie opłaty za emisję CO2 powodują, że ceny energii rosną, tym samym rosną koszty produkcji. Fabryki, huty, zakłady produkcyjne konkurencyjnie nie wytrzymują z produktami z krajów, gdzie nikt nie patrzy tak restrykcyjnie na politykę klimatyczną. Przestaje się opłacać produkować, bo import jest tańszy. I tu są dwa problemy. Pierwszy to miejsca pracy i rozwój, który Europa po prostu oddaje innym kontynentom, a drugi to kwestie związane z klimatem. Co z tego, że Europa będzie ograniczać emisję CO 2, skoro kraje Afryki i Azji, do których został przeniesiony ten przemysł wyprodukują go znacznie więcej. Europa narzucając bardzo restrykcyjne normy, a jednocześnie korzystając z taniego importu, globalnie szkodzi i sobie i wszystkim. Znaczne pogorszenie klimatu następuje zwłaszcza tam, gdzie technologia jest przestarzała.

Polska Grupa Górnicza przyniosła w ubiegłym roku 493 miliony złotych zysku, Grupa JSW 1,76 miliarda. Żadna inna branża w Polsce w ostatnich latach nie zanotowała tak dynamicznego wzrostu.

W 2015 roku górnictwo przyniosło dwa miliardy złotych straty. Sytuacja spółek węglowych była katastrofalna - stały przed bardzo realną groźbą upadłości. Było wiele głosów, że z tej zapaści branża już się nie podniesie. Konieczne były natychmiastowe działania. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu i dialogowi ze stroną społeczną dziś kopalnie są sprawie działającymi przedsiębiorstwami, przynoszą zyski, dają stabilne miejsca pracy, a Polsce bezpieczeństwo energetyczne. No i wpływy budżetowe. W biegłym roku spółki górnicze w podatkach i opłatach wpłaciły do budżetu państwa i samorządów – ponad pięć miliardów złotych. I pamiętajmy - polskie górnictwo generuje ponad 300 tysięcy miejsc pracy, polski przemysł kolejne setki tysięcy. Nie możemy dopuścić do ich likwidacji.

Podczas Kongresu wiele było rozmów o energetyce, przemyśle, ale także transformacji energetycznej i wsparciu dla regionów górniczych.

Regiony górnicze w Europie stają przed dużymi wyzwaniami transformacyjnymi, takimi jak rekultywacja i rewitalizacja terenów poprzemysłowych, przy zagwarantowaniu sprawiedliwej transformacji społecznej. Pod koniec 2017 r. w Strasburgu Komisja Europejska oficjalnie zainaugurowała Program Wsparcia Regionów Górniczych”. Wśród uczestników konferencji byli zarówno przedstawiciele rządów, samorządów, jak i spółek oraz organizacji pozarządowych i społecznych, związanych z sektorem górnictwa z całej Europy. Ministerstwo Energii prowadzi bieżący dialog z Komisją Europejską. Platforma Wsparcia dla Regionów Górniczych ma dwa wymiary: proces restrukturyzacji regionów górniczych, w których zaprzestano wydobycia węgla oraz prace badawczo – rozwojowe dotyczące czystych technologii węglowych i alternatywnych metod wykorzystania węgla. To wsparcie dla Śląska, ale też okolic Wałbrzycha i Konina

Na Śląsku niezwykle ważnym tematem jest zanieczyszczenie powietrza – zwłaszcza smog.

Generalizowanie i stygmatyzowanie węgla jest złe. To jak z samochodami – nie możemy porównywać 20-letnich diesli z nowoczesnymi ekologicznymi hybrydami. Tak samo jest z węglem. Możemy ten najgorszej jakości spalać w starych piecach albo wykorzystywać dobrej jakości węgiel efektywnie i ekologicznie. Stawiamy na to drugie rozwiązanie. Główną przyczyną smogu jest spalanie śmieci i paliwa niskiej jakości. Wprowadzone zostały przepisy regulujące dwie niezwykle istotne sprawy. Pierwsza to ustawa o jakości paliw stałych, która zakazuje sprzedaży detalicznej najgorszej jakości węgla, a po drugie w 2017 roku zostało wydane rozporządzenie w sprawie wymagań dla kotłów, które dopuszcza do sprzedaży tylko te o najlepszych parametrach. Czyli z tynku eliminujemy tak zwane „kopciuchy” i najgorszej jakości paliwo do nich. Ponadto uruchomiliśmy program „Czyste Powietrze”, wspieramy prosumentów oraz elektryczny transport.

Mamy również „Program dla Śląska”.

Ponad 50 miliardów złotych na 70 projektów, które będą motorem napędowym regionu. Stawiamy na zwiększenie innowacyjności przemysły, inwestycje rozwojowe, infrastrukturę transportową, ale także poprawę jakości środowiska i podnoszenie kwalifikacji mieszkańców naszego regionu. Chcemy maksymalnie wykorzystać potencjał województwa śląskiego w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jestem przekonany, że razem z nowym zarządem województwa dobrze wykorzystamy te ogromną szansę na rozwój naszego regionu.

Do wyborów do Parlamentu Europejskiego zostało ledwie kilka dni. Jak wyobraża Pan sobie swoją działalność w Europarlamencie.

Jest pięć głównych obszarów, pięć priorytetów. Po pierwsze więcej funduszy dla województwa śląskiego z funduszy unijnych w tym na rekultywację terenów poprzemysłowych i wsparcie transformacji energetycznej. Wynegocjowaliśmy już miliardy dla naszego regionu. Wiem jak rozmawiać z Komisją Europejską, by zadbać o jeszcze większe wsparcie dla województwa śląskiego. Druga kwestia to obrona przemysłu, którego przyszłość w dużym stopniu będzie się ważyć w Brukseli. Przemysł to wciąż ogromna siła województwa śląskiego. Nie możemy się od niego odwracać, a wspierać i rozwijać. Będę walczył o polski przemysł, którego serce bije na Śląsku. Z tym też się wiążą miejsca pracy. Przypomnę - 300 000 miejsc pracy w województwie śląskim generują kopalnie. Nie pozwolę na ich likwidację. Stabilna i dobrze płatna praca na Śląsku to cel nadrzędny. Kolejna bardzo ważna kwestia to czystsze powietrze. Walka ze smogiem to mój priorytet równorzędny z ochroną i rozwojem przemysłu.

Mieszkańcy regionu zasługują na oddychanie czystym powietrzem. I ostatni priorytet - bezpieczeństwo energetyczne. W dzisiejszym świecie nie ma nic ważniejszego od energii - od zasilania urządzeń domowych po systemy bankowe, finansowe, drogowe, szkoły, szpitale i fabryki. Polska musi być niezależna, a prąd zawsze musi płynąć do przemysłu i gniazdek w naszych domach. Będę bronić energetycznej niezależności Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Tadeusz Pikus złożył rezygnację z urzędu

2019-06-17 12:52

bp kep / Drohiczyn (KAI)

Od pewnego czasu z upływem lat, stan mojego zdrowia zaczął się pogarszać, głównie z przyczyn kardiologicznych i powypadkowych z przeszłości. Skutkuje to znaczną utratą moich sił i stałym osłabieniem – napisał bp Tadeusz Pikus w komunikacie do diecezjan podając powód swej prośby do Papieża Franciszka o możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę.

Bartkiewicz / Episkopat.pl
bp Tadeusz Pikus

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Komunikat Bp. Tadeusza Pikusa, Administratora Apostolskiego Diecezji Drohiczyńskiej

Drodzy Bracia w kapłaństwie,

Wielebne Siostry i Bracia zakonni,

Umiłowani Diecezjanie,

Mieszkańcy Diecezji Drohiczyńskiej,

Pierwszego września 2019 roku kończę 70 lat życia. W czerwcu tego roku minęła 38 rocznica posługi kapłańskiej, zaś 8 maja 20 lat posługi biskupiej. Przez 15 lat posługiwałem jako biskup pomocniczy w Archidiecezji Warszawskiej i w tym roku, 25 maja, minęło 5 lat mojej posługi jako ordynariusza Diecezji Drohiczyńskiej.

Od pewnego czasu z upływem lat, stan mojego zdrowia zaczął się pogarszać, głównie z przyczyn kardiologicznych i powypadkowych z przeszłości. Skutkuje to znaczną utratą moich sił i stałym osłabieniem. Zdałem sobie sprawę, że to ogranicza wyraźnie moje możliwości we właściwym wypełnianiem urzędu biskupa diecezjalnego. W związku z tym, po rozeznaniu medycznym oraz długiej modlitwie przebywania przed Bogiem, w duchu odpowiedzialności za Kościół, przedłożyłem Ojcu Świętemu Franciszkowi pokorną prośbę o przyjęcie mojej rezygnacji z urzędu biskupa diecezjalnego i przejście na wcześniejszą emeryturę. Postępowanie to pozostaje w zgodzie ze słowami i z duchem Kodeksu Prawa Kanonicznego, kan. 401 § 2, w którym czytamy: „Usilnie prosi się biskupa diecezjalnego, który z powodu choroby lub innej poważnej przyczyny nie może w sposób właściwy wypełniać swojego urzędu, by przedłożył rezygnację z urzędu”.

Tak też się stało. Po skierowaniu prośby 18 września 2018 roku, otrzymałem 16 października 2018 roku informację z Nuncjatury Apostolskiej w Polsce, że Ojciec Święty Franciszek, po zapoznaniu się z przedłożeniem i po dokonaniu stosownej konsultacji, przyjął rezygnację formułą nunc pro tunc. Papież Franciszek w podjętej decyzji zaznaczył też, że prosi, abym pełnił dotychczasowy urząd do czasu wyłonienia i mianowania mojego następcy. Po upływie czasu oczekiwania został wyłoniony mój następca. Bardzo proszę o życzliwe przyjęcie mojego następcy biskupa Piotra Sawczuka, biskupa pomocniczego Diecezji Siedleckiej, który został posłany do naszej Diecezji przez następcę Piotra apostoła, papieża Franciszka. Ojciec Święty zleca mi posługę biskupią w charakterze Administratora Apostolskiego Diecezji Drohiczyńskiej do czasu kanonicznego objęcia urzędu biskupa diecezjalnego przez następcę.

Z głębi serca dziękuję Panu Bogu za dar szczególnego powołania w Kościele Chrystusowym i za 5 lat posługi biskupiej w Diecezji Drohiczyńskiej oraz za wszelkie otrzymane łaski. Moją wdzięczność wyrażam ks. Biskupowi P. Antoniemu Dydyczowi, wszystkim kapłanom, osobom życia konsekrowanego i całej rodzinie diecezjalnej za wszelkie dobro i każdy wyraz życzliwości oraz współpracy w zbawczej posłudze. Dziękuję też duchowieństwu i wiernym Cerkwi Prawosławnej za życzliwość, dobre relacje i pokojowe współistnienie.

Jeśli kogoś uraziłem – bardzo przepraszam.

Wyrażam wielką wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za zrozumienie i przyjęcie mojej prośby o zwolnienie z pełnionego urzędu Biskupa Diecezji Drohiczyńskiej.

Powierzam się dalszej opiece Matki Kościoła Patronce naszej Diecezji, a Was, Umiłowani Diecezjanie, proszę o modlitwę i duchowe wsparcie.

Niech Bóg Wszechmogący i miłosierny Wam wszystkim błogosławi

Bp Tadeusz Pikus

Administrator Apostolski Diecezji Drohiczyńskiej

Drohiczyn, 17 czerwca 2019 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

XXI Piknik Arstystyczny „Święto Śląska”

2019-06-24 13:16

Wojtek Korpusik

28 czerwca – 30 czerwca 2019 roku

Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” zaprasza do swojej siedziby w Koszęcinie na XXI edycję Pikniku Artystycznego „Święto <<Śląska>>”. Przez trzy dni – od 28 do 30 czerwca – Zespół będzie świętował 66. urodziny i zakończenie sezonu artystycznego. Na publiczność czeka program, który gwarantują dobrą zabawę całym rodzinom. Nie zabraknie muzycznych gości oraz koncertu gospodarzy – Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”. Wstęp wolny.

Na dobry początek w piątek (28 czerwca) od godz. 18:00 na parkowej scenie wystąpią młodzi artyści z zespołów: „Rekonesans”, „Baboki” oraz duet Paulina Szendera&Iga Reszko z zespołem. O godz. 20:45 rozpocznie się występ wrocławskiego zespołu SEN. Pierwszy dzień „Święta Śląska” zakończy, cieszące się co roku dużą popularnością, nocne zwiedzanie pałacu.

Sobotni program (29 czerwca) rozpocznie o godz. 11:00 czwarta edycja turnieju streetball. O godz. 15:00 w Kameralnej Sali Koncertowej – dawnej kaplicy pałacowej odbędzie się koncert organowy inspirowany twórczością Stanisława Hadyny oraz utworami patriotycznymi w rocznicę 100-lecia odzyskania niepodległości i wybuchu Powstań Śląskich. Na godz. 16:00 organizatorzy zaplanowali występ folkowej grupy Sharena. Po koncercie będzie czas na sporą dawkę humoru w wykonaniu śląskiego kabaretu „Masztalscy”.

Wieczorny program rozpocznie Kraków Street Band (godz. 18:30). Muzycy promują swój najnowszy album "Going Away", który był w tym roku nominowany do nagrody Fryderyka w kategorii Album Roku Blues/Country. O 19:45 scenę podbiją – „Flying Georgians” czyli zespół „Latający Gruzini”, działający przy Państwowym Uniwersytecie im. Iwana Jawakiszwiliego w Tbilisi. Dzień zakończy się w klimacie gorącej muzyki latynoskiej, cygańskiej i przebojów Gipsy Kings w wykonaniu Rico Sancheza z zespołem.

Trzeci dzień „Święta Śląska” (30 czerwca) rozpocznie Turniej Skata o Puchar Dyrektora Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”. Blok koncertowy rozpocznie o 15:00 muzyka organowa (Kameralna Sala Koncertowa). O 16:00 na scenie plenerowej pojawią się „Słoneczni” – istniejący od 1963 roku Harcerski Zespół Artystyczny, a po nich z folkowym show wystąpi zespół „Redlin”. O 18:45 do wspólnej zabawy zaprosi gwiazdorski duet Kola i Jula. Ukoronowaniem wieczoru będzie koncert galowy Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”.

W ciągu trzech dni wielkiego pikniku artystycznego nie zabraknie atrakcji dodatkowych. Ze swoją prezentacją pojawi się 13. Śląska Brygada Obrony Terytorialnej. Żołnierze przygotują m.in. pokaz sprzętu wojskowego, strzelnicę i tor przeszkód dla dzieci. Atrakcje dla uczestników Święta zapewni także Śląski Oddział Straży Granicznej.

Dla najmłodszych przygotowano m.in. stoisko edukacyjne Zespołu „Śląsk”, warsztaty haftowania i samodzielnego robienia maskotek oraz wesołe miasteczko. Wszyscy będą mogli podziwiać i kupić regionalne produkty oraz skorzystać z licznych stoisk gastronomicznych.

Na odwiedzających w tych dniach siedzibę Zespołu „Śląsk” czekają także wystawy. Będzie można zobaczyć ekspozycje poświęcone założycielowi Zespołu: „Stanisław Hadyna – w 100 lecie urodzin” oraz „Ogrody sztuki Stanisława Hadyny” – wystawa malarstwa pracowników Katedry Malarstwa, Uniwersytetu Humanistyczno–Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie Wydziału Sztuki/Instytut Sztuk Pięknych. Muzeum Powstań Śląskich przygotowało z kolei wystawę z okazji 100-lecia wybuchu powstań śląskich pt. „Śląsk – Droga do Niepodległej”. W pałacu jest wystawa pt. „W aromacie kawy”, na której można zobaczyć kolekcję ręcznych młynków do kawy oraz obrazy malowane kawą i herbatą.

ŚWIĘTO „ŚLĄSKA” 2019 – PROGRAM

Piątek 28 czerwca 2019 r.

18:00 Rekonesans

19:00 Paulina Szendera & Iga Reszko z zespołem

19:30 Baboki

20:45 Sen

21:45 – 00:00 Nocne zwiedzanie z duchami

Sobota 29 czerwca 2019 r.

11:00 Turniej Streetball (park pałacowy – w razie niepogody Hala sportowa w Koszęcinie) do 16:00

15:00 Koncert organowy inspirowany muzyką Stanisława Hadyny oraz 100-leciem Niepodległości Polski i Powstań Śląskich – Hubert Maron i Luca Muratori – kaplica w Zespole Pałacowo-Parkowym

16:00 Sharena

17:15 Masztalscy

18:30 Kraków Street Band

19:45 Flying Georgians

21:00 Rico Sanchez&Gypsy Kings Party

Niedziela 30 czerwca 2019 r.

15:00 Koncert organowy inspirowany muzyką Stanisława Hadyny oraz 100-leciem Niepodległości Polski i Powstań Śląskich – Hubert Maron i Luca Muratori – kaplica w Zespole Pałacowo-Parkowym

16:00 Słoneczni

17:15 Redlin

18:45 Kola i Jula

20:00 Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” – koncert galowy

Dodatkowe atrakcje/imprezy towarzyszące:

Sobota, godz.11:00 IV Turniej Streetball – boisko w Zespole Pałacowo – Parkowym

Niedziela, godz.10:00 Turniej skata o Puchar Dyrektora Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” - Dom Pracy Twórczej

Aleja Rękodzielników – park

Pokazy, stanowiska oraz tor przeszkód Wojsk Obrony Terytorialnej – przy Pawilonie Elwiry Kamińskiej

Stanowisko Śląskiego Oddziału Straży Granicznej – przy Pawilonie Elwiry Kamińskiej

Atrakcje dla dzieci: m.in. warsztaty haftowania, „Zrób maskotkę”, stanowisko edukacyjne Zespołu „Śląsk”, wesołe miasteczko.

Wystawy:

– „Stanisław Hadyna – w 100 lecie urodzin”

– Wystawa ”W aromacie kawy”: Natalia Jankowska – Urant – obrazy malowane kawą i herbatą oraz Zbigniew Niedbała – kolekcja ręcznych młynków do kawy z całego świata.

– „Ogrody sztuki Stanisława Hadyny” wystawa malarstwa pracowników Katedry Malarstwa, Uniwersytetu Humanistyczno–Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie Wydziału Sztuki/Instytut Sztuk Pięknych.

– „Śląsk – Droga do Niepodległej” – wystawa przygotowana przez Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach.

Wstęp wolny

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem