„Prawda was wyzwoli” – Droga ku uzdrowieniu i nadziei
Raport Komisji „Wyjaśnienie i Naprawa”, który otrzymaliśmy, nie jest aktem oskarżenia ani strategią obronną. To bolesne wyznanie wiary w to, że tylko prawda – nawet ta najtrudniejsza, ukryta pod warstwami kurzu w nieuporządkowanych archiwach – może nas wyzwolić. Dla mnie osobiście zaś publikacja raportu jest momentem głębokiego bólu i wstydu, ale i koniecznego oczyszczenia.
W centrum tego raportu nie są nazwiska sprawców, ale ból Skrzywdzonych i ich najbliższych. To Wy jesteście najważniejszą częścią tego dokumentu. Przez lata niejednokrotnie system kościelny, zamiast Was chronić, chronił siebie, traktując Waszą krzywdę jak „problem do rozwiązania”, a nie jak tragedię człowieka. Dziś wyznaję nasz wstyd i smutek. Przepraszam za każdą chwilę, w której Kościół zamiast być domem, stał się dla Was miejscem ciemności. Chcę Was zapewnić: nie jesteście już sami. Ten raport powstał po to, byśmy mogli Was odnaleźć, usłyszeć i – o ile nam na to pozwolicie – spróbować wraz z Wami opatrzyć te rany.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Wielu wciąż pyta: „Po co to robić? Po co uderzać w instytucję?”. Docierają do mnie głosy obawy, że „wyciąganie brudów” osłabia Kościół, a nawet go niszczy. Chcę rozumieć także i te głosy. Odpowiadam Wam jednak z miłością: nie ma innej drogi do zmartwychwstania niż przez krzyż prawdy. Stawanie nawet w najtrudniejszej prawdzie, głoszonej z miłością, jest obroną naszej wiary, a nie jej niszczeniem. Kościół, który boi się prawdy o sobie, przestaje być Kościołem Chrystusa, ponieważ Chrystus jest Prawdą. Dokument ten jest przede wszystkim próbą obrony godności człowieka i czystości wiary, nie obroną instytucji. Paradoksalnie, uderzając w strukturalne zgorszenie, nie niszczymy wiary, lecz ją ratujemy. Wiara, która nie boi się prawdy, staje się wiarygodna. Benedykt XVI wiedział, że grzech przeciwko bezbronnym jest uderzeniem w samo serce doktryny. Jeśli nie obronimy człowieka, nie będziemy mieli czego głosić!
To nie jest także zamknięcie procesu, lecz jego bolesne, ale pełne nadziei otwarcie. Chciałbym odnieść się do tego raportu w aspektach, które wyznaczają kierunek naszej wspólnej drogi ku uzdrowieniu.
Aspekt pasterski: Szukanie zagubionej i zranionej owcy
Jako pasterz Kościoła sosnowieckiego widzę w tym raporcie przede wszystkim twarze przynajmniej 50 osób, o których wiemy, że zostały skrzywdzone. To nie są tylko statystyki (3,2% duchownych z ok. 590), to są konkretne ludzkie losy, popękane życiorysy, zniszczone dzieciństwo i zachwiana ufność do Boga. Moim priorytetem jest wyjście do nich – nie z paragrafami, ale z sercem.
Chcę ich słuchać, towarzyszyć im i prosić o przebaczenie, wiedząc, że słowo „przepraszam” to dopiero początek. Z niektórymi już miałem okazję i zaszczyt się spotkać. Bardzo Wam dziękuję. Inni jeszcze się wahają. Wielu nie chce.
Aspekt egzystencjalny: Przywracanie skradzionego sensu
Skrzywdzenie seksualne to często „śmierć cywilna” i egzystencjalna pustka. Raport wspomina o pierwszych Skrzywdzonych w 1967 roku i o sytuacjach trwających nawet 22 lata. To niewyobrażalny ciężar. Naszym celem jest pomoc tym osobom w odzyskaniu wiary w sens życia i dobro. Chcemy być przy nich w ich codzienności.
Aspekt socjologiczny: Przełamanie kultury milczenia
Reklama
Dane raportu pokazują, jak przez lata funkcjonowały mechanizmy ukrywania czy ignorowania, bagatelizowania prawdy. Ustalenie, że 66% skrzywdzonych to dziewczynki, a 96% to osoby poniżej 15. roku życia, rzuca światło na strukturę krzywdy. Musimy jako społeczeństwo wierzących wypracować nowe normy współżycia społecznego, oparte na czujności i braku zgody na jakąkolwiek formę przemocy.
Aspekt psychologiczny: Profesjonalizacja pomocy
Z raportu wynika konieczność systemowego wsparcia. Nie wystarczy dobra wola; potrzebujemy profesjonalistów. Deklaruję pełne wsparcie psychologiczne i materialne dla skrzywdzonych.
Aspekt dyscyplinarny: Sprawiedliwość i zadośćuczynienie
Raport jest jasny: wyroki, wydalenia ze stanu duchownego, zakazy posługi. Skrzywdzonym należy się elementarne poczucie sprawiedliwości i uznanie ich krzywdy. Procesy kanoniczne i współpraca z organami ścigania (Policją, Prokuraturą, Państwową Komisją) będą kontynuowane z najwyższą surowością. Nie ma miejsca wśród duchownych dla osób, które krzywdzą najmniejszych. Dyscyplina kościelna służy tu ochronie małoletnich i bezbronnych oraz budowaniu Bożego Królestwa.
Aspekt eklezjologiczny: Kościół jako „szpital polowy” i przestrzeń bezpieczeństwa
Wizja Kościoła, którą wyznacza ten raport, to Kościół pokorny i transparentny. Wspólnota, która nie boi się prawdy o swoich słabościach, staje się bardziej wiarygodna. Musimy odbudować Kościół jako dom, w którym każde dziecko i każdy dorosły jest bezpieczny. Nasza eklezjologia musi być „eklezjologią słuchania” i „eklezjologią odpowiedzialności”.
Aspekt teologiczny: Oblicze Chrystusa w skrzywdzonych
Reklama
Teologia uczy nas, że każde uderzenie w godność człowieka jest uderzeniem w samego Boga. Zgorszenie, o którym mówi raport, uderza w samo serce wiary. Jak przypominał Benedykt XVI, grzechy wykorzystywania seksualnego są tak ciężkie, że zostały zastrzeżone dla Dykasterii Nauki Wiary – uderzają one bowiem w fundament relacji człowieka ze Stwórcą. Naprawa Kościoła to akt teologiczny, przywracający prymat Bożego Miłosierdzia nad ludzkim grzechem.
Aspekt duchowy: Metanoia i oczyszczenie świątyni
Praca Komisji ujawniła nie tylko przestępstwa, ale i duchowy nieład. Brak dbałości o dokumentację, „bałagan” i zaginięcia dzienników korespondencji są zewnętrznym znakiem wewnętrznego kryzysu. Już ustanowiliśmy archiwistę i porządkujemy i kształtujemy struktury kurii, by uczynić kolejny krok ku „higienie” instytucjonalnej, która zapobiega patologiom. Potrzebujemy jednak głębokiego nawrócenia (metanoi), zmiany mentalności, by styl funkcjonowania instytucji kościelnych wypływał z życia Ewangelią i służył jej głoszeniu.
Aspekt publicystyczny: Odwaga nazywania rzeczy po imieniu
W komunikacji publicznej kończymy z językiem uników. Raport jasno wskazuje: 29 osób podejrzanych lub oskarżonych, w tym 23 duchownych z diecezji sosnowieckiej. W odniesieniu do 19 z nich przestępstwa zostały stwierdzone lub trwają dochodzenia, lub procesy (6 z tych 19 duchownych ukończyło seminarium sosnowieckie, w tym jeden, który od początku formował się tylko w seminarium sosnowieckim). Można to ująć jeszcze inaczej: 1 proc. to 6 spraw, w których sprawcy zostali ukarani; 1,5 proc. to 9 spraw, które są wyjaśniane; 0,7 proc. to 4 sprawców nieżyjących. Publicystyka kościelna musi stać się narzędziem prawdy, a nie PR-owym parawanem. Chcemy informować opinię publiczną rzetelnie, bo tylko pełna przejrzystość może przywrócić nam społeczne zaufanie.
Aspekt medialny: Transparentność jako narzędzie uzdrowienia
Reklama
Media nie są naszym wrogiem, lecz sojusznikiem w docieraniu do osób skrzywdzonych. Tak je chcemy postrzegać. Specjalne telefony, adresy mailowe i otwartość na kwerendy dziennikarskie to standardy, które wprowadzamy. Chcemy, by media widziały w diecezji sosnowieckiej wspólnotę i organizację, która nie tylko „wyjaśnia”, ale realnie „naprawia”. Z naszej strony zaś liczymy na rzetelność środków społecznego przekazu i troskę o Skrzywdzonych.
Ten raport jest dla nas „Lustrem Prawdy”. Choć to, co w nim widzimy, napawa nas bólem i wstydem, to tylko dzięki niemu możemy stać się wolni. Obiecuję każdemu z Was: zrobimy wszystko, aby diecezja sosnowiecka była przestrzenią bezpieczeństwa, gdzie Boża obecność nie jest zasłaniana przez ludzki grzech, ale objawia się w prawdzie i sprawiedliwości.
Chcę to wyrazić z całą mocą: ten raport nie jest kropką na końcu zdania. Jest dwukropkiem. To dopiero początek procesu, a nie jego finał. Dokument ten obnaża nie tyle winy jednostek, ale „grzech administracyjny” – bałagan, brak procedur, ignorancję i milczenie. To nasza diagnoza, po której musi nastąpić operacja. Otwieramy drzwi, których nikt wcześniej nie odważył się dotknąć, i nie zamierzamy ich zamykać, dopóki ostatnia sprawa nie zostanie wyjaśniona. Mając także, niestety, świadomość, że mogą też pojawić się sprawy nowe.
Moim marzeniem i celem jest Kościół, który jest „szklanym domem”. Kościół, w którym rodzic, posyłając dziecko na parafię, nie musi czuć lęku, lecz pewność. Już budujemy przestrzeń bezpieczeństwa, transparentności i zaufania, wprowadzając rekomendacje z raportu Komisji „Wyjaśnienie i Naprawa”. Chcemy odzyskać wiarygodność nie poprzez doskonałość, bo nikt z nas nie jest bez grzechu, ale poprzez radykalną uczciwość.
Drodzy Skrzywdzeni, Wasz ból jest naszą drogą krzyżową.
Reklama
Proszę Boga, by dał nam pokorę Cyrenejczyka, byśmy mogli pomóc Wam nieść ten ciężar. Ten raport to nasz pierwszy krok. Nie zatrzymamy się, dopóki prawda nie wykona w nas całej swojej pracy.
Wszystkich Was proszę o modlitwę, a Osoby Skrzywdzone – jeszcze raz – o zaufanie, że ta droga naprawy nie ma drogi powrotnej.
Sosnowiec, 12 lutego 2026 r.
+ Artur Ważny,Biskup Sosnowiecki
Często przez lata wiele instytucji kościelnych zamiast was chronić, chroniło instytucję i opacznie rozumiany jej interes - powiedział bp Artur Ważny, odnosząc się do przedstawionego w czwartek raportu Komisji "Wyjaśnienie i naprawa" na temat przypadków wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w diecezji sosnowieckiej. Zaznaczył, że dla niego opublikowany dokument jest też formą obrony Kościoła, bo „jeśli prawdę ukrywamy, atakujemy wiarę”. - Wiara, która boi się prawdy, przestaje być Ewangelią - zaznaczył biskup sosnowiecki podczas spotkania z dziennikarzami w Warszawie. W raporcie Komisji zidentyfikowano ok. 50 osób pokrzywdzonych oraz wskazano na zaniedbania w procesach kanonicznych.
Jak wyjaśnił podczas spotkania w Warszawie ks. Tomasz Smalcerz, kanclerz diecezji sosnowieckiej, celem komisji było zbadanie „spraw wrażliwych od czasu początku istnienia diecezji”. Przeprowadziła ona audyt jako zewnętrzny, niezależny organ, który cieszył się pełną otwartością kurii.
Reklama
Zaprezentowany dokument ma charakter częściowy i koncentruje się wyłącznie na tematyce wykorzystania osób małoletnich oraz bezradnych - prace nad kolejnymi sprawami wciąż trwają i będą one komunikowane. Badane przypadki analizowano pod kątem zarówno starego, jak i nowego prawa kanonicznego, a także polskiego prawa karnego, uwzględniając obowiązek zgłaszania spraw do organów ścigania wprowadzony po 2017 roku. Raport obejmuje również sprawców już nieżyjących.
Ks. Smalcerz podkreślił, że bezpośrednim celem prac było dotarcie do skrzywdzonych i zaoferowanie im pomocy, ale również wyjaśnienie źródeł problemu. Długofalowym zamiarem jest „przywrócenie zaufania względem wspólnoty Kościoła, w szczególności względem duchownych diecezji”.
„Raport ma twarz osób skrzywdzonych”
Wystąpienie bp. Artura Ważnego miało wymiar osobisty i duszpasterski. Ordynariusz diecezji przyznał, że lektura raportu wywołuje w nim wstyd i ból, ale jest niezbędna.
- Dla mnie ten raport to bolesne wyznanie wiary, że tylko prawda wyznana w miłości może nas wyzwolić - mówił bp Ważny. - Mnie zawstydza, powoduje ból, ale mam świadomość, że jest konieczny, byśmy mogli się oczyścić i dalej pełnić swoją misję.
Biskup jednoznacznie wskazał, że w centrum uwagi muszą znaleźć się ofiary, które nazwał „bohaterami prac tej komisji”. Przeprosił za lata systemowych zaniedbań. - Często przez lata wiele instytucji kościelnych zamiast was chronić, chroniło instytucję i opacznie rozumiany jej interes - przyznał hierarcha. Dodał, że raport jest także formą obrony Kościoła, gdyż „jeśli nie żyjemy w prawdzie, jeśli prawdę ukrywamy, atakujemy wiarę”. - Wiara, która boi się prawdy, przestaje być Ewangelią - zaznaczył.
Skala i „duchowy bałagan”
Reklama
Komisja zidentyfikowała około 50 osób skrzywdzonych, a bp Ważny zastrzegł: “Mamy świadomość, że może ich być więcej. Tu nie chodzi o statystyki, ale świadomość, że to konkretne ludzkie losy, popękane życiorysy”. Wskazano na 23 duchownych z diecezji sosnowieckiej, których dotyczą ustalenia, co stanowi ok. 3,2 proc. duchowieństwa diecezji. Tylko 1 procent sprawców został ukarany.
Bp Ważny, analizując przyczyny zaniechań, wskazał też na aspekt duchowy: “Kiedy patrzymy na to, co działo się w diecezji, jak podchodzono do tematu, widzimy, że wiele tych działań wynikało z duchowego bałaganu”.
Transparentność i współpraca z mediami
Diecezja zapowiedziała radykalną zmianę w komunikacji, traktując transparentność jako narzędzie uzdrowienia. Biskup zwrócił się bezpośrednio do dziennikarzy: “Chcemy traktować media jako sojusznika. Chcemy, żebyście niekoniecznie mówili o nas dobrze, ale żebyście mówili prawdę, prawdę całkowicie”. Podkreślił, że celem jest rzetelne informowanie, aby „PR nie był jakimś parawanem”, gdyż tylko tak można odzyskać społeczne zaufanie.
Rekomendacje i odszkodowania
Raport zawiera rekomendacje, w tym nadzór nad sprawcami, które diecezja zamierza wdrożyć, część już jest realizowana. Bp Ważny zapowiedział powołanie osoby odpowiedzialnej za realizację tych zaleceń. Dokument określił nie jako „kropkę”, lecz „dwukropek” otwierający nowy rozdział. - To diagnoza, jaką otrzymaliśmy, zabieramy się za leczenie - stwierdził biskup. Zapowiedział również, że pozostałe trudne kwestie, niezwiązane z małoletnimi, będą badane i komunikowane w przyszłości.
Reklama
Biskup odpowiadając na przyczyny anonimizacji raportu wyjaśnił, że brak nazwisk wynika przede wszystkim z troski o skrzywdzonych, żyjących często w małych miejscowościach, gdzie ujawnienie detali mogłoby narazić ich i ich rodziny na wtórną traumę. - Gdy to będzie możliwe, będziemy publikować dane - zapewnił.
Odnosząc się do kwestii finansowych, ks. Smalcerz i bp Ważny wskazali, że pomoc jest traktowana holistycznie. Obejmuje ona opłacanie terapii oraz zadośćuczynienia. - Z niektórymi już dokonaliśmy ugód przed sądem i to, myślę, jest najlepszy sposób, też w trosce o nich samych - poinformował biskup. Ks. Smalcerz dodał, że osoby skrzywdzone mają prawo do uznania ich krzywdy, a pomoc nie ogranicza się tylko do finansów, lecz obejmuje konkretną ofertę terapeutyczną.
Nadzieja na komisję ogólnopolską
Pytany o powołanie ogólnopolskiej komisji przez Konferencję Episkopatu Polski, bp Ważny wyraził nadzieję na jej szybkie powstanie. Zauważył, że doświadczenie komisji sosnowieckiej może wnieść wkład w wypracowanie metodologii i procedur dla całego kraju.
- Myślę, że komisja ogólnopolska powinna powstać jak najszybciej, by przygotować metodologię, procedury, do lokalnej pracy - powiedział, dodając, że każdy biskup ma władzę, by taką komisję powołać u siebie już teraz.
Na pytanie o odpowiedzialność przełożonych i byłych biskupów, bp Ważny potwierdził, że komisja rozmawiała z jego poprzednikiem, jednak zastrzegł: "Nie moją rolą jako biskupa jest ich sądzenie, będzie to robić Stolica Apostolska".
Bp Ważny wyraził marzenie o Kościele, który jest „szklanym domem”, gdzie niczego nie trzeba ukrywać. - Chcemy odzyskać wiarygodność nie przez doskonałość, a radykalną uczciwość - zadeklarował.
Zwracając się do poszkodowanych, powiedział: “Wasz ból jest naszą drogą krzyżową, chcemy z wami iść. Nie wiem przy której jesteśmy stacji, mam nadzieję, że dojdziemy do zmartwychwstania. Chcemy mieć pokorę Cyrenejczyka. Nie zatrzymamy się, dopóki prawda nie wykona w nas całej swojej pracy”.
