Jednak w oświadczeniu z 12 lutego konferencja kubańskiego episkopatu stwierdziła, że „biorąc pod uwagę pogarszającą się sytuację społeczno-gospodarczą w kraju, która powoduje bardzo wielką niestabilność i niepewność, biskupi katoliccy zwrócili się do Ojca Świętego, papieża Leona XIV, z prośbą o przełożenie wizyty ad limina na późniejszy termin niż pierwotnie planowano”.
„Stale modlimy się za naszą ojczyznę i ponawiamy nasze uczucia i wspólnotę z papieżem i Stolicą Apostolską” - dodano w oświadczeniu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Przedłużający się kryzys gospodarczy i społeczny na Kubie nasilił się w ostatnich dniach, zwłaszcza po ogłoszeniu przez rząd Stanów Zjednoczonych 29 stycznia nałożenia ceł na kraje wysyłające ropę do tego karaibskiego kraju, jako sposób wywierania presji na reżim komunistyczny.
W odpowiedzi rząd kubański wprowadził dalsze ograniczenia, wykraczające poza te, z którymi boryka się już ludność. W ostatnią niedzielę reżim poinformował również, że nie ma już paliwa dla samolotów komercyjnych, co ma wpływ na turystykę, jedno z głównych źródeł dochodów rządu.
Jednocześnie administracja Trumpa rozpoczęła w styczniu wysyłanie kontenerów z pomocą humanitarną dla Kościoła katolickiego, który ma ją rozdzielić wśród osób dotkniętych huraganem Melissa. Pomoc jest koordynowana bezpośrednio przez Caritas Cuba, bez udziału reżimu.
31 stycznia biskupi kubańscy ostrzegli, że krajowi grozi chaos społeczny i przemoc, jeśli nie zostaną wprowadzone pilnie potrzebne zmiany strukturalne.
