Reklama

Peregrynacja w dekanacie istebniańskim

Dzielą się talentami z najmłodszymi

2015-10-29 12:12

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 44/2015, str. 4-5

Monika Jaworska
Procesja ze znakami miłosierdzia na Mlaskawce

Powiedz, córko moja, że jestem miłością i miłosierdziem samym. Kiedy dusza zbliża się do mnie z ufnością, napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze.
Dzienniczek 1074

Jezus często zwracał się do s. Faustyny, mówiąc o niej: „córko”, „dziecię”. Każdy człowiek jest dzieckiem Bożym, a Jezus patrzy na ludzi jak dobry ojciec na swoje dzieci – z miłością i miłosierdziem. – Mamy być miłosierni jak Ojciec. Pod takim hasłem przeżywamy tę peregrynację – przypomniał bp Roman Pindel w Istebnej-Mlaskawce.

Dzieci są otaczane szczególną troską w dekanacie istebniańskim, o czym mówi dziekan dekanatu istebniańskiego ks. kan. Jerzy Kiera: – Wiele się słyszy o tym, że dzieci są niedożywione. W naszym dekanacie takiej sytuacji nie ma, dzięki temu, że zbieramy ofiary na ten cel w każdy 1. piątek miesiąca. Następnie specjalna komisja w szkole wskazuje, które dzieci w danym roku będą mieć fundowane przez nas obiady. Co miesiąc wpłacamy zebrane pieniądze, a dzieci otrzymują obiady. W naszym dekanacie działają również wolontariusze ze Stowarzyszenia Wolontariatu Międzynarodowego VIDES. Oni zapraszają młodych ludzi z tego terenu na wspaniale zorganizowane spotkania, o których wcześniej informuję dzieci i rodziców z ambony. Dzieci chętnie przyjeżdżają na te spotkania, które nie tylko zapadają w pamięć, ale pozytywnie wpływają na ich rozwój – mówi Ks. dziekan. Podkreśla, że także młodzież z Ruchu Światło-Życie bierze udział w różnych akcjach, jak sprzedaż zniczy, albo kolędowanie po domach. A zebrane pieniądze przeznaczają np. na wspólnotowe wyjazdy. – W dekanacie działają także zespoły charytatywne. Posługują w nich osoby ofiarne i oddane temu, co robią – zaznacza kapłan.

Dekanat istebniański jest czwartym, po dekanacie wiślańskim, w którym odbyła się peregrynacja znaków miłosierdzia. Rozpoczęła się 14 października w kościele filialnym św. Józefa na Mlaskawce, należącym do parafii Matki Bożej Fatimskiej w Stecówce. Następnie znaki dotarły do parafii: Podwyższenia Krzyża Świętego w Kubalonce, Dobrego Pasterza w Istebnej, Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Jaworzynce, Matki Bożej Frydeckiej w Trzycatku i 19 października pojawiły się w parafii św. Bartłomieja w Koniakowie. – Cały dekanat żył peregrynacją. Do mojej parafii obraz przyjechał w poniedziałek wieczorem, a w niedzielę o. Syrach OFM głosił kazania na wszystkich Mszach św. przygotowujące do tego wydarzenia. W parafiach naszego dekanatu wierni mogli otrzymać obrazy, które upamiętniały to wydarzenie, a zarazem były znakiem błogosławieństwa udzielanego podczas peregrynacji – podkreśla Ks. dziekan i dodaje: – W Koniakowie odprawiamy w 3. piątki nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. Codziennie rano przed Mszą św. odmawiamy Koronkę. Przyznaję, że nie zawsze tak było. Posługuję w tym dekanacie ponad 30 lat, ale widzę, że ten kult bardzo ożył w ostatnim czasie.

Reklama

Wychowanie jest sprawą serca

Troska o najmłodszych jest jednym z ważnych dzieł miłosierdzia w dekanacie istebniańskim. Jak już wspomniał ks. dziekan, na terenie dekanatu działa Stowarzyszenie Wolontariatu Międzynarodowego VIDES, które właściwie zostało założone przez Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki, czyli Siostry Salezjanki, w 1987 r. we Włoszech. (W tłum. z włoskiego VIDES znaczy: „Wolontariat, Międzynarodowy, Kobieta, Edukacja, Rozwój”, dlatego, że w skali międzynarodowej działa na rzecz kobiet, których prawa są łamane, i ogólno pojętego rozwoju oraz edukacji). W działalność Stowarzyszenia wpisuje się posługa miłosierdzia wobec dzieci i młodzieży w oparciu o system prewencyjny św. Jana Bosko. – W Trójwsi Beskidzkiej, czyli na terenie gminy Istebna i dekanatu istebniańskiego, VIDES działa czynnie od 2006 r., kiedy to zorganizowano pierwszą akcję wakacyjną dla dzieci „Pokój to skarb w Twoich rękach”. Stało się to dzięki obecności Sióstr Salezjanek w Wiśle, a w szczególności delegatki VIDES w Polsce s. Haliny Koćwin – mówi Karina Czyż, wiceprezes Stowarzyszenia oraz koordynatorka działań VIDES w Trójwsi. Jak się okazuje, s. Halina uczyła w wiślańskim technikum, do którego uczęszczali także młodzi mieszkańcy Trójwsi. Zachęciła kilku z nich do spotkań formacyjnych. – Cały czas pracujemy na rzecz rozwoju i wychowania dzieci. Angażujemy w tę pracę młodzież – wolontariuszy-animatorów. VIDES wyznaje zasadę, że wychowanie jest sprawą serca. Do dzieci zawsze podchodzimy z sercem pełnym dobroci, przyjaźni i zrozumienia. Każde dziecko jest zauważane i traktowane z należytą delikatnością i troską. To na pozór nic wielkiego, lecz wierzymy, że gdy Pan temu błogosławi, to każdy, nawet najmniejszy nasz gest rośnie w sercach tych dzieci i przyniesie w przyszłości dobry owoc – dodaje Karina Czyż.

Jedna z wolontariuszek w Trójwsi, Zuzanna, podkreśla, że jako wolontariusze VIDES mają na celu odpowiedzieć na problemy współczesnego świata. – Wspieramy te osoby, których prawa są łamane, i staramy się zapewniać im rozwój i obronę godnego życia. Szczególną opieką objęliśmy grupę dzieci i to im poświęcamy siebie i swój czas – wspomina Zuzanna. Dzieci i młodzież uczęszczające na zajęcia VIDES biorą udział w tygodniowych akcjach wakacyjnych w Istebnej, Jaworzynce i Koniakowie. Co miesiąc spotykają się z wolontariuszami w szkołach w Koniakowie i Jaworzynce. A co tydzień – w salezjańskim Oratorium, które od 17 stycznia br. działa w istebniańskim Gimnazjum. – Nasi animatorzy spotykają się z młodymi uczestnikami, aby w atmosferze zrozumienia, miłości i przyjaźni wspólnie się bawić, uczyć, rozwijać pasje i zainteresowania, a także modlić się. Dzieci chętnie włączają się w przygotowanie czegoś dla innych, jak np. kanapek czy herbaty, a dzięki temu uczą się szacunku i dostrzegania drugiego człowieka –podkreśla Karina Czyż.

Młodzi ludzie biorą również udział w imprezach cyklicznych, jak karnawałowy „Boski Bal Przebierańców”, Rodzinny Rajd na Tyniok czy Wielkanocny Kiermasz Wypieków, albo okazjonalnych, jak np. charytatywne święto „Dajmy nadzieję”. Karina Czyż zaznacza, że inicjatywy VIDES odbywają się we współpracy z lokalnymi parafiami dekanatu oraz instytucjami. – Proboszczowie z ambony chętnie zapraszają dzieci, młodzież i rodziców na nasze wydarzenia i spotkania. Od początku cieszymy się również przychylnością lokalnych instytucji: samorządu, ośrodka kultury i szkół. Co roku z budżetu Gminy Istebna otrzymujemy dotację na przeprowadzenie akcji wakacyjnej. Placówki szkolne w Trójwsi są nam udostępniane bezpłatnie, a dyrektorzy szkół, kiedy spotykają nas przypadkowo na ulicy, pytają: „Kiedy znów będą zajęcia, bo dzieci już nie mogą się doczekać”. Zawsze chętni do pomocy są pracownicy GOK-u w Istebnej. Kiedy tylko potrzebujemy jakiegoś sprzętu, pani dyrektor z ciepłymi słowami i wyrazami podziwu pomaga nam. Nie brakuje również ludzi dobrej woli, którzy wspierają nas materialnie.

Fenomen miłosiernej miłości

Wolontariusze VIDES zgodnie przyznają, że ich działaniu przyświecają słowa z Ewangelii św. Mateusza: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, mnieście uczynili”. – Podczas każdego spotkania z najmłodszymi pochylamy się nad nimi i staramy się wydobyć z nich to, co najpiękniejsze: każdy dar, talent, umiejętność. W VIDES mamy na uwadze rozwój umiejętności i talentów dziecka, wychowanie dzieci, jak mawiał nasz patron ks. Bosko: „na dobrych chrześcijan i uczciwych obywateli”. To, co nas zachwyca w życiu ks. Bosko, to fenomen miłosiernej miłości do młodego człowieka. Dla niego ważny był każdy młody człowiek wraz z całym bagażem przeżyć, które towarzyszyły jego codzienności – zaznacza p. Karina.

Modlitwa jest istotnym punktem spotkań VIDES. – Trudne sprawy powierzamy Miłosiernemu Ojcu w Koronce do Bożego Miłosierdzia. Każde nasze dzieło jest omadlane nie tylko przez nas, ale przez wielu nam życzliwych ludzi, siostry zakonne. To Boskie wsparcie zawsze odczuwamy, gdyż wiele spraw i inicjatyw po ludzku byłoby nie do zrealizowania – podkreśla p. Karina i dodaje: – Kilku wolontariuszy VIDES z Trójwsi głosiło Boże Miłosierdzie także wśród ludzi innych narodów i ras. W 2008 r. po raz pierwszy sześć młodych wolontariuszek pod opieką s. Haliny wyjechało na miesięczny wolontariat do Kamerunu w Afryce. A drugi raz – w 2010 r. Ich służba polegała na dzieleniu się sobą i swoimi talentami z najmłodszymi. Pamiętam, że podczas misji w Kamerunie każdego wieczoru wspólnie odmawialiśmy Koronkę. Ta modlitwa ma dla nas duże znaczenie. Wiemy, że to dzięki niej mogliśmy dać tyle dobrych rzeczy i pozostawić po sobie wiele dobra.

Dobro rodzi kolejne dobro

Grupa VIDES z Trójwsi wzięła udział również w peregrynacji znaków miłosierdzia w dekanacie. Dla Kariny Czyż miłosierdzie Boże jest owocem niewyobrażalnej miłości Boga do każdego człowieka. – Czas peregrynacji znaków miłosierdzia jest wręcz konieczny, abyśmy odkrywali na nowo dar, jaki daje nam miłosierny Pan. – mówi koordynatorka, dodając, że dzięki danej im możliwości wpatrywania się w oblicze Miłosiernego Jezusa, pełniej będą przeżywali nadchodzący Rok Miłosierdzia. – Uważam, że jesteśmy narzędziami w rękach Pana, który jest miłosierny. Dzięki naszym najmniejszym dobrym czynom rozszerza się Boże miłosierdzie na ziemi – zaznacza wolontariuszka Ania.

Dla Renaty posługa miłosierdzia przejawia się głównie w staraniu się być miłosiernym zwłaszcza dla dzieci, z którymi pracuje w VIDES, czy to w Istebnej, czy w Lille we Francji, gdzie pracowała w obozowisku Romów. – Rzeczy, które robię, to te najprostsze z możliwych, zwykłe pytanie: co słychać, uśmiech, podarowanie kanapki czy złapanie za rękę, zabawa, prowadzenie warsztatów – mówi Renata. Za granicą posługiwała również Ania. – Zawsze wydawało mi się, że dzielę się cząstką siebie na tyle, na ile mam chęci, siły i możliwości, dziękując Bogu, że pozwolił mi doświadczyć wielu łask zarówno w wolontariacie miejscowym, jak i zagranicznym. Teraz dopiero zaczynam się zastanawiać nad tym, że rzeczywiście okazując komuś odrobinę dobra i życzliwości w prostych gestach, okazuję bliźniemu miłosierdzie. Doszło do mnie, że miłosierdzie nie działa tylko w jedną stronę, ale w obie. Dobro rodzi kolejne dobro – mówi Ania.

Również Zuzanna stara się dawać drugiemu człowiekowi to, co posiada: czas i siebie oraz swoje talenty i zdolności. – Wspieram dzieci poprzez okazane im zrozumienie, życzliwość czy zwykły uśmiech. Mogę po prostu być i im towarzyszyć, bez względu na wszystko, i to wystarczy. Czymś, co sprawia mi radość, mogę dzielić się z innymi. Nie oczekuję nic, a otrzymuję bardzo wiele: wdzięczność, zadowolenie, uśmiech i ogromne serce ze strony dzieci. A to jest najcenniejszy dar, jaki można otrzymać! – uśmiecha się Zuzanna. Także Wojtek poświęca dzieciom wolny czas i uwagę. Jak zauważa: – Przyjmowanie dziecka to przyjmowanie Jezusa. Poświęcanie uwagi dziecku to poświęcanie uwagi Jezusowi. Okazywanie miłosierdzia dzieciom, które do nas przychodzą, to przyjęcie tych dzieci w imię Jezusa z całą otwartością i miłością serca.

Tagi:
miłosierdzie

Radomsko: Uroczystości ku czci Miłosierdzia Bożego

2019-04-28 20:15

Marian Banasik

Jezus dzisiaj daje nam swoje dary: pokój, Rany – znaki Męki i sakrament spowiedzi świętej – mówił w homilii ks. Mariusz Frukacz, redaktor „Niedzieli”, który w Niedzielę Miłosierdzia Bożego przewodniczył uroczystościom odpustowym w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Radomsku.

Fot. Janusz Rosikon/Rosikon Press

W homilii wskazując na dar pokoju ks. Frukacz podkreślił, że „szczególnie naszym czasom, ale też sercom ludzkim, potrzebny jest pokój, który jest darem Jezusa Miłosiernego”. – Świat daje inny pokój, który znamy z zabiegów dyplomatycznych i kalkulacji politycznych. Natomiast Jezusowy dar pokoju płynie z krzyża – mówił ks. Frukacz

Mówiąc o miłosierdziu kapłan wskazał na to, że słowo łacińskie misericordia (miłosierdzie) oznacza dosłownie miseri - cor - dare! To znaczy: Biednemu - serce - dać! – Jezus daje mnie biednemu grzesznikowi serce. Na kartach Ewangelii odnajdujemy również Jezusa, który lituje się na widok biednych, chorych, grzeszników. Jednak to nie jest zwyczajne uczucie litości. Widok biednych, cierpiących i grzeszników porusza Jezusa do głębi, do samego dna wnętrza – podkreślił kapłan.

Redaktor „Niedzieli” wskazał na postać św. Augustyna, który bardzo mocno doświadczył daru miłosierdzia – Ten Ojciec Kościoła w swoich „Wyznaniach” spowiadając się ze swojego życia napisał: „Ale chociaż jestem tylko prochem i popiołem, pozwól mi przemówić do miłosierdzia Twego. Pozwól mi mówić, bo oto jest przede mną miłosierdzie Twoje (...) Ja zaś cały będę trwał przy Tobie. Bo samo to, że istnieję, Twoim przecież jest darem (...)Tobie cześć, Tobie chwała, Źródło miłosierdzia! (...) płonę pragnieniem Twojego pokoju. (...) Panie - zmiłuj się nade mną! Oto nie ukrywam swych ran: Tyś Lekarzem - ja chorym; Ty jesteś miłosierny - we mnie zaś wszystko woła o miłosierdzie (...) Całą moją nadzieję pokładam w niezmierzonym miłosierdziu Twoim”.

Ks. Frukacz wskazując na Rany Chrystusa mówił za św. Augustynem:„Czy nie mógł Chrystus zmartwychwstać bez żadnych blizn? Posiadał moc, aby je uleczyć nie pozostawiając blizn, raczył jednak je zachować, żeby wzmocnić chwiejących się w wierze”.

- Szczególnie daru Ran Chrystusowych doświadczył św. Tomasz apostoł. Ten Święty Apostoł dotykał ręką ran Pana Jezusa po Zmartwychwstaniu i doznał wielkiego od Niego miłosierdzia. Tak jak św. Tomasz Musimy każdego dnia dotykać Ran Chrystusowych, bo On nas dotknął swoją męką, by nas uzdrowić – mówił ks. Frukacz

- Często patrzymy na św. Tomasza apostoła jako na człowieka wątpiącego, ale spróbujmy dzisiaj spojrzeć na niego, jako na człowieka, który doświadcza miłosierdzia poprzez dotknięcie Ran Chrystusowych, To jest wielka katecheza dla nas. Nie tylko patrzmy na Rany Jezusa, ale zanurzmy w nich nasze życie – zaapelował ks. Frukacz.

- Mamy dzisiaj wraz z Tomaszem Apostołem dotknąć ran Chrystusa, źródła Miłosierdzia. „Podnieś rękę i włóż ją do mego boku”. Mamy pójść dalej w naszym życiu duchowym. Musimy nie tylko patrzeć na rany Jezusa. Mamy niejako wejść głębiej w Jego rany. Mamy głębiej przeżywać tajemnicę męki i zmartwychwstania, tajemnicę miłosierdzia – kontynuował duchowny.

Kapłan wskazał również na znaczenie sakramentu spowiedzi świętej – Nie lekceważmy w naszym życiu tego daru Jezusa – zachęcał kaznodzieja i podkreślił za teologiem Hansem Ursem von Balthasarem: „Wracający z Otchłani Jezus ukazuje się uczniom, przynosząc im wielkie odpuszczenie nieba dla grzechów świata, które dźwigał On na krzyżu i niejako z nich się spowiadał.

Jezus przekazuje swemu młodemu Kościołowi wielkanocny dar odpuszczenia grzechów. Właśnie dzięki temu darowi uczniowie najlepiej będą mogli przekonać świat o ty, że Jezus żyje”.

- Św. Jan Paweł II napisał w swoich „Notatkach osobistych”, że droga do szczęścia wiedzie przez konfesjonał. To prawda, bo grzech przygniata człowieka, a miłosierdzie podnosi – dodał ks. Frukacz.

Uroczystości zakończyły się odmówieniem litanii do Miłosierdzia Bożego, procesją z Najświętszym Sakramentem i ucałowanie relikwii św. Faustyny Kowalskiej.

„Miłosierdzie Boże, to prawda, którą jako wspólnota parafialna pragniemy żyć każdego dnia. Ludzie naszych czasów mają tak wiele zranień w swoim sercu. A jedynym lekarstwem na nasze niepokoje, zranienia, grzech jest Miłosierdzie Boże. Każdy dzień w naszej parafii to odpowiedź na dar wielkiej miłości Pana Boga” - powiedział w rozmowie z „Niedzielą” ks. dr Adam Szwedzik, proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Radomsku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

2019-08-24 17:10

Ks. Mariusz Frukacz

Jan Paweł II jest świętym i myślę, że bardziej niż na rocznice, to trzeba nam zwrócić uwagę na to, co nam mówił – podkreślił 24 sierpnia w rozmowie z „Niedzielą” kard. Konrad Krajewski, papieski jałmużnik, który po raz kolejny uczestniczył w Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej na Jasną Górę. Kard. Krajewski odniósł się w ten sposób do zbliżającej się setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

– Stolica Apostolska nie jest Polską. Żyje swoimi problemami i kiedy przyjdzie czas stulecia urodzin św. Jana Pawła II na pewno będzie ten czas godnie obchodzony. W żadnym kraju Jan Paweł II nie był tyle razy, co w Polsce – zaznaczył kard. Krajewski i dodał: „Św. Jan Paweł II napisał encyklikę o miłosierdziu a papież Franciszek ogłosił Rok Miłosierdzia. Obaj się uzupełniają. Bez jednego nie byłoby drugiego”.

Zobacz zdjęcia: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Zapytany o to, jakie znaczenie dla niego ma pielgrzymowanie Papieski Jałmużnik powiedział: – Najpierw byłem pielgrzymem, potem księdzem, biskupem i kardynałem. Papież Franciszek każdego roku mi przypomina o pielgrzymce. Ojciec Święty uważa, że to, co nas stworzyło nigdy nie może nam być obojętne i nigdy nie możemy tego porzucić, co dało nam fundament – podkreślił kardynał i dodał: „Ja się wychowałem na pielgrzymkach. I gdybym przestał to robić, wówczas pokazałbym, że to wszystko było nieważne. Idę na pielgrzymkę, by nie oderwać się od korzeni”.

– Pielgrzymka to ciągłe zmaganie się. To kierunek na pewno jest dobry. Patrzę też na innych. Do nieba nikt nie dostanie się osobiście. Tylko wspólnotowo idzie się do nieba. Jeśli ktoś chce zobaczyć czym jest Kościół, to wystarczy wyruszyć na pielgrzymkę. Ja pielgrzymką oddycham, a tlen jest nam bardzo potrzebny. Dlatego czekam na pielgrzymkę, wspólny różaniec, świadectwa ludzi. Te świadectwa pomagają mi także rozwiązywać różnego rodzaju problemy. Pielgrzymka jest manifestacją wiary. Podczas drogi jest także dużo gestów miłości, kiedy ludzie pomagają sobie wzajemnie – kontynuował kardynał.

Kard. Krajewski wyznał, że niesie ze sobą intencje ludzi bezdomnych – Z naszą grupą idzie 12 osób bezdomnych z ośrodka sióstr św. Matki Teresy z Łodzi. A zatem jestem pośród swoich – podkreślił Papieski Jałmużnik.

Piesza Łódzka Pielgrzymka na Jasną Górę po raz pierwszy wyruszyła w 1926 roku i odtąd zawsze udaje się na Uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: Maryja z Jasnej Góry łączy Polaków

2019-08-26 07:59

BP KEP / Warszawa (KAI)

Nie ma drugiego takiego miejsca, które łączy Polaków tak bardzo, jak Jasna Góra. Nie ma drugiego takiego obrazu, który tak bardzo kojarzy się z Polską, jak obraz Matki Bożej Jasnogórskiej – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski z okazji przypadającej 26 sierpnia uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

Graziako/Niedziela
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Episkopatu zauważył, że obraz Matki Bożej Jasnogórskiej jest znakiem rozpoznawczym Polaków na całym świecie. „Kiedy widzimy ten obraz, od razu kojarzymy go z Polską i Polakami. To właśnie przed jasnogórskim obrazem śpiewamy apel: Maryjo, Królowo Polski!” – powiedział ks. Rytel-Andrianik. Zwrócił też uwagę na większą liczbę pielgrzymów przybywających do jasnogórskiego sanktuarium. „Według najnowszych danych w tym roku było o ponad 4 tys. więcej pieszych pielgrzymów niż w roku minionym. W sumie w 182 pielgrzymkach pieszych wzięło udział 86 tysięcy osób. A rocznie Jasną Górę odwiedza ponad 4 miliony pielgrzymów” – powiedział ks. Rytel-Andrianik. Dodał, że przed jasnogórską ikoną ludzie podejmują ważne życiowe decyzje.

Rzecznik Episkopatu zachęcił, by jak najczęściej odwiedzać Jasną Górę. „Obchodzona 26 sierpnia uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej to kolejna okazja do tego, by być razem u naszej Matki. Księża biskupi zachęcają byśmy spotykali się u Niej jak najczęściej. Jeśli zaś nie możemy być na Jasnej Górze, pójdźmy tego dnia do kościoła pod Jej wezwaniem. Warto podkreślić, że w Polsce co czwarta parafia jest pod wezwaniem Matki Bożej” – powiedział ks. Rytel-Andrianik.

Głównym punktem uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej będzie Msza święta 26 sierpnia o godz. 11.00 z udziałem Episkopatu Polski. Przewodniczyć jej będzie i homilię wygłosi abp Wojciech Polak, Prymas Polski. Podczas uroczystości zostanie dokonany Akt Odnowienia Ślubów Jasnogórskich. Dzień później na Jasnej Górze będzie miało miejsce zebranie Rady Biskupów Diecezjalnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem