Jr 17,5-10 <- KLIKNIJ
Dzisiejszy fragment wyrasta z mów Jeremiasza do Judy, która szukała oparcia w układach i w sile ludzi. W tle stoi polityka ostatnich dekad królestwa, napięcie między Egiptem i Babilonią oraz pokusa, by bezpieczeństwo zbudować na sojuszach. Prorok mówi o zaufaniu. „Ciało” oznacza tu kruchą ludzką moc, także władzę i pieniądz. Formuła „przeklęty… błogosławiony…” przypomina styl psalmów mądrościowych, szczególnie Ps 1. Tekst zestawia dwa obrazy roślinne. Pierwszy przypomina krzew pustynny rosnący na solnisku. Hebrajskie ʿarʿar wskazuje roślinę stepu, niską i jałową. Taka roślina trwa w miejscu bez stałego źródła, a „dobro” pozostaje poza zasięgiem. Drugi obraz pokazuje drzewo zasadzone nad wodą, z korzeniami sięgającymi potoku. W kraju o wądołach wypełnianych deszczem drzewo przetrwa „rok posuchy” i nie traci liści. U Jeremiasza woda często oznacza Boga jako źródło życia i wierności (por. Jr 2,13). Wers 9 dotyka wnętrza człowieka. Hebrajskie serce (lēb) oznacza ośrodek decyzji i ukrytych motywów. Jeremiasz nazywa to wnętrze podstępnym i trudnym do poznania. W następnym zdaniu Pan mówi o badaniu „nerek”. Hebrajskie kĕlāyôt wskazuje sferę pobudek, tego, co pozostaje zakryte nawet przed samym człowiekiem. Widzimy język sądowy. Bóg „przenika” i „bada”, a potem oddaje według drogi i owocu czynów. Tekst usuwa złudzenie samousprawiedliwienia. Zaufanie nie pozostaje uczuciem. Ono formuje wybory, styl mowy, relacje i sposób używania dóbr. W Wielkim Poście ten fragment prowadzi do rachunku sumienia i do uporządkowania tego, na czym spoczywa nadzieja w dniu próby.
Łk 16,19-31 <- KLIKNIJ
Fragment na dziś stoi w ciągu nauczania o pieniądzach i o służeniu Bogu, a nie mamonie. Jezus rysuje dwa światy, rozdzielone już na ziemi. Bogacz nosi purpurę i bisior, tkaniny zarezerwowane dla elit; purpura kojarzyła się z barwnikiem kosztownym i trudnym do uzyskania. Codzienna uczta pokazuje życie bez umiaru. U bramy domu leży żebrak o imieniu Łazarz. To jedyna przypowieść Jezusa, w której postać otrzymuje imię. Imię Elʿazar znaczy „Bóg wspomaga”. Łazarz pragnie nasycić się odpadkami spadającymi ze stołu, a dom pozostaje obok, w zasięgu wzroku. Brama (pulōn) sugeruje dom zamożny i ogrodzony, z wyraźną granicą. Psy liżące wrzody pogłębiają obraz upokorzenia; w kulturze biblijnej pies bywa znakiem tego, co na zewnątrz i pogardzane. U Łukasza takie kontrasty powracają od Magnificat, przez błogosławieństwa i biada. Po śmierci następuje odwrócenie. Łazarz zostaje zaniesiony przez aniołów „na łono Abrahama”. Zwrot kolpos Abraam przywołuje miejsce przy stole, blisko gospodarza, i mówi o pocieszeniu wśród sprawiedliwych. Bogacz zostaje pogrzebany, a potem widzi siebie w Hadesie, świecie zmarłych. Tekst korzysta z obrazów znanych w judaizmie epoki Drugiej Świątyni, aby ukazać, że życie doczesne ma ciężar wieczny. Bogacz woła: „Ojcze Abrahamie”, a Abraham odpowiada: „dziecko”. Pada słowo „pamiętaj”. To pamięć o życiu, w którym bogacz miał wszystko potrzebne do czynu miłosierdzia, a go nie podjął. Prośba o kroplę wody pokazuje, jak małe staje się pragnienie człowieka, który wcześniej sycił się bez granic. Słowa o „wielkiej przepaści” opisują stan nieodwracalny. Bogacz jednak nadal traktuje Łazarza jak posłańca. Prosi o ostrzeżenie dla pięciu braci, jakby problem dotyczył tylko informacji, a nie przemiany postępowania. Abraham przywołuje „Mojżesza i Proroków”. To skrót Pism, które wzywają do troski o ubogich, wdowy i sieroty oraz do uczciwości w używaniu majątku. Puenta mówi o ślepocie wobec znaków, także wobec powstania z martwych. To zdanie dotyka tajemnicy odrzucenia Jezusa po Jego zmartwychwstaniu. Przypowieść porządkuje używanie dóbr i pokazuje, że miłosierdzie zaczyna się przy własnej bramie. W świecie przypowieści czas na ziemi został już zamknięty, a odpowiedzialność pozostaje jasna.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
