Jasna „w myślach i słowach” 106-letnia zakonnica – której prawdziwe imię brzmi Anna Perfumo – należy do Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Najświętszego Sakramentu. Jak donosi włoski dziennik Il Giorno, pomimo podeszłego wieku, nadal codziennie uczestniczy w adoracji eucharystycznej, nawet w nocy, i pomaga w klasztornej infirmerii, opiekując się chorymi zakonnicami.
Uroczystość urodzinowa obejmowała Mszę św. dziękczynną oraz spotkanie z członkami rodziny. Wszystko to odbyło się w klasztorze, gdzie siostra Anna Maria nadal trwa na modlitwie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Robię to, jak wiele innych rzeczy, z miłości do Jezusa, który nieustannie prosi mnie, abym kochała bliźniego – powiedziała zakonnica.
Lat jest wiele, ale serce… z cierpliwością, wola Boża się spełni. Módlcie się za mnie, a zawsze będę o was pamiętała, na ziemi i w niebie – dodała.
Według Il Giorno , życie zakonnicy od samego początku naznaczone było trudnościami. W wieku czterech miesięcy zachorowała na zapalenie oskrzeli i płuc – wówczas praktycznie śmiertelne – a w wieku czterech lat na szkorbut, chorobę nieuleczalną w tamtych czasach. Lekarz powiedział mojej matce: »Dziecko umrze«. I cudem wyzdrowiałam – wspominała.
Reklama
Zanim wstąpiła do klasztoru, przez lata pracowała jako guwernantka i nauczycielka dzieci, a także posługiwała potrzebującym, starszym i chorym księżom. Zawsze jednak pielęgnowała pragnienie poświęcenia się Bogu w życiu kontemplacyjnym.
To marzenie spełniło się w końcu w wieku 70 lat, po śmierci matki. Po kilku próbach została przyjęta do klasztoru Sióstr Adoratorek w Genui, skąd później przeniesiono ją do Seregno, gdzie mieszka do dziś.
W jednym z filmów, siostra wyraziła wdzięczność za ogrom serdeczności i opowiedziała o swoim późnym powołaniu: To prawda, musiałam długo czekać, zanim wypełniłam wolę Bożą, ale kiedy Bóg czegoś chce, to zawsze zostanie to osiągnięte. Dlatego trzeba mieć dużo zaufania, dużo wiary, dużo nadziei i dużo cierpliwości.
W swoim przesłaniu zakonnica podzieliła się również refleksją na temat upływu czasu i wierności: Mój dziadek mawiał, że wierność jest tym, co utrzymuje nas młodymi i że trzeba mieć oczy i dusze otwarte na to, co piękne, dobre i prawdziwe; w ten sposób będziemy mieli pogodną starość. Miłość utrzymuje serce młode.
